Deprecated: Function set_magic_quotes_runtime() is deprecated in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-settings.php on line 18 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_lvl() should be compatible with Walker::start_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_lvl() should be compatible with Walker::end_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_el() should be compatible with Walker::start_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_el() should be compatible with Walker::end_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Archive Kraj | Wieści
May 19 2009

Wspomnienie wolności

Historia polskich mikronacji nie jest długa. W czasie tych kilku lat, kiedy mikronacje powstawały, rosły, upadały, rozwijały się i zmieniały, powstał jednak i miał się wyjątkowo dobrze jeden szczególny kraj - Księstwo Sarmacji. Co było w nim takie szczególne? Ludzie? Syriusz? Podział administracyjny? Książę? Nie. Nic z tych rzeczy. To wszystko było, prędzej czy później, wszędzie. Byli ludzie - wszędzie na swój sposób wyjątkowi. Był Syriusz - w wielu innych krajach powstały mniej, lub bardziej udane systemy gospodarcze. Był Książę - nie był szczególny, był takim samym władcą jak każdy inny, jak ówcześni królowie Dreamlandu i Scholandii. Nie była szczególna nawet sarmacka polityka - pospolite polskie piekiełko, które zamiast zostać w naszych telewizorach przeniosło się do naszych maili i komputerów. To wszystko było takie same jak wszędzie indziej. Nie tym Sarmacja zasłynęła i nie to przyciągnęło do niej licznych ludzi, którzy zbudowali jej potęgę. Szczególne było to, że w Sarmacji istniała wolność. Czy nawet Wolność. Niegdyś… Continue reading


May 19 2009

Koniec Regencji, immuninet dla Regenta?

Wczoraj, około godziny 15 do Pałacu Książęcego powrócił JKM Daniel Łukasz. Tym samym odwołał on Henryka hr. von Thorn?Leszczyńskiego z urzędu Regenta Księstwa Sarmacji, który sprawował tę funkcję przez prawie dwa tygodnie. Jego Książęca Mość, jak sam mówi, wykorzystał swój krótki urlop na uporządkowanie kilku spraw: Continue reading


May 18 2009

MDN z poligonu, czyli Patryk Szac w Rządzie

Krótka przygoda Bratumiła Nowaka z MDN szybko się zakończyła. Kanclerz po przemyśleniu sprawy postanowił jednak przyjąć dymisję i powołać na Ministra nową osobę. Nowym Ministrem Dziedzictwa Narodowego został Patryk Szac. Kto to? Pewnie podobnie jak ja niewiele o nim wiecie, dlatego by go lepiej poznać udałem się do niego i poprosiłem o wywiad, dzięki któremu Patryk Szac nie będzie już taki anonimowy.

Mimo paru miesięcy spędzonych w ambasadzie sarmackiej w Austro-Węgrzech niewielu jest Sarmatów, którzy mogli powiedzieć o Tobie więcej niż jedno zdanie. Ukrywasz się celowo czy jest jakaś inna przyczyna?

Nie jestem szczególnie interesującą osobą <śmiech>. Cóż, o ile w ostatnim czasie moja aktywność nie było za wysoka, o tyle na pewno nie zgodzę się ze stwierdzeniem, iż się ukrywam. Cały czas pracuję w Książęcych Siłach Zbrojnych, powoli rozkręcam pewne stowarzyszenie i od kilku dni piastuję urząd Ministra, przy czym tylko ta ostatnia rola sprawia, że moja skromna osoba może być wspominana w mediach. Continue reading


Aug 3 2008

Kot Teofil Wieści Ekstraklasę 8/6

W dziewiątej kolejce Ekstraklasy znowu dołek - strzelono w sumie tylko 11 bramek, przy czym blisko połowa (dokładnie pięć) z nich padło w jednym meczu. Lider pauzował. Szlagierem kolejki mecz drugiej i trzeciej drużyny. Jedno zwycięstwo gości, jedno gospodarzy i dwie niespodzianki.

———————————
FKK Rantiochskie Kr. - RVT Hrabia Ruhnhoff 0:3 (0:1)

Szlagier kolejki. Mecz drugiego z trzecim zespołem w lidze. W tym spotkaniu mógł paść właściwie każdy wynik, choć wszyscy, obstawiający u bukmachera, wiedzieli, kto wygra. Stawka była bardzo wysoka - zajęcie fotela wicelidera i utrzymanie kontaktu wzrokowego z pierwszym miejscem.

Dlaczego Kransoludy przegrały? Cóż. Gospodarze wprawdzie stracili bramkę w pierwszej połowie, ale byli stroną nieznacznie przeważającą. W zasadzie szansa na uzyskanie dobrego rezultatu zdechła dopiero wraz ze zmianą Marata. Był to fatalny błąd trenera. Naszym zdaniem stawka meczu była zbyt wysoka, aby z powodu obtartego kolana zdejmować z boiska ostatnią nadzieję Krasnoludów. Do tego dołożyć należy fatalną taktykę gospodarzy. Ultraofensywne ustawienie przeciwko będącym w znakomitej formie Hrabiom? To się nie mogło dobrze skonczyć.

Dlaczego Hrabiowie wygrali? Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie wystarczy wejść w zakładkę League ==> Xpert Eleven. Hrabiowie mają w 11 kolejki 2 napastników, 3 pomocników (bo tylko tyloma grali), 3 obrońców (Lopez zszedł z kontuzją) i bramkarza. W sumie 9 zawodników. Do tego tytuł trenera kolejki. Czy trzeba dodawać coś więcej?

Wnioski: FKK poniosło całkowitą klęskę, spadło na trzecie miejsce i traci do lidera już pięć punktów. Muszą szybko zweryfikować swoje ustawienie, jeżeli za tydzień, w kolejnym meczu z RVT, chcą uzyskać lepszy rezultat. Hrabiowie z kolei mają kosmiczną formę i zdecydowanie są na fali. Jeżeli wygrają rewanż z Krasnoludami zajmą, po raz pierwszy w tym sezonie, fotel lidera.

 

———————————
TP Krokodyle Punta - SKS Podleszcz 5:0 (5:0) 

Mecz, przed którym dopisaliśmy już 3 punkty gospodarzom. Drużynie Sierot, która uciułała do tej pory aż jeden punkt, nie dawaliśmy żadnych szans w starciu z zielonymi śpiochami. Jak się okazało, najzupełniej słusznie.

Dlaczego Krokodyle wygrały? No, no - Krokodyle rozegrały bardzo dobre 45 minut. Wręcz znakomite. Wiadomo, że rywal był z najniższej półki, ale niemniej - to nie Słoniki czy Hrabiowie, ale właśnie Krokodyle zwyciężyły z Podleszczami w sposób najładniejszy i najbardziej przekonywający. No i klasyczny hattrick Fiona O’Mally - palce lizać. A mógł strzelić cztery gole, gdyby to on podszedł do karnego, pozwolił jednak skosztować chwały Thorsteinssonowi. Dobry kolega, nie uważacie?

Dlaczego Sieroty przegrały? Nie będziemy się powtarzać. Powiemy tyle, że gdyby Krokodylom chciało się też grać w drugiej połowie, to mielibyśmy zapewne pierwszy w historii ekstraklasy wynik dwucyfrowy. Gospodarze jednak słusznie uznali, że nie ma co się za bardzo wychylać i w drugiej połowie rozstawili na swojej połowie grilla.

Wnioski: Wnioskujemy o (bio)degradację Sierot do pierwszej ligi już w tym momencie. Poziom Ekstraklasy na pewno się podniesie, poziom pierwszej ligi niżej nie opadnie, bo się nie da. Krokodyle za to zupełnie [dla siebie pewnie też] nieoczekiwanie z miejsca spadkowego awansowały na piąte miejsce, tracąc ledwie punkt do czwartego. Aptetyty im się na pewno wyostrzyły - bezpośredni rywale grają w najlepszym razie dość średnio. Dla czwartego miejsca dla Krokodyli nie mówimy nie - aczkolwiek jest to być może odrobinę dla nich zbyt wysoko. Jedno jest pewne - paszczaki będą musiały zacząc wygrywać nie tylko z Podleszczami. 

 

———————————
Dyskobolia Czarnolas - Mlot Sigmara Anheim 1:0 (1:0)

Wynik spotkania solidnego średniaka z ligokompromitacją był śmiesznie łatwy do przewidzenia. Młoty bez problemu miały ten mecz wygrać, Cahal strzelić co najmniej dwie bramki, a my - podtrzymać naszą tezę o beznadziejności Czarnolesian. Dyskobolia jednak pokusiła się o niespodziankę i zupełnie znienacka wygrała z gośćmi z Anheim.
Dlaczego Dyskobolia wygrała? Zasługa za zwycięstwo gospodarzy rozkłada się mniej więcej po równo na obu trenerów. Czarnolas wybiegł na mecz w optymalnym składzie, a przede wszystkim - w bardzo dobrym ustawieniu. Co ciekawe, zawodnicy gości wcale nie zagrali jakoś szokująco dobrze - Chubarov nadal bez formy, w ataku nieopierzony junior. Ale Sruamsiri zaliczył poprawny występ i nie puścił żadnej szmaty.

Dlaczego Młoty przegrały? Goście nieco zlekceważyli rywali. Widać to choćby po niechlujnie ustawionej taktyce. Chcieli wygrać ten mecz jak najmniejszym koszte. W dodatku słaby występ zaliczył Bejanaru. Cahal natomiast zaczął mecz na ławce, a kiedy w końcu wszedł - w ogóle nie umiał się odnaleźć na boisku. Wszystko to spowodowało, że Młoty były w sobotę cieniem samych siebie.

Wnioski: Zaskakujące zwycięstwo Dyskobolii ani na jotę nie zmienia naszej opinii o tym zespole. Nadal uważamy ich za najsłabszy zespół w lidze. Z drugiej strony - Młotom coraz wyraźniej zagląda w oczy widmo strefy spadkowej - są ex aequo na trzecim miejscu od końca. Jeszcze kilka takich wpadek i znów będziemy oglądali Sigmarytów w pierwszej lidze.

 

———————————
SKS Wandystan - KS Renifery Sola 1:1 (0:0)

Jedno z ciekawszych spotkań tej kolejki miało swojego [cichego, ale jednak] faworyta. Były nim dla nas  Renifery, które po powrocie swojego trenera, zdołały [będąc w fatalnej sytuacji kadrowej] urwać punkty Hrabiom, a następnie rozbić najsłabszą w lidze Dyskobolię aż 6:2. Wandystan takimi osiągnięciami pochwalić się ostatnio nie mógł, za to grał dość przywoicie. Mogliśmy się zatem spodziewać niezłego meczu.

Dlaczego Wandystan nie przegrał? Ultradefensywne ustawienie połączone z dobrym przygotowaniem taktycznym spowodowało, że bardzo trudno było Reniferom zbliżyć się do pola karnego SKS-u. Udało im się jednak zdobyć bramkę po strzale z dystansu - na niewiele się to zdało, bo Kiviliev zdołał wyrównać w 78 minucie. Po tej bramce zmęczone Renifery odpuściły, a Wandejczycy osiągneli swój cel - remis. Ponownie uważamy, że gdyby SKS zagrał odważniej, to mógłby liczyć nawet na 3 pkt. No cóż, murarka może i daje efekty, ale bardzo rzadko spektakularne.

Dlaczego Renifery nie wygrały? Zlekceważenie rywala było poważnym błędem - wydaje się, że Solanie liczyli na powtórkę z poprzedniego meczu i gładkie zwycięstwo. Trener nie przyłożył się do taktyki, licząc, że same umiejętności indywidualne zawodników wystarczą do odniesienia sukcesu. Tymczasem szkoleniowiec rywali taktyczną lekcje odrobił, co uniemożliwło Reniferom wykonanie planu.

Wnioski: Paradoksalnie, na remisie lepiej wyszły Renifery, które zajmują teraz samodzielnie czwartą pozycję. Wandystan natomiast zsunął się ponownie do strefy spadkowej. Na rewanż będzie już gotowy Bukowski, więc można spokojnie założyć, że jeszcze przez jakiś czas Wandejczycy tam pozostaną. Patrząc szerszym okiem na dołek tabeli - walka o utrzymanie wchodzi na wyższe obroty - do końca 8 kolejek, a różnica między 4 zespołem, a zajmującym pierwsze miejsce spadkowe wynosi raptem 1 punkt. Będzie ciekawie.

 

(—)

Lord mar. Figiel & Lord hr. Kiechajas


Jul 26 2008

Kot Teofil Wieści Ekstraklasę 7/6

Jesteśmy gotowi się założyć, że nie spodziewaliście się nas w ten piękną, niedzielną jutrzenkę.
Na wstępie wstępu chcieliśmy poinformować, że rozstrzygnięcie konkursu przełożone zostaje na środę. Powodem jest liczba prac, które zostały nadesłane. Wcale nas nie zaskoczyliście. Po prostu nie nadążamy z ich sprawdzaniem. Przypominamy mail: podkanclerzy@sarmacja.org.
W ósmej kolejce Ekstraklasy strzelono 15 goli, trzy razy wygrywali gospodarze i raz lider. 

 ———————————
RVT Hrabia Ruhnhoff - Młot Sigmara Anheim 2:0 (1:0)

Najważniejszy mecz kolejki, który decydował o tym, kto zostanie w peletonie goniącym lidera, a kto zostanie na przystanku zwanym pożądaniem. Faworytem byli oczywiście gospodarze - decydował o tym nie tylko atut własnego boiska, ale także fakt, że Hrabiowie zwykle bardzo dobrze spisują się w meczach przeciwko Sigmarytom. Nie inaczej było i tym razem. Wprawdzie mecz był nudny, ale przewaga RVT była wyraźna. Mistrzowie Sarmacji wrzucili po jednej bramce w każdej połowie i utrzymały kontakt wzrokowy z liderem.

Dlaczego RVT wygrało? Jak się okazało, Hrabiowie wygrali ten mecz jeszcze przed wyjściem na boisko. Pomimo że składy były w miarę wyrównane - Hrabiowie wyszli po to, żeby wygrać. I to było widać w każdym elemencie gry. Tworzyli sytuację za sytuacją, ale… nie potrafili ich wykorzystać. W końcu jednak coś im wpadło, a solidna defensywa pozwoliła im zachować czyste konto.

Dlaczego Młoty przegrały? Sigmaryci zawiedli kompletnie. W zasadzie - tylko defensywa i bramkarz zagrali na miarę swoich możliwości. Kompletnym nieporozumieniem była gra pomocników Sygmarytów. Również Cahal i Granquist w ogóle się nie rozumieli i bardzo łatwo tracili piłki. Szkoda czasu, aby pisać coś jeszcze na temat gry Młotów w tym meczu.

Wnioski: Młoty mogą się już na pewno pożegnać z mistrzostwem. A z taką grą mogą zająć miejsce tuż nad strefą spadkową. Z kolei Hrabiowie nie dają za wygraną, choć z tak słabą skutecznością mogą mieć pewne problemy. Czyżby zadyszka, związana z półmetkiem ligi?

 

———————————
KS Renifery Sola - Dyskobolia Czarnolas 6:2 (4:0)

Trener Reniferów wrócił tydzień temu i urwał punkty Hrabiom. Tym razem na drodze Solan stanęła beznadziejnie spisująca się w tym sezonie Dyskobolia. Jakiekolwiek szanse Czarnolesianom dawali tylko ich fani i dzieci do lat trzech. W tym miejscu tydzień temu wyrażaliśmy obawy, jak spiszą się Renifery bez Bukowskiego. Okazały się one jednak bezpodstawne. Z drugiej strony - z asem ataku Solanie mogliby strzelić i 10 bramek.

Dlaczego Renifery wygrały? Solanie wygrali, bo grali z Dyskobolią. Ten zespół jest po prostu słaby. Umiejętnościami przewyższa ich każdy. Renifery dobrze wykorzystały swoją przewagę, zagrały ofensywnie i bardzo skutecznie. Duet napastników strzelił w sumie pięć bramek, a Skarbek zagrał mecz życia.

Dlaczego Dyskobolia przegrała? Czarnolas to najsłabszy zespół Ekstraklasy, więc nic dziwnego, że przegrał. Jak zwykle ich bramki pilnował trzeci słupek zamiast zawodnika. Zresztą, cały zespół składał się głównie z mniej lub bardziej sztywnych kołków. Trener też się nie popisał -  fatalnie dobrana taktyka na pewno nie pomogła Czarnolasowi w zmniejszeniu rozmiarów pogromu.

Wnioski: Renifery, pomimo braku Bukowskiego, zagrały bardzo dobrze i, co najwazniejsze, niesamowicie skutecznie. Nie zmienia to jednak niczego w sytuacji Solan w lidze - jest już za późno, żeby myśleć o dobrej pozycji, na spadek też nie ma szans. Z kolei Dyskobolia zagrała na swoim poziomie i całkowicie zasłużenie okupuje końcowe miejsca w lidze.
———————————
SKS Wandystan - TP Krokodyle Punta 1:0 (1:0)

I znowu mecz zespołów ze spodu tabeli mógł się okazać meczem kolejki. Wandejczycy ładnie sobie poczynali w przegranym meczu ze Słonikami, a Krokodyle rozbiły Dyskobolię 3:0. Można było rzec, że obie drużyny było stać na zwycięstwo w tym jakże ważny meczu. Zwycięzca zyskiwał przewagę w pasjonującej batalii o utrzymanie.

Dlaczego SKS Wandystan wygrał? Wygrał przez absolutny przypadek, Motorin [piękne nazwisko] chciał strzelać, ale niechcący wrzucił piłkę na głowę Kilivieowi - Chris był bezradny. Poza tym Wandejczycy nie pokazali absolutnie nic. Mecz był nudny jak flaczki a la de Yremy. W obronie też się nie napracowali, bo próby ataku przeciwnika były fatalne.

Dlaczego Krokodyle przegrały? Nie zaskoczyli przeciwnika taktyką, co być może było wymuszone słabszą formą kluczowych graczy. Rzekomo mieli też atakować, ale z planów wyszły nici. Paszczury oddały w tym meczu 3 strzały, wszystkie prosto w Chumakova. W obronie płacz i zgrzytanie Zahnen, skoro piątka obrońców nie dała rady powstrzymać jednego z [o zgrozo] aż dwóch ataków rywala. Skuteczność, bagatela, 50%.

Wnioski: Więcej do zyskania miały w tym meczu Krokodyle, Wandejczycy natomiast więcej do stracenia. Przed tym spotkaniem to gracze z Punty mieli 1 pkt przewagi, teraz sami tracą dwa. W zasadzie zmieniło się niewiele - Krokodyle grają teraz dwumecz z Podleszczami, a Wandystan z Refiferami Sola. Czyli Puncie można dopisać 6 pkt. Wandejczycy muszą się bardzo postarać, żeby utrzymać się na miejscu przed strefą spadkową. 

 

———————————
SKS Podleszcz - YK Sloniki Sodomia 0:4 (0:1)

Co tydzień mamy ten sam problem. Co powiedzieć ciekawego o meczu Podleszcze vs [TuWstawNazwęDrużyny]. Nie będziemy się wysilać, nic mądrego tu się powiedzieć nie da. Drużyna Sierot jest nie. Nie trenuje, nie dostaje pieniędzy prawdopodobnie też nie je i nie pije. W zasadzie, jak tak dalej pójdzie to będziemy mieli pierwszą drużynę nieumarłych w lidze. Aha, tym razem TuWstawnazwęDrużyny zamieniamy na YK Słoniki Sodomia. Reszta jest milczeniem.

Dlaczego Sieroty przegrały? No cóóóżżżż. Ale pierwszą połowę mieli całkiem niezłą! Naprawdę! 64% posiadania piłki nawet! Trafili w poprzeczkę! I stracili tylko jednego gola! Łał!

Dlaczego Słoniki wygrały? Myślimy, że ma to jakiś tajemniczy związek z plamami na słońcu. Jak tylko się dowiemy czegoś więcej, zadzwonimy.

Wnioski: SKS spadł. Jeszcze nieoficjalnie, ale to już kwestia czasu. Słoniki teraz mają dłuuuuugi odpoczynek, a potem znowu Podleszcze. To się nazywa kalendarz.

 (—)

Lord mar. Figiel & Lord hr. Kiechajas