Deprecated: Function set_magic_quotes_runtime() is deprecated in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-settings.php on line 18 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_lvl() should be compatible with Walker::start_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_lvl() should be compatible with Walker::end_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_el() should be compatible with Walker::start_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_el() should be compatible with Walker::end_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Archive Opinie | Wieści
May 19 2009

Wspomnienie wolności

Historia polskich mikronacji nie jest długa. W czasie tych kilku lat, kiedy mikronacje powstawały, rosły, upadały, rozwijały się i zmieniały, powstał jednak i miał się wyjątkowo dobrze jeden szczególny kraj - Księstwo Sarmacji. Co było w nim takie szczególne? Ludzie? Syriusz? Podział administracyjny? Książę? Nie. Nic z tych rzeczy. To wszystko było, prędzej czy później, wszędzie. Byli ludzie - wszędzie na swój sposób wyjątkowi. Był Syriusz - w wielu innych krajach powstały mniej, lub bardziej udane systemy gospodarcze. Był Książę - nie był szczególny, był takim samym władcą jak każdy inny, jak ówcześni królowie Dreamlandu i Scholandii. Nie była szczególna nawet sarmacka polityka - pospolite polskie piekiełko, które zamiast zostać w naszych telewizorach przeniosło się do naszych maili i komputerów. To wszystko było takie same jak wszędzie indziej. Nie tym Sarmacja zasłynęła i nie to przyciągnęło do niej licznych ludzi, którzy zbudowali jej potęgę. Szczególne było to, że w Sarmacji istniała wolność. Czy nawet Wolność. Niegdyś… Continue reading


Aug 31 2007

Kot Teofil Wieści Ekstraklasę

To był zwykły, słoneczny dzień. Obudziliśmy się rano i włączyliśmy Teleexpress. Wypiliśmy drinka z palemką i spojrzeliśmy na kalendarz:
- O Wando! - Zakrzyknął ze zgrozą jeden z nas.
- O Wando! - Zakrzyknął z radością drugi z nas.
Potem otworzyło się niebo i rozpadło się wśród zyzgazków błyskawic. Z chmur lunął deszcz. A my siedzieliśmy jak zahiponotyzowani, wpatrzeni w kalendarz, na którym jeden z dni zaznaczony był grubym, czerwonym kółkiem i podpisany: “SLP. Czwarty sezon“.
W końcu otrząsnęliśmy się z filozoficznej kontemplacji magicznego kręgu i z cichym szumem włączyliśmy nasze analityczne umysły. Rozłożyliśmy tegoroczną ligę na czynniki pierwsze. My już wiemy, kto jest pragnienie, a Wy dowiecie się za chwilę.

———————————
Orły Grodzisk

Rzutem na taśmę wyprzedzili zdobywcę Pucharu SLP KS Margon w wyścigu o Ekstraklasę. To spory sukces trenera Chojnackiego. Mamy nadzieję, że nacieszył się wystarczająco, bo nie zapowiada się by następne miały przyjśc prędko.

Plusy:
Niezłe umiejętności trenera, Chojnacki pokazał co umie na zapleczu ekstraklasy. Ponadto duet Skowroniak i Pierdas może urwac parę punktów silniejszym zespołom.

Minusy: Skład jest znakomity. Na pierwszą ligę. Ekstraklasa to za wysokie progi na Orłów nogi. Średnia pomoc, obrona w wieku emerytalnym, czterech słabiutkich bramkarzy i jeden klasowy napastnik to stanowczo za mało. Tutaj nawet transfery nie pomogą.

Za co ich lubimy: Jeszcze nie wiemy, ale mamy dziwne wrażenie, że już wkrótce się przekonamy.

Za co ich nie lubimy:
Musielibyśmy byc bez serca, żeby ich nie lubic. Mówcie co checie, ale okrutni nie jestesmy. Nie w tej chwili.

———————————
Małpki Graybox

Doszli do finału pucharu, którego w dwumeczu z drugoligowym KS Margon nie zdołali zdobyć. Bronili się przed spadkiem do ostatniej kolejki, walcząc z grającym bez trenera SKS-em Srebrny Róg. Te dwa fakty sprawiają, że przyszłość Małpek rysuje się nawet nie w szarych, ale w ponuro czarnych barwach.

Plusy: Dość solidna obrona i dwóch młodych, perspektywicznych bramkarzy dobrze rokuje na przyszłość, szczególnie jeśli Pudełkom uda się kiedyś wrócić do Ekstraklasy.

Minusy: Przy wyjątkowo złym zbiegu okoliczności, w przyszłym sezonie na emeryturę przejdzie siedmiu graczy. I raczej nie będzie to szczęśliwa siódemka. No chyba że dla przeciwników.

Za co ich lubimy:
Walczyli do ostatniego meczu, wytrzymali presję i pokonali w decydującej konfrontacji SKS Srebrny Róg. Poza tym ich stroje dobrze widać na tle murawy.

Za co ich nie lubimy: Ciężko coś znaleźć. Nasza *niechęć* (uczymy się asertywności!) jest całkowicie bezinteresowna.

———————————
FC Czarnolas

Niespodziewany mistrz sezonu drugiego. W minionym udało im się zając miejsce trzecie, pomimo dyszących im za plecami zespołów Hrabiów i Słoników. Podobnie jak w wypadku FKK, skład, który prezentował się przyzwoice w minionym sezonie, w obecnym może byc cieniem samego siebie. Ten sezon stac się może dla nich niemiłym zaskoczeniem, o ile trener Leszczyński nie przedsięweźmie odpowiednich działań.

Plusy: Potts. Mimo coraz bardziej zaawansowanego wieku jeszcze nie raz uratuje Czarnolesianom punkty. W miarę wyrownany skład. Kilku starszych piłkarzy i obiecujący młodzieńcy. Z pewnością przydadzą się Czarnolasowi w walce o powrót do ekstraklasy w następnych sezonach.

Minusy: Brak praktycznie jakiegokolwiek potencjału ofensywnego. Napad przeciętny, jeden Kupa wiosny nie czyni. Pomocnicy jakkolwiek są uzdolnieni, to jednak niewystarczająco na Ekstraklasę. Piłkarze Czarnolasu nie mają umiejętności pozwalajacych im strzelac dużo bramek. To będzie gwóźdź do Schwarzwaldzkiej trumny.

Za co ich lubimy: Za sezon numer dwa. Skazani na pożarcie, postawili się i zdobyli mistrzostwo. Do tego trzeba charakteru i ci goście go mają. Mają też tego pecha, że wtedy my ich nie skreślaliśmy. Teraz skreślamy - zatem papa, Czarnolesie?

Aha, trener Leszczyński jest uzdolnionym dziennikarzem i naprawdę pisze na poziomie. O piłce też.

Za co ich nie lubimy: Ultra defensywny styl gry. Przypomnijmy sobie, raz zagrali ofensywnie i skończyło się to katastrofą i klęską 1:6. W tym sezonie może to byc częstszy obrazek.

———————————
FKK Rantiochskie Krasnoludy

Trzykrotny wicemistrz, zdobywca pucharu SLP. Wydawałoby się, że będą faworytem i w tym sezonie. Tymczasem kły uległy stępieniu. Poziom ligi poszedł w górę, inne zespoły się rozwinęły. A Krasnoludy stoją w miejscu i jakoś nie zapowiada się, żeby trenerowi Karakachanowowi [mimo jego słusznej krzepy] udało się ich ruszyc. Potrzebne są korekty w składzie, a obecny sezon Krasnoludy muszą poświęcic na tworzenie nowej jakości.

Plusy: Nieśmiertelny Moilanen na bramce ciągle w formie. Z przyzwoitą obroną w formie może byc ciężko strzelac im bramki. Pozostałe formacje w miarę równe, ale bez fajerwerków. Nie mozna też odmówic umiejętności trenerowi.

Minusy: Przeciętny skład. W zeszłym sezonie starczył na wicemistrza, tym razem jest inaczej. Kto się nie rozwija ten się cofa - mamy tutaj tego doskonały przykład. Ciężko będzie Krasnoludom nawiązac walkę z zespołami lepszymi w niemal każdej formacji. Nie ma co liczyc na czwarte z rzędu pudło.

Za co ich lubimy: Za krasnoludzkośc. Takiej szalonej zbieraniny ochlajmordów i łachmytów świat nie widział. Mimo to potrafią grac w piłkę! I to nawet nieźle! A jak pie… toporkiem to ino roz :D

Za co ich nie lubimy: Wspominaliśmy o toporkach? No, to wiecie za co.

———————————
KP Młot Sigmara

Dwukrotni półfinaliści pucharu SLP. Klub który wraca na salony prosto z pilkarskiego dna, na którym znaleźli się po pierwszym sezonie. W miarę mocny doświadczony skład i trener, który z niejednego szamba drużyny wyciągał. Mieszanka solidna, powinna pozwolic się spokojnie utrzymac Sigmarytom w Ekstraklasie.

Plusy: Bardzo doświadczony trener, miał czas przetestowac najrozmaitsze warianty taktyczne podczas przymusowych dwusezonowych wakacji w I lidze. Z pewnoscia zna drużynę jak własną kieszeń.A w tej kieszeni? Solidna obrona, znakomity bramkarz Bejanaru [zdecydowanie najlepszy w SLP] i wielki talent Sigmarytów Garvan Cahal. Przyznajemy, wygląda to więcej niż nieźle

Minusy: Nierówny poziom zawodników. Dwie kontuzje i nawet modlitwy do Młotodzierżcy nie zapobiegą utracie cennych punktów. W dodatku pomoc jest jak na Ekstraklasę dośc mizerna.

Za co ich lubimy: Za osobę trenera. Zawsze można liczyc na fajnie napisany rozbudowany press od Sigmarytów. Nieważne czy deszcz czy słońce, Vhris dostarcza nam ładnie napisane newsy ze swojego obozu. Przy tym łagodnie się obchodzi z pokonanymi. Ach.

Za co ich nie lubimy: Wyelminowali nas z Pucharu w zeszłym sezonie. OBU! My się policzymy, kolego Macak, ot co!

———————————
MKS Sailor Fer

Jak przystało na beniaminka, jak burza przeszli przez Ekstraklasę. Zatrzymali się na pierwszym miejscu tylko dlatego, że nie było nic wyżej. W tym sezonie również groźni, ale raczej nie najgroźniejsi.

Plusy: Jedna dziewiątka i trzy ósemki. I atak, na widok którego bramkarzom więdną rękawice

Minusy: Jeśli mamy jakieś znaleźć, to niech to będzie obrona. Dwóch emerytów, nie najwyższe umiejętności i niemal żadnych zdolności. Na zero z tyłu MKS raczej nie zagra.

Za co ich lubimy: Zaczynali w drugiej lidze, jak połowa z nas. W dodatku z kolegą Suszkiem bardzo miło pije się kawę na naradach produkcyjnych Zarządu SLP.

Za co ich nie lubimy: Za włóczęgostwo i popijawy pod naszymi oknami.

———————————
RVT Hrabia Ruhnhoff

Najbardziej niedoceniany zespół ligi. Rycerze rundy rewanżowej, przegrywają wysokie miejsce na starcie sezonu. W tym sezonie ma być inaczej i Hrabiowe wreszcie powalczą o należne im miejsce na podium, a przynajmniej w jego okolicy. Patrząc na wiek zawodników, jest to jedna z ostatnich szans na odnotowanie znaczącego sukcesu.

Plusy: Świetny atak, solidna obrona i budzący zaufanie bramkarz pozwalają optymistycznie patrzeć w przyszłość. Nad ich właściwym wykorzystaniem czuwa jeden z (dwóch) najlepszych managerów SLP.

Minusy: Krótka ławka. Wystarczy kontuzja bramkarza, a miejsce między słupkami Hrabiów będzie musiał zająć zawodnik zespołu trampkarzy. W ekstremalnym przypadku teżne trampkarz wystąpi w ataku, a wtedy…

Za co ich lubimy: Za pełną wdzięku, uroku osobistego i nieprzeciętnego poczucia humoru osobę managera, z którym mecze zawsze stanowią wyzwanie dla trenerskiego kunsztu. I za to co się dzieje po meczach.

Za co ich nie lubimy: Za to że mecze z nimi zawsze stanowią wyzwanie dla trenerskiego kunsztu. Znaczy - myśleć trzeba.

———————————
YK Słoniki Sodomia

Deus ex machina i cos z niczego w jednym. Coś? Ładne nam coś!? Kto pamięta tych przestraszonych chłopców, którzy trzęśli nóżkami zanim wziął ich pod swoje opiekuńcze skrzydła trener Figiel [reprezentujący gatunek Draconis]. Dzisiaj perfekcyjne realizują najbardziej złożone założenia taktyczne. Poczynili niebywałe postępy w ostatnim sezonie. Najmłodszy skład w lidze. Będą groźni.

Plusy: Jak fajnie byc młodym i pięknym! Fantastyczna obrona i bardzo dobra pomoc w połączeniu ze swietnym zmysłem taktyczno-wychowawczym trenera Figiela stanowią wybuchową mieszankę. Te chłopaki zdrowo narozrabiają!

Minusy: Przeciętny bramkarz i w zasadzie brak ataku. Na papierze ofensywa nie wygląda źle, ale goli to oni seryjnie nie zdobywają. Trener będzie musiał szybko załatac dziury w tzw formacji bramkostrzelnej, w przeciwnym wypadku Słoniki mogą wypasc za autostrady prowadzącej na szczyt Ekstraklasy równie szybko jak się na niej znalazły. Chociaż… pomocnicy też strzelają, prawda?

Za co ich lubimy: Częsc z nas kocha ich miłością ojcowską. Druga częśc przygląda się z zaciekawieniem, dziękując Bravogirlowi, że jeszcze nie są tacy, jacy będą za sezonów parę.

Za co ich nie lubimy: Za hegemonię, która zdaje się byc ich przeznaczeniem w przyszłości SLP.

———————————
KS Renifery Sola

Panie i Panowie! Ladies and Gentlemen! Przed Wamiiiiii w białym narożniku, ważący 1437 kilogramów i mierzący 37113 centymetrów wzrostu, mistrz Sarmacji, Kaaaaaa eeeeeeeS Renifery Soooooooooooooooooolaaaaaaaaaaaaaa!

Plusy: Atak, pomoc, obrona. I dwudziestotrzyletni Bukowski ze skillem, bagatela, 9.

Minusy: Bramka. Jeśli coś może stanąć Reniferom na drodze to tylko fakt, że ich bramki nie ma kto bronić. Jeden golkiper prezentuje co najwyżej średni poziom ligowy, drugiego balibyśmy się wystawić w meczu okręgówki.

Za co ich lubimy: Mają myślących piłkarzy i łatwo jest wytypować wynik ich meczu w poolach.

Za co ich nie lubimy: Za ich zawodników. Są za dobrzy, jesteśmy zazdrośni

Wasi ukochani Regenci

Przemysław mar. Figiel, Timios hr. Kiechajas


Aug 5 2007

Odświeżyć stronę Sarmacji

Na naszej nowej, “googlowej” liście dyskusyjnej minionej nocy rozpoczęła się dyskusja dotyczący strony głównej Księstwa Sarmacji. Przede wszystkim zarzuca się, ze strona jest przepełniona rzeczami zbędnymi. Już nie jeden raz pojawiały się negatywne wypowiedzi w kierunku shoutboxa. Autor nowego wątku na LDKS, Hrabia Kiechajas pisze tak:

Spójrzmy zatem na naszą stronę - nieciekawa, chaotyczna,’rozlana’, nawalone na nią ile się da. Skoro ja tak ją odbieram, to co dopiero myśli nowy mieszkaniec? Otóż jest PRZYTŁOCZONY tą masą informacji, reklam, buttonów, linków i innych pierdół. Nasza strona główna JEST nieprzyjazna dla nowych.

Rzeczywiście trudno się z nim nie zgodzić. Przypomnijmy sobie jak strona wyglądała trzy lata temu. Zainteresowanych dawnym wyglądem stron Ksiestwa zapraszam tutaj: http://web.archive.org/web/*/http://www.sarmacja.org.

Strona KS z 2004 roku

Góra strony się nie zmieniła (pomijając rozszerzenie strony). Jednak niżej zaszły już znaczne zmiany. Dawniej mieliśmy jedynie link do SOBOS’u oraz tymczasowy link do Sarmackiego Serwisu Wyborczego. Zaraz pod tym mała, zgrabna mapa Sarmacji. Dalej aktualności z Bramy Sarmackiej, kilka tytułów artykułów oraz link do starszych wiadomości. A dzisiaj mamy tonę wiadomości, a pod tym na dodatek jeszcze listę wszystkich agencji. Pytanie tylko po co ta lista w tym miejscu? Całą listę spokojnie można zamieścić na oddzielnej podstronie. Wracamy do starej strony, pod aktualnościami mamy kilka najważniejszych informacji, takich jak statystyki z rejestrów, powierzchnia, ustrój, stolica, waluta oraz informacje o aktualnej władzy czyli oczywiście JKM, Kanclerz oraz partia (lub też partie) rządzące jak i również opozycyjna partia. Idąc dalej mamy jeszcze listę prowincji, herb z nazwą oraz aktualną populacją. Lewa strona niewątpliwie jest dobrze zaplanowana oraz nikt się tutaj nie pogubi.Co do środka strony nie ma co się wysilać. Kiedyś po prostu był od razu tekst. Teraz mamy graficzki, sarmatnice czy urodziny. Informacje przydatne, acz tak duża grafika bez żadnej okazji jest rzeczą zbędną. Skupmy się zatem jeszcze na prawej stronie. Dawniej mieliśmy od razu logowanie, nie było dwóch wyszukiwarek, ale to akurat duży plus. Łatwo odnajdziemy to czego szukamy. Pod logowaniem mamy “Pod ręką” czyli garść przydatnych linków. Na obecnej stronie również mamy, jednak żeby odnaleźć to co jest pod ręką musimy przewinąć całego shoutboxa. Koszmar. Zwłaszcza dla nowego mieszkańca. Idąc dalej mamy jeszcze minisondę oraz nowe prawa. Obecnie minisonda została przeniesiona do środka, co złym rozwiązaniem nie jest, a nowe akty prawne obecnie zawędrowały na lewą stronę, żeby zrobić miejsce na kilka reklam.

Na aktualnie stronie Sarmacji mamy wiele ciekawych informacji, tego nie można im odmówić. Jednak ktoś inteligentny wymyślił kiedyś również podstrony. Nie zrobił tego po to, żeby wszystkie dane upychać na stronie głównej tylko odpowiednio rozłożyć na poszczególne podstrony.

Oczywiste jest, że jedna osoba nie znajdzie rozwiązania idealnego, odpowiadającego wszystkim, ale razem możemy znaleźć te najlepsze rozwiązania. Zatem mieszkańcy oraz obywatele, zachęcam do dyskusji:

http://groups.google.pl/group/sarmacja/browse_thread/thread/1fba96bb730e7158/55b983fac27d1ad3?#55b983fac27d1ad3


Apr 25 2007

Mikronacje w telewizji

Oczekiwany od miesiąca program o mikronacjach, w końcu doczekał się emisji. 19 kwietnia na TVP 3 Kraków ukazał się 8-minutowy reportaż pod tytułem “Państwa, których nie ma”.

Polskie mikronacje były reprezentowane przez cztery osoby, wśród których znalazł się również Sarmata - Paweł Szermiński. Namiestnik Gellonii nie był specjalnie zadowolony z efektu końcowego - mówiąc bardzo łagodnie. Czy jego reakcja była dziwna? Nie wydaję mi się.

Na pewno do v-świata trafią nowe osoby, może nawet część z nich zostanie tu na dłużej. Powinniśmy być z tego zadowoleni, ale myślę, że każdy spodziewał się czegoś innego, odrobinę lepszego. Pomijając już komentarz Pana Drażkiewicza ze Scholandii, dotyczący Księstwa Sarmacji, który moim zdaniem był nieco nie na miejscu, to wypowiadający się pod koniec reportażu psycholog, nie przedstawił nas zbyt pozytywnie. Według niego jesteśmy tylko osobami uzależnionymi od internetu. Oczywiście jesteśmy, jak wiele innych ludzi. Czy to nasza wina, że to internet jest największym źródłem wiedzy w jednym miejscu? Wspomina on również o v-świecie jako miejscu, gdzie możemy zaspokoić swoje ambicje. Dokładnie! Ale czemu nie ma nic o tym, że jesteśmy kreatywnymi osobami, którzy zamiast siedzieć i grać w Tibię, tworzą zgraną społeczność i bawią się przy tym doskonale? Wykluczając przypadki takie jak chociażby Prezes PASI siedzący po nocach, to też jest prawda.

Szkoda, że zabrakło takiej pozytywnej opinii o nas, o naszej “zabawie”. Być może wtedy reportaż odniósłby większy sukces w zakresie promocji, aczkolwiek tak czy siak, nie jest źle. Teraz tylko pozostaję nam poczekać na przypływ nowych osób!


Mar 31 2007

Bagno zwane “prasą”

OPINIA: Red. Pumpernikiel, “Wieści Teutońskie”

Zadziwiające, ale w żadnym v-kraju nie ma tak doskonale rozwiniętego rynku prasowego. Sarmacja jest pod tym względem absolutnym liderem – ale czy powoli nie zatracamy się w „szaleństwie informacji”?

Jeszcze rok temu, w Sarmacji konkurowały ze sobą trzy pisma – „Brama Sarmacka”, Wieści Teutońskie” i „Magazyn Talk”. Do pism tych pisało po kilku redaktorów, więc informacje były pisane na bieżąco i ciągle. Agencje miały charakter stricte v-państwowy, informowały o wydarzeniach politycznych, sportowych i gospodarczych w Sarmacji i całym mikroświecie. Po debiucie „Gońca Czarnoleskiego”, który pisał nie tylko o v-świecie, ale i o przepisach kulinarnych i realnych wydarzeniach w Polsce, rynek prasy rozpoczął ewolucję. Ewolucja przemieniła się w rewolucje, kiedy powróciła „Wandea Ludu”, stając się prawdziwym sarmackim Hyde Parkiem. Jednak ówczesne teksty owych agencji, w większości dotyczyły nadal polityki sarmackiej, więc tragedii nie było. Jednakże apogeum pisania bzdur i rzeczy nieistotnych zaczęło się kiedy powstała wymieszana rubryka „Prasa Sarmacka” zrzeszająca wszystkie sarmackie tytuły. Niemal co tydzień do rubryki dołączane są nowe „agencje”, które z informowaniem społeczeństwa o rzeczach bieżących nie mają nic wspólnego. W dziesięciu obecnie działających tytułach, pisze w sumie około 12 redaktorów. Skutkiem tego, redakcje są rozdrobnione, często agencje mają kilkutygodniowe przerwy z powodu nieobecności redaktora, a niektóre agencje piszą… raz na dwa miesiące.

Prasy nie obowiązuje żaden kodeks, agencje może stworzyć każdy obywatel, na stronach roi się od błędów ortograficznych, mylone są nazwiska i stanowiska. Zamiast kilku prawdziwych agencji informacyjnych mamy bazar, w większości kiepsko działających, lub piszących o rzeczach nieistotnych pism. W tumulcie i zamieszaniu giną informacje najważniejsze…

Jedynym rozwiązaniem obecnego bałaganu, jest prawna regulacja rynku. Ale jak to zrobić, aby żadna redakcja nie poczuła się pokrzywdzona przez władze? Tu inicjatywę powinni przejąć sami dziennikarze, tworząc wspólnie kodeks prasowy, który jasno określi co jest agencją prasową, co gazetą a co… np. blogiem. Dalszym krokiem powinna być ustawa, jasno określająca jakie warunki musi spełnić tytuł, aby trafić na stronę główną. Nie wystarczy tu założenie jednoosobowej agencji w wordpressie. Powinien być ustalony termin próbny, w którym agencja mogłaby się wykazać aktywnością i rzetelnością i dopiero potem umieścić ją na stronie głównej. Jasno należy sformułować, że prasa, jak na prasę przystało, powinna informować o teraźniejszych wydarzeniach w v-świecie, omijając te w Polsce, lub dawno przebrzmiałe. Jeśli ktoś chce pisać o sytuacji w RP, albo o historii Sarmacji – proszę bardzo, ale nie na głównej stronie! Ustawa, powinna zawierać również minimalną liczbę dziennikarzy piszących do tytułu – co najmniej 3 osoby, by uniknąć partactwa i długich przerw w informowaniu.

Życzeniem pozostaje konsolidacja rynku prasowego do trzech, czterech agencji prasowych. Taka liczba pozwalałaby na prawdziwą konkurencje między tytułami, a co za tym idzie zarabianiu na swej działalności. Dziś prawie żadna z agencji nie zarabia, utrzymuje się sama a redaktorzy nie zarabiają. Gdyby sytuacja się zmieniła, tytułów było mniej, więcej dziennikarzy pisałoby do nich, wówczas należałoby poszukać źródeł dochodów, jak np. bannerów reklamowych. Owe komercyjne rozwiązania nie powinny dotyczyć tylko „Bramy Sarmackiej”, która ze względów oczywistych musi nadal istnieć i działać aktywnie.
Sarmaci! Czy stać nas na prawdziwe agencje prasowe, a nie na wielkie bagno w większości bełkotu, jakim jest obecna sytuacja?