Deprecated: Function set_magic_quotes_runtime() is deprecated in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-settings.php on line 18 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_lvl() should be compatible with Walker::start_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_lvl() should be compatible with Walker::end_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_el() should be compatible with Walker::start_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_el() should be compatible with Walker::end_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Archive June | Wieści
Jun 24 2008

Kot Teofil Wieści Ekstraklasę odc. 2/6

Trzecia kolejka Sarmackiej Ekstraklasy nie przyniosła żadnych niespodzianek. Dość spojrzeć na poole, w których sześciu managerów typowało wyniki w ten sam sposób. Szlagierem kolejki był pojedynek na szczycie - Młoty kontra Słoniki.

———————————

KS Renifery Sola - Krokodyle Punta 3:0 (1:0)

Faworyt wydawał się być oczywisty - Renifery. Przewaga w składach, osiągane wyniki, miejsce meczu i takie tam duperele. Ale wystarczy się bliżej przyjrzeć i już tak jednoznacznie nie jest. Primo - derby to derby, już takie wyniki  w nich padały, [Rotor remisował z Wandeą np. ] że nic nas nie zdziwi. Secundo -  Krokodyle sobie leżały do góry brzuszyskami, podczas gdy rozpędzone zwycięstwem 6:0 z Podleszczami Renifery dostawały wciry od Słoników. No i chęć zemsty Krokusiów za niepowodzenia Pucharowe. Dysproporcje się zatem zmniejszyły, ale nie wyrównały.

 Dlaczego Renifery wygrały: Ha! I prawie mieliśmy rację! Renifery wygrały, BO MIAŁY FARTA! Tak, właśnie tak! Co z tego, że 9 strzałów, 65% posiadania piłki, bramka Wocnieja to farfocel roku, a przy stanie 2:0 sędzia nie uznał prawidłowej bramki Sullivana. Po tym zdarzeniu Krokodyle zwiesiły paszcze i dały się rozjechać.

Dlaczego Krokodyle przegrały: Hmm, bo nieuznana bramka nieuznaną bramką. Ale ludzież złociż… jak można nie przegrać, gdy pozwala sie przeciwnikowi wbiec do bramki z piłką, a samemu nie oddaje się ŻADNEGO strzału.

Wnioski: Refifery niech się nie  upajają bo jeszcze długa droga przed nimi, to był średni mecz w ich wykonaniu. A Krokusie? Cóż, lepiej niech się pozbierają, bo gorzej być nie może.

———————————

SKS Podleszcz - FKK Rantiochskie Kr. 1:2 (1:1)

Ten mecz nie był równy, bo taki być nie mógł. Dzierżący czerwoną latarnię SKS Podleszcz podejmował FKK “Wiecznie Drugie” Rantiochskie Krasnoludy. Po stronie gości było w zasadzie wszystko - od Fry’a w bramce po Marata w ataku. Gospodarze mieli czarne stroje, marsowe miny i fatalną formę. Sierotki uczyniły kolejny krok w kierunku pobicia rekordu ilości meczów bez zwycięstwa i umocniły się na ostatnim miejscu w lidze. Krasnoludy natomiast chwilowo awansowały na drugą pozycję.

Dlaczego FKK wygrało?
Pomimo przewagi na papierze, Kransoludy przez cały mecz znajdowały się w odwrocie, nastawione na grę z kontry. Udało im się skonstruować trzy akcje i aż dwie z nich wykorzystać. Niewątpliwie pomogło im szczęście oraz beznadziejna dyspozycja Sierotek.

Dlaczego SKS przegrał?
Sierotki atakowały przez cały mecz, grały lepiej, ale w kluczowych momentach zawodziły. Wystarczyłoby wykorzystać jeszcze jedną okazję na 2:0 i pewnie byłoby po meczu. Trener Sierotek wybrał na to spotkanie o wiele lepszą taktykę, niestety jego podopieczni nie potrafili jej zrealizować. Salinas w bramce zagrał na poziomie gracza z okręgówki.

Wnioski: Ten mecz pokazał, że ani jedna, ani druga drużyna nie ma szans na jakieś większe sukcesy. Sierotki nie dorosły do swego trenera, który przecież nie wygra meczu sam, bazgroląc na papierze. FKK natomiast nie zaprezentował się jako drużyna, która oszałamia swą grą. Wprost przeciwnie - tylko trzy mozolnie skonstruowane kontry powinny zapalić czerwone światełko w głowach sympatyków Kransoludów.

———————————

 Młot Sigmara Anheim - YK Słoniki Sodomia 1:2 (1:0)

Pojedynek lidera z wiceliderem otrąbiony został mianem meczu kolejki. I bardzo słusznie, tutaj wynik mógł być różny. Obie ekipy mają spory potencjał, którego w Ekstraklasie nam tak do końca jak do tej pory do końca nie pokazały. Jednakże, tydzień temu Sigmaryci męczyli się ze słabiutkimi Podleszczami, a w tym samym czasie Słoniki ograły Renifery. Można było więc stawiać na remis z lekkim wskazaniem na Sodomitów.

Dlaczego Młot przegrał: Zabrakło jajec. Przed meczem wypowiadali się ostrożenie, ale chcieli nastraszyć rywala. I całkiem im się to udawało. Do rozpoczęcia meczu. Wtedy wyszli [zacytujemy klasyka] “gwarantującym wiele emocji ustawieniem 5-4-1″ i grę psychologiczną Scholandy wzięły. Słoniki na to nie były przygotowane, bo już pierwsza akcja przyniosła Sigmarytom bramkę, drugą cudem zatrzymał Ishizaki, a chwilę potem z boiska musiała zejść jedna z największych gwiazd YK Ademark. I udało się Młotom ten mecz przegrać. Naprawdę nie mają jajec.

Dlaczego Słoniki wygrały: Bo one jajca najwyraźniej mają. Nie przejęli się złym obrotem pierwszych minut meczu i patrząc na marnujących okazję za okazją Młociarzy zaatakowali i… strzelili gola! Co prawda ze spalonego, ale zawsze. W drugiej połowie dalej jednak atakowali Sigmaryci i gdy wszyscy już myśleli, że jednak kolejne bramki dla nich to kwestia czasu, Sodomici pokazali, że “ruchać to my, a nie nas” i w 3 minuty przemeblowały wynik spotkania na bardziej im pasujący. Cóż, tajming był niezły.

Wnioski: Sigmaryci zagrali pierwszy mecz z silniejszym rywalem i od razu przegrali. To może być symptomatyczne - słabych będą bili, a z mocniejszymi w najlepszym razie zremisują. I spokojnie się utrzymają. Z kolei YK po tej wygranej wskoczyło na fotel lidera. Na razie grają wyśmienicie, ale teraz czeka ich ciężka przeprawa - FKK i RVT. Te mecze zdecydują, czy trzeba ich brać na poważnie, czy traktować okres liderowania jako sympatyczną ciekawostkę.

———————————

 SKS Wandystan - RVT Hrabia Ruhnhoff 0:3 (0:0)

Kiedy najsłabsza drużyna gra z najlepszą - wynik można obstawiać w ciemno. Nie inaczej było i tym razem - nie było żadnych wątpliwości, że dwukrotny mistrz Sarmacji wygra z beniaminkiem z Wandystanu. Jedyne pytanie to ile bramek uda się Hrabiom tym razem strzelić.

 Dlaczego RVT wygrało? W pierwszej połowie nic nie zapowiadało zwycięstwa. Co więcej - pierwszą bramkę strzelili gospodarze, ale sędzia jej nie uznał. Jednak w drugiej części meczu Hrabiowie przycisnęli, a kluczowe okazały się 69. i 70. minuta, które pozbawiły gospodarzy szansy na choćby remis. RVT wygrało, ponieważ przyjechało po zwycięstwo i było lepsze w każdym elemencie gry.

Dlaczego SKS przegrał? SKS wyszedł nastawiony wybitnie defensywnie i, co ciekawe, lepiej przygotowany taktycznie do spotkania. Wandowie liczyli na grę z kontry, ale gdy dochodzili do sytuacji strzeleckich, zamiast w bramkę celowali w trybuny. Gdyby jednak mieli odrobinę więcej szczęścia tak w ataku, jak i obronie, wynik mógłby być zupełnie inny.

Wnioski:
Beniaminek pokazał, że nie będzie łatwo z nim wygrać. Wprawdzie porażka trzema bramkami jawi się jako wysoka, jednak wynik w tym wypadku jest dość mylący. Na seryjne zwycięstwa Wandów raczej nie stać, ale odebrać cenne punkty drużynom z czołówki tabeli mogą. Hrabiowie jak zawsze skuteczni, choć pierwsza połowa w ich wykonaniu bardzo senna.

(—)

Lord Abraxas & Lord Timek


Jun 22 2008

ROZWIELITKA: Abraxas

Dzisiaj ja, Brzetysław Gębka-Spieniony, Reporter “Kina i Stalina” mam dla Was, moi milusińscy prawdziwą perełkę. Przebyłem siedem zagród i siedem trzód baranich, siedem pasiek i siedmiu młodych Wandejczyków, by dotrzeć do mojego rozmówcy - Przemysława Figiela, trenera aktualnego lidera Ekstraklasy YK Słoniki z wiecznego miasta Sodomia! Oto zapis tej rozmowy!

KiS: Witam, witam NAJPRZYSTOJNIEJSZEGO z trenerów ekstraklasy, cóż za RZEŹBA CIAŁA. “Kino i Stalin” z tej strony, czy mogę ZAWIERUSZYĆ odrobinę cennego czasu?

Trener: Witam najkształtniejszego z redaktorów. Zawieruszajcie mnie śmiało.

KiS: Tak, tak. Panie trenerze, GRATULACJE - po trzech kolejkach Słoniki Sodomia z KOMPLETEM punktów znajdują się na CZELE sarmackiej ekstraklasy

Trener: Tak? Jeszcze nie sprawdzałem wyników. Czyżbyśmy znowu wygrali? Może martini?

KiS: Ależ był Pan tym razem na stadionie, Kręcić to my, ale nie nas [chętnie, służba nie dróżba!]

Trener: A! Tej Ekstraklasy! Zupełnie zapomniałem, myślałem że chodzi o naszą młodzieżówkę w hokeju na trawie. Ganianie z fajkami, toczenie kuleczki, te sprawy.

KiS: Tak, tak, chodzi mi o GANIANIE ŁACIATEJ. Ostatni triumf nad MŁOCIARZAMI Sigmara WYWINDOWAŁ Was na szczyt Ektraklasy.

Trener: Nasze pierwsze miejsce to oczywiście tylko formalne potwierdzenie naszej pozycji w lidze. Ale miło mieć to napisane.

KiS: Tak tak, ale jak się DOKONAŁ ten nagły przeskok z szarych myszek gnębionych przez rywali w 4 sezonie Ekstraklasy do ŻĄDNYCH krwi bestii w obecnym?

Trener: Udało nam się złapać szalonego naukowca. Jego cacko bardzo podniosło naszych chłopców na duchu i Powiększyło ich… ego. A do tego trochę treningu i konsekwentna polityka szkoleniowa. Oto recepta na udane występy.

KiS: A więc jednak, TKWIŁ w tym jakiś tajemny SEKRET! Trenerzy, wiecie gdzie szukać - nie dziękujcie. A cóż może nam CZCIGODNY trener powiedzieć o niesłychanej REGULARNOŚCI Sodomitów - 3 mecze, 3 zwycięstwa, 3 razy dwa do jednego. Będzie tak do końca?

Trener: Chłopcy mają nieco problemu ze skutecznością. Wprawdzie potrafią konstruować niezłe akcje, ale muszą popracować nad tym, żeby strzelać gole. Mam nadzieję, że jeszcze się rozkręcą i pokażą wszystkie swoje atuty. Choć, z drugiej strony - Słoniki nigdy nie miały ciągu na bramkę. Wystarczy spojrzeć w statystyki najskuteczniejszych. Dość wysoko jest choćby Nils-Erik, o którym przecież nikt już nie pamięta.

KiS: “Kino i Stalin” pamięta, słynny młodzieżowiec  sodomickiego oddziału “Czerwonych Szeregów”  Nils-Erik Hultgren… gdzie te czasy!

Trener: Tak, tak. Miał piękną młodość. Szkoda, że trafił do nas tak późno. No ale idzie nowe. Froling, Alsing, Adermark - oto przyszłe gwiazdy naszej ligi.

KiS: Tak, tak… ale teraz YK czeka DROGA PRZEZ MĘKĘ - już za tydzień czeka Was wizyta w Rantochii, a na HORYZONCIE wesoło zaczynają machać mistrzowie - RVT, którzy zagoszczą na sodomickiej ARENIE NAMIĘTNOŚCI za dwie kolejki… Jak to będzie?

Trener: Staruszkom z FKK siły wystarczy co najwyżej na pierwszą połowę. Zauważmy, że słoniki grają do końca - połowę bramek zdobyli w końcówkach meczów. Natomiast o RVT mogę powiedzieć tylko tyle, że nie tak dawno wygraliśmy z nimi podczas gdy byłem na urlopie. Więcej nie powiem, bo nie lubię spać na kanapie.

KiS: Haha. I tym oto ZABAWNYM AKCENTEM zakończymy tę rozmowę. Dzięki i szczęść Wando w pracy!

Trener: I w zagrodzie. Cześć!

A już za tydzień, ponownie w rubryce “ROZWIELITKA” kolejny wywiad, tym razem z trenerem pierwszoligowym! Powitam Was z cieknącymi WYMIONAMI!


Jun 20 2008

Snooker kontratakuje

Już niemal rok minął od ostatniego oficjalnego turnieju snookerowego, jakim był Teutonia Trophy. Sarmacki Związek Gier Bilardowych obudził się jednak rychło w czas i ogłosił start Mistrzostw Sarmacji w Snookerze Wiosna/Lato 2008. Jak na razie zainteresowanie jest ogromne - do tej pory SZGB przyjął aż 11 zgłoszeń, w tym 5 z zagranicy.

Przed rokiem to właśnie goście zagraniczni [Dreamland] zdominowali rozgrywki - jak będzie tym razem? Wkrótce się przekonamy. Tymczasem “Wieści” serdecznie zachęcają do wysyłania zgłoszeń na adres zbbrow@gmail.com . Powinny one zawierać: Imię i nazwisko, nick na gryonline.wp.pl oraz numer gg. SZGB czeka na chętnych do godz. 23:59 dnia 22 czerwca.

Tradycyjnie, mecze będą rozgrywane tutaj. Połamania kija!


Jun 20 2008

Senat znowu w komplecie

Wybory uzupełniające do Senatu Marchii Teutońskiej nie cieszyły się szczególnym powodzeniem, zwłaszcza wśród potencjalnych kandydatów. Dość powiedzieć, że w pierwszym, wyznaczonym przez Namiestnika Krzysztofa hr. Koniasa, terminie składania kadydatur nie znalazł się ani jeden chętny. Dopiero po przedłużeniu terminu napłynęły dwa zgłoszenia - Mateusza bnt-a Karczewskiego oraz Marka bar. Lipę-Chojnackiego.

Wyniki prezentują się następująco:

Uprawnionych do głosowania było 40 obywateli sarmackich oraz teutońskich.

Głosy oddało 22 obywateli, co stanowi 55% uprawnionych.

6 obywateli (27,2%) oddało głosy puste.
7 obywateli (31,8%) oddało głosy na pana Mateusza bnt Karczewskiego.
9 obywateli (45,4%) oddało głosy na pana Marka bar. Lipę-Chojnackiego.

Senatorem został zatem wybrany Marek bar. Lipa-Chojnacki. Nie będzie miał on dużo czasu na wykazanie się, gdyż kadencja Senatu upływa wraz z końcem miesiąca.

Przypomnijmy, Senat musiał zostać uzupełniony po wygaśnięciu mandatu Janka via Teutończyka, który przed kilkoma tygodniami zdecydował się opuścić Księstwo [miejmy nadzieję, że tylko tymczasowo].

KOMENTARZ Krzystof hrabia Konias, Namiestnik Marchii Teutońskiej

Z jednej strony mógłbym powiedzieć, że frekwencja w wyborach uzupełniajacych do Senatu MT była mizerna, ale z drugiej strony zauważam, iż liczba osób które oddały głosy była taka sama jak w wyborach do Izby Poselskiej Sejmu KS. Duży odsetek głosów pustych świadczy o tym, iż kandydaci w żaden sposób nie zabiegali przed wyborami o poparcie. Jeżeli ta sytuacja się powtórzy w czekajacych nas niebawem pełnych wyborach do Senatu MT, trzeba będzie zastanowić się poważnie nad aktywnoscia prowincji.


Jun 18 2008

49% Sarmatów wybiera SPD

Kiedy większość Sarmatów siedząc wygodnie w fotelu, wspólnie z piłkarską reprezentacją Polski żegnało się z Euro 2008, w Księstwie Sarmacji zakończyły się wybory do XXI kadencji Izby Poselskiej. Kampania przedwyborcza po raz kolejny okazała się beznadziejnie nudna, a sam weekend wyborczy sprawiał wrażenie majówki. Zwyciężyła oczywiście Sarmacka Partia Demokratyczna zdobywając cztery mandaty, dwa przypadły LRM oraz po jednym dla Bartosza von Thorn-Mackiewicza oraz Piotra von Cetnarovicha z OPD. Continue reading