Deprecated: Function set_magic_quotes_runtime() is deprecated in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-settings.php on line 18 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_lvl() should be compatible with Walker::start_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_lvl() should be compatible with Walker::end_lvl(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::start_el() should be compatible with Walker::start_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Strict Standards: Declaration of Walker_Comment::end_el() should be compatible with Walker::end_el(&$output) in /usr/home/sarmacja/domains/vonthorn.sarmacja.org/public_html/Orjon/wiesci_wp/wp-includes/comment-template.php on line 0 Kot Teofil Wieści Ekstraklasę odc. 2/6 | Wieści

Kot Teofil Wieści Ekstraklasę odc. 2/6

Trzecia kolejka Sarmackiej Ekstraklasy nie przyniosła żadnych niespodzianek. Dość spojrzeć na poole, w których sześciu managerów typowało wyniki w ten sam sposób. Szlagierem kolejki był pojedynek na szczycie - Młoty kontra Słoniki.

———————————

KS Renifery Sola - Krokodyle Punta 3:0 (1:0)

Faworyt wydawał się być oczywisty - Renifery. Przewaga w składach, osiągane wyniki, miejsce meczu i takie tam duperele. Ale wystarczy się bliżej przyjrzeć i już tak jednoznacznie nie jest. Primo - derby to derby, już takie wyniki  w nich padały, [Rotor remisował z Wandeą np. ] że nic nas nie zdziwi. Secundo -  Krokodyle sobie leżały do góry brzuszyskami, podczas gdy rozpędzone zwycięstwem 6:0 z Podleszczami Renifery dostawały wciry od Słoników. No i chęć zemsty Krokusiów za niepowodzenia Pucharowe. Dysproporcje się zatem zmniejszyły, ale nie wyrównały.

 Dlaczego Renifery wygrały: Ha! I prawie mieliśmy rację! Renifery wygrały, BO MIAŁY FARTA! Tak, właśnie tak! Co z tego, że 9 strzałów, 65% posiadania piłki, bramka Wocnieja to farfocel roku, a przy stanie 2:0 sędzia nie uznał prawidłowej bramki Sullivana. Po tym zdarzeniu Krokodyle zwiesiły paszcze i dały się rozjechać.

Dlaczego Krokodyle przegrały: Hmm, bo nieuznana bramka nieuznaną bramką. Ale ludzież złociż… jak można nie przegrać, gdy pozwala sie przeciwnikowi wbiec do bramki z piłką, a samemu nie oddaje się ŻADNEGO strzału.

Wnioski: Refifery niech się nie  upajają bo jeszcze długa droga przed nimi, to był średni mecz w ich wykonaniu. A Krokusie? Cóż, lepiej niech się pozbierają, bo gorzej być nie może.

———————————

SKS Podleszcz - FKK Rantiochskie Kr. 1:2 (1:1)

Ten mecz nie był równy, bo taki być nie mógł. Dzierżący czerwoną latarnię SKS Podleszcz podejmował FKK “Wiecznie Drugie” Rantiochskie Krasnoludy. Po stronie gości było w zasadzie wszystko - od Fry’a w bramce po Marata w ataku. Gospodarze mieli czarne stroje, marsowe miny i fatalną formę. Sierotki uczyniły kolejny krok w kierunku pobicia rekordu ilości meczów bez zwycięstwa i umocniły się na ostatnim miejscu w lidze. Krasnoludy natomiast chwilowo awansowały na drugą pozycję.

Dlaczego FKK wygrało?
Pomimo przewagi na papierze, Kransoludy przez cały mecz znajdowały się w odwrocie, nastawione na grę z kontry. Udało im się skonstruować trzy akcje i aż dwie z nich wykorzystać. Niewątpliwie pomogło im szczęście oraz beznadziejna dyspozycja Sierotek.

Dlaczego SKS przegrał?
Sierotki atakowały przez cały mecz, grały lepiej, ale w kluczowych momentach zawodziły. Wystarczyłoby wykorzystać jeszcze jedną okazję na 2:0 i pewnie byłoby po meczu. Trener Sierotek wybrał na to spotkanie o wiele lepszą taktykę, niestety jego podopieczni nie potrafili jej zrealizować. Salinas w bramce zagrał na poziomie gracza z okręgówki.

Wnioski: Ten mecz pokazał, że ani jedna, ani druga drużyna nie ma szans na jakieś większe sukcesy. Sierotki nie dorosły do swego trenera, który przecież nie wygra meczu sam, bazgroląc na papierze. FKK natomiast nie zaprezentował się jako drużyna, która oszałamia swą grą. Wprost przeciwnie - tylko trzy mozolnie skonstruowane kontry powinny zapalić czerwone światełko w głowach sympatyków Kransoludów.

———————————

 Młot Sigmara Anheim - YK Słoniki Sodomia 1:2 (1:0)

Pojedynek lidera z wiceliderem otrąbiony został mianem meczu kolejki. I bardzo słusznie, tutaj wynik mógł być różny. Obie ekipy mają spory potencjał, którego w Ekstraklasie nam tak do końca jak do tej pory do końca nie pokazały. Jednakże, tydzień temu Sigmaryci męczyli się ze słabiutkimi Podleszczami, a w tym samym czasie Słoniki ograły Renifery. Można było więc stawiać na remis z lekkim wskazaniem na Sodomitów.

Dlaczego Młot przegrał: Zabrakło jajec. Przed meczem wypowiadali się ostrożenie, ale chcieli nastraszyć rywala. I całkiem im się to udawało. Do rozpoczęcia meczu. Wtedy wyszli [zacytujemy klasyka] “gwarantującym wiele emocji ustawieniem 5-4-1″ i grę psychologiczną Scholandy wzięły. Słoniki na to nie były przygotowane, bo już pierwsza akcja przyniosła Sigmarytom bramkę, drugą cudem zatrzymał Ishizaki, a chwilę potem z boiska musiała zejść jedna z największych gwiazd YK Ademark. I udało się Młotom ten mecz przegrać. Naprawdę nie mają jajec.

Dlaczego Słoniki wygrały: Bo one jajca najwyraźniej mają. Nie przejęli się złym obrotem pierwszych minut meczu i patrząc na marnujących okazję za okazją Młociarzy zaatakowali i… strzelili gola! Co prawda ze spalonego, ale zawsze. W drugiej połowie dalej jednak atakowali Sigmaryci i gdy wszyscy już myśleli, że jednak kolejne bramki dla nich to kwestia czasu, Sodomici pokazali, że “ruchać to my, a nie nas” i w 3 minuty przemeblowały wynik spotkania na bardziej im pasujący. Cóż, tajming był niezły.

Wnioski: Sigmaryci zagrali pierwszy mecz z silniejszym rywalem i od razu przegrali. To może być symptomatyczne - słabych będą bili, a z mocniejszymi w najlepszym razie zremisują. I spokojnie się utrzymają. Z kolei YK po tej wygranej wskoczyło na fotel lidera. Na razie grają wyśmienicie, ale teraz czeka ich ciężka przeprawa - FKK i RVT. Te mecze zdecydują, czy trzeba ich brać na poważnie, czy traktować okres liderowania jako sympatyczną ciekawostkę.

———————————

 SKS Wandystan - RVT Hrabia Ruhnhoff 0:3 (0:0)

Kiedy najsłabsza drużyna gra z najlepszą - wynik można obstawiać w ciemno. Nie inaczej było i tym razem - nie było żadnych wątpliwości, że dwukrotny mistrz Sarmacji wygra z beniaminkiem z Wandystanu. Jedyne pytanie to ile bramek uda się Hrabiom tym razem strzelić.

 Dlaczego RVT wygrało? W pierwszej połowie nic nie zapowiadało zwycięstwa. Co więcej - pierwszą bramkę strzelili gospodarze, ale sędzia jej nie uznał. Jednak w drugiej części meczu Hrabiowie przycisnęli, a kluczowe okazały się 69. i 70. minuta, które pozbawiły gospodarzy szansy na choćby remis. RVT wygrało, ponieważ przyjechało po zwycięstwo i było lepsze w każdym elemencie gry.

Dlaczego SKS przegrał? SKS wyszedł nastawiony wybitnie defensywnie i, co ciekawe, lepiej przygotowany taktycznie do spotkania. Wandowie liczyli na grę z kontry, ale gdy dochodzili do sytuacji strzeleckich, zamiast w bramkę celowali w trybuny. Gdyby jednak mieli odrobinę więcej szczęścia tak w ataku, jak i obronie, wynik mógłby być zupełnie inny.

Wnioski:
Beniaminek pokazał, że nie będzie łatwo z nim wygrać. Wprawdzie porażka trzema bramkami jawi się jako wysoka, jednak wynik w tym wypadku jest dość mylący. Na seryjne zwycięstwa Wandów raczej nie stać, ale odebrać cenne punkty drużynom z czołówki tabeli mogą. Hrabiowie jak zawsze skuteczni, choć pierwsza połowa w ich wykonaniu bardzo senna.

(—)

Lord Abraxas & Lord Timek


7 Responses to “Kot Teofil Wieści Ekstraklasę odc. 2/6”

  • A1847 Says:

    Kot jak zawsze zajebisty :) Oby tak dalej czekamy na dalsze odcinki :)

  • A1070 Says:

    Brakowało kotka, znakomicie że jest! :D

  • A9160 Says:

    Wyśmienicie. Niech się schowa TF. Mam nową ulubioną gazetę. Teksty takie naprawdę z “jajem”.

  • A8905 Says:

    No nareszcie ktoś docenił grę SKS Wandystan. Chłopaki dali z siebie maksa. Ja też. Wszyscy patrzą tylko po wyniku - a to Wandejczycy dominowali - brakowało po prostu skuteczności, co w sumie nie może dziwić, przy tyle lepszym rywalu.

    Mam nadzieję, że pokazaliśmy pazurki. Zapewniam, że nie ostatni raz.

    A gazeta jest zajebiaszcza! TF naprawdę się chowa ;) Brawo!

  • A4412 Says:

    Oj tam zaraz dominowali - posiadanie piłki i ilość sytuacji była po naszej stronie, nieuznaną bramkę też strzeliliśmy w 9 minucie. Także, zagraliście dobrze, ale o dominacji mowy być nie może :>

    I serdecznie dziękujemy za miłe komentarze. Zawsze miło wiedzieć, że ktoś to czyta ;d

  • A1847 Says:

    czyta to mało powiedziane. Po pierwszym odcinku czekałem z niecierpliwością na kolejny :) Oby tak dalej…

  • A8218 Says:

    Zajebi*te! ;D