Czy bobry z Winktown Chłodną Myśl otruły?

Zaszczyt to wielki na nas spłynął, kiedy Chłodna Myśl na Okoczię zawitał po tylu wiosnach, ale nikt nie przypuszczał, że takie dramatyczne wydarzenia się zadzieją.

A zaczęło się klasycznie, od niedobory alkoholu. Chłodna Myśl wiele nie myśląc zaproponował, że stałe dostawy Koyotówki zapewni, bo od kiedy nasze zapasy zniknęły, a receptura zaginęła, nikt Koyotówki nie pija…
A gdyby kto nie pamiętał, to przypominam, że recepturę prawdopodobnie Bobry skradły, a nasze zapiski, co je Tańczący z Bizonami posiadał, nie zostały odnalezione.

Chłodna Myśl się zaoferował, ale Swawolny Byk zażądał dowodu, że Koyotówka prawdziwa będzie i nie zatruje nas. Ostatecznie dogadali się Szoszoini z Winkiem tak, że Wink nam Koyotówki recepturę sprzeda, my płody rolne do Winktown wyślemy w zamian, ale uprzednio receptura musi być sprawdzona. Na testera Chłodna Myśl, Wink co nie jedno pił w życiu, się zgłosił.
Umowa miała nawet obejmować postawienie żelaznego barmana, robota z Winktown, za barem w Kurt Town, ale na to Wódz nie przystał, bo sam chce się zajmować napełnianiem kielichów.

Jednak próba generalna obróciła się w dramat. Chłodna Myśl pacynkę swoją wyjął i poić ją zaczął, gadając przy tym od rzeczy do swojej ręki. Cóż, w Winktown różne rzeczy już widziano, więc nikt się specjalnie dziwić temu nie dziwił. Po chwili dłuższej jednak kontakt z testerem się urwał. Pacynka w trunku zatopiona, Chłodna Myśl od rzeczy już nie gada, bo leży na ziemi, Szoszoini zatroskani, ale dotknąć się boją, ręka Winka jakby oparzona…

I leży tak od dni kilku na polanie.

Szoszoini się zbierają w coraz większej grupie, ale boją się wciąż, że oszukana Koyotówka zabiła Chłodną Myśl i że ani alkoholu, ani przyjaciela nie ma. Trwają gorączkowe dyskusje, co zrobić z sytuacją. Jeden z Szoszoinów zaproponował przysypanie ciała kamieniami, żeby się zaraza nie rozeszła i żeby się towarzysze Chłodnej Myśli nie zorientowali. Jednak pomysł ten odrzucono, bo może jeszcze jakiś piorun Winka porazi i powstanie…

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s