Maczetowa sitwa

Dopiero po fakcie wyszło na jaw że wybory XI prezydenta Wolnej Republiki Winktown zostały tak naprawdę sfałszowane! Dzisiaj w godzinach porannych, bóbr Gofer z źródła które pragnie zachować anonimowość, dowiedział się że wybory w Winktown odbyły się o miesiąc za wcześnie!
Tak, nie do uwierzenia, ale to prawda. Liliana la Machette objęła urząd X prezydent dnia 13 grudnia, a jej kadencja powinna trwać 90 dni. Tymczasem już po około 50 dniach ogłosiła że wkrótce odbędą się wybory na XI prezydenta.

To tylko potwierdza tezę lansowaną w bobrzym środowisku że Wolna Republiką rządzi tzw. maczetowa sitwa. I co najlepsze, ma poparcie Abramsa, Radioactiv’a oraz Farciarza – trzech znaczących w Winktown nazwisk.
Co ciekawe, władze np. pominęły w drukowaniu kart wyborczych kandydaturę wielbłąda Camela który według naszych własnych sondaży, miał spore szanse na zwycięstwo.
Ostatnio również w Republice trwa wzmożona kampania antybobrza – pojawiają się już nawet hasła na temat ich banicji, a ex-prezydent używa brzydkich przekleństw zaczynających się na literę K i P.

Znamy już wyniki wyborów! XI prezydentem Winktown zostaje Tocza la Machette CXXIII!

Przed chwilą zakończył się wybory XI prezydenta Wolnej Republiki Winktown. Członkowie Komisji Wyborczej nie byli jednak w stanie podać wyników, w ustalonym terminie (około południa) ponieważ zbyt długo świętowali po zamknięciu lokali wyborczych.
Po raz kolejny prezydentem Winktown został Tocza la Machette CXXIII i będzie to jego druga kadencja na tym stanowisku. Oto jak rozłożyły się głosy:

Tocza la Machette CXXIII: 4 głosy
Paweł Abrams vel Abramowicz: 3 głosy
Camel: 1 głos (swój)
Tommy Farciarz: 0 głosów
Harold Radioactiv III: 0 głosów

Niestety, małe są szanse jakoby nowy prezydent zmienił coś w Republuce. Osoby piastujące ten urząd kojarzą się Winkom przede wszystkim ze słomianym zapałem, bo ostatnio nawet obietnice wyborcze przestali składać. Państwo musi mieć jakąś głowę dlatego też z wielkim bólem serca, obywatele zgłaszają swoje kandydatury, chociaż wcale nie jest im to po myśli. System sprawowania rządów w Winktown już od dawna się nie sprawdza i mimo podejmowania prób zmiany tego stanu (m.in. wprowadzenie Senatu w miejsce Zgromadzenia Narodowego i powołanie Rady Trzech), nic się nie zmienia. Możliwe że już wkrótce demokratyczne wybory w Winktown zastąpi loteria w której wątpliwy „zwycięzca” zmuszony będzie do piastowania funkcji prezydenta lub innego stanowiska, ale póki co, takie są tylko plotki, chociaż bardzo realne.

Dziennik Bobra wraca!

Myśleliście wszyscy że „Dziennik Bobra” przestał funkcjonować? A figa z makiem, wciąż istnieje!  Mamy tylko problem z papierem toaletowym na którym moglibyśmy wydawać nowe numery Waszego ulubionego v-szmatławca, ale spoko-loko… Nasi spece już pracują nad recyklingiem papieru toaletowego więc wkrótce wznawiamy działalność!

Konkurs na projekt nowego godła Wolnej Republiki Winktown

Zniesmaczony praktycznie zerowym odezwem ze strony Winków, zwracam się do was obywatele całego Mikroświata, o pomoc w stworzeniu projektu nowego godła Wolnej Republiki Winktown.

Otóż jeśli ktoś z was posiada wystarczające umiejętności graficzne, to chciałbym żeby w nowym godle znajdowała się głowica ze znakiem radiacji (takim jakie znajduje się w naszym godle), dwa skrzyżowane karabiny owinięte jakąś szarfą (np. żółtą lub czarną jak barwy naszej flagi) i jakieś skromne dodatki klimatyczne (najlepiej związane w jakiś sposób z postapokaliptycznym Winktown), a wszystko to w stylu zbliżonym do godła Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, Wysokogórskiej Republiki Elfidy, Bergijskiej Republiki Socjalistycznej czy nawet Biednej Republiki Ciprofloksji.

Ktoś chętny? Czekam na wasze propozycje! Najlepsza możliwe że stanie się nowym godłem Wolnej Republiki Winktown (niczego nie obiecuję)!

Dziennik Bobra informuje…

… że bober powrócił do Winktown i ma wielkie plany.

Z okazji niedzieli…

No bo tak sobie pomyślałem że skoro mamy dzisiaj niedzielę, to fajnie będzie jakiś biblijny cytacik zamieścić na łamach „Dziennika Bobra” bo wtedy dostaniemy +5 do lansu w Rotrii jako gazeta katolicka hiehiehie!🙂

” (27) Powiesz im: To mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Pijcie i upijajcie się; wymiotujcie i padajcie, nie mogąc powstać wobec miecza, który poślę między was. (28) Jeżeli zaś się zdarzy, że nie będą chcieli wziąć kubka z twej ręki, by pić, powiesz im: To mówi Pan Zastępów: Musicie wypić! „

Jr 25, 27-28

Obwieszczenie władz Kraju Bobrów w sprawie poczynań szoszoinów

Po publikacji oświadczenia władz Quarkoyo, szoszoini dosyć nerwowo zareagowali. Banem na ich forum Gofrowi grozili, ale on się nie dał, w końcu poza tym że stoi na czele Kraju Bobrów, to jeszcze jest ambasadorem Wolnej Republiki Winktown w Okoczii więc wygnanie go z forum byłoby ciosem agresywnym skierowanym w stronę bratniego kraju.

I kto teraz powie że szoszoini to pokojowo nastawiony naród? Od razu zagrozili że popędzą po swoich sojuszników i że siłą nas z naszych nowych ziem wypędzą. Tak! Żadnych negocjacji, od razu za tomahawki mordować niewinne zwierzęta. A my mamy prawo do tych terenów, wszakoż szoszoini nam je wydzierżawili w zamian za ich karmienie i pomoc w różnych pracach. Czy bobry się z nich nie wywiązywały? To one trupy z rzeki wyłowiły, to one pola marchewek obsadziły i nie mówiły że po ogłoszeniu niepodległości przez Kraj Bobrów, zaprzestaną to robić! A szoszoini rwać traktor od razu chcą, bo im knajpę z dymem ktoś puścił. Rwać można, ale wpierw trzeba pomyśleć jak zadośćuczynić bobrom ich krzywdę. Skoro nie pomyśleli, to bobry same sobie odebrały je, w postaci skrawka ziemi na wyspie.

Drodzy sojusznicy szoszoinów którzy przyjdą walczyć z bobrami!
Wzdłuż brzegu Tisy (po NASZEJ stronie), poustawiane zostaną stoły z pysznym jadłem – ciastami marchewkowymi, sokiem marchewkowym, a nawet Bobrówką – naszym przepysznym alkoholem za którego picie szoszoini płacić nie chcieli, tylko za darmo by wypijali (a przecież każdy miedziak dla bobra ważny bo ma dużą on rodzinę do utrzymania) – częstujcie się!!! Bobry nie chcą z wami walczyć, bobry są naprawdę pokojowo nastawionymi do świata stworzeniami.

Naprawdę smutno nam jest z tego powodu, że szoszoini są tak w gorącej wodzie kompanii i od razu by chcieli niszczyć innych, bo strasznie im się podoba mordowanie bobrów chadzających sobie po Okoczii (chlubią i chwalą się nawet ilością upolowanych), nic a nic w nich chęci do podjęcia rozmów dyplomatycznych…

Podpisano
(-) Gofer
Bober szoszoiński