Nr 4/2013, 9 czerwca 2013 roku

by naszaeskwilinia

Skłonności do próżnowania trzeba przezwyciężyć pracą. (Seneka Młodszy)

W SKRÓCIE

  • W Eskwilingradzie trwają obrady Kongresu Kontynentu Wschodniego
  • Po rezygnacji Aureliusa Luczakiusa nowym Prezesem Sądu Najwyższego został Bruno van der Bizen
  • Partia Ludowa Rzeczypospolitej Eskwilińskiej wznowiła działalność
  • Jutro rozpoczyna się nowy sezon Pucharu Eskwilinii

TEMAT TYGODNIA

Imperium kontratakuje

3 czerwca 2013 roku zaczął się początek końca ustroju republikańskiego w Eskwilinii. Tego dnia Blok Rojalistów przedstawił publicznie projekt konstytucji przewidującej wprowadzenie monarchii w naszym Państwie. Według rojalistów Rzeczpospolita miałaby zmienić się w Monarchię Eskwilińską z władcą w osobie króla i Narodu. Projekt przewiduje zmianę nazw lub powołanie nowych urzędów, np. ministrów zastąpić mieliby sekretarze. Reformę Bloku uzupełnia projekt ustawy o koronie, która reguluje m. in. zasady obioru króla i sukcesji.

Pierwszą koronowaną głowę Eskwilinii mieliby wybrać obywatele spośród zgłoszonych kandydatów. Co ciekawe rojaliści biorą pod uwagę możliwość wyboru monarchy spoza Eskwilinii. Fakt ten następująco skomentował dla naszej gazety szef Partii Ludowej Aurelius Luczakius: „Jeśli w ostatecznym projekcie, który trafi pod obrady Rady Narodowej zapis taki będzie, to moja partia na pewno go nie poprze (jeśli będzimy wówczas zasiadać w parlamencie).” Przewodniczący tzw. ludowców jest jedymym, który zabrał dotychczas głos w debacie na forum Bloku Rojalistów.  Stwierdził, że potrzebna jest poważna rozmowa na temat zmiany ustroju. Zupełnie odwrotne stanowisko zajął w wywiadzie (w bieżącym numerze) udzielonym NE Prezydent Khadil. Zamyka się ona na wszelkie próby rozmów na ten temat.

Zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie. Jak na dzień dzisiejszy propozycje rojalistów nie wzbudziły większego zainteresowania elit politycznych ani zwykłych obywateli kraju.

 

Z KRAJU

Na tapczanie siedzi leń

Za chwilę miną dwa miesiące urzędowania dona Raula Hugo na stanowisku Przewodniczącego Rady Rządowej. W między czasie zmieniła się Rada Narodowa, mamy nowego Prezydenta, a don Hugo mocno siedzi na swym stołku. Może nie byłoby by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że on zupełnie nic nie robi. Premier ostatnio na forum był widziany dwa dni temu – bardzo dobrze. Prześledźmy jego działalność.

Zaprzysiężony został 17 kwietnia. Od tamtego dnia wypowiedział się na forum Rady Narodowej aż 12 razy! Wniosek o odwołanie dona Hugo wpłynął do Rady Narodowej już 8 maja, ale upadł z braku kandydata na jego miejsce. Po wyborach parlamentarnych Hugo, trzeba przyznać honorowo, złożył wniosek o wotum zaufania. I, o zgrozo, 20 maja Rada, przy bierności większości posłów wotum udzieliła. Premier „działa” już dwa miesiące, a gospodarka leży odłogiem, bo Hugo nie wyznaczył nikogo na stanowisko Ministra Gospodarki i… zgodnie z prawem sam się nią zajmuje! Nie zaproponował żadnej zasadniczej reformy, która spowodowałaby ożywienie na Wyspie i w Osterii. No pop prosu nic. Cirpliwość traci już także Prezydent Khadil. Z naszych informacji wynika, że wobec takiej sytuacji Partia Ludowa zorganizuje w dniu Święta Konstytucji demonstrację przeciwko rządowi Raula Hugo. Wniosek w tej sprawie ma być złożony w najbliższych dniach.

 

Wywiad z JE Cheewazzem Khadilem Prezydentem Rzeczypospolitej Eskwilińskiej

Jak don ocenia obchody 4. rocznicy niepodległości?

Uważam, iż obchody generalnie się udały. Nie zabrakło w nich stałych punktów programu- jak defilada wojskowa, czy moje orędzie do Narodu. Ale przede wszystkim jestem zadowolony, iż obywatele wykazali inicjatywę i sami zaangażowali się w organizację święta przez oddolne inicjatywy. Mówię tu o świętowaniu na pl. Niepodległości zorganizowanym przez donię Lassale, czy o wystawie cytatów najsłynniejszych Eskwilińczyków partii Libertas.
Co równie istotne, ta rocznica otworzyła nas trochę na świat. Cieszę się, iż wielu z zaproszonych przeze mnie gości przybyło i uświetniło nasze obchody. To ważne, by Eskwilinia pokazała światu, iż nie jest wcale zaściankiem Pollinu, ale nowoczesnym i prężnie rozwijającym się państwem. Myślę, że dzięki rocznicy niepodległości, ten cel udało nam się po części osiągnąć.

Czy uważa don, że Eskwilinia wykorzystała swoją szansę rozwojową w ciągu minionych 4 lat?

W ciągu mienionych 4 lat w Eskwilinii doszło do ogromnych przeobrażeń. Po deklaracji niepodległości musieliśmy budować nasze państwo właściwie od podstaw. Nowa Konstytucja, nowe prawo, nowy ustrój. Gospodarka była w opłakanym stanie, a nasza wyspa była nic nie znaczącą kropką na mapie świata. Dziś Eskwilinia jest jedną z najliczniejszych i najszybciej rozwijających się mikronacji, i jest to zasługa nas wszystkich- budujących tą unikatową społeczność. Dużo jest jeszcze do zrobienia, mam tego świadomość, ale nie możemy nie zauważać tego co dotychczas osiągnęliśmy. A nasze wyniki są naprawdę niezwykłe na tle innych mikronacji, które powstawały w tym samym czasie co nasza.

Czy Kongres Kontynentu Wschodniego w Eskwilingradzie przyniesie, dona zdaniem, jakieś konkrety?

To niestety nie zależy tylko i wyłącznie od Eskwilinii. Aby kongres mógł faktycznie coś realnie zmienić potrzebna jest wola współpracy wszystkich stron. Niestety póki co nie wszyscy uczestnicy kongresu tą wolę wykazują. Jednak jestem optymistą w tej sprawie. Ufam, iż dzięki wspólnemu dialogowi uda się przezwyciężyć dotychczasową niepewność i nieufność. Moim marzeniem jest by kongres eskwilingradzki zapoczątkował realne, faktyczne działania w celu integracji kulturowej Orientyki. Bo mamy w tej kwestii wiele do zrobienia.

Czy jest don zwolennikiem rozmów z Blokiem Rojalistów nt. zmiany ustroju czy zamyka się na rozmowę? 5. Czy monarchia w Eskwilinii jest możliwa?

Głęboko wierzę, iż siła naszego państwa bierze się z jej demokratycznego ustroju. W warunkach mikronacyjnych monarchia sprawdza się w przypadku małych mikronacji, gdyż zapewnia on obywatelom poczucie stabilności i wymaga małej liczby funkcjonariuszy publicznych. Eskwilinia liczy obecnie ok.20 obywateli. To duży potencjał, z którym nawet w naszym demokratycznym systemie- generującym dużą liczbę urzędów, są problemy z zagospodarowaniem. Uważam, iż reforma ustrojowa przyniosłaby chwilową poprawę aktywności, która zwykle pojawia się w trakcie głębokich przemian państwa, a następnie uśmierciła by inwencję i aktywność społeczeństwa.
Dodatkowo należy zauważyć, iż postać monarchy cementuje państwo. Dopóki władzę sprawuje monarcha nikt nawet nie może pomarzyć by zostać głową państwa. Demokratyczny ustrój generuje większą aktywność polityczną, bo tu każdy może zostać głową państwa, o ile przekona do siebie wyborców. Wadą demokracji może być brak konsekwentnej polityki państwa, z uwagi na częste zmiany głowy państwa. Ale ten problem nie dotyka Eskwilinii, gdyż u nas kadencja Prezydenta jest niezwykle długa jak na mikronacje- 6 miesięczna.
Innymi słowy- w demokratycznym ustroju każdy obywatel może podejmować działania polityczne wiedząc, iż jego aktywność faktycznie przeobrazi państwo. W monarchii obywatele nie muszą się starać, bo i tak wszystko za nich zrobi monarcha.
Odpowiadając więc wprost na dona pytanie- nie, ja całkowicie zamykam się na dyskusję w tej mierze. Monarchia w Eskwilinii nie jest możliwa. Co nie znaczy, iż nasi obywatele nie mogą o tym dyskutować. Nasza demokracja stoi na straży wolności słowa i demonstrowanie swoich przekonań.

Czy gospodarka jest nam potrzebna?

Tak- gospodarka jest potrzebna Eskwilinii. Niezwykle boleje nad tym przedłużającym się stanem zawieszenia naszego systemu gospodarczego. Pokładam duże nadzieje w obecnym rządzie Eskwilinii, iż uda mu się przywrócić jej sprawne działanie. Zwłaszcza, iż mamy do tego bardzo dobrą koniunkturę związaną z dopływem nowych obywateli, którzy póki co nie bardzo umieją sobie znaleźć miejsce w naszym państwie. Uważam, iż aktywność gospodarcza to doskonały pomysł na start w naszym państwie.

Jak ocenia don działalność nowej Rady Narodowej i rządu Raula Hugo? Czy rozważa don rozwiązanie Rady?

Muszę przyznać, iż dotychczasowa działalność Rady Narodowej jest dla mnie wielkim rozczarowaniem. Ani Libertas ani Ruch Monarchistów nie wykazał się żadną inicjatywą, która dowodziłaby, iż są to partie zdolne kreować eskwilińską politykę. Uważam, iż na spekulacje o rozwiązaniu Rady Narodowej jest jeszcze za wcześnie. Ale bacznie śledzę poczynania parlamentarzystów.
Natomiast co do Rady Rządowej mam bardzo mieszane uczucia. Przedłużająca się nieobecność premiera Hugo zmusza mnie do rozważania możliwości zmiany osoby odpowiedzialnej za władzę wykonawczą w naszym państwie. Mój kredyt zaufania do postaci dona Hugo mocno stopniał.
Natomiast jestem niezwykle zadowolony ze współpracy z Ministrem Spraw Zagranicznych donem Anterem. Muszę tu podkreślić, iż sukces obchodów IV rocznicy powstania Eskwilinii to w dużej mierze jego zasługa. Don Anter również aktywnie udziela się w obradach kongresu, aktualnie finalizuje rozmowy z Al Rajn w sprawie wspólnych manewrów i przeprowadził już wiele podróży zagranicznych, które umacniają więzi z naszymi przyjaciółmi w v-świecie.
Również z działalności dona de Sigmunda jako Ministra Wojskowości jestem bardzo zadowolony. Nasza współpraca układa się niezwykle pomyślnie i muszę przyznać, iż jest to niezwykle pracowity minister. Myślę, iż to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Jak będą wyglądały obchody Święta Konstytucji.

Obchody Święta Konstytucji na pewną będą o wiele bardziej kameralne niż obchody Święta Niepodległości. Zamierzam zorganizować narodowy marsz ulicami Eskwilingradu. Aby był to marsz jedności, podjąłem rozmowy z partią Libertas aby połączyć ich inicjatywę z tą ogólnopaństwową. Chciałbym by w tym dniu wszyscy Eskwilińczycy pokazali, iż są jednością.
O innych inicjatywach trwają jeszcze dyskusję i będę informował o nich media w stosownym czasie.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję