naszaeskwilinia

This WordPress.com site is the bee's knees

Nr 4/2013, 9 czerwca 2013 roku

Skłonności do próżnowania trzeba przezwyciężyć pracą. (Seneka Młodszy)

W SKRÓCIE

  • W Eskwilingradzie trwają obrady Kongresu Kontynentu Wschodniego
  • Po rezygnacji Aureliusa Luczakiusa nowym Prezesem Sądu Najwyższego został Bruno van der Bizen
  • Partia Ludowa Rzeczypospolitej Eskwilińskiej wznowiła działalność
  • Jutro rozpoczyna się nowy sezon Pucharu Eskwilinii

TEMAT TYGODNIA

Imperium kontratakuje

3 czerwca 2013 roku zaczął się początek końca ustroju republikańskiego w Eskwilinii. Tego dnia Blok Rojalistów przedstawił publicznie projekt konstytucji przewidującej wprowadzenie monarchii w naszym Państwie. Według rojalistów Rzeczpospolita miałaby zmienić się w Monarchię Eskwilińską z władcą w osobie króla i Narodu. Projekt przewiduje zmianę nazw lub powołanie nowych urzędów, np. ministrów zastąpić mieliby sekretarze. Reformę Bloku uzupełnia projekt ustawy o koronie, która reguluje m. in. zasady obioru króla i sukcesji.

Pierwszą koronowaną głowę Eskwilinii mieliby wybrać obywatele spośród zgłoszonych kandydatów. Co ciekawe rojaliści biorą pod uwagę możliwość wyboru monarchy spoza Eskwilinii. Fakt ten następująco skomentował dla naszej gazety szef Partii Ludowej Aurelius Luczakius: „Jeśli w ostatecznym projekcie, który trafi pod obrady Rady Narodowej zapis taki będzie, to moja partia na pewno go nie poprze (jeśli będzimy wówczas zasiadać w parlamencie).” Przewodniczący tzw. ludowców jest jedymym, który zabrał dotychczas głos w debacie na forum Bloku Rojalistów.  Stwierdził, że potrzebna jest poważna rozmowa na temat zmiany ustroju. Zupełnie odwrotne stanowisko zajął w wywiadzie (w bieżącym numerze) udzielonym NE Prezydent Khadil. Zamyka się ona na wszelkie próby rozmów na ten temat.

Zobaczymy co z tego wszystkiego wyniknie. Jak na dzień dzisiejszy propozycje rojalistów nie wzbudziły większego zainteresowania elit politycznych ani zwykłych obywateli kraju.

 

Z KRAJU

Na tapczanie siedzi leń

Za chwilę miną dwa miesiące urzędowania dona Raula Hugo na stanowisku Przewodniczącego Rady Rządowej. W między czasie zmieniła się Rada Narodowa, mamy nowego Prezydenta, a don Hugo mocno siedzi na swym stołku. Może nie byłoby by w tym nic dziwnego gdyby nie to, że on zupełnie nic nie robi. Premier ostatnio na forum był widziany dwa dni temu – bardzo dobrze. Prześledźmy jego działalność.

Zaprzysiężony został 17 kwietnia. Od tamtego dnia wypowiedział się na forum Rady Narodowej aż 12 razy! Wniosek o odwołanie dona Hugo wpłynął do Rady Narodowej już 8 maja, ale upadł z braku kandydata na jego miejsce. Po wyborach parlamentarnych Hugo, trzeba przyznać honorowo, złożył wniosek o wotum zaufania. I, o zgrozo, 20 maja Rada, przy bierności większości posłów wotum udzieliła. Premier „działa” już dwa miesiące, a gospodarka leży odłogiem, bo Hugo nie wyznaczył nikogo na stanowisko Ministra Gospodarki i… zgodnie z prawem sam się nią zajmuje! Nie zaproponował żadnej zasadniczej reformy, która spowodowałaby ożywienie na Wyspie i w Osterii. No pop prosu nic. Cirpliwość traci już także Prezydent Khadil. Z naszych informacji wynika, że wobec takiej sytuacji Partia Ludowa zorganizuje w dniu Święta Konstytucji demonstrację przeciwko rządowi Raula Hugo. Wniosek w tej sprawie ma być złożony w najbliższych dniach.

 

Wywiad z JE Cheewazzem Khadilem Prezydentem Rzeczypospolitej Eskwilińskiej

Jak don ocenia obchody 4. rocznicy niepodległości?

Uważam, iż obchody generalnie się udały. Nie zabrakło w nich stałych punktów programu- jak defilada wojskowa, czy moje orędzie do Narodu. Ale przede wszystkim jestem zadowolony, iż obywatele wykazali inicjatywę i sami zaangażowali się w organizację święta przez oddolne inicjatywy. Mówię tu o świętowaniu na pl. Niepodległości zorganizowanym przez donię Lassale, czy o wystawie cytatów najsłynniejszych Eskwilińczyków partii Libertas.
Co równie istotne, ta rocznica otworzyła nas trochę na świat. Cieszę się, iż wielu z zaproszonych przeze mnie gości przybyło i uświetniło nasze obchody. To ważne, by Eskwilinia pokazała światu, iż nie jest wcale zaściankiem Pollinu, ale nowoczesnym i prężnie rozwijającym się państwem. Myślę, że dzięki rocznicy niepodległości, ten cel udało nam się po części osiągnąć.

Czy uważa don, że Eskwilinia wykorzystała swoją szansę rozwojową w ciągu minionych 4 lat?

W ciągu mienionych 4 lat w Eskwilinii doszło do ogromnych przeobrażeń. Po deklaracji niepodległości musieliśmy budować nasze państwo właściwie od podstaw. Nowa Konstytucja, nowe prawo, nowy ustrój. Gospodarka była w opłakanym stanie, a nasza wyspa była nic nie znaczącą kropką na mapie świata. Dziś Eskwilinia jest jedną z najliczniejszych i najszybciej rozwijających się mikronacji, i jest to zasługa nas wszystkich- budujących tą unikatową społeczność. Dużo jest jeszcze do zrobienia, mam tego świadomość, ale nie możemy nie zauważać tego co dotychczas osiągnęliśmy. A nasze wyniki są naprawdę niezwykłe na tle innych mikronacji, które powstawały w tym samym czasie co nasza.

Czy Kongres Kontynentu Wschodniego w Eskwilingradzie przyniesie, dona zdaniem, jakieś konkrety?

To niestety nie zależy tylko i wyłącznie od Eskwilinii. Aby kongres mógł faktycznie coś realnie zmienić potrzebna jest wola współpracy wszystkich stron. Niestety póki co nie wszyscy uczestnicy kongresu tą wolę wykazują. Jednak jestem optymistą w tej sprawie. Ufam, iż dzięki wspólnemu dialogowi uda się przezwyciężyć dotychczasową niepewność i nieufność. Moim marzeniem jest by kongres eskwilingradzki zapoczątkował realne, faktyczne działania w celu integracji kulturowej Orientyki. Bo mamy w tej kwestii wiele do zrobienia.

Czy jest don zwolennikiem rozmów z Blokiem Rojalistów nt. zmiany ustroju czy zamyka się na rozmowę? 5. Czy monarchia w Eskwilinii jest możliwa?

Głęboko wierzę, iż siła naszego państwa bierze się z jej demokratycznego ustroju. W warunkach mikronacyjnych monarchia sprawdza się w przypadku małych mikronacji, gdyż zapewnia on obywatelom poczucie stabilności i wymaga małej liczby funkcjonariuszy publicznych. Eskwilinia liczy obecnie ok.20 obywateli. To duży potencjał, z którym nawet w naszym demokratycznym systemie- generującym dużą liczbę urzędów, są problemy z zagospodarowaniem. Uważam, iż reforma ustrojowa przyniosłaby chwilową poprawę aktywności, która zwykle pojawia się w trakcie głębokich przemian państwa, a następnie uśmierciła by inwencję i aktywność społeczeństwa.
Dodatkowo należy zauważyć, iż postać monarchy cementuje państwo. Dopóki władzę sprawuje monarcha nikt nawet nie może pomarzyć by zostać głową państwa. Demokratyczny ustrój generuje większą aktywność polityczną, bo tu każdy może zostać głową państwa, o ile przekona do siebie wyborców. Wadą demokracji może być brak konsekwentnej polityki państwa, z uwagi na częste zmiany głowy państwa. Ale ten problem nie dotyka Eskwilinii, gdyż u nas kadencja Prezydenta jest niezwykle długa jak na mikronacje- 6 miesięczna.
Innymi słowy- w demokratycznym ustroju każdy obywatel może podejmować działania polityczne wiedząc, iż jego aktywność faktycznie przeobrazi państwo. W monarchii obywatele nie muszą się starać, bo i tak wszystko za nich zrobi monarcha.
Odpowiadając więc wprost na dona pytanie- nie, ja całkowicie zamykam się na dyskusję w tej mierze. Monarchia w Eskwilinii nie jest możliwa. Co nie znaczy, iż nasi obywatele nie mogą o tym dyskutować. Nasza demokracja stoi na straży wolności słowa i demonstrowanie swoich przekonań.

Czy gospodarka jest nam potrzebna?

Tak- gospodarka jest potrzebna Eskwilinii. Niezwykle boleje nad tym przedłużającym się stanem zawieszenia naszego systemu gospodarczego. Pokładam duże nadzieje w obecnym rządzie Eskwilinii, iż uda mu się przywrócić jej sprawne działanie. Zwłaszcza, iż mamy do tego bardzo dobrą koniunkturę związaną z dopływem nowych obywateli, którzy póki co nie bardzo umieją sobie znaleźć miejsce w naszym państwie. Uważam, iż aktywność gospodarcza to doskonały pomysł na start w naszym państwie.

Jak ocenia don działalność nowej Rady Narodowej i rządu Raula Hugo? Czy rozważa don rozwiązanie Rady?

Muszę przyznać, iż dotychczasowa działalność Rady Narodowej jest dla mnie wielkim rozczarowaniem. Ani Libertas ani Ruch Monarchistów nie wykazał się żadną inicjatywą, która dowodziłaby, iż są to partie zdolne kreować eskwilińską politykę. Uważam, iż na spekulacje o rozwiązaniu Rady Narodowej jest jeszcze za wcześnie. Ale bacznie śledzę poczynania parlamentarzystów.
Natomiast co do Rady Rządowej mam bardzo mieszane uczucia. Przedłużająca się nieobecność premiera Hugo zmusza mnie do rozważania możliwości zmiany osoby odpowiedzialnej za władzę wykonawczą w naszym państwie. Mój kredyt zaufania do postaci dona Hugo mocno stopniał.
Natomiast jestem niezwykle zadowolony ze współpracy z Ministrem Spraw Zagranicznych donem Anterem. Muszę tu podkreślić, iż sukces obchodów IV rocznicy powstania Eskwilinii to w dużej mierze jego zasługa. Don Anter również aktywnie udziela się w obradach kongresu, aktualnie finalizuje rozmowy z Al Rajn w sprawie wspólnych manewrów i przeprowadził już wiele podróży zagranicznych, które umacniają więzi z naszymi przyjaciółmi w v-świecie.
Również z działalności dona de Sigmunda jako Ministra Wojskowości jestem bardzo zadowolony. Nasza współpraca układa się niezwykle pomyślnie i muszę przyznać, iż jest to niezwykle pracowity minister. Myślę, iż to właściwy człowiek na właściwym miejscu.

Jak będą wyglądały obchody Święta Konstytucji.

Obchody Święta Konstytucji na pewną będą o wiele bardziej kameralne niż obchody Święta Niepodległości. Zamierzam zorganizować narodowy marsz ulicami Eskwilingradu. Aby był to marsz jedności, podjąłem rozmowy z partią Libertas aby połączyć ich inicjatywę z tą ogólnopaństwową. Chciałbym by w tym dniu wszyscy Eskwilińczycy pokazali, iż są jednością.
O innych inicjatywach trwają jeszcze dyskusję i będę informował o nich media w stosownym czasie.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję

 

 

Nr 3/2013, 24 maja 2013 roku

Esto perpetua!

W SKRÓCIE

  • 22 maja świętowaliśmy 4. rocznicę niepodległości
  • Rada Narodowa zgodziła się na ratyfikację Traktatu założycielskiego Rady Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa (Rady Vaarlandu)
  • Zakończył się kolejny sezon Pucharu Eskwilinii
  • Donia Monique Lasalle została Rzecznikiem Prasowym Kancelarii Prezydenta

TEMAT TYGODNIA

Mamy 4 lata!

Prawie dokładnie rok temu w artykule „Wstydliwa rocznica?” NE donosiła: „(…) Wszystko pięknie, ale czy umiemy się cieszyć naszą niepodległością. Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że nie. Obchody rocznicowe przeważnie (i tak było tez w tym roku) sprowadzają się do wygłoszenia kilku okolicznościowych przemówień. Czasem zorganizowana zostanie jakaś wystawa, wykład czy coś podobnego. Ale hucznych obchodów nie ma. Dlaczego? Brak chęci? Możliwościowi technicznych? Czasu? Inwencji? (…)”. Bardzo cieszymy się, że podobnych słów nie trzeba pisać także w tym roku. Dlaczego? Ponieważ obchody 4. rocznicy odzyskania przez Eskwilinię niepodległości były takie jak trzeba. Tak jak ostatnio powinniśmy świętować od samego początku, od 22 maja 2010 roku.

W tym roku nasze władze bardzo się postarały. Święto zostało zorganizowane z wielkim rozmachem. Już kilkanaście dni przed 22 maja na stronie zawisł baner przypominający o zniżającej się rocznicy. Został utworzony specjalny temat na forum, który został poświęcony obchodom. Władze rozesłały zaproszenia do znamienitych osobistości v-świata.

Świętowanie rozpoczęło się już w południe 22 maja na stołecznym pl. Niepodległości. Następnie Prezydent Cheewazz Khadil wygłosił okolicznościowe orędzie do Narodu. Przypomniał w nim najważniejsze wydarzenia z naszej historii i wyraził wdzięczność całemu społeczeństwu eskwilińskiemu. Kolejnym punktem programu było złożenie kwiatów pod pomnikiem ś. p.  Prezydenta Ursusa Afrodyzjusza Prystora. Po południu w Pałacu Prezydenckim odbyło się wręczenie odznaczeń państwowych. Otrzymali je m.in. Hevelock Jaskoviakus (Order Gwiazdy Niepodległości Eskwilinii), Aurelius Luczakius (Srebrny Order Cyrkla) czy Tomasz Anter (Brązowy Order Cyrkla). Odznaczeni zostali też zagraniczni goście m.in. Karol I Józef (Wielki Order Złotego Orła). W stolicy odbyła sie też wielka defilada wojskowa. Wieczorem na państwowym czacie miało miejsce przyjęcie z udziałem gości zagranicznych i osobistości krajowego życia publicznego.

W związku z naszym Świętem noty i depesze gratulacyjne nadeszły z wielu miejsc m. in. z Państwa kościelnego Rotrii czy Trizondalu.

Tak, można uznać, ze te obchody były na miarę możliwości naszego Państwa. Za rok obchodzić będziemy 5-lecie i mamy nadzieję, że wyjdzie nam to jeszcze lepiej.

Z KRAJU

Kongres czas zacząć

Takiego czegoś Eskwilinia jeszcze nie widziała. Dość małe państwo na pograniczu dwóch kontynentów otrzymało możliwość zorganizowania Kongresu Kontynentu Wschodniego. Dokładnie w dniu Święta Niepodległości zainaugurowano kongresowe obrady. Na Kongres akredytowało się kilkanaście delacji zagranicznych. Obrady zostały zainaugurowane przez JE Prezydenta Khadila. Na dzień dzisiejszy nie ustalono jeszcze niczego konkretnego. Powołano dwie komisje i ogólnie nic się nie dzieje. Redakcja wyraża mimo to nadzieję, że eskwilingradzkie obrady będą owocne i przyniosą wiele dobrego całemu kontynentowi.

Nr 2/2013, 6 maja 2013 roku

Gdy­by wy­bory miały coś zmienić, to daw­no zos­tałyby zakazane

W SKRÓCIE

  • Odbyły się wybory posłów do Rady Narodowej
  • Nie odbyły się wybory samorządowe
  • Wszedł w życie nowy Kodeks Karzący

TEMAT TYGODNIA

Wybraliśmy i się zdziwiliśmy!

W dniu wczorajszym odbyły się wybory parlamentarne.  O ile pamięć nie myli Redakcji, to wybrano Radę Narodową na XIII kadencję. Ach co to były za wybory – chwiałoby się rzec. Śmiało można stwierdzić, że dokonany przez obywateli wybór jest najbardziej zaskakujący z dotychczasowych.  Ale zacznijmy od początku. Do wyborów zgłoszono 3 listy z nazwiskami 9 kandydatów. Do zdobycia było 5 mandatów, a o ich przydziale mogło zdecydować 22 obywateli. Nad prawidłowym przebiegiem  głosowania czuwał Krajowy Komisarz Wyborczy i Prezes Sądu Najwyższego – Aurelius Luczakius. Frekwencja, podobnie jak w wyborach prezydenckich, była wysoka, jak na nasze warunki, i wyniosłą 77%. Wydawało się, że obywatele dokonają wyboru: republika czy monarchia. Jednak w ostatniej chwili swego kandydata wystawiła Eskwilińska Partia Narodowa (dawniej EPD).  Filip Velicky nie tylko zdobył mandat, ale będzie też języczkiem u wagi, bo „republikanie” czyli startujący z listy KW Hugo zdobili 2 mandaty czyli tyle samo co rojaliści. Zatem nie wiadomo jaki powstanie rząd, tym bardziej, że obecny szef rządu  Raul Hugo nie zdobył mandatu poselskiego. Nie wiadomo co elektorat chciał wyrazić swoim wyborem. W ciągu najbliższych dni powinno się wyjaśnić, w którym kierunku pójdzie Eskwilinia. Wyniki wyborów tak skomentował szef Bloku Rojalistów Hevelock Jaskoviakus: „Tak czy inaczej: jesteśmy bliżej monarchii, dużo bliżej”. To reakcja Adama de Sigmunda, który zdobył najwięcej (4) głosów: „Szok, donowie, szok”. Gorący komentarz Filipa Velicky’ego: „To będzie najciekawsza i najbarwniejsza kadencja RN w historii RE”. Zachowawczo zareagował Prezydent-elekt Cheewazz Khadil: „Naprawdę ciekawy obrót sprawy. Zobaczymy czy ta RN będzie umiała sprawnie funkcjonować, bo skrajnie różne interesy które prezentują te partie będą trudne do pogodzenia.” Don Jaskoviakus już się boi, że RN zostanie rozwiązana przez Prezydenta (stało się to ostatnio tradycją naszego systemu): „Ciekaw jestem, jak długo wytrzyma ta kadencja (czyt. jak długo El Presidente będzie tolerował Rojalistów w RN)”. Czekamy teraz na zwołanie pierwszego posiedzenia nowej Rady przez Prezydenta Martinusa de Wilczyno, który nie pokusił się o wyborczy komentarz.

Prezydent rządzi

Jak nam wiadomo wybory  posłów odbyły się, bo Prezydent rozwiązał poprzednią Radę. Czas między zakończeniem działania parlamentu poprzedniej kadencji i zaprzysiężeniem nowych posłów Prezydent wykorzystał na zmianę Kodeksu Karzącego. 5 maja (w dniu wyborów) ukazał się dekret prezydencki wprowadzający nową ustawę karną (dekrety prezydenta mają moc ustawową). Nowy kodeks jest bardziej rozbudowany i szczegółowy niż poprzedni. W najbliższym czasie poprosimy ustępującą głowę Państwa o komentarz w tej sprawie.

 

 

Nr 1/2013, 28 kwietnia 2013 roku

Jestem za, a nawet przeciw

W SKRÓCIE

  • W dniu wczorajszym odbyły się wybory prezydenckie – wygrał Cheewaz Khadil (wiecej w rubryce TEMAT TYGODNIA)
  • Za tydzień (5 maja) odbędą się wybory parlamentarne i samorządowe
  • El Presidente rozwiązał Radę Narodową

TEMAT TYGODNIA

Habemus Preasidis!

Tak, stało się. Mamy Prezydenta. Za nami kolejne wybory, test naszej demokracji. Dziwne to były wybory. Może przytoczmy pokrótce, jak to było. Jako pierwszy swoje kandydowanie ogłosił Aurelius Luczakius. Zrobił to jeszcze przed wyznaczeniem daty wyborów i z wielkim rozmachem. W celu promowania swej kandydatury stworzył nawet stronę internetową. Niestety na zapowiedziach się skończyło. Tuż po ogłoszeniu daty wyborów nowy Luczakius wydał oświadczenie następującej treści:
„Drodzy obywatele,
po przeanalizowaniu przepisów ordynacji wyborczej, w poczuciu odpowiedzialności za Państwo ogłaszam, że:
1. Zawieszam członkostwo w Partii Ludowej Rzeczypospolitej Eskwilińskiej,
2. Zrzekam się mandatu posła,
3. Rezygnuję z pełnienia funkcji burmistrza Kantonu Podgórze,
4. Rezygnuję ze stanowiska gubernatora Guberni Eskwilińskiej,
5. Wycofuję swoją kandydaturę w wyborach prezydenckich.
Od teraz, w zgodzie z literą prawa. jestem tylko Prezesem Sądu Najwyższego i Krajowym Komisarzem Wyborczym.
Pragnę przeprosić osoby, które mogą poczuć się zniesmaczone tym, że osoba zajmująca tak ważne stanowiska w Państwie nie zna dokładnie wszystkich przepisów prawa. Niestety uniemożliwiają mi one pełnienie tak wielu różnych funkcji. Chcę skupić się na budowaniu pozycji naszego sądownictwa i dlatego podjąłem powyższe decyzje, a nie np. zrezygnowałem z prezesury w Sądzie Najwyższym.
Dziękuję za zrozumienie mojej sytuacji.” I taki był los tej kandydatury. Już następnego dnia swoją decyzję o kandydowaniu ogłosił szef EPN – Filip Velicky. Niemal w tym samym czasie urzędujący Prezydent, Martinus de Wilczyno, ogłosił, że nie będzie ubiegał się o reelekcję. Te wydarzenia bardzo poruszyło eskwilińską sceną polityczną. W pewnej chwili nawet don Jaskoviakus, który ostatnio bywa w Eskwilinii coraz częściej, a nawet wrócił do armii, rozpaczliwie wołał: „To jest jakiś piramidalny spisek, który ma na celu posadzenie Khadila na stolcu prezydenckim! Trzymajcie mnie, bo zgłoszę własną kandydaturę!” 24 kwietnia Cheewazz Khadil ogłosił, że będzie kandydatem z ramienia KW Hugo (w koalicji odbyły się nawet prawybory w celu wybrania kandydata!). Zostały trzy dni do wyborów – z czego dwa przeznaczone na kampanię. Na początku napisałem, że dziwne to były wybory. Raczej miałem na myśli kampanię wyborczą. Normalnie powinni dyskutować kandydaci, ale nie u nas. Przez dwa dni przed wyborami debatę (ostrą) toczyli między sobą: Khadil i przywódca rojalistów Jaskoviakus. Tyczyła się ona głównie wyższości ustroju republikańskiego nad monarchią i odwrotnie. Była tez mowa o kilku ważnych dla kraju rzeczach, ale o tym raczej powinien rozmawiać Khadil z Velicky’im. Nie doczekaliśmy się. Jeśli chodzi o aspekty wizualne i estetyczne kampanii przed wyborami, to ujrzeliśmy tylko plakat wyborczy Cheewaza Khadila, który następnego dnia (w czasie ciszy wyborczej) został zniszczony przez Jaskoviakusa. I tyle. Z informacji przekazanych przez Krajowego Komisarza Wyborczego wynika, że:

  1. Frekwencja wyborcza wyniosła aż 64%!
  2. Cheewaz Khadli wygrał w I turze zdobywając 64% głosów.
  3. Urzędujący Prezydent zakończy urzędowanie 13 maja.

Do redakcji doszły sygnały o łamaniu ciszy wyborczej przez przedstawicieli KW Hugo. Ciszę naruszył też Hevelock Jaskoviakus (o tym wyżej). Apelujemy, aby takie zachowania nie miały miejsca przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi i parlamentarnymi. Prezydentowi elektowi serdecznie gratulujemy.

Z KRAJU

Prezydent rządzi

W dniu 25 kwietnia Prezydent Rzeczypospolitej uraczył nas oświadczeniem, w którym poinformował o rozwiązaniu Rady Narodowej. Zrobił to już drugi raz w czasie swego urzędowania. El Presidente tak uzasadniał swoją decyzję: „Rada Narodowa powinna być wyrazicielką woli Narodu, głosem ludu. Jeżeli znaczna część społeczeństwa uważa, że organ ten nie jest wyrazicielem jego poglądów, mało tego – działa wbrew woli Narodu, zasada przedstawicielstwa nie może być w pełni wyrażona.” Dodał też: „Na moją decyzję nie wpłynęło znane skądinąd prowadzenie się niektórych posłów, chociaż uważam je za naganne.” Wobec rezygnacji z mandatu przez Aureliusa Luczakiusa i wybory dotychczasowego Przewodniczącego Rady na urząd prezydencki, wybory uzupełniające i tak byłyby koniecznością. Rada Narodowa obecnej kadencji kończy swoje działanie z dniem 1 maja. Wybory zarządzono na 5 maja. Być może w tym czasie Prezydent zdecyduje się na jakiś mocny akcent kończący jego kadencję np. będzie rządził dekretami. Kto wie.

Weto podtrzymane

Rada Narodowa podtrzymała weto Prezydenta zgłoszone do ustawy o systemie podatkowym. Ustawa ta (autorstwa Aureliusa Luczakiusa) została uchwalona 18 stycznia. Tylko jeden poseł głosował przeciw. Był to Przewodniczący Rady – don Khadil. Następnie swój niechętny stosunek do ustawy don Przewodniczący wyraził tym, że przesłał ją na biurko Prezydenta dopiero 22 kwietnia! Prezydent zgłaszając weto uzasadniał:             „1. Ustawa ta w obecnym stanie gospodarki jest zbędna, została ponadto uchwalona wbrew wyraźnemu sprzeciwowi Ministerstwa, które wiedziało, co czyni.
2. Obowiązuje już, choć jest zawieszona, stara Ordynacja podatkowa, a niniejsza ustawa słowem o niej wspomina – co więc z nią zrobimy?
3. Art. 7 wprowadza działanie prawa wstecz.” Ustawa wróciła do Rady, Wszyscy posłowie głosowali przeciw odrzuceniu weta. W naszym odczuciu ośmiesza to Radę i samych posłów. No jak można najpierw wstrzymywać się od głosu albo być za, a później głosować przeciw? No jak? Chyba tylko tak: Jestem za, a nawet przeciw.

Informujemy, że osoby, partie i komitety zainteresowane zamieszczeniem ogłoszenia wyborczego w kolejnym numerze, który ukaże się w najbliższy piątek, mogą się zgłaszać do Aureliusa Luczakiusa.

Nr 3/2012, 2/3 czerwca 2012

W SKRÓCIE

  • 3 czerwca odbywają się wybory prezydenckie.
  • Rada Narodowa przyjęła budżet na czerwiec 2012. Ustawa czeka na podpis prezydenta.
  • W Halach Targowych można nabywać towary w ramach nowego systemu gospodarczego.
  • Rozpoczął się nowy sezon Pucharu Archipelagu.

TEMAT TYGODNIA

Nowa Konstytucja

31 maja 2012 roku już na zawsze zapisze się w historii Eskwilinii. Tego właśnie dnia Rada Narodowa, jednomyślnie, przyjeła nową Konstytucję Rzeczypospolitej Eskwilińskiej. Ustawa zasadnicza czeka teraz na podpis Prezydenta lub rozpisanie referendum w sprawie jej przyjęcia. Nowa regulacja składa się z 54 artykułów. Jest więc krótsza od obecnie obowiązującej. Jej systematyka wskazuje na przewagę władzy wykonawczej nad ustawodawczą. Konstytucja sprawia wrażenie bardziej skonsolidowanej, ułożonej. Poprzednia była wielokrotnie nowelizowana – po raz ostatni w miniony Dzień Symboli Narodowych. Nowa ustawa zacznie obowiązywać w dniu ogłoszenia, z wyjątkiem przepisów dotyczących Prezydenta, któe nabiorą mocy prawnej w dniu objęcia urzędu przez nowego Prezydenta, którego dziś wybierzemy.

Nr 2/2012, 26/27 maja 2012r.

W SKRÓCIE

  • W Radzie Narodowej toczy się debata nad ustawami o Siłach Zbrojnych
  • Premier ponownie przedłożył projekt nowej Konstytucji
  • Weszła w życie reforma gospodarcza
  • 27 maja odbędzie się debata kandydatów przed zbliżającymi się wyborami prezydenckimi

TEMAT TYGODNIA

Wstydliwa rocznica?

„Cześć Marcin! Czy słyszałeś może o czymś takim jak wirtualne państwo?” I tak właśnie się to zaczęło 19 maja 2009r. Kilka dni później – 22 maja – ogłoszona została Deklaracja Niepodległości. Był to dzień szczególny, bo tego właśnie dnia jeden z Ojców Założycieli – Aurelius Luczakius – zdał w tym dniu swój ostatni egzamin maturalny – ustny z języka polskiego. Początki były bardzo radosne. Ustalanie geografii Wyspy, tworzenie Konstytucji, napływ nowych obywateli. Pierwsze głosowania, nowe ustawy. I jakoś się ta nasza Eskwilinia rozwinęła. Od tamtego czasu bardzo wiele się zmieniło. Większość obywateli, którzy dołączyli w maju 2009 odeszła, ale przybyli nowi. Bywały kryzysy aktywności, zamachy stanu (sprawca/y ostatniego do dziś nie został osądzony). Wszystko pięknie, ale czy umiemy się cieszyć naszą niepodległością. Ze smutkiem trzeba stwierdzić, że nie. Obchody rocznicowe przeważnie (i tak było tez w tym roku) sprowadzają się do wygłoszenia kilku okolicznościowych przemówień. Czasem zorganizowana zostanie jakaś wystawa, wykład czy coś podobnego. Ale hucznych obchodów nie ma. Dlaczego? Brak chęci? Możliwościowi technicznych? Czasu? Inwencji?

 

Ale dość tego narzekania. Cieszmy się, bo jest z czego. Nasza demokracja jest dojrzała. Przez te  lata zbudowaliśmy stabilny system polityczny. Wybory odbywają się bez większych zakłóceń. Korzystajmy z tych dobrodziejstw, które udało nam się stworzyć. Idźmy na wybory. Bierzmy aktywny udział w życiu gospodarczym. Mam nadzieję, że za rok napiszę jeszcze bardziej optymistyczny artykuł o 4. rocznicy.

 

 

Nr 01/2012, 19/20 maja 2012r.

Dzień  dobry! Po wielomiesięcznej przewie oddajemy W Państwa ręce nowy numer Naszej Eskwilinii. Mamy nadzieję, że nowa forma przypadnie Wam do gustu.Miłej lektury. Wydawnictwo NePress i Redakcja.

W SKRÓCIE

  • Przewodniczący Rady Narodowej zapowiedział postawienie Prezydenta przed sądem za niezorganizowanie obchodów Święta Pracy.
  • Na podpis Prezydenta czekają ustawy reformujące gospodarkę i Ustawa o organizacjach pozarządowych
  • Powstała Partia Ludowa Rzeczypospolitej Eskwilińskiej
  • Założono nowe firmy: Sekundeczka, Wesoły Rzeźnik, NePress, Kasyno Novijskie, Andriejew-Tech

TEMAT TYGODNIA

Kto zostanie Prezydentem?

Zgodnie z postanowieniem Przewodniczącego Rady Narodowej, Aureliusa Luczakiusa, w niedzielę 3 czerwca wybierzemy nowego Prezydenta Rzeczypospolitej. Wszystko wskazuje na to, że wystartuje w nich tylko dwóch kandydatów. Z naszych informacji wynika, że urzędujący Prezydent Adam de Sigmund nie będzie ubiegał się o reelekcję. W wyborczą niedzielę zmierzą się ze sobą Heveloc Jaskoviakus i Martinus de Wilczyno. Zapowiada się ciekawa rywalizacja, a emocje mogą sięgnąć zenitu już za tydzień podczas planowanej debaty między kandydatami. Obaj kandydaci zaprezentują zapewne dwie odmienne wizje przyszłości naszej Wyspy. Najprawdopodobniej te wybory otworzą nowy, świetlany etap naszej historii.

OŚWIADCZENIE

Ja Aurelius Luczakius oświadczam niniejszym, że wyborach, które odbędą się 3 czerwca oddam swój głos na Jaskoviakusa.

Dołącz do nas! Czekamy właśnie na Ciebie!

Z KRAJU

Wojna na górze?

Wygląda na to, że między Przewodniczącym Rady Narodowej i Przewodniczącym Rady Rządowej rozgorzał mały, a może duży spór. Zaczęło się od tego, że szef rządu zarzucił publicznie Przewodniczącemu Luczakiusowi, że ten nie zna Regulaminu Rady. wszystko to w kontekście projektu ustawy o Siłach Zbrojnych, który został zgłoszony przez de Wilczyno. Nastąpiła wymiana zdań pomiędzy obu Przewodniczącymi. Wkrótce potem premier złożył projektuchwały, w którym czytamy między innymi: „…wezwać obecnego i przyszłych Przewodniczących do sumiennego wykonywania swoich obowiązków…”. Tego typu uchwał została zgłoszona po raz pierwszy w najnowszej historii Eskwilinii. Głosowanie nad projektem już się rozpoczęło – Luczakis wstrzymał się od głosu, a de Wilczyno zagłosował za. Zobaczymy jak zachowają się pozostali parlamentarzyści. Warto dodać, że Przewodniczący RN zagłosował przeciw projektowi ustawy o SZ.

3 LATA PÓŹNIEJ

Tak, tak już w najbliższy wtorek miną 3 lata naszej niepodległości. Dokładnie 22 maja 2009 roku została ogłoszona Deklaracja Niepodległości. Już z najblizszego wydania dowiecie się gdzie byliśmy, gdzie jesteśmy i jak Eskwilińczycy świętowali 22 maja.

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.