Kolejny numer i wielce ciekawe artykuły
Płomień rozgryzie malowane dzieje. Skarby mieczowi spustoszą złodzieje. Pieśń ujdzie cało...
   
Nr 4(7)
Naklad egz. Statystyka generowana przez Reggi-Stat - www.reggi.pl
Naklad kontrolowany
Redaktor wydania: Boguś
Katalog Mikronacja
Do 2 strony
MIĘDZYNARODOWY NIEREGULARNIK SPOŁECZNO - POLITYCZNY ARCHIWUM SIERPIEŃ 2006 ROKU
 
Lato w końcówce, ogórki w odwrocie...
Słowo od redakcji
Redakcja
Jeszcze tak całkiem niedawno jeden z nas pisał jak to gorąco za oknem, w biurze, czy mieszkaniu, a tu dzisiaj za oknem zamiast słońca pojawiły się chmury, wraz z nimi deszcz. Dzisiaj chyba każdy pluje sobie w brode, gdy przypomni sobie jak narzekał na upały, i z tesknotą zerka na pogodę tropikalną w Nowej Furlandii czy w Państwie Świetlików. A co do tych ostatnich, drodzy Czytelnicy, mamy dla was specjalny dodatek "Świat" tylko o wydarzeniach Państwa Świetlików. Jak w każdym numerze Gazety Furlandzkiej tak i w tym będzie międzynarodowo: wywiady ze znanymi, oczywiście polemika na temat dzisiajszej mikronacji, jak zawsze troszkę poezji i co ciekawsze w końcu nie tylko jednego z naszych kolegów redakcyjnych, i na koniec humor i sport. Jest też troszkę o konkursie fotograficznym "NEGATYW". Zapraszam w imieniu całej redakcji do lektury "Gazety Furlandzkiej".


Napisz do autora

Okiem filozofa na coś nielogicznego...
Polskie mikronacje - od zera do bohatera
Kaworu Nagisa
  Wypada mi na wstępie wyjaśnić tytuł poniższego artykułu. Mam nadzieję, że przyciąga on uwagę. Odkąd słowo pisane stało się mniej popularne i trudniej przyswajalne, aniżeli kultura obrazkowa bardzo rozbudowana i wypromowana w pierwszym dziesięcioleciu XXI wieku, warto wspomagać się atrakcyjnym tytułem, który przyciągnie nie tylko fascynatów słowa i druku. Prawo komercji? Być może. Mam jednakże nadzieję, że nie tylko, bo komercją wciąż się brzydzę.
  Nie chcę pisać podsumowania polskich mikronacji, lecz wyrazić mój pogląd na obecne i nowopowstałe lub nowopowstające v-państwa. Od zera do bohatera to parafraza sloganu, którym promowano film "The Mask", zaś mówi o tym, jak to z drobinki może powstać państwo wielkości państw obecnej Wielkiej Trójcy (Dreamland, Scholandia, Sarmacja).

  W polskim mikroświecie istnieje kilkanaście mikronacji, z czego jedynie trzy można nazwać tymi o normalnej wielkości (państwa Wielkiej Trójcy), reszta zaś to mikronacje małe. Systemy panujące były już rozmaite, jednakże problem swoistej nudy i wtórności leży w tym, że wszystko obecnie zdaje się dążyć do monarchii. Dreamland - król na czele. Scholandia - król na czele. Sarmacja - książę. Solardia - wielki książę. Baridas - dawniej republika, dziś monarchia i choć obecny władca (Majkel Bumbum) zapowiada, że po połączeniu z Sarmacją, Baridas znów będzie Republiką, to na chwile obecną są to jedynie zapowiedzi, a na rozwój wydarzeń przyjdzie nam jeszcze troszkę poczekać. Natania - król na czele (bodajże najsilniejsza pośród v-państw władza króla), Brugia również. Do niedawna można było wskazać przykład Mandragoratu Wandystanu, jako zaprzeczenia teorii monarchistycznej, lecz Mandragorat stał się już prowincją sarmacką, a więc podlega władzy Księcia (nie przekręcając prawdy dodać trzeba, że Mandragorat działa na specyficznych zasadach, co powoduje w Księstwie Sarmacji sporo problemów natury polityczno-prawnej). Do niedawna istniejący Sułtanat Al Rajn - monarchia. Austro-Węgry - monarchia. Elderland - monarchia. Nowal (państwo powstałe w maju tego roku) - monarchia. Pomorze - monarchia. Surmenia - monarchia. Tyrencja - monarchia. Z dumą, choć nieskromnie, przedstawić mogę Państwo Świetlików, które ustrojowo monarchią nie jest (politologom pozostawię rozważania nad tym, jaki ustrój odzwierciedla zasady jego działania).
  Wychodzi nam zatem, że około dziewięćdziesięciu lub więcej procent polskich mikronacji to monarchie. Nie chcę dochodzić, czy jest to system najlepszy czy najgorszy. Chcę natomiast podzielić się z Czytelnikiem refleksją, która naszła mnie przy okazji odwiedzin Kraju Nowalskiego (wspomniany już Nowal). Nowa mikronacja. Brak historii, brak schematów, brak zobowiązań. Rzec by można, wyobraźni wolność absolutna. Cóż zatem krępuje twórców? Co sprawia, że monarchia goni monarchię, zaś na coś, co zainteresowałoby moją skromną osobę, odwagi, wyobraźni, pomysłu i chęci nie starcza? Kraj Nowalski jest kolejną monarchią, która dopiero się formuje (trwają obecnie prace nad konstytucją), ale już ma Króla, Rząd (z ministerstwami brzmiącymi bardzo współcześnie, gdy idzie o polskie realia) oraz ustawę o partiach politycznych. I powiem wprost, państwo budowane w ten sposób jest nieatrakcyjne i zwyczajnie nudne.
Nikogo, kto spędził jakiś czas w v-świecie nie zainteresuje kolejna monarchia, kolejny Rząd, Król, Premier i partia polityczna, bo ma to samo w państwach, w których (co chyba najistotniejsze) ma się kim rządzić. W państwach, w których może w ogóle zaistnieć podział na lud i władzę. Po cóż zatem pchać się do Nowalu, skoro można mieć to samo w Scholandii, Dreamlandzie, Sarmacji i kilku pomniejszych mikronacjach? Jedyny powód, jaki mogę sobie wyobrazić to zajęcie stanowiska w prosty, prawie natychmiastowy sposób. Pytanie tylko, po co? Cóż z tego przyjdzie? Toć przecież w kilka dni można bez problemu stworzyć własne v-państwo, postawić w nim gmach dla Króla i dla Rządu i obwołać siebie Królem, Premierem i sześcioma Ministrami jednocześnie. Ba! W żadnym - już stworzonym - v-państwie taki wyczyn nie byłby możliwy, a tu proszę. Tylko, że to chyba jednak nie o to chodzi.
  Czego brakuje dziś w v-świecie? Czegoś oryginalnego i pomysłowego. Czegoś, co przyciągnie swą wyjątkowością, a jednocześnie nie będzie zbyt specyficzne, co przeszkadzałoby w przyciąganiu nowych obywateli. Dlaczego zatem twórcy, którzy właśnie powołują do życia nową mikronację i konkurencję na polu monarchii mają nie dużą, lecz ogromną, bo rywalizacja z Dreamlandem, Scholandią i Sarmacją (już nie wyliczam mniejszych mikronacji) to szaleństwo? Za tymi państwami stoją już lata doświadczeń i setki obecnych lub byłych obywateli, spośród których wielu darzy je sentymentem. Nie, drodzy państwo, monarchia nie jest rozwiązaniem, jeżeli chce się patrzeć jakkolwiek przyszłościowo i tworzyć państwo, w którym aktywnych obywateli będzie więcej, jak pięciu, będą dumni i zadowoleni z tego, w czym uczestniczą i co budują. Dlatego też nie rozumiem, dlaczego młodzi twórcy nie poszukują innych, aniżeli monarchistyczne, inspiracji. Odnoszę też silne wrażenie, że monarchii nie wybiera się, bo jest najlepsza spośród wszystkich przeanalizowanych i rozważonych opcji, lecz dlatego, że monarchii jest dużo, a wobec tego ma się już gotowe wzorce i znacznie łatwiej budować swoją mikronację; można również skorzystać z doświadczenia już istniejących państw o ustroju monarchistycznym i pójść o krok dalej, aniżeli eksperymentując z czymś, co się jeszcze nie sprawdziło.
  Szczerze młodym twórcom polecam to, co poleciłem na forum Królestwa Natanii, gdy spontanicznie stworzyłem sobie temat do tego artykułu. Czerpcie inspiracje z tego, co jest już lub było w świecie. Jest tego tak wiele, że nie sposób nie znaleźć czegoś dla siebie. Dyktatury, republiki, cesarstwa, wspólnoty, plemiona, komuny, teokracja i rozmaite inne formy władzy już w historii świata zaistniały. A ja bym naprawdę chciał, by na arenie polskich mikronacji pojawiła się konkurencja i odmienność. By zagościło zróżnicowanie. I patrząc przez pryzmat tych kryteriów, nie zaś kryteriów etycznych, podskoczę z radości na mym redaktorskim krzesełku widząc działającą i aktywną dyktaturę, państwo teokratyczne czy państwo budowane na zasadach teozoficznych. Państwo czerpiące z kultury sumeryjskiej, egipskiej, azteckiej (już było i doprawdy szkoda, że już go nie ma), bliskiego czy dalekiego wschodu, ameryki północnej i południowej, a w końcu i kultury afrykańskiej, która jest stosunkowo mało znana. Odkrywana współcześnie, mogłaby być czymś fascynującym.
W przypadku tworzenia takiej mikronacji ma się również szansę na przyciągnięcie do v-świata ludzi, których nie pociąga sama idea mikronacji, ale konkretna tematyka i możliwość bycia egipskim kapłanem, peruwiańskim szamanem, tudzież rzymskim pretorianinem. I nie idzie mi tu wcale o eksperymenty typu historica.pl, tudzież Austro-Węgry, gdzie po prostu przenosi się żywcem konkretne czasy i konkretną kulturę na grunt v-świata, lecz coś, co czerpie inspirację z konkretnej kultury czy konkretnych kultur (vide C. Aztec). W v-świecie pojawiają się niewielkie inicjatywy tego typu, lecz to zbyt mało, by całe państwo wyróżniało się w jakiś sposób i było po prostu oryginalne i pociągające. Przychodzą mi w tej chwili do głowy trzy przykłady. Pierwszym z nich jest natańska szlachta, którą zbudowano dzięki inspiracjom bliskim i dalekim wschodem. Drugim są wpływy polskiego PRL-u na Mandragorat Wandystanu. Trzecim, nieistniejący już Szogunat Luindoru (jedna z prowincji w Królestwie Dreamlandu), który powstał zainspirowany średniowieczną Japonią. Jednakże, są to jedynie drobne elementy w państwie[1]. I pewnie takich elementów w innych v-państwach również można znaleźć kilka lub wiele.

  Powtórzę się. Monarchie są nudne, drodzy państwo. Spędziłem tu już ponad rok (5 lipca obchodziłem swój "roczek") i monarchie nie robią już na mnie żadnego wrażenia. Moja ocena jest taka, że istniejące monarchie wcale nie są tak doskonałe, jakby to wynikało z ich ilości. Zresztą, gdyby jedno z państw było monarchią i było tak idealne, to pozostałe utraciłyby swych obywateli, bo wszyscy garnęliby się właśnie do tego - idealnego - państwa.
  Młodzi twórcy, budujcie z polotem i wyobraźnią, korzystając z historii, dzisiejszych mediów, filmów, książek, komiksów, obrazów, muzyki czy animacji. Wszystkiego, w czym można znaleźć ogrom wyobraźni, co może być interesujące i inspirujące. A człowiek zainspirowany emanuje pasją, którą może przelać na swą twórczość. Dopiero wtedy twórczość może wydać się fascynująca odbiorcom - potencjalnym obywatelom nowego państwa. I być może wówczas i ja pomyślałbym, jak się tu rozdwoić, by i do takiego nowego, fascynująco odmiennego i ciekawego państwa dołączyć.

  Podsumowując, bardzo cieszy mnie fakt, że ciągle powstają nowe mikronacje. Cieszy mnie powstanie w ostatnim czasie Księstwa Maerchwi, które - choć w swej administracji dość chaotyczne - jest czymś świeżym i oryginalnym. Jego zasadniczą wadą jest zbytnia poetyka przejściowego żartu, co z pewnością nie przyciągnie rzeszy nowych obywateli. Ale takie państwo cieszy. Cieszy bardziej, aniżeli monarchistyczny Nowal, którego twórców w tym miejscu pragnę gorąco pozdrowić i życzyć tylko, by stworzyli coś, co zadowoli nawet tak wybrednego mieszkańca, jak ja.

P.S. Pragnę podziękować Zbyszkowi Browarczykowi. Jego krótka ocena w prywatnej rozmowie dała mi dodatkowe siły do napisania powyższego artykułu. Dziękuję.

[1] Mandragorat wyróżniał się jako państwo, jednakże obecnie jest tylko prowincją Sarmacji.

Linki:
Kraj Nowalski
Skomentuj

POSZUKUJEMY WSPÓŁPRACOWNIKÓW !!!



Poszukujemy współpracowników we wszystkich krajach polskiego świata wirtualnego.
Gwarantuyjemy zachowanie pełnej anonimowości (według życzenia) oraz to, że nadesłane teksty zostaną wydane takimi jakimi one były - bez cenzury.
Uznajemy tylko kilka prostych zasad:
- nie obrażamy
- nie nawołujemy do nienawiści
- nie rozpowszechniamy pornografii
- piszemy tylko prawdę !

Zapraszamy !

Wystarczy tylko napisac.
Kontak: gazeta@furlandia.net
Państwo Świetlików
K jak FESTIWAL
Krez Fetiwal 2006
Kryspin Bober powraca z drugą odsłoną Krez Festiwal. Podobnie, jak w ubiegłym, tak i w tym roku zostaną przyznane dwie nagrody: Złoty Bober i Bober Publiczności. O tym, który artysta otrzyma tego pierwszego, zadecyduje jury, w którego skład wejdą przedstawiciele wszystkich państw biorących udział w festiwalu. Bober Publiczności przypadnie temu, kogo wskaże publiczność 26 sierpnia 2006 r. na sarmackich czacie. Wtedy to bowiem dojdzie do rozdania statuetek.
Po więcej informacji odsyłamy na oficjalną stronę festiwalu: Krez Festiwal
Kaworu Nagisa
Eryk
Skomentuj
KĄCIK POEZJI
Aisuna - Ścieżka
---------------------

wstałam by iść
przed siebie do przodu
przede mną horyzont
co za mną... już nie wiem

bo wstałam by przejść
przez życie co celu
a idąc by spotkać
odnaleźć gdzieś... Cię

kierując się mapą
szukając Twych śladów
zaczęłam już gubić
i tracić... swój sens

te ścieżki choć nasze
choć biegną tak blisko
to jednak skrecają
nie dają nam... szans

a droga choć prosta
i łatwo nią iść
to jednak krzyżuje ją
coć... ktoś

gdzie skręcić na światłach
jak wjechać tam z Tobą
hehe
na naszą autostradę... jednokierunkową



Gazeta Furlandzka - trzeszczy cicho papier w rękach,
Gdy zasieje ziarna prawdy, te wyrosną wnet w oczętach,
Gazeta Furlandzka - czynnik, jak u Matki Ziemi,
Czy wyrosną tu korzenie czy mgłą świat się zazieleni.

Nikt to w świecie nie wie przecie,
Cóż się stanie w jej bukiecie,
Kwiat to ra?ny, kwiat to piękny,
I dostojny i niewinny.

Jedno jeno wiemy pewno,
Zaskoczenia zgiełk wydarzeń,
Wielki wigor ichnich zdarzeń,
Cały zespół, jak to oko,
Które w mroku światła dotkło.

Kaworu Nagisa

Skomentuj

Życzenia


W imieniu całej redakcji chciałbym zlożyć zyczenia dla Kazia Wichury. Życzę Tobie jak i Twojej małżonce wszystkiego Najlepszego na nowej drodze życia, szczęści, powodzenia i spełnienia mażeń. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na potomka rodu Wichury. Wszyscy już obstawiamy i wynika 3:1 że będzie to chłopiec. Koledzy redaktorzy zrobili „ściepe” i ofiarujemy Tobie i Twojej małżonce pierwsze w mikronacji becikowe! Po czek na 100D proszę abyś się zgłosił do księgowego Gazety Furlandzkiej, Kaworu Naigisy.

Bogusj
    - 1 -    
Do 2 strony