Kategoria: (Numery IS) Autor: Iontz Data: 22 paź 2007

Wybory zakończone

O północy 20 października 2007 r. w Rzeczpospolitej Sclavińskiej zakończyły się wybory prezydenckie przeprowadzone po rezygnacji Guedesa de Limy. Kandydowali Mateusz Iontz i Aaron Rozman - dwaj popularni politycy. Wyniki głosowania zostały natychmiast opublikowane:

1. Mateusz Iontz: 7 głosów (63.64%)
2. Aaron Rozman: 4 głosów (36.36%)

Ogólna frekwencja wyniosła 44% (jedenastu na dwudziestu pięciu uprawnionych zagłosowało).

Dwadzieścia minut po północy nowo wybrany prezydent złożył przysięgę i zgodnie z prawem przejął urząd. W skład nowego rządu prawdopodobnie wejdą członkowie Rządu Tymczasowego.

Mateusz Iontz wygłosił również krótkie expose.

Szanowni Zebrani!

Na początku tego krótkiego przemówienia, chciałem podziękować wszystkim, którzy wzięli udział w ostatnich wyborach, niezależnie na kogo głosowali. To właśnie taka aktywna, obywatelska postawa jest gwarantem dalszego stabilnego istnienia naszej ojczyzny. Demokracja jest w końcu z definicji władzą ludu.

Następnie chcę poruszyć sprawę zdarzeń, do których doszło podczas rezygnacji pana Guedesa de Limy. Sclavińczycy okazali się wtedy trwałym narodem, i jednogłośnie opowiedzieli się przeciwko dyktaturze i na korzyść demokracji. Udowodniliśmy wtedy, że jesteśmy pełnoprawną mikronacją - i że zależy nam na przyszłości kraju. Dziękuję wszystkim, którzy wtedy tutaj byli, a także tym, dzięki którym udało się opanować sytuację - w szczególności członkom Rządu Tymczasowego.

Przejdę teraz do zamierzeń programowych. Pierwszą, najbardziej pilną rzeczą są zmiany w Konstytucji - głównie te dotyczące Sądu Najwyższego. Zadbam o to, by udało się stworzyć jedną, zawierającą wszystkie zmiany poprawkę, nad którą głosował będzie Sejm kolejnej kadencji.
W momencie objęcia przeze mnie urzędu Prezydenta, wygasły mandaty poselskie. W najbliższym czasie (maksymalnie tydzień) rozpisane zostaną wybory parlamentarne. Przypominam, że tym razem po raz pierwszy do Sejmu wejdzie pięciu posłów.

Inną, konieczną do zrealizowania sprawą jest reforma gospodarki, zajęcie się kulturą i polityką zagraniczną. Do tej pory nie wykorzystaliśmy możliwości, jakie daje nam unia z Sarmacją. Działający Syriusz daje nadzieję na ponowny start gospodarczy. Oprócz tego musimy zadbać by kraj był atrakcyjny: kolejnym naglącym zadaniem jest strona internetowa Eldoratu. Chcę, by nasza stolica wyróżniała się spośród sarmackich miast, i przyciągała nowych obywateli. Niezwykle ważny jest też sport - obiecuję zająć się sprawą niedziałających federacji i związków. Prawdopodobnie część z nich zostanie (naturalnie we współpracy z właścicielami) upaństwowionych.

Jakiś czas temu padła propozycja utworzenia sclavińskich oddziałów reprezentacyjnych w ramach Książęcych Sił Zbrojnych. Pomysł ten bardzo mi się podoba, i dołożę wszelkich starań, żeby został zrealizowany.

Jestem też zobowiązany dokończyć część projektów, które zacząłem będąc jeszcze ministrem - w tym strony internetowe. Ciągle ważna jest reklama.

Naturalnie Rząd cały czas jest otwarty na obywatelskie projekty i sugestie.

Pozostaje mi powiedzieć: do pracy! Pokażmy, że potrafimy!

———————————

Ogłoszenie: Nowy sezon F1

Sclavińska Organizacja Formuły 1 poszukuje chętnych kierowców z kraju i zagranicy do rozegrania drugiego w historii sezonu. Poprzednie rozgrywki, zakończone we wrześniu, budziły spore emocje i przyciągały rzesze kibiców. Śmiało można powiedzieć, że F1 jest w Sclavinii obok piłki nożnej najpopularniejszym sportem. W wyścigach brali udział zarówno politycy, jak i dziennikarze i prywatni przedsiębiorcy, a media na bieżąco publikowały wyniki kolejnych zawodów.

Zapraszamy!

———————————

Copyright © 2007 by Informator Sclaviński. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub fragmentu numeru bez pisemnego zezwolenia redakcji zabronione.



Kategoria: (Numery IS) Autor: Iontz Data: 18 paź 2007

Numer piąty

Z powodu braku wystarczającej ilości materiałów na przygotowanie obszernego numeru podsumowującego cały tydzień, ten numer będzie ostatnim, który ukaże się pod postacią znaną z poprzednich wydań Informatora. Od dziś przechodzimy na system newsowy - będziemy się starać na bieżąco, wyczerpująco opisywać wydarzenia w kraju.

Chcemy także poinformować o zmianach w Redakcji: rozpoczęliśmy współpracę z panem Romualdem P., znanym jako dawny członek redakcji Przeglądu Politycznego.

(-) Redakcja IS

 

Weekend: Chaos w państwie

O tym, co stało się w piątek na terytorium Rzeczpospolitej (chodzi o przewrót, odejście Guedesa de Limy, mianowanie Rządu Tymczasowego oraz wprowadzenie stanu wyjątkowego) pisało już kilka innych gazet ze Sclavinii - między innymi Sclav oraz FoxTimes.

Próba nielegalnej koronacji ze strony de Limy została błyskawicznie uniemożliwiona przez cały naród sclaviński, a po uporządkowaniu sytuacji prawno-konstytucyjnej (właśnie temu miało służyć wprowadzenie stanu wyjątkowego), powołaniu Rządu (w składzie: Minister Skarbu - Aaron Rozman, Minister Stanu - Mustafa Kalashnikov, Minister Oświaty - Stanisław Gertald, Tymczasowy Prezydent - Mateusz Iontz) zarządzono wybory prezydenckie. Natomiast na mocy poprawki do Konstytucji Rzeczpospolitej Sclavińskiej, kadencja obecnego Sejmu została przedłużona, a nowe wybory parlamentarne zostaną rozpisane w najbliższym terminie przez nowo wybraną głowę państwa.

Przemówienie p/o prezydenta:

Postanowiłem wygłosić krótkie przemówienie, w którym opiszę wczorajsze zajście dla tych, których wtedy z nami nie było, a także przedstawię jak cała sytuacja wyglądała z mojej perspektywy.

We wstępie chciałbym wyjaśnić pewną sprawę. Guedes de Lima obdarzał mnie pewnym zaufaniem (przynajmniej oficjalnie). Natomiast ja (choć nie tylko ja, bo przecież było tu wtedy wielu innych) pozbawiłem go władzy. Czy powinienem być lojalny? Czy nie okazałem się zdrajcą? Odpowiadam: de Lima sam zrzekł się legalnej prezydentury, zaś my pozbawiliśmy go jedynie bezprawnej władzy królewskiej, despotycznej, którą chciał dla siebie zagarnąć. Jestem bardziej wierny ideom demokracji i wolności, niż konkretnym ludziom, i prezydent powinien wziąć pod uwagę, że go nie poprę. Jestem pełen uznania dla jego zasług, lecz nie potrafił zrozumieć jednej rzeczy: że mikronacja nie jest i może być niczyją prywatną własnością. Że jest społecznością, gdzie władza należy do mieszkańców. Zawiodłem się na nim.

Problem zaczął się z dniem, gdy prezydent ogłosił swoją v-chorobę (rzekomy rak jąder), a następnie przeszczep. Po powrocie do sprawowania władzy, jego zachowanie uległo gwałtownej zmianie - rozpoczął pewnego rodzaju wojnę polityczną w działach dyskusyjnych forum, a także rozgłaszanie haseł rasistowskich, antysemickich. Dziesiątego października, a więc w przeddzień “przewrotu”, widziałem wyraźnie, że z zachowaniem prezydenta coś jest nie tak - szczególnie świadczyło o tym nieoficjalne (podkreślam!) zawetowanie ustaw, które przedtem popierał. Myślałem, że to chwilowe, i że niedługo, mówiąc potocznie, mu “przejdzie”, lecz gdy następnego dnia napisał o kilku obywatelach związanych z RUZwP i obecnym Sejmem, że “nie zasługują na to, by pisać ich imiona z dużej litery”, postanowiłem pilnie obserwować dalsze zdarzenia na forum i w razie potrzeby zadziałać.

11 października sprawą naturalnie zainteresowała się Sarmacja. Miałem pewne informacje o możliwej interwencji “góry”, a na forum Sclavinii prawie cały czas przebywał ktoś związany z władzą Księstwa. Rozmawiałem m.in. z panem von Lichtensteinem. Gdy pan Aaron Rozman wezwał de Limę to rezygnacji ze stanowisk, a ten odmówił, Sclavinia stanęła na skraju politycznej wojny domowej, a możliwa też była interwencja Sarmacji. Dla bezpieczeństwa dokonałem pewnych “asekuracyjnych” czynności, stworzenia kopii ważnych danych, itd.

Kroki te zajęły mi dużo czasu z powodu pewnych problemów technicznych, tymczasem Guedes de Lima zrezygnował z funkcji prezydenta, uprzednio dymisjonując cały rząd. Myślałem, że na tym sprawa się zakończy i odetchnąłem z ulgą.

Jednakże już kwadrans później de Lima ogłosił się zesłanym przez Boga królem Sclavinii. W pierwszej chwili zaśmiałem się - wydawało mi się to absurdalne, lecz gdy ewidentna stała się próba zamachu stanu, uświadomiłem sobie, że całe państwo znajduje się w rękach jednego człowieka, i nic nie powstrzyma go przed wprowadzeniem monarchii absolutnej. Sąd Najwyższy miał trzech członków, z których jeden niedawno ogłosił odejście ze Sclavinii, drugi jest od dawna nieaktywny, a trzecim był właśnie de Lima. Dlatego, sam postanowiłem obronić demokratyczny ustrój kraju. Czy zrobiłem dobrze - niech ocenią obywatele. Ja postąpiłem zgodnie ze swoim sumieniem.

Na “króla” de Limę nałożyłem półgodzinną banicję. W tym właśnie czasie zająłem pałac prezydencki, a także przyjąłem tytuł tymczasowego prezydenta. Chwilę potem mianowałem rząd tymczasowy. Razem opanowaliśmy sytuację i wprowadziliśmy względną normalność.

Były prezydent prywatnie przekazał mi ostatnią wolę: chce, by jego konto na forum zostało skasowane. Jeżeli tylko będzie to możliwe technicznie, zastosuję się do tego życzenia.

Dziękuję.


Rząd Tymczasowy natychmiast zabrał się do pracy: przedstawiono kilka poprawek do Konstytucji (które prawdopodobnie zostaną połączone w jeden projekt), propozycję nowej ordynacji wyborczej (opartej na systemie proporcjonalnym, z modyfikacjami), a także uruchomiono długo zapowiadaną Filharmonię Sclavińską - ustawa na jej temat została zawetowana przez prezydenta de Limę, aczkolwiek zapomniał on złożyć stosownego oświadczenia w Sejmie. Zaraz po przejęciu obowiązków głowy państwa, Iontz podpisał ustawę. Pierwszym dyrektorem mianowano pana Löwenbräu.

Romuald P., współpracownik IS, pisze:

Niech zabrzmi walc…
Otwarcie Filharmonii Sclavińskiej

13 października Minister Edukacji Stanisław Gertald
dokonał uroczystej ceremonii otwarcia Filharmonii Sclavińskiej, pierwszej tego typu instytucji w naszym kraju.
„. Mam nadzieję, że Filharmonia stanie się instytucją bardzo aktywną, która rozwinie zainteresowania kulturalne wśród mieszkańców.’’-swierdził Marek Borowski.

Projekt ten został złożony przez pana Gertalda jeszcze 10 września i od samego początku cieszył się dużym poparciem.„Ja ze swojej strony dodam, że jak na Pana Stanisława przystało, rzadko proponuje, lecz dobrze proponuje”-oznajmił jeszcze we wrześniu były prezydent de Lima. W Sejmie ta ustawa została przegłosowana na VII posiedzeniu Sejmu obecnej kadencji.
Dyrektorem filharmoni został pan Lowenbrau, ceniony obywatel Sclavinii. Życzymy mu wszelkiej pomyślności i sukcesów w kierowaniu tą instytucją.


Wotum zaufania dla rządu

17 października 2007 zakończono obrady Sejmu Sclavinii dotyczące wotum zaufania dla rządu i Kanclerza Księstwa Sarmacji. Posłowie głosowali następująco:

1. Maciej Parko/Gwidon Semeur (marszałek), RUZwP - ZA (wstrzymał się z decyzją, dopiero podczas zamykania obrad zagłosował na “tak”)
2. Aaron Rozman, SPD - ZA
3. Jordan van Zjom, RUZwP - NIEOBECNY

Zgodnie z Konstytucją uzyskano kworum (wymagana jest obecność dwóch posłów w tym marszałka), więc natychmiast opublikowano uchwałę w Dzienniku Praw i do publicznej wiadomości podano wyniki głosowania.

Można powiedzieć, że sclaviński parlament zaskoczył swoją decyzją Sarmatów. Spodziewano się nieudzielenia wotum - wzorem Loardii i Trizondalu. Jak skomentował to jeden z posłów: “zobaczymy, co da nam rząd”. Natomiast wiceprezydent Iontz stwierdził “Oczekuję, że działania nowego rządu, któremu udzieliliśmy wotum zaufania, nie ograniczą się do “starej Sarmacji”, ale będą też wspierały takie regiony jak Sclavinia, Trizondal i Loardia.”.

Uchwała wywołała pewne ożywienie w Sarmacji, choć mówi się też, że Sclavinia “bała się wyłamać”. Z drugiej strony trudno nazwać “wyłamywaniem się” głosowanie na NIE jako trzeci kraj w KS.

Rozpoczęcie wyborów prezydenckich

Dziś w Rzeczpospolitej Sclavińskiej rozpoczęły się wybory prezydenckie, mające wyłonić następcę Guedesa de Limy. Kandydują:

- Mateusz Iontz, jako kandydat RUZwP/UCD
- Aaron Rozman, jako kandydat Sclavińskiego Bloku Obywatelskiego, nie powiązanego z żadną partią polityczną

Prawo wyborcze przysługuje każdemu mieszkańcowi Sclavinii mającemu obywatelstwo sclavińskie lub sarmackie.

Głosować można pod adresem: http://www.sarmacja.org/w…inia/prezydent/


=================

Copyright © 2007 by Informator Sclaviński. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub fragmentu numeru bez pisemnego zezwolenia redakcji zabronione.



Kategoria: (Numery IS) Autor: Iontz Data: 5 paź 2007

Czyżby ocieplenie stosunków między VRP a Sclavinią? De Lima startuje w wyborach na prezydenta VRP.

 

Już od tygodnia Pałac Prezydencki wspominał o możliwych dalszych negocjacjach między Krajem Koronnym, a państwem uważanym powszechnie za “wroga” - VRP. Do tej pory były to jednak tylko “gdybania” bez pokrycia w konkretnych działaniach w polityce zagranicznej.

 

W poniedziałek 24 września poprzez oficjalne biuro prasowe poinformowano o v-śmierci prezydenta VRP - Łukasza Nowocienia (przyczyną jest prawdopodobnie zawał serca). Była to jedna z niewielu osób ciągle wrogich wobec Sclavinii. Natychmiast po wydarzeniu na forum naszego państwa zarejestrowali się Zenek Łod Benka oraz Daniochas - dwaj popularni politycy pochodzący z Piątej Rzeczpospolitej. Prezydent natychmiast postanowił znieść traktat o nienaruszalności granic między VRP a Sclavinią. Ciągle trwają negocjacje między oboma zwaśnionymi stronami - część obywateli obu państw ma nadzieję na przechwycenie aktywności drugiej strony.

 

Reporterzy „Informatora Sclavińskiego”, działający poza granicami kraju, w niedzielę donieśli o tym, że Guedes de Lima, aktualny prezydent Sclavinii wystartował również w wyborach prezydenckich w VRP. Od razu po ujawnieniu tych informacji wielu spośród mieszkańców nabrało sporych wątpliwości. Najbardziej kontrowersyjnym aspektem całej tej nietypowej sytuacji było pytanie: Co się stanie, jeżeli „Fan” wygra . Oba państwa połączyłaby wtedy swoista unia personalna. Jednakże, de Lima nie poinformował oficjalnie o swojej decyzji, a cała sprawa nie została zbytnio nagłośniona na terytorium Rzeczpospolitej Sclavińskiej. Od początku nieznane było także poparcie, jakim dysponuje w VRP lider sclavińskiego POP-u, lecz oczywistym jest fakt, że będzie musiał zmierzyć się z bardzo trudnymi przeciwnikami: Danielem Rawińskim i Williamem Youngiem.

 

Iontz, lider Radykalnego Ugrupowania Zmian w Państwie powiedział: „Podczas tworzenia ustawy o wyborze prezydenta, zapomnieliśmy zastrzec, że prezydent Sclavinii nie może być równocześnie głową żadnego państwa ościennego. Zamierzam zaproponować stosowną poprawkę krótko po wyborach. To po prostu zagraża suwerenności państwa, nie wyobrażam sobie w ogóle takiej sytuacji.”. Pozostali politycy nie wyrazili swojego zdania na ten temat.

 

Po opublikowaniu wyników wyborów w Piątej Rzeczpospolitej okazało się, że de Lima nie otrzymał żadnego głosu. Nowym prezydentem VRP został Daniochas.

 

Nowa strona internetowa

 

Chociaż rząd nie informował do tej oficjalnie o tym projekcie, sclaviński resort Oświaty zainicjował prace nad zupełnie nową, odświeżoną stroną główną Sclavinii. Decyzję tą spowodowały opinie, że aktualna strona jest „brzydka” oraz „zniechęca nowych potencjalnych obywateli”.

 

We wtorek 2 października ministerstwo opublikowało listę projektów „do zrobienia” przez następne dwa miesiące, a także szacunkowy poziom zaawansowania prac nad daną inicjatywą. Wśród celów znalazła się nie tylko nowa witryna państwa (prawie gotowa), ale także kilka nowości kulturalnych, długo oczekiwana miejska strona Eldoratu oraz - czego można się było spodziewać – gruntowna aktualizacja poradników. Ważnym punktem jest też stworzenie osobnych stron lub działów na głównej stronie państwa dla państwowych instytucji.

 

Innym interesującym punktem jest „udoskonalenie systemu reklam”. Co minister rozumie pod tym hasłem? Najprawdopodobniej będą to systemy wymiany bannerów i reklam, dodawanie do katalogów, oraz być może współpraca z chętnymi stronami internetowymi. Dotychczasowa polityka reklam na forach dyskusyjnych przyniosła raczej małe efekty, jeśli porównać je z nakładami czasu, jakie na nią poświęcono i wydatkami ze Skarbu Państwa, jakie ze sobą niosła. Ponadto, często ogłoszenia informujące o istnieniu naszego v-państwa były przez administratorów poszczególnych stron traktowane jako niepotrzebny spam i kasowane. Oczywiście, niosło to ze sobą zniechęcenie ze strony obywateli angażujących się w akcje propagandowe.

 

Nie należy jednak zapominać, że Sclavinia musi być konkurencyjna i oferować coś, co zachęci odwiedzających jej strony do pozostania w kraju na dłużej i szeroko pojętej aktywności. Nawet najskuteczniejsza reklama nie przyniesie efektów, jeśli treści oferowane przez Rzeczpospolitą nie będą wystarczająco atrakcyjne. Rozwój systemu gospodarki mógłby być bardzo dobrą atrakcją przyciągającą uwagę internautów, więc władze mają spore nadzieje związane z systemem Syriusz lub niedawno opracowanym prostym systemem „forumowym”. Należy też zastanowić się nad sukcesem tzw. „internetowych gier politycznych” typu RPG i być może wdrożyć część zastosowanych tam rozwiązań. Fakt, że taki typ rozrywki przyciąga ludzi powinien zmusić władze do przemyśleń. Naturalnie, nie można też zapominać o promocji Kraju Koronnego w Sarmacji.

 

Wracając do projektów Ministerstwa Oświaty, typowo „mikronacyjnym” pomysłem jest Teatr Miejski w Eldoracie, służący też jako budynek Filharmonii. Byłby to obiekt, którego funkcjonowanie miałoby trzy cele: zwiększenie (obecnie bardzo niskiego) rankingu stolicy Sclavinii wśród miast sarmackich, popularyzację kultury kraju, a także ogólną promocję stołecznego miasta na arenie v-światowej. Minister Iontz przypomniał też o umieszczonej na serwerze WWW yoyo.pl Galerii Narodowej, której pliki chce przenieść na FTP Księstwa Sarmacji, co zapewni stabilność i lepszą obsługę. Prawdopodobne są też zmiany techniczne i modyfikacja layoutu strony. Być może Galeria nawiąże współpracę z inicjatywami prywatnymi, jak Prywatna Galeria Sclavińska czy Galeria im. Marino Degano.

 

Poprzez „Przystosowanie starych poradników do standardów sarmackich” resort rozumie dogłębną aktualizację (i w razie potrzeby stworzenie nowych) tekstów pomocy, które zostały napisane jeszcze przed inkorporacją i nie uwzględniają wielu nowych przepisów i norm. Najpewniej będą one też zamieszczone na nowej stronie Sclavinii, w widocznym miejscu (obecnie znajdują się w dziale na forum).

 

Na później” ministerstwo odłożyło dalsze spisywanie wirtualnej historii państwa. Prace nad tą dziedziną zostaną najprawdopodobniej wznowione w miesiącach zimowych.

 

Sclavińskie szkolnictwo wyższe – co z nim będzie?

 

Jest to pytanie, które zadają sobie ostatnio wszyscy (lub prawie wszyscy) Sclavińczycy. Mimo początkowego entuzjazmu, jaki niosło ze sobą otwarcie kilku uniwersytetów, dziś przyszłość sprywatyzowanej oświaty wysokiego poziomu w Kraju Koronnym jest niejasna.

 

Zgodnie z prawem, każdy obywatel ma prawo zarejestrować własną uczelnię wyższą, z czego swego czasu mieszkańcy państwa chętnie korzystali: „Na papierze” istnieją trzy tego typu instytucje: Akademia im. Józefa Piłsudskiego, związane z kościołem bizantyjsko-sclavińskim Arcybiskupie Seminarium Duchowne i Świecki Wydział Teologiczny, a także prowadzona przez panów Guedesa de Limę i Piotra Centarowicza Akademia Niepodległej Sclavinii. Mimo otwartych zapisów na wszystkie trzy uczelnie, tylko ta ostatnia działa (a raczej działała) aktywnie, a pozostałe zostały opuszczone przez właścicieli i istnieją tylko formalnie.

 

Mimo sukcesu pierwszego wykładu na wydziale dziennikarstwa ANS, wkrótce potem Centarowicz zaprzestał swojej działalności na uniwersytecie, a jako przyczynę podał v-chorobę serca (wycofał też swoją kandydaturę do Sejmu, a jego miejsce na liście RUZwP zajął Jordan van Zjom. Na sprzedaż wystawiono też gazetę Wirtualna Sclavinia, której właścicielem i redaktorem naczelnym był Centarowicz.). Guedes de Lima nie wypowiedział się publicznie na ten temat, a dalsze działania zarządu ANS pozostają niewiadomą. Głównym problemem uczelni jest brak kadry, która przygotowałaby kolejne publikacje i wykłady, i prowadziła zróżnicowane wydziały ANS-u.

 

Akademia Niepodległej Sclavinii jest instytucją prywatną, choć nie pobiera opłat za studia. Obecnie można się zapisywać na cztery kierunki: Dziennikarstwo, Ekonomię, Historię oraz Prawo i Zarządzanie. Posiada własną (choć rzadko aktualizowaną) stronę internetową. Na liście studentów widnieje sporo nazwisk (również znanych polityków, a także ministrów!). Jej (ANS) uruchomienie, a następnie pobieranie opłat mogłoby okazać się bardzo dochodowym przedsięwzięciem. Jednakże pomysłodawcom uczelni brakuje współpracowników chętnych do jej dalszego rozwijania, a także pomysłu na kolejne wykłady.

 

Mimo wszystko Sclavińczycy mają w większości nadzieję, że w przyszłości powstanie konkurencja na „rynku” edukacyjnym, a zarejestrowane uczelnie będą działały sprawnie i prężnie. Największym powodzeniem cieszyłoby się zapewne dzinnikarstwo, a także być może kierunki techniczne, jak informatyka czy webmastering. Nie można też zapominać, że nawet uniwersytety w uznawanych za „duże” mikronacjach mają często podobne problemy.

 

Co na to Ministerstwo Oświaty? „Trudno, żebym zajmował się prywatnymi uczelniami.” - powiedział w sierpniu Iontz. - „Od tego są właściciele. Ja tworzę edukację na poziomie podstawowym, w formie poradników, a i tak nie narzekam na brak pracy do wykonania. Jednakże, gdyby powstała uczelnia na przyzwoitym poziomie, może liczyć na wsparcie z mojej strony.”. W planach MO na następne miesiące nie znalazło się utworzenie państwowej szkoły wyższej.

 

Szpitale i v-choroby w Sclavinii?

 

Do tej pory społeczeństwo sclavińskie uchodziło za wyjątkowo „zdrowe”, gdyż ewentualne wirtualne choroby zdarzały się niezwykle rzadko. Prawdziwa epidemia (można też użyć słowa „moda” na wzór wielu mieszkańców Kraju Koronnego) wirtualnych schorzeń rozpoczęła się dopiero od podanej przez jednego z nieoficjalnych ambasadorów VRP informacji. Dotyczyła ona śmierci prezydenta Piątej Rzeczpospolitej – Łukasza Nowocienia. Jak czytamy w notatce, zmarł on nagle na wirtualny zawał serca.

 

V-śmierć jest sposobem na dyskretne i ciche (lub wręcz przeciwnie – bardzo efektowne!) wycofanie się z aktywnego życia w danej mikronacji. Nie oznacza oczywiście całkowitej „śmierci” w v-świecie, do którego bez dodatkowych problemów można powrócić (takie tajemnicze „powroty z zaświatów” są idealnym materiałem na wszelakie teorie spiskowe). Jednakże, większość decydujących się na tak drastyczne posunięcie, jakim jest z pewnością opisywane rozwiązanie, nie zamierza w przyszłości ani powrócić do v-ojczyzny, ani stać się obywatelami żadnego innego kraju wirtualnego. Oczywiście, v-choroba nie zawsze musi prowadzić do śmierci, a rzekomy „pobyt w szpitalu” jest doskonałą wymówką dla braku aktywności.

 

Następnym v-chorym stał się (jak już wspominaliśmy) Piotr Centarowicz, prezes Sclavińskiego Związku Piłki Nożnej, rektor Akademii Niepodległej Sclavinii i kandydat RUZwP do Sejmu. 26 września jego gazeta oparta na systemie newsowym, „Wirtualna Sclavinia” wydała specjalny numer, w którym napisano:

 

(…) do szpitala w Eldoracie został przyjęty Piotr Cetnarowicz. Oficjalna diagnoza brzmi: zawał serca. Na szczęście Cetnarowicz będzie żył. Zrzekł się jednak z funkcji publicznych czyli rezygnuje z prowadzenia SZPN, WS oraz kandydowania do Sejmu. Proszę też o wykreślenie mnie z członków RUZwP.”

 

30 września podano, że Guedes de Lima zachorował na wirtualnego raka jąder. „Przegląd Polityczny” pisze dalej, że prezydent przebywał w klinice leczenia nowotworów w Grodzisku. Jeszcze tego samego dnia de Limie amputowano oba jądra „w celu zahamowania rozwoju choroby”. Obywatele mieli mieszane uczucia: wielu potraktowało to jako niezbyt smaczną ironię, a także pewnego rodzaju wymówkę – rozpoczynający się w realnym świecie rok akademicki spowodował nagły brak wolnego czasu u prezydenta. 1 października „Przegląd Polityczny” informuje dalej: „Guedes de Lima żyje, i po skomplikowanej operacji czuje się coraz lepiej, prawdopodobnie w przyszłym tygodniu otrzyma nowy komplet jąder od owczarka niemieckiego”. „To jest jakieś chore” - skomentował całą sytuację jeden z czytających wiadomość obywateli. Pozostali zareagowali śmiechem lub pozostali obojętni.

 

Naprzeciw wymaganiom wirtualnie chorych wyszedł Löwenbräu organizując w Eldoracie Szpital Miejski dr Prabhu, do którego każdy może zapisać się na kilkudniowy pobyt w celach rekreacyjnych lub też zdrowotnych. Szpital na razie nie posiada strony internetowej.

 

Wybory w Sclavinii – będą czy nie?

 

Rozporządzenie prezydenta Sclavinii o wyborach do Sejmu mówi wyraźnie, że mają się one odbyć od piątego do dziewiątego września. Tymczasem, sclavińskie lokale wyborcze nadal stoją zamknięte ze względu na brak stosownego skryptu, który obsłużyłby głosowanie.

 

Będą to pierwsze wybory parlamentarne w kraju, przeprowadzone za pomocą osobnego skryptu, a nie wbudowanego w forum systemu ankiet. Kto jest winny niedopatrzeniu? Rząd tłumaczy się: „Nie mamy jak przeprowadzić głosowania, przynajmniej teraz. Sarmacja zobowiązała się dostarczyć nam skrypt, ale dalej go nie mamy. Pozostaje czekać”. Ostatecznością będzie zmiana terminu, lecz miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie.

 

Będziemy na bieżąco informować o dalszych działaniach związanych z wyborami do Sejmu.



Kategoria: (Numery IS) Autor: Iontz Data: 21 wrz 2007

Trzeci numer

Tym razem żadnych nowości w formie gazety: konsekwentnie ukazujemy się w czwartki, prezentując streszczenie wydarzeń z całego minionego tygodnia.

Życzymy miłego przeglądania naszego nowego wydania.

(-) Redakcja IS

Gospodarka - jak to w końcu będzie?

W piątek ze strony Radykalnego Ugrupowania Zmian w Państwie padła propozycja wprowadzenia tzw. “systemu produkcji”, który w połączeniu ze Sclavińską Giełdą Materiałów zrewolucjonizowałby gospodarkę i przemysł w Sclavinii. System jest w założeniu oparty o forum (o czym pisaliśmy w ostatnim numerze) i ma działać niezależnie od Syriusza, w czasie jego awarii. Pałac Prezydencki wypowiada się bardzo lakonicznie, jeśli chodzi o pomysł radykałów. Prawdopodobnie Prezydent nie chce zatwierdzać kolejnej ustawy dekretem (jak stało się to ostatnio z “pakietem”: ustawą o obywatelstwie sclavińskim, nowelizacją ustawy o wiceprezydencie oraz ustawą o Eldoracie). Jednakże, Marszałek Sejmu nie spieszy się z poddaniem reformy gospodarczej pod głosowanie.

Projekt systemu produkcji zakłada wprowadzenie rejestracji możliwych do sprzedaży produktów (zwanych roboczo “obiektami”) w Ministerstwie Skarbu, wraz z ilością potrzebnych do ich stworzenia surowców. Pewnego rodzaju nowością będzie wskaźnik “poziomu złożoności” danego wytworu, który służył będzie do obliczania czasu niezbędnego do produkcji, według wzoru Czas Produkcji = Poziom złożoności /Liczba pracujących robotników. Nieoficjalnie wiadomo, że spora część obywateli boi się nagłych zmian, lecz lider RUZwP-u, Iontz, uspokaja: “Gospodarka i tak nie działa aktywnie, więc po reformach może być tylko lepiej”. Ewentualna akceptacja ustawy będzie oznaczać kres dotychczasowej wolnorynkowej polityki gospodarczej Rzeczpospolitej. Politycy są jednak w większości zgodni, że lepsze jest bezpośrednie zaangażowanie państwa w rynek, niż całkowita jego stagnacja.

Liderzy opozycji nie zajęli wyraźnego stanowiska w sprawie reformy.

Rząd zamierza kontynuować projekt po powołaniu nowego Ministra Skarbu. Kto nim będzie: nie wiadomo, aczkolwiek podaje się kilku kandydatów. Blisko związane z prezydentem media, takie jak “Przegląd Polityczny” typują kilku kandydatów spośród aktywnych obywateli, takich jak Piotr Centarowicz czy Watts (znany ostatnio pod pseudonimem Loewenbraeu). Nowy szef resortu musiałby przyjąć na siebie szereg obowiązków bezpośrednio związanych z “systemem produkcji”, oczywiście przy założeniu, że projekt wejdzie w życie.

Zastój czy rozwój?

Redakcja “Informatora Sclavińskiego” zaskoczona i zaciekawiona przyczynami rzekomego zastoju aktywności, jaki ogarnął niedawno Sclavinię, pozwoliła sobie przeanalizować publicznie dostępne statystyki forum dyskusyjnego Kraju Koronnego. Wgląd do nich ma każdy zarejestrowany na forum, więc uzyskanie tych danych nie było żadnym problemem.

Przytoczymy tutaj najpierw ilości postów napisanych przez użytkowników w kolejnych miesiącach (stan na 17.IX.07).

Jak widać, najaktywniejszym miesiącem był czerwiec: napisano wtedy ponad 4.5 tysiąca postów. Najmniej treści dodano w maju: spowodowane to było niską liczbą obywateli w tym miesiącu oraz dopiero rozpoczynającą się działalnością forum. Gwałtowny spadek ilości wypowiedzi w czasie wakacji wywołany był z kolei tym, że wielu spośród aktywnych mieszkańców kraju wyjechało na wczasy.

Zaskakuje natomiast wrzesień: w ciągu 17 dni napisano więcej postów, niż w całym maju. Jeżeli dalej w ten sposób toczyć się będzie działalność Sclavinii, to do końca miesiąca możemy zbliżyć się do poziomu z czerwca! Mimo to, tak wysoka aktywność jest dziełem kilku osób - Sclavinia wciąż bezskutecznie próbuje pozyskać nowych mieszkańców, dzięki którym jakiekolwiek działania rządu będą miały sens. Możliwe, że w najbliższym czasie rząd odrobinę zmieni sposób reklamowania.

Natomiast dzienna średnia postów na wrzesień wynosi na razie ok. 150, przy czym w czerwcu wartość da dochodziła do 160.

Aby pokazać, jak ogromny wkład w budowę Sclavinii miała pewna grupa osób (głównie zarejestrowanych w maju i czerwcu), przedstawiliśmy ogólną liczbę postów za pomocą diagramu kołowego (stan na 21.IX.07). Wykres wygląda następująco:

Wyraźnie widać, że starsi, zasłużeni obywatele stanowią znacznie większą “siłę” (jeśli chodzi o aktywność) od tych nowych - którzy zazwyczaj po kilku dniach względnej aktywności opuszczają na zawsze Kraj Koronny. Statystyka mówi sama za siebie. Czytelnikom pozostawiamy komentarz i zastanowienie się, czego winą może być taki stan rzeczy, a rządowi - próbę zapobiegania takim sytuacjom.

Widać wyraźnie, że posty członków rządu (de Lima, Iontz, Kalashnikov) stanowią więcej niż 1/3 całkowitej ich ilości, znaczna część treści została też dodana przez posłów sejmu (van Zjom, Semeur, Rozman). Kolejna grupa to “zwykli obywatele” czy też “klasa średnia” - są w Sclavinii od dłuższego czasu, lecz nie pełnią stanowisk państwowych. Ostatnią kategorią postów mogą być “Inne” czyli napisane przez nieaktywnych już obywateli, gości i osób, które po pierwszej wizycie nie powróciły już na forum.

Ostatnią statystyką, jaką chcemy przytoczyć w tym krótkim, ale naszym zdaniem bogatym w treść artykule, jest liczba zarejestrowanych osób w kolejnych miesiącach. Wydaje się bowiem, że wrzesień to gwałtowny spadek ilości nowych użytkowników. Nie wiemy, czy spowodowało to zaprzestanie aktywnej polityki reklamowej, czy może ogólna sytuacja wewnętrzna. Informujemy o fakcie, a opinię niech wystawią Czytelnicy.

Wykres wykonany został w sposób “giełdowy” i jest czytelny - najlepsze efekty przyniosła polityka reklamowa z czerwca. To wtedy zarejestrowała się spora część wartościowych mieszkańców, którzy pozostali w kraju do dziś. Kolejne miesiące utrzymują się na podobnym poziomie. Wielką niewiadomą pozostaje wrzesień - prawdopodobnie statystyka dla tego miesiąca będzie podobna jak w wypadku wakacji.

Oczywiście diagram nie przedstawia realnej sytuacji - statystyka została znacznie zawyżona przez boty reklamowe, użytkowników-duchy, itd. Chodzi jednak o to, jak często trafiano na linki do forum, i jak często te linki wykorzystywano w celu rejestracji.

Kampania wyborcza

Ogłoszono już przybliżony termin wyborów do sejmu Rzeczpospolitej (tym razem wybranych zostanie pięciu, a nie trzech posłów). Ministerstwo Stanu opracowało projekt ordynacji wyborczej, który zostanie uchwalony w najbliższym terminie. Można powiedzieć, że przedwyborcze napięcie udziela się wszystkim obywatelom, a szczególnie politykom, którzy zaczęli atakować media związane ze stroną przeciwną. Szczególnie dają się zauważyć uwagi przedstawicieli POP wymierzone w media prowadzone przez członków RUZwP - v-Radio oraz Sclavinia Broadcasting Channel. Stanowi to swoistą “zemstę” za krytykę Korporacji Medialnej sprzed tygodnia, a POP stosuje podobne argumenty, jak wówczas zwolennicy “Naszej Rzeczpospolitej”. Póki co, wypowiedzi te mają charakter humorystyczny. Dziwi jedynie to, że żadne z obecnie “atakowanych” mediów nie było wówczas zamieszane w aferę, a ich jedynym przewinieniem jest zamieszczenie w programie reklamy wyborczej radykałów.

Żadna z aktywnych partii Sclavinii nie zasypia gruszek w popiele. Poza opisanymi już “dywersyjnymi” działaniami POP, na wyróżnienie zasługują przygotowania czynione przez rządzące RUZwP. Dominująca w symbolach partii czerwień (która niektórym kojarzyła się błędnie z komunizmem lub despotyzmem) została zastąpiona demokratycznym błękitem. Powstają kolejne plakaty wyborcze (m.in. autorstwa pana van Zjoma). W wyborach partia będzie się posługiwać całkowicie nowym logiem, zawierającym białego jednorożca symbolizującego Sclavinię, na niebieskim tle oraz wpisaną czerwonym kolorem nazwę partii (kolor ma symbolizować kontynuację polityki radykalnych reform). RUZwP zamierza wypełnić program, opublikowany jeszcze przed wyborami prezydenckimi. Ze strony radykałów można się spodziewać przemyślanej kampanii wyborczej. Hasła stosowane najczęściej przez partię to “Dla ludzi - dla Sclavinii” oraz “By żyło się lepiej”. Z list RUZwP wystartuje Iontz, Kalashnikov i Centarowicz, postacie znane i szanowane na Sclavinii.

Tajemnicą pozostają dalsze działania POP-u, który poza stworzeniem loga nie czyni żadnych widocznych przygotowań do wyborów. W czasie krótkiej rozmowy na shoutboksie forum Sclavinii Guedes de Lima, lider partii, zdradził jedynie, że “najlepsze POP zachowa na czas kampanii”, co każde spodziewać się interesujących działań ze strony “patriotów”. Liczymy, że zgodnie z nowym hasłem partii (”Czyny - nie obietnice!”) stanie się zgodnie ze słowami prezydenta. POP prawdopodobnie będzie chciał wprowadzić kilku posłów do sejmu (startują Emil Potocki - który odszedł z PK, Romuald P. oraz Michaił Sajganik, obywatel zasłużony dla Rzeczpospolitej Narodów - “przodka” Sclavinii), co może zablokować plany radykałów o ponownym zdobyciu większości. “Ludzie znają nazwiska, i wiedzą, kto jest kto” - powiedział jednakże lider RUZwP, Iontz.

Innym ciekawym objawem “wyborczej gorączki” w Sclavinii są antykampanie. Guedes de Lima, na czas wyborów ustawił jako swój forumowy avatar przekreślone logo RUZwP-u (zawierające także sclavińskiego jednorożca, będącego symbolem narodowym). Widząc to, radykałowie rozpoczęli akcję wyśmiewania nowego elementu profilu prezydenta - w sygnaturach członków RUZwP pojawiły się opinie, że de Lima “kompromituje się”. Nieoficjalnie, rozpoczęła się też akcja “Antykampania” mająca na celu odstraszyć od POP. W przygotowanych naprędce plakatach znalazły się zdjęcia i grafiki przedstawiające korupcję, biedę, ogólny upadek państwa oraz podpisy w stylu “Skutki głosowania na POP” lub (pod wizerunkiem pijaka trzymającego butelkę) “POP - czyny, nie obietnice”. Władze partii nie podpisują się pod tymi działaniami, aczkolwiek Iontz, lider RUZwP stwierdził “Nie zamierzam ograniczać wolności członków partii. Niech robią, co chcą, ich sprawa, czy wieszają plakaty, czy nie. Jeśli POP czuje się obrażony, to od czegoś są sądy”. Dodamy tutaj informację, że sclaviński Sąd Najwyższy składa się wyłącznie z członków POP-u.

Tym razem początek okres wyborczy w Sarmacji poprzez media dotknął także Sclavinii. Sclav, należący od niedawna do sympatyzującego z sarmackim SPD pana Aarona Rozmana, opublikował we wtorek artykuł o wyborach w Księstwie, będący swego rodzaju atakiem na opozycję i promowaniem “demokratów” (w szczególności pana von Liechtensteina) wśród Sclavińczyków: w gazecie przypomniano aferę wywołaną niedawno przez grupę obywateli Sarmacji na terytorium Rzeczpospolitej (Przypomniamy: chodzi o wyśmiewanie się z formy oraz historii państwa, a także petycję dot. wydalenia Sclavinii i Trizondalu z Księstwa. Afera zapoczątkowana została przez niespełniającą pewnych mikronacyjnych norm notatkę w gazecie Sclav, należącej wówczas do Jordana van Zjoma.). Reakcja czytających gazetę członków NZM była oczywista: artykułowi zarzucono nieobiektywność, jednakże redakcja gazety nie broniła się nawet, pisząc, że “dziś nawet fizyka jest stronnicza”.

Warto zauważyć, że do koalicji z NZM i UKL przystąpiła część członków sclavińskiej Partii Konserwatywnej, zasadniczo nieaktywnej już na terenie kraju. Wygląda na to, że po raz pierwszy w historii Sclavińczycy wezmą czynny udział w wyborach Księstwa. Nieoficjalnie wiadomo, że największe poparcie ze strony Sclavinii będą mieli “demokraci” - SPD. Warto zauważyć, że członkowie tej partii najczęściej ze wszystkich Sarmatów odwiedzają forum Rzeczpospolitej.

“Skandalista” - kolejna część korporacji medialnej

Kilka numerów temu pisaliśmy o najbliższych planach korporacji medialnej Guedesa de Limy (do której należą m.in “Przegląd Polityczny” i “Liberum Veto”) dotyczących stypendium za działalność dziennikarską oraz utworzenia nowej gazety - “Skandalisty”. Drugie z tych zamierzeń zostało niedawno zrealizowane: pojawił się pierwszy numer wspomnianego medium. Mimo stosunkowo mało obszernej treści, wydanie spotkało się z zainteresowaniem ze strony czytelników - głównie ze względu na ciekawe artykuły, w których de Lima podsyca podejrzenia o rządzącym Sclavinią “układzie” najważniejszych polityków RUZwP i POP (pisząc o samym sobie w trzeciej osobie, co jest również ciekawym zabiegiem). Opisuje on lidera partii radykałów, Iontza, jako szarą eminencję i “prawą rękę” prezydenta. Cały “przeciek” nie został oficjalnie potwierdzony przez władze RUZwP, aczkolwiek sam minister oświaty podchodzi do “Skandalisty” jako do urozmaicenia życia na Sclavinii i mało wiarygodnego źródła informacji. Wiadomym jest jednak, że mimo pozornego podobieństwa, poglądy Iontza i de Limy nie zgadzają się w wielu miejscach. “Skandalista” zaatakował też pozostałych ministrów: Mustafa Kalashnikov, szef resortu stanu, został nazwany “osobą z kręgu de Limy”, jednakże sam minister (jak większość Sclavińczyków) podchodzi do “rewalacji” nowego medium z pewnym dystansem i humorem. Jedynym ministerstwem, pozostającym poza teoretycznym “układem” ma być Ministerstwo Skarbu, które oceniane jest powszechnie jako mało aktywne, a ostatnimi czasy zostało zupełnie zaniedbane, głównie przez rezygnację pana Rozmana. Stanowisko szefa resortu piastowali do tej pory głównie obeznani z ekonomią politycy bezpartyjni, a nie jest tajemnicą, że rząd ma spore problemy z dobraniem odpowiedniego kandydata. Jednakże, społeczeństwo Sclavinii jest wystarczająco duże, a “pewnych” ludzi nie brakuje, więc liczymy na szybkie rozwiązanie problemu.

Czy “Skandalista” zostanie potraktowany jak typowy tabloid i brukowiec - zależy to jedynie od przyszłych działań redakcji. Możliwe jednak, że już niedługo opisywana gazeta skończy z łagodną formą, jaką zaprezentował ostatni numer i rozpocznie to, co było od początku w jej założeniach: do wywoływania afer na skalę ogólnokrajową. Istnieje też możliwość, że zachowa swój względny obiektywizm, a jedynie będzie ośmieszać aktualne wydarzenia polityczne.

Historia sejmu Sclavinii

Chcąc umilić czytanie naszej gazety postanowiliśmy opisać również dzieje rządu i sejmu Sclavinii, od maja tego roku, aż do dziś, głównie ze względu na osoby nie znające dokładnie tematu. Materiały, które wykorzystaliśmy pochodzą ze sclavińskiego Archiwum oraz wspomnień użytkownika, który mieszkał na RS prawie od początku - Iontza.

W maju, który uważa się za początek Rzeczpospolitej Sclavińskiej (wcześniej istniała Wirtualna Rzeczpospolita, później Rzeczpospolite Narodów oraz krótko Królestwo Sclavińskie), opublikowano pierwszą konstytucję, a założyciele (Guedes de Lima, Michał Stojałowski, Izaak Amadej, Emil hr. Potocki) weszli w skład władz kraju. Sąd Najwyższy składał się z de Limy, Potockiego i Stojałowskiego, zaś Sejm (wówczas Seym) z Potockiego, de Limy i Amadeja. Ministerstwo Skarbu objął Amadej, Oświaty - Potocki, Spraw Zagranicznych - de Lima (wówczas funkcjonujący pod pseudonimem Fan), a Stojałowski mianował się prezydentem. Ministerstwo Stanu pozostawiono nieobsadzone. Dopiero na początku następnego miesiąca wakat objął Aleksander Wielopolski, który jednakże nie był długo aktywny, i de facto nie przeprowadził żadnych zmian.

Czerwiec przyniósł wybory do Seymu II kadencji. Posłami, po wyborach (budzących spore emocje, gdyż do władzy mieli “dojść” przedstawiciele nowych obywateli) zostali Iontz, Izaak Amadej oraz Guedes de Lima. Powszechnie uważa się, że był to najlepszy do tej pory skład Izby. Wkrótce po pierwszym posiedzeniu odwołano (na skutek braku aktywności) ze stanowiska Emila Potockiego. Decyzję prezydent poparł faktem, że do dalszego funkcjonowania kraju niezbędne jest stworzenie podstawowych poradników i systemu czynnej pomocy dla “nowych”, a ministerstwo nie spełnia swoich obowiązków. Nowym szefem resortu został Iontz, który szybko wziął się do pracy. W tym czasie malało wśród społeczności Sclavinii zaufanie do Michała Stojałowskiego, który mało czasu poświęcał krajowi, a rosło poparcie Fana. Ten ostatni przebywał prawie cały czas na forum kraju, więc nic dziwnego, że szybko to on stał się faworytem w walce o fotel prezydencki. Mniej więcej w tym czasie rozpoczął się proces inkorporacji kraju do Sarmacji.

Wraz z początkiem lipca zorganizowano wybory do sejmu III kadencji. Władzę przejęła (mimo błędu prezydenta, który za późno dodał do listy wyborczej jednego z kandydatów RUZwP) koalicja radykałowie (Jordan van Zjom, Gwidon Semeur) - PLD (w osobie Aarona Rozmana). Następnie przeprowadzono wybory prezydenckie, które zgodnie z przewidywaniami wygrał de Lima. Na wiceprezydenta (zgodnie z nową ustawą) powołał Iontza. Rząd został gruntownie zmieniony - Ministrem Skarbu został Radecco, a Stanu - Kalashnikov. MSZ zostało zlikwidowane, zgodnie z traktatem inkorporacyjnym. Jedynym ministrem, który zachował swój urząd był Iontz. Do końca miesiąca zakończono inkorporację, a większość aktywnych mieszkańców uzyskała obywatelstwo sarmackie. Przegłosowano też kilka ważnych ustaw.

W sierpniu prezydent odwołał ministra skarbu, który nie posiadał obywatelstwa Księstwa Sarmacji. Tym samym, nowym MS został Aaron Rozman, który jednakże zrezygnował z pełnienia tej funkcji we wrześniu, na skutek sławnej kłótni związanej z krytyką de Limy w “Naszej Rzeczpospolitej”. W tym czasie RUZwP był już największą partią polityczną i jedyną liczącą się i aktywną (oprócz kilku małych ugrupowań jak FOS i KKC).

Na początku września wybuchła wspomniana już afera, którą opisywaliśmy w pierwszym numerze IS. Nie ma powodu, by przypominać ją również w tym artykule, lecz jej skutki są ważne: Rozman zrezygnował ze stanowiska, na które do dziś pozostaje puste, a de Lima opuścił RUZwP i założył POP. “Fan” bez trudu wygrał wybory prezydenckie. Rząd na razie pozostaje bez zmian.

Jak dalej potoczą się losy władz Sclavinii? To zależy wyłącznie od głosu obywateli w czasie zbliżających się wyborów.

=================

Copyright © 2007 by Informator Sclaviński. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub fragmentu numeru bez pisemnego zezwolenia redakcji zabronione.



Kategoria: (Numery IS) Autor: Iontz Data: 13 wrz 2007

Informator Sclaviński - 13/09/2007

Spis treści numeru

1. Drugi numer

2. Afera polityczna, czy kryzys kraju?

3. Wybory!

4. Nowe sporty Sclavinii i v-świata

5. Będzie gospodarka na forum?

6. Sclavińska scena polityczna - rewolucja?


Drugi numer

Miło nam poinformować, że od dziś “Informator” będzie się ukazywać również w Prasie Sarmackiej. Liczymy, że w KS również znajdzie swoich czytelników. Gazeta będzie stanowić przegląd wydarzeń z całego tygodnia.

Numery można komentować na stronie ( http://www.infosclav.ovh.org ) lub w odpowiednim dziale na forum Sclavinii, pod adresem http://sclavinia.sarmacja…forum.php?f=384


Afera polityczna, czy kryzys kraju?
W ostatnim numerze opisywaliśmy regularną “wojnę” słowną, jaką toczą ze sobą zwolennicy korporacji medialnej Guedesa de Limy oraz czytelnicy uważanej za “opozycyjną” gazety - “Naszej Rzeczpospolitej”. Było to nie do uniknięcia w zdominowanej przez jedną partię sclavińskiej scenie politycznej, aczkolwiek efekty tej walki przeszły najśmielsze oczekiwania - w sensie jak najbardziej negatywnym.
Krótko po opublikowaniu pierwszego numeru “Informatora”, panu de Lima i jego mediom zarzucono subiektywność. Aktualny prezydent Kraju Koronnego zbulwersował się tym stwierdzeniem, broniąc się nie przedstawił jednak konkretnych argumentów. By nie być dalej posądzanym o faworyzowanie RUZwP, Guedes de Lima wystąpił z partii i założył własną organizację (POP - Partia Obywatelsko-Patriotyczna) Kolejne posty doprowadziły do ostrej utarczki słownej w shoutboksie forum Rzeczpospolitej. De Lima stwierdził tam m.in. że “widać Sclavińczykom nie wolno ufać”, co oburzyło sporą część biorących udział w dyskusji obywateli (słowa prezydenta uznano za przesadę i przewrażliwienie). Po wydarzeniu Aaron Rozman, Minister Skarbu, ogłosił swoje odejście ze Sclavinii, argumentując to w ten sposób:

“Banda rozwydrzonych dzieciaków. Skoro tak to pierdolę ten cały interes i zabieram swoje zabawki gdzie indziej. Jest jeszcze parę mikronacji , gdzie ludzie mają odrobinę oleju w głowie. Żegnam.”

Następnego można mówić o okropnym załamaniu aktywności obywateli. Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie (już bez de Limy) postanowiło “ratować to, co zostało z państwa”.

Natomiast kolejne dni przyniosły lekkie ożywienie. Aaron Rozman postanowił, że mimo wszystko nie opuści Rzeczpospolitej, jednakże zrezygnował ze stanowiska ministra w rządzie Guedesa de Limy. W sobotę 8 września wygłoszono aż dwa przemówienia na sejmowej Mównicy. Pierwsze z nich było autorstwa Iontza - wzywa on w nim do zaprzestania kłótni i podjęcia trudu dalszej budowy Sclavinii. Obiecuje też, że rząd rozpocznie prace nad systemem gospodarczym w oparciu o forum. Drugą mowę odczytał eks-minister, Aaron Rozman, i była ona prawie w całości poświęcona krytyce niepotrzebnego podziału, oraz rozłamu, który podzielił w czwartek mieszkańców państwa.
Wybory!
9 września zakończyły się wybory prezydenckie w Rzeczpospolitej Sclavińskiej (pierwsze w historii przeprowadzone w sposób tajny - tj. informacje o ilości głosów oddanych na poszczególnych kandydatów nie ukazywały się na bieżąco). Pałac prezydencki podał jedynie kilka podstawowych informacji:
Zwycięzcą został (czego można było się spodziewać) Guedes de Lima (aktualnie również pełniący funkcję prezydenta). Trzy czwarte uprawnionych do głosowania oddało głosy właśnie na niego. Jego konkurent, Gwidon Semeur (który w prawdzie wycofał się ze startu, lecz na skutek błędu nie zostało to w porę uwzględnione) otrzymał 25% poparcia. Frekwencja wyniosła ok. 89%, co można uważać za spory sukces.
Tego samego dnia prezydent wygłosił orędzie do obywateli, w którym wycofał się z niedawnej kłótni. Expose, które Pałac Prezydencki opublikował następnego dnia, było nadzwyczaj krótkie i treściwe.

“Drodzy rodacy!

Wygłaszając to expose, mówię do Was, nie jako władza, nie jak człowiek czujący wyższość, lecz jako Sclavińczyk, przede wszystkim jako patriota i człowiek chcący dobra dla Naszej ojczyzny. Zwyciężyłem w wyborach, wszystkim chcę podziękować, łącznie z moimi przeciwnikami. Liczę, że ta kadencja będzie wyjątkowa i w pełni wykorzystamy ją jako państwo. Z reguły drodzy obywatele nie wygłaszam długich przemówień. Podobnie będzie i tym razem. Głównymi celami będzie dalsze zbliżanie się do Sarmacji, dalsze korzystanie z przywilejów który gwarantuje Nam traktat. Dalsze udoskonalanie stron internetowych Sclavinii.

Obywatele, już wiele wspólnie osiągneliśmy, lecz jesień tego roku może być wyjątkowa, jeżeli wykonamy wspólnie cele zaplanowane w mojej kampanii wyborczej, oraz programie politycznym to Sarmacja będzie mogła powiedzieć, że inkorporacja Sclavinii to najlepsza decyzja w polityce zagranicznej Księstwa!

(-)Guedes de Lima,

Prezydent Sclavinii.”

Nie wiadomo nic o potencjalnych zmianach w rządzie, jednakże stanowisko Ministra Skarbu po rezygnacji Rozmana jest wciąż nieobsadzone.

Nowe sporty Sclavinii i v-świata

Niedziela 9 września była dniem obfitującym w wydarzenia sportowe. Nie chodzi tu co prawda o rozgrywki, lecz o zawiązanie kilku ważnych organizacji sportowych.

Formuła 1 (oparta na systemie BatRacer), rozpowszechniona przez obywatela o nicku Bykczek, była długo jednym z najpopularniejszych dyscyplin Rzeczpospolitej. Jednakże wśród innych mikronacji (gdzie dominuje piłka nożna) należała do sportów nieznanych. Piotr Centarowicz, jeden z kierowców Sclavińskiej Organizacji F1, postanowił to zmienić. Ogłosił na forum organizacji powstanie Międzynarodowej Federacji F1. Dla Federacji stworzono niezależne forum, rozpoczęto także jej propagowanie na arenie międzynarodowej v-świata.

Inną grą, tym razem mającej uznanie za granicą, lecz mało popularną w Sclavinii był snooker - zaawansowana odmiana bilarda, powszechnie uważana za typową rozrywkę dla dżentelmenów. Jeden z entuzjastów tego szlachetnego sportu, Watts, założył tego samego dnia Sclavińską Federację Snookera. Zamierza również pozyskać graczy oraz uruchomić rozgrywki i turnieje.

“Informator Sclaviński” liczy na dynamiczny rozwój nowych sportów.

Będzie gospodarka na forum?

Rząd Kraju Koronnego Sclavinii (osłabiony odejściem Ministra Skarbu) informuje, że w sobotę rozpoczął pracę nad systemem gospodarczym, w całkowitym stopniu opartym o forum dyskusyjne. Dyskusja na rządowym Tajnym Forum przyniosła owoce - zaproponowano ustawę o Państwowej Giełdzie Materiałów, poprzez którą rząd będzie zarządzał dystrybucją surowców. Jest to podejście mocno interwencjonistyczne, które prawdopodobnie nie przeszłoby za kadencji Partii Konserwatywnej, jednakże “panujące” Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie chce za wszelką cenę uruchomić produkcję w kraju.

Przypominamy, jak wyglądała historia sclavińskiej gospodarki. W maju, po podpisaniu Konstytucji rozwijał się nieregulowany w żaden sposób, wolny rynek. Początkowo przynosiło to efekty, powstało sporo firm, zróżnicowane oferty, a mieszkańcy kupowali przedmioty. Niedługo jednak wyszły na jaw niedoskonałości takiego systemu. Po pierwsze, żaden obiekt nie miał realnego zastosowania, więc bezsensownym stawało się kupowanie czegokolwiek. Po drugie, nie było żadnych surowców, a produkcja nic nie kosztowała, więc można było sprzedać samolot za dziesięć sclavinów, i jeszcze na tym zarobić.

Wkrótce postanowiono zmienić sytuację, usuwając pierwszy z podanych problemów. Czerwiec przyniósł legalizację stolicy Sclavinii - Wolnego Miasta Eldorat. Opracowano prosty system mieszkaniowy, w którym każdy obywatel mógł kupić działkę w mieście, a następnie zbudować na nim swoją posesję, z elementów takich jak dom czy wyposażenie. Ta “nowość” sprawiła, że Sclavińczycy zaczęli masowo kupować przedmioty do swoich posesji, a firmy mieszkaniowe i budowlane nie mogły narzekać na brak podaży. Z drugiej strony, efekt był krótkotrwały - wraz z początkiem wakacji skończyła się aktywność gospodarcza. Rozpoczął się też proces inkorporacji Sclavinii do Sarmacji, co dawało nadzieję rynkowi Rzeczpospolitej - Księstwo miało rozwinięty system gospodarczy, SYRIUSZa.

W drugim tygodniu lipca Sclavinia stała się Krajem Koronnym Sarmacji. Do końca miesiąca aktywni obywatele sclavińscy zdobyli obywatelstwo sarmackie, poprzez przysięgi na Liście Dyskusyjnej Księstwa. W tym czasie gospodarka przeżyła “śmierć” - zawierano ostatnie w historii transakcje. Jedynym źródłem dochodu były media, które ze względu na państwowe dotacje (10 sc od komentarza) miały się całkiem nieźle, a najbogatsi mieszkańcy kraju byli właśnie magnatami medialnymi. Nadzieje związane z SYRIUSZem okazały się płonne - system przeżywał awarię, która powodowała również stagnację rynku Księstwa. Wówczas ogłoszono, że w sierpniu system ruszy od nowa, co odrobinę pocieszyło Sclavińczyków.

Sierpień był miesiącem całkowitego zamarcia aktywności gospodarczej w Rzeczpospolitej. Nie działał ani SYRIUSZ, ani firmy oparte o forum. Techniczny proces inkorporacji zakończył się - Sclavinia widniała już na mapach Księstwa, a do systemów informatycznych dodano miasto Eldorat. PASI, instytucja ogólnie uznana za ospałą i działającą z wybitną powolnością, nie dokończyła prac nad systemem gospodarczym Sarmacji. W Sclavinii natomiast toczyły się dyskusje dot. gospodarki opartej o forum, jednakże nie przyniosły one żadnych rezultatów, a temat został przypadkowo zamknięty przez administrację.

Teraz, we wrześniu postanowiono nie czekać na ciągle przedłużane terminy startu SYRIUSZa, lecz rozpocząć pracę nad własnym, uproszczonym systemem “na czarną godzinę”, który funkcjonowałby do reaktywacji gospodarki Księstwa oraz w czasie awarii Syriusza.

Sclavińska scena polityczna - rewolucja?

Do tej pory, tj. do września, jedyną liczącą się partią w polityce Sclavinii było Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie (RUZwP). Jednakże, po opisanych wyżej wydarzeniach honorowy prezes organizacji, Guedes de Lima, przekazał “pałeczkę” Iontzowi - ministrowi oświaty, a następnie ogłosił wystąpienie z ugrupowania. Równocześnie, założył nową partię - POP (Partia Obywatelsko-Patriotycza).

Wiadomość ta wstrząsnęła całą polityczną sceną Rzeczpospolitej. Mimo wciąż dominującej pozycji radykałów (właściwie tylko z nazwy, bo rządy tej partii cechują się umiarkowaniem), POP jest stosunkowo trudnym konkurentem. Składają się na to różne czynniki, między innymi autorytet, jakim cieszy się prezydent de Lima wśród wielu obywateli oraz jego aktywna polityka reklamowa, która pozwala mu zjednać sobie sojuszników wśród nowych obywateli.

Na dzień dzisiejszy POP liczy sobie trzech członków.

Przedstawiamy listę funkcjonujących w Kraju Koronnym ugrupowań politycznych:

Partia Konserwatywna przedstawia światopogląd konserwatywno-liberalny. W początkowym stadium rozwoju państwa (tj. przed inkorporacją) Sclavinią rządziła Partia Republikańska, Nasza Prawica oraz radykałowie. Ze względu na ogromne poparcie, jakim cieszył się program tych ostatnich, PR i NP połączyły siły pod wspólną nazwą Partii Konserwatywnej. Mimo to, jedynym aktywnym członkiem tego ważnego niegdyś (zasłużonego w pierwszym etapie funkcjonowania Rzeczpospolitej Sclavińskiej) ugrupowania jest Emil Potocki. Powszechnie PK uważa się “zmarłą”, a program nie był aktualizowany od założenia.

Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie - przedstawia światopogląd centrowy i neutralny pod względem obyczajowym. Posiada obszerny, aktualny program polityczny. Jego członkowie nie boją się odważnych posunięć w polityce wewnętrznej, czego dowodem jest projekt uruchomienia gospodarki. Aktualnie ma dominującą pozycję w Sejmie i planuje wygrać następne wybory, co jest również bardzo realne. Prezesem partii jest Iontz.

Front Odrodzenia Sclavinii oraz Kongregacja Konserwatywno-Chadecka - pierwsza z nich propaguje nacjonalizm i separatyzm narodowościowy Sclavinii, a druga idee chrześcijańskiej demokracji i konserwatyzmu. Oba ugrupowania uważa się za antyinkorporacyjne i antysarmackie. Ze względu na zawieszenie czynnej działalności przez założycieli, partie te prawdopodobnie nie wezmą udziału w wyborach do Sejmu.

Partia Obywatelsko-Patriotyczna - nowo powstała, lecz prężnie rozwijająca się organizacja z Guedesem de Limą na czele. Jej program zasadniczo przypomina program RUZwP (również pod względem graficznym), lecz nie sprzeciwia się ona wprowadzeniu monarchii konstytucyjnej (RUZwP jest zdecydowanie demokratyczne). W innych miejscach oba plany są identyczne (projekt utajnienia obrad sejmu również pochodzi od radykałów). Wpływ pobytu lidera partii w RUZwP można zauważyć również w ogólnym podejściu do polityki.
Rywalizacja w kampanii wyborczej między RUZwP a POP prawdopodobnie będzie interesująca (szczególnie, jeśli zainterweniuje PK). “Informator Sclaviński” będzie śledził ją na bieżąco.

=================

Copyright © 2007 by Informator Sclaviński. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub fragmentu numeru bez pisemnego zezwolenia redakcji zabronione.



Kategoria: (Numery IS) Autor: Iontz Data: 5 wrz 2007

Informator Sclaviński - 5/09/2007

Spis treści numeru

  1. Pierwsze wydanie!
  2. Wybory tuż tuż!
  3. Sclavińskie userbary i antypiksele.
  4. Sport
  5. De Lima Corporation największą siłą na rynku mediów?
  6. Przeniesiono forum mikronacji.

—————————————-

Pierwsze wydanie!

Dziś (5 września 2007 roku) wystartowało nowe, obiektywne medium na rynku gazet Rzeczpospolitej Sclavińskiej. Informator Sclaviński będzie przedstawiał fakty z kraju (być może w przyszłości również z zagranicy) w możliwie niezależny i obiektywny sposób. Zamierzamy także utworzyć rubrykę, w której swoje artykuły będą mogli publikować wszyscy obywatele Sclavinii. Tematyka jest ogólna, ze wskazaniem na politykę i gospodarkę kraju.

Kolejne numery będziemy zamieszczać na forum Rzeczpospolitej Sclavińskiej, a także na nowo otwartej stronie internetowej http://www.infosclav.ovh.org . Strona oparta jest o system CMS (służący do łatwego zarządzania blogami i stronami internetowymi) - WordPress, który bardzo często jest wykorzystywany przez sarmacką prasę. W planach mamy staranie się o umieszczenie odnośnika do naszej witryny na głównej stronie Księstwa Sarmacji.

Zachęcamy do współpracy wszystkich chętnych! Wystarczy skontaktować się z użytkownikiem Iontz na forum Sclavinii bądź zostawić odpowiedni komentarz na stronie.

Życzymy miłego czytania gazety i prosimy o konstruktywne komentarze!

Redakcja Informatora Sclavińskiego.

—————————————-

Wybory tuż tuż!

Minister Oświaty Sclavinii, Iontz, zaproponował na forum sejmu projekt ustawy o wyborze prezydenta kraju. Co ciekawe, Sclavinia do tej pory nie posiadała takiej ustawy, a tryb wyborów regulowany był jedynie konstytucją, co nie podobało się władzom Sarmacji. Władze Kraju Koronnego musiały się podporządkować. Nim jednak Marszałek Sejmu poddał projekt głosowaniu, urzędujący prezydent Rzeczpospolitej, Guedes de Lima (także kandydat w nowych wyborach prezydenckich i po wycofaniu kandydatury Emila Potockiego powszechnie uważany za faworyta rywalizacji) podpisał ją jako edykt z mocą ustawy. Podajemy treść ustawy:

Art. 1
Ustawa dotyczy warunków i zasad wybierania prezydenta Rzeczpospolitej Sclavińskiej.

Art. 2
Wybory są powszechne, tajne, bezpośrednie i równe.

Art. 3
Prawo głosowania i kandydowania w wyborach prezydenckich ma każdy pełnoprawny obywatel Rzeczpospolitej Sclavińskiej posiadający obywatelstwo sarmackie.

Art. 4
Wybory przeprowadzane są przy pomocy skryptu wyborczego zatwierdzonego przez Marszałka Sejmu Rzeczpospolitej Sclavińskiej.

Art. 5
Termin wyborów ustala urzędujący Prezydent; muszą się one odbyć jednak nie później niż tydzień przed końcem kadencji Prezydenta.

Art. 6
W wypadku opróżnienia urzędu Prezydenta jego funkcję pełni wiceprezydent, który zarządza nowe wybory najpóźniej tydzień po opróżnieniu urzędu.

Art. 7
Wybory trwają trzy pełne doby.

Art. 8
Na Prezydenta wybrany zostaje kandydat, który otrzymał najwięcej głosów. W wypadku równości liczby głosów oddanych na dwóch kandydatów przeprowadza się II turę wyborów, których termin zarządza Marszałek Sejmu, nie później jednak niż tydzień po zakończeniu I tury. II turę przeprowadza się na takich samych zasadach, co turę I.

Art. 9
Wybranego Prezydenta zatwierdza urzędujący Marszałek Sejmu po złożeniu przez niego przysięgi w brzmieniu ustalonym przez Konstytucję Rzeczpospolitej Sclavińskiej. W wypadku odmowy złożenia przysięgi Marszałek Sejmu zarządza nowe wybory i ustala ich termin. Przez ten czas pełni obowiązki prezydenta.

Art. 10
Kadencja Prezydenta trwa trzy miesiące od końca poprzedniej kadencji, lub do momentu opróżnienia stanowiska przez rezygnację lub śmierć.

Art. 11
Prezydent może być wybrany wielokrotnie z rzędu.

Art. 12
Nowy Prezydent obejmuje urząd w dniu upływu kadencji urzędującego Prezydenta.

Art. 13
Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.

Równocześnie podano termin wyborów: odbędą się one 8 - 10 września 2007 r. Głosować można tylko posiadając obywatelstwo sarmackie. Nie jesteśmy pierwszą gazetą, jaka o tym informuje, jednak nie mogliśmy pominąć tej wiadomości w artykule.

Kandydaci:

  • Guedes de Lima, (Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie) - aktualny prezydent. Kilka dni temu wycofał swoją kandydaturę, lecz ostatnio ponownie złożył wniosek. Przez media opisywany często jako władca absolutny, w rzeczywistości raczej nie nadużywa swojej funkcji. Prezes “de Lima Media Corporation”, redaktor naczelny “Przeglądu Politycznego” i jej gazety-siostry, “Liberum Veto”. Przedstawił obszerny program wyborczy.
  • Mariano Silva Barbossa (Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie) - wycofał swoją kandydaturę. W czerwcu był jednym z najaktywniejszych oraz najbogatszych obywateli, a także “magnatem telewizyjnym” - prezesem Telewizji S. Prawdopodobnie wycofał się z polityki Sclavińskiej i nie przewiduje się jego powrotu.
  • Emil Potocki (Partia Konserwatywna) - wycofał się z wyborów 3 września. Był do niedawna głównym przeciwnikiem Guedesa de Limy w walce o prezydencki fotel. Były Minister Oświaty, zasłużony polityk, jeden z twórców Sclavinii. Jego pomnik znajduje się w elitarnej Alei Zasłużonych Sclavinii. Prezydent Eldoratu, stolicy Sclavinii. Oprócz tego znany biznesmen i przedsiębiorca.
  • Maciej Parko/Gwidon Semeur (Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie) - zrezygnował ze startu, argumentując tę decyzję niskimi szansami w starciu z Guedesem de Limą. Aktualny Marszałek Sejmu, jeden z najaktywniejszych obywateli kraju. Właściciel v-Radia, FlyTV i kilku mniej znanych mediów i firm.

Redakcja “Informatora” jest prawie pewna, że wygra Guedes de Lima (głównie dlatego, że jest jedynym “pozostałym” kandydatem). Ewentualny nowy kandydat miałby bardzo trudne zadanie, ze względu na małą ilość czasu pozostałą do wyborów, wysokie poparcie, na jakie może liczyć de Lima, a także długi i szczegółowy program polityczny, jaki przedstawił na forum.

—————————————-

Sclavińskie userbary w Sarmacji

Jakiś czas temu (tj. wraz z końcem sierpnia) w Księstwie Sarmacji zakończyło się zgłaszanie prac do konkursu na tzw. antypiksele i userbary. Są to znaczki do umieszczenia w profilu na forach internetowych i różnego typu witrynach. Dla niezorientowanych w temacie podajemy definicję obu terminów zaczerpniętą z Wikipedii:

Userbar - mała grafika w kształcie wydłużonego poziomo prostokąta, przeznaczona do użycia jako sygnaturka na forach dyskusyjnych, zwykle określająca zainteresowania użytkownika.

Antipixel - stworzony przez Jeremy’ego Hedleya styl przycisków (bannerów) reklamowych, w formacie 80×15 pikseli, służących głównie do powiadomienia użytkowników strony internetowej o zgodności z międzynarodowymi standardami W3C lub określonymi przeglądarkami internetowymi.

Zgłaszane w konkursie grafiki musiały mieć odpowiednie wymiary i być tematycznie związane z Księstwem Sarmacji i jego Krajami Koronnymi. Można je łatwo dodać do swojego profilu na stronie Księstwa. Za wykonanie pojedynczego obrazka otrzymać można było symboliczną kwotę 2 libertów, zaś zwycięzcy mogą liczyć na wysokie nagrody pieniężne. “Informator” prezentuje kilka spośród userbarów dotychczas wykonanych przez naszych obywateli:

Strona konkursu znajduje się pod adresem: http://www.sarmacja.org/strona,antipixel

Uczestnikom życzymy powodzenia w konkursie.

—————————————-
Sport

Gazeta “Informator Sclaviński” zamierza nawiązać współpracę z mediami sportowymi oraz dziennikarzami specjalizującymi się w tej dziedzinie i poszukującymi zatrudnienia. Chętnych do zajęcia się rubryką “Sport” zachęcamy do zostawienia odpowiedniego komentarza. Warunki współpracy ustalimy wspólnie.

Przedstawiamy wyniki dwóch ostatnich wyścigów sclavińskiej Formuły 1.

Stambuł

Wyścig w starożytnym mieście, dawnej stolicy Cesarstwa Wschodniego był niezwykle pechowy dla zespołu Renault. Iontz uszkodził zawieszenie, co wyeliminowało go z home race, a Danel Vensky zajął dopiero siódmą pozycję. Tymczasem szczęście sprzyjało ekipie BMW-Sauber (obaj kierowcy dostali się na podium).

Monza

Kolejne zwycięstwo Radecco i kolejny zły dzień dla panów z Renault. Iontz, tym razem bez problemów technicznych, wylądował na piątym miejscu, natomiast Vensky dojechał ze sporym opóźnieniem i skończył na ósmej pozycji. Drugie i trzecie miejsce należy tym razem do McLarena.

Z ostatniej chwili: Spa-Francorchamps - 6 września 2007


Tym razem Iontz z Renault przełamał złą passę wygrywając na belgijskim torze. Vensky zajął dalszą pozycję - cały team otrzymał 12 punktów. Radecco, do tej pory wygrywający w prawie wszystkich wyścigach musiał pogodzić się z przegraną. Bykczek rozbił się, a Centarowicz wylądował na trzecim miejscu, przez co wynik załogi McLarena pozostawia wiele do życzenia.

—————————————-

De Lima Corporation największą siłą na rynku mediów?

Pełniący funkcję prezydenta Sclavinii pan Guedes de Lima połączył wszystkie utrzymywane przez siebie media (”Przegląd Polityczny” i “Liberum Veto”), organizację propagandy “Sclavinia”, nowy Prywatny Ośrodek Badań Opinii Publicznej oraz Agencję Reklamową w jedną, potężną korporację medialną. Śmiało można stwierdzić, że powstała w ten sposób grupa mediów zwana “De Lima Media Corporation” stanowi największą siłę na rynku sclavińskich mediów. “Przegląd Polityczny” jest też liczącą się agencją wśród gazet sarmackich.

Do najbliższych celów de Limy należy stworzenie jeszcze jednej gazety i stworzenie strony internetowej dla grupy.

Jednakże, z sondaży przeprowadzonych przez korporację wynika, że znaczna część obywateli uważa “PP” i “LV” za media nieobiektywne i promujące RUZwP i Guedesa de Limę jako jedyną słuszną sclavińską opcję polityczną. Między zwolennikami “Naszej Rzeczpospolitej” i “Przeglądu Politycznego” wybuchła niedawno debata na ten temat, której kontynuacją jest artykuł w najnowszym numerze “NR”, opisujący pana de Limę jako “demokratycznego władcę absulutnego”.

W opozycji pozostała “Nasza Rzeczpospolita” prowadzona przez panów Stanislavusa oraz Danela Vensky’ego oraz właśnie “Informator Sclaviński”. Oprócz tego istnieje kilka niezależnych magazynów tematycznych, a także zajmujących się tematyką ogólną rozgłośni radiowych i telewizji.

“Informator Sclaviński” postanowił nie wchodzić w żadne korporacje czy grupy mediów. Chcemy zachować pełną wolność słowa i obiektywizm.

—————————————-

Przeniesiono forum mikronacji

Forum mikronacja.fora.pl było do tej pory miejscem, gdzie spotykali się przedstawiciele większości wirtualnych państw i dyskutowali na nurtujące wszystkich tematy. Było też miejscem, gdzie nowe mikronacje mogły przedstawić się “starszym braciom” i gdzie toczyła się spora część wirtualnej polityki - uznawane przez wielu za “teren neutralny”, bez cenzury i kontroli. Przypomnijmy, że to właśnie tam negocjowano traktat między VRP a Sclavinią, zapewniający nam bezpieczeństwo ze strony tego kraju i nienaruszalność granic.

Z drugiej strony, darmowy serwis fora.pl powodował mnóstwo błędów technicznych, z którymi walczyć musieli administratorzy forum. Postanowiono więc uruchomić zbiórkę pieniędzy na kupno płatnego serwera. Wśród mieszkańców polskiego v-świata znalazło się wystarczająco dużo darczyńców, by przenieść forum na nowy serwer i wykupić domenę.

Stara wersja forum oparta była o skrypt phpBB, lecz nowa bazuje na SMF.

Adres forum polskich mikronacji: http://forum.mikronacje.info/

—————————————-

Copyright © 2007 by Informator Sclaviński. Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie całości lub fragmentu numeru bez pisemnego zezwolenia  redakcji zabronione.