Samorząd w Sarmacji

Księstwo Sarmacji, czy jak się dziś coraz częściej mówi - Rzeczypospolita Sarmacka - jest krajem złożonym i skomplikowanym. Jednym z elementów, który na fakt złożoności wpływa jest bez wątpienia kwestia samorządów - ich liczba, zróżnicowanie, różna kultura. Gdyby Sarmację porównywać do realnie istniejących krajów, to byłaby takim odpowiednikiem wielonarodowej XIX wiecznej Monarchii Autro-Węgierskiej. Tyglem Wirtualnego Świata.

Różnorodność systemów władzy, kultur, doświadczeń, ludzi - to powoduje, iż podmioty wchodzące w skład Rzeczypospolitej mają wielki problem z przystosowaniem się do Sarmacji. Natomiast z drugiej strony Sarmacja, jako społeczeństwo, ma problem z zaakceptowaniem odmienności kulturowej nowych krajów i prowincji. Ten problem rozpala głowy wszystkich mieszkańców - od mieszkańca wsi w TerKorze, po stolicę w dalekiej Sclavinii. Dziś na próżno szukać rozwiązań, które zadowolą wszystkich. Już dziś docierają do mnie głosy, że powinno się usunąć z KS kraje, które niedawno zostały inkorporowane - bo te nic dla Korony nie wnoszą. Ale ja mówię - NIE! Nie można wyrzucać, należy pomóc.

Wielu z mieszkańców podnosi argument - nie udało się z Wandystanem, teraz nie udaje się z Baridasem. To prawda. Ale wynika to głównie z tego, że i MW i KB były od Sarmacji oderwane - politycznie i społecznościowo. Te dwa przykłady sprowadzają mnie do postawienia tezy, że aby zapobiegać secesjom, aby budować zbliżenie, dobre relacje i zaangażowanie potrzebne są działania odgórne, które włączą samorządy w tryby Księstwa na stałe. Innym problemem jest poczucie nierówności wśród podmiotów rzeczypospolitej, to także powinno się zmienić. Jak?

Pierwszą i podstawową sprawą jest włączenie nowych krajów w krwiobieg sarmackiego życia. Nowa Prawica Sarmacka będzie proponowała umocnienie ich roli poprzez wprowadzenie nowych przepisów wyborczych - ordynacji większościowej i jednomandatowych okręgów wyborczych opartych na granicach krajów i prowincji. To spowoduje, że każda część Księstwa zyska swojego posła, i jednocześnie to, że partie polityczne będą musiały zacząć działać na terenach nowych krajów - tak by zyskać tam ich przychylność. Dziś tak się nie czyni. Prowincje i kraje zyskają przez to nie tylko realny wpływ na proces legislacyjny, ale przede wszystkim spotkają się z większym zaangażowaniem centrali na ich terytoriach - zaczniemy poznawać ich specyfikę, relacje, kulturę, doświadczenia.

Hasłem Nowej Prawicy Sarmackiej jest budowa silnej Sarmacji poprzez pielęgnowanie różnic kulturowych. To zróżnicowanie, odpowiednio ukierunkowane i wykorzystane stanie się ogromnym plusem Księstwa, a nie jego ciężarem. Społeczeństwo zrozumie, że KS nie kończy się na Gellonii czy Teutonii, ale rozciąga się dalej - do Loardi, Sclavinii, Trizondalu. To są społeczeństwa ciekawe, szukające swojego miejsca w KS, stanowiące dla Sarmacji plus. Opowiadamy się zatem za możliwie szerokimi swobodami krajów i prowincji, ograniczonymi jedynie żywotnymi interesami Księstwa (polityka zagraniczna, system gospodarczy, system bankowy i finansowy) - wszystko inne począwszy od wewnętrznej organizacji i ustroju, a skończywszy na kulturze musi być w rękach tych krajów i prowincji. Siła poprzez różnorodność. Ważnym elementem naszej doktryny jest ustrojowe włączenie samorządów w życie państwa - zmiany w ordynacji wyborczej.

Kolejną sprawą powinno być uregulowanie w jednym akcie prawnym statusu prawnego wszystkich części składających się na Rzeczypospolitą Sarmacką. Dzisiejszy podział jest niejasny, budzi kontrowersje, prowadzi do kłótni, poczucia niesprawiedliwości. Naszym zdaniem należy zrównać statusy wszystkich części, wprowadzić jednolite nazewnictwo (albo Kraje Korony, albo Prowincje, itp.), zrównać kraje i prowincje w prawach i obowiązkach. Jednym słowem - ujednolicić strukturę samorządową, zachowując oczywiście, o czym pisałem wcześniej, charakter i szeroką autonomię tych podmiotów.

Nowa Prawica Sarmacka zaprasza wszystkich mieszkańców Rzeczypospolitej Sarmackiej do debaty na ten temat. To od nas zależy jaka będzie Sarmacja. Tylko i wyłącznie od nas. Szczególnie gorąco zapraszam przedstawicieli krajów i prowincji. Siła poprzez różnorodność.

12 Odpowiedzi to “Samorząd w Sarmacji”


  1. 1 czarnecki 31 paź 2007 @ 13:10

    No a jak Austro-Węgry na tym wyszły wszyscy wiemy ;) Poza tym, Rzeczpospolita, a nie Rzeczypospolita chyba ;)

  2. 2 Arakiel 31 paź 2007 @ 14:02

    I mając tę wiedzę jesteśmy mądrzejsi i możemy przeciwdziałać pojawiającym się problemom. Nie sądze by to było coś złego.

  3. 3 Leszek Karakachanow 31 paź 2007 @ 14:59

    1. Uważam, że jednomandatowe okręgi wyborcze nie są rozwiązaniem problemu. Wraz z kolegami z NZM pracujemy nad zmianą konstytucji KS. Wg. mnie ważne są trzy sprawy:
    a) Sarmacja jest zbudowana na czterech fundamentach: Księcia,
    szlachty i arystokracji oraz różnorodności partyjnej i terytorialnej. Dlatego Sejm powinien się składać z czterech izb: JKM, IP, IS oraz Izby Samorządowej.
    b)Ujednolicenie sytuacji krajów korony i dokładne sprecyzowanie kompetencji Grodziska i jednostek samorządu terytorialnego.
    c) wzmocnienie roli LDKS jako głównego centrum debaty Sarmackiej.
    2. Austro-Węgry upadły z powodu drugiej wojny światowej i rewolucji w Austrii i na Węgrzech oraz powstania RP i Kr. SChS.

  4. 4 Arakiel 31 paź 2007 @ 15:20

    A ja myślałem, że z powodu I WŚ… ale widocznie było inaczej.

  5. 5 Arakiel 31 paź 2007 @ 15:21

    Pytanie - jak partia mająca 1 posła chce przeprowadzić zmianę konstytucji?

  6. 6 Leszek Karakachanow 31 paź 2007 @ 17:59

    skrót myślowy - propozycja zmian w konstytucji
    poprzez szukanie konsensusu, rzecz jasna :)

  7. 7 A9795 31 paź 2007 @ 22:10

    nigdy, przenigdy w życiu nie podobała mi się idea jakiejkolwiek prawicowej partii w tak dużym stopniu jak tu przedstawiony pomysł na zintegrowanie Księstwa.

  8. 8 gamalyel 1 lis 2007 @ 11:08

    ” od mieszkańca wsi w TerKorze, po stolicę w dalekiej Sclavinii.”

    Rozumiem że dalekiej kulturowo, bo na mapie jesteśmy sąsiadami. Z tą odmiennością kuturową też bym nie przesadzał - wszak Sclavinia to znaczy tyke Słowiańczyzna. Jedyna istotan różnica jest taka że my mamy kożenie silnie demokratyczne, nigdy nie było u nas szlachty ani arystokracji. Jesteśmy społeczeństwem która sprawa wrażenie hermetycznego, a to właśnie dlatego że mądrzejsi jesteśmy o doświadczenia poprzedników. Jeśli otworzymy się za bardzo to zostaniemmy wyssani. Czujemy się Sarmatami i jesteśmy nimi, ale to zniaczy że musimy być taki samymi Sarmatami jak Wy.

    Pozdrawiam
    Aaron Rozman

  9. 9 Arakiel 1 lis 2007 @ 11:11

    Właśnie ta hermetyczność, i różnice w korzeniach świadczą o Waszej odmienności kulturowej. Ale Panie Aaronie - odmienność nie jest niczym złym! Właśnie chodzi o to, by jej nie zabijać. Niech jest. Siła poprzez różnorodność!

    NPS zależy na tym, by poznawać wzajemne różnice. Być Sarmatami świadomymi tego, co nasz kraj oferuje. Wiele było już migracji - z tej do tamtej prowincji. Najważniejsze to dać się poznać, wciągnąć w wir wspólnej pracy :) Tego życzę i Panu i sobie i całej Sclavinii.

  10. 10 gamalyel 1 lis 2007 @ 19:06

    Dziękuję w imieniu swoim jak i Sclavinii. Powiedzieć mogę tylko tyle że niedługo ruszymy z promocją Sclavinii w Sarmacji ale też Sarmacji w Sclavinii (czególnie będziemy propoagować LDKS). Prawdopodobnie zostanie do tego celu powołany specjlany urzędnik dobrze znający oba te światy.

  11. 11 Kwazi 2 lis 2007 @ 12:02

    Na marginesie: Sclavinia nie jest wcale *daleka* od TerKoru. To raczej (obok Gellonii) najbliższy sąsiad :D

  1. 1 Samorząd w Sarmacji cz.2 - polemika z Kedarem « Nowa Prawica Sarmacka TrackBack do wpisu 2 lis 2007 @ 13:20

Napisz odpowiedź




NPS jest prawicową partią Księstwa Sarmacji, która za cel stawia sobie zrównoważony rozwój Kraju, w oparciu o samorządność, współpracę i budowę silnych relacji wewnątrzsarmackich.



Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania lub usuwania komentarzy.

NPS w działaniu

Odwiedzono nas

  • 2,165 razy.