Ambsador a’la SPD

Sarmacka Partia Demokratyczna, Partia Matka, Partia Rządząca - jak jest SPD nazywana w rozmaitych kręgach, ma specyficzny sposób prowadzenia personalnego aspektu polityki zagranicznej Księstwa Sarmacji. Ostatnio przekonał się o tym Bartosz von Thorn-Mackiewicz, który przez całe 3 tygodnie pełnił funkcję ambasadora w Królestwie Nowej Teutonii. Jak do tego doszło?

W dniu 6 grudnia 2007 roku, po jednej z Rad Gabinetowych, na stanowisko w/w ambasadora JKM Piotr Mikołaj powołał Bartosza von Thorn-Mackiewicza. Za kandydaturą jego przemawiały świetne kontakty z najwyższymi władzami KNT, potwierdzone przez JKM po zjeździe katowickim. Kandydat nie budził niczyich zastrzeżeń, był wręcz wyczekiwany w Królestwie Nowej Teutonii. No, prawie niczyich. Jest bowiem jedna osoba, która za wszelką cenę stara się storpedować jakiekolwiek działania Bartosza von Thorn-Mackiewicza. Do tego jeszcze wrócimy.

Trzy tygodnie po swojej nominacji ambasador JKM w KNT został ze stanowiska odwołany. Stało się to w Wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia 2007 roku. O ile w Wigilię ludzkim głosem przemawiają nawet zwierzęta, to sam (były już) ambsador o swoim odwołaniu dowiedział się z Dziennika Praw. Co ważniejsze - nie udzielono mu do dnia dzisiejszego najmniejszych wyjaśnień, dlaczego stracił swoją funkcję. I ponownie przewija się tu pewna osoba, wyraźnie niechętna Bartoszowi.

W dniu wczorajszym, 7 stycznia 2008 roku, jedynie uważni czytelnicy Dziennika Praw, mogli się dowiedzieć, że Księstwo Sarmacji ma już nowego ambasadora w KNT. Został nim protegowany nowego (starego) ministra spraw zagranicznych - Daniel von Staufen. Swoją drogą należą mu się serdeczne, z tego tytułu, gratulacje.

Co się właściwie stało? Pojawiające się w kuluarach sarmackiego parlamentu pogłoski sugerują, że za całe zamieszanie wokół ambasady w KNT odpowiada nie kto inny jak właśnie obecny MSZ - Michael von Liechtenstein. To jego działania skupiają się w ostatnim czasie na tym, by za wszelką cenę z życia sarmackiego wyciąć osobę byłego ambasadora - dało się to wyraźnie zauważyć, gdy Bartosz został wybrany Prezydentem Eldoratu, który to wybór Michael za wszelką cenę starał się storpedować, oraz właśnie w kwestii ambasady. Wiadomo, że Michael był jedyną osobą przeciwną powołaniu Bartosza, to spowodowało, że wykorzystując swoje kontakty w KNT storpedował proces uzyskiwania agreementu dla nowego ambasadora, który w konsekwencji musiał być ze stanowiska odwołany. Raz jeszcze okazało się, że Racja Stanu Księstwa Sarmacji jest dla Michaela sprawą drugorzędną. Nie liczą się kompetencje ani zasługi. Ważne, czy jest się z “jego paczki”. Bartosz nie był. Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji naraził na szwank dobre imię Księstwa, poprzez działania torpedujące nominację osoby, której on sam nie wspierał.

Polityka zagraniczna Księstwa Sarmacji jest tematem na tyle trudnym, że niewątpliwie potrzebne jest porozumienie ponadpartyjne. Niestety, obecny Minister, nie jest zainteresowany prowadzeniem polityki zagranicznej w porozumieniu z całym społeczeństwem - nie interesują go potrzeby Krajów Koronnych, nie interesują go żywotne interesy Księstwa Sarmacji. Liczy się zysk i łup - ostrzy zęby na Natanię, ostrzy zęby na Nową Teutonię. Jednocześnie jednak toleruje niezgodną z przepisami zawartych porozumień samodzielną politykę Trizondalu - traktaty stanowią, że za PZ Trizondalu odpowiada Korona Sarmacka, MSZ toleruje jednak fakt, iż łamiąc te porozumienia Trizondal pozostaje aktywnym członkiem nieuznawanej przez Koronę organizacji międzynarodowej.

Te jaskrawe przejawy prywaty w działaniach książęcego syna stawiają przed nami pytanie - czy dobrze się dzieje w sarmackiej polityce zagranicznej? Gdzie są granice dobrego smaku i zwyczaju politycznego? Czy ministrem jest najlepsza z możliwych osoba?

15 Odpowiedzi to “Ambsador a’la SPD”


  1. 1 A9211 styczeń 8, 2008 @ 14:20

    “dało się to wyraźnie zauważyć, gdy Bartosz został wybrany Prezydentem Eldoratu, który to wybór Michael za wszelką cenę starał się storpedować, oraz właśnie w kwestii ambasady.”

    Nie został wybrany, bo wybrany zostałem ja. Natomiast zrzekłem się tej funkcji na korzyść Bartka, a jako że prawo nie przwiwydywało takiego posuniecięcia, postanowiliśmy je zmienić. Nie da się ukryć że jest to sytuacja dwuznaczna, nie ma się więc co dziwić że wątpliwości sie pojawiały, także nie demonizujmy Michaela von Lichtenstein. Stał on na straży porządku publicnego i głośno zgłaszał zastrzeżenia jaki ma do takiego rozwiązania sprawy (bo nie do Bartka osobiście), za co władze Sclavinii i ja osobiście jesteśmy mu niezmiernie wdzięczni.

  2. 2 Arakiel styczeń 8, 2008 @ 14:24

    Został wybrany jeśli Prezydent Iontz zdecydował o jego mianowaniu. WYBRAŁ go więc. Czy się mylę? Miał innych kandydatów i WYBRAŁ najlepszego. Zatem Bartosz został WYBRANY. Ot logika. A demonizować demona nie trzeba.

  3. 3 von Lichtenstein styczeń 8, 2008 @ 14:57

    Wybrany nie został, wybrany został Aaron Rozman ;) dopiero na mocy Edyktu Prezydenta Sclavinii Bartosz Mackiewicz objął urząd prezydenta. Nie byłem jedyną osobą która dostrzegła nieprawidłowości (konieczność ponownych wyborów w przypadku rezygnacji Aarona Rozmana została potwierdzona przez osoby znające się na temacie, potwierdził to także sam JKM)Więc zamiast demonizacji nalezą się prędzej podziękowania - gdybym nie zareagował Bartosz Mackiewicz piastowałby swój urząd nielegalnie.

    Co do kwestii ambasadora to znowu w biuletynie NPS prezentowane są kłamstwa i półprawdy - Bartosz Mackiewicz nie otrzymał agrementu, został powołany przez JKM w wyniku błędnej interpretacji rozmowy na linii JKM - KNT. W związku z tym iż na argement czekaliśmy długo bez odzewu Książę Piotr Mikołaj zdecydował się wyrazić zgodę na odwołanie Pana Bartosza Mackiewicza w związku z nieuzyskaniem agrementu ( i został poinformowany o powodach odwołania ) jak też trzykrotną odmową wykonania czynności służbowej.

    Jesli chodzi o żywotne interesy i reprezentację spraw Krajów Korony, jest to kolejny pusty wymysł - wielokrotnie proponowałem i proponuję by Kraje Korony delegowały swoich przedstawicieli do służby w Dyplomacji - jeśli któryś z krajów z tego nie korzysta to nie jest to moja wina. Warto zaznaczyć ze dwukrotnie w przeszłości proponowałem pracę w MSZ obecnemu członkowi NPS Panu de Limie - odmówił.

    Jeśli więc NPS o czymś pisze to ja bardzo proszę by była to prawda, polecam najpierw uzyskać rzetelne informacje a następnie kogokolwiek oskarżać, smutny jest fakt że NPS poza rzucaniem zmyślonych oskarżeń nie potrafi zrobić nic konstruktywnego.

    A dlaczego oskarża? proste chce działać na łatwiznę pomijając porządek prawny, czy tak należy postępować? i czy jest to zgodne z interesami Księstwa? Szczerze wątpię.

  4. 4 von Lichtenstein styczeń 8, 2008 @ 15:03

    Gwoli ścisłości chciałbym dodać iż pomysł z moją “paczką” też jest trafiony jak kulą w płot - pośród kandydatów na ambasadorów są osoby do SPD nie należące, wspomniany Daniel von Staufen również nie jest członkiem SPD.

    Jest kandydatem rzetelnym, kompetentnym i sumiennym co sam przewodniczący NPS podczas rady gabinetowej przyznał :)

  5. 5 Arakiel styczeń 8, 2008 @ 15:06

    Pan Minister wolałbym mieć zadane wiele trudnych i szczegółowych pytań w formie pytań poselskich? Mówisz i masz. Półprawdy mówisz? Kłamstwa? Ciekawe. Ciekawe.

  6. 6 Skarbnikow styczeń 8, 2008 @ 18:03

    Oj oj oj… nawracająca czekanizacja. Manipulacje faktami, pomówienia (artykuł o “konflikcie liderów”), gloryfikacja współpracowników.

    A na prawdę opozycja ma materiał do konstruktywnej krytyki bez nadymania się i, paradoksalnie, równocześnie stawiania się w roli ofiary. Społeczeństwo jest znudzone rzadami SPD i gotowe wybrać inną władzę. Ale nie z twarzą wykrzywioną zawiścią.

  7. 7 T.Kiechajas styczeń 8, 2008 @ 18:40

    W sprawie kwestii ambasadora w KNT pragnę, jako Minister Spraw Zagranicznych Królestwa Nowej Teutonii, a więc osoba, która zna sprawę “z tej drugiej strony”, wypowiedziec i sprostowac domysły oraz nieprawdziwe informacje.

    Dnia 6 grudnia postanowieniem Księcia na stanowisko Ambasadora w KNT powołany został rzeczony Bartosz von Thorn-Mackiewicz. Spowodowało to nasze [tj. strony teutońskiej] zdziwienie, gdyż powołanie odbyło się z pominięciem wystąpienia o agrément. MSZ KNT wystosowało do Sarmacji notę dyplomatyczną z zapytaniem o motywy takiego działania. Kilka dni później [12 grudnia] KNT otrzymało wyjaśnienia - kaw. von Thorn-Mackiewicz powołany został w wyniku błędnej interpretacji rozmowy JKM Piotra Mikołaja z przedstawicielem ówczesnego Rządu Tymczasowego KNT. Do wyjaśnień dołączone zostało wystąpienie o agrément dla kaw. von Thorn-Mackiewicza.

    Po zwyczajowych kilku dniach przerwy w kontaktach dyplomatycznych [16 grudnia] MSZ KNT odpowiedziało pozytywnie na prośbę o udzielenie agrément i uznało sprawę za zakończoną, czekając na listy uwierzytelniające.

    Niestety, jak się okazało nasza odpowiedź nie dotarła do strony sarmackiej. Po poinformowaniu Ministerstwa SZ o tym fakcie, przez JCM Jakoba, przesłało ono forward swojej wiadomości do MSZ KS. Było już jednak zbyt późno, kaw von Thorn-Mackiewicz został odwołany, a MSZ KS wystąpił o agrément dla bnt von Staufena.

    Po tym incydencie przedstawiciele Królestwa Nowej Teutonii i Księstwa Sarmacji zrezygnowali z prowadzenia korespondencji dyplomatycznej we wzajemnych stosunkach na rzecz komunikatorów.

  8. 8 T.Kiechajas styczeń 8, 2008 @ 18:41

    korespondencji dyplomatycznej drogą mailową miało byc w ostatnim akapicie, przepraszam ;)

  9. 9 czarnecki styczeń 8, 2008 @ 21:23

    Co nie zmienia faktu, że co do sytuacji Trizondalu p. Lichtenstein nic nie powiedział. Moim zdaniem, w kraju ucisku i tłamszenia wolność krajów korony, taka sytuacja jest niedorzeczna. Co do tworów krajopodobnych w stylu Lolardii i Trizondalu, spodobało mi się określenie zawarte w najnowszym Głosie Weblandu:

    “Stan, o którym przed chwilą mówiłem, dobrze obrazuje incydent z tzw. atomową próbą, jaką w sierpniu bieżącego roku przeprowadził pod granicą swej dziupli oczadziały prezydent Republiki Słomagromu. Wyjaśnijmy czytelnikom, że Słomagrom to jedno z tych państw, które rozciągają się na obszarze od materaca do biurka z komputerem w pokoju swego nastoletniego Likurga.”

    Pozdrawiam !

  10. 10 Iontz styczeń 8, 2008 @ 23:29

    Oj, z wyborami na Prezydenta Eldoratu było trochę inaczej. Pan von Lichtenstein zauważył pewną nieprawidłowość (o której zresztą przedmówcy pisali) i mnie o tym poinformował. Problem rozwiązano jednakże inaczej: przeprowadzono zmianę w statucie miasta, dzięki której Prezydenta MS Eldorat powołuje Prezydent Sclavinii po uprzednim przeprowadzeniu plebsiscytu wśród obywateli RS. Umożliwiło to “ręczne” powołanie pana Mackiewicza na stanowisko Prezydenta MSE.

    Tyle.

  11. 11 Arakiel styczeń 9, 2008 @ 9:40

    @Skarbnikow - ja wiem Macieju, że pisanie o KONKRETNYCH działaniach i niedziałaniach rządu to dla Ciebie coś złego. Wolałbyś masę bezpodstawnych działań i oszczerstw rzucanych zza zasłonki (vide “nazisci”). Tym niemniej - NPS jest nastawiona na krytyke (takie swiete prawo opozycji) i na konstruktywny dialog - w tym materiale oceniamy motywy nam znane, oraz sam fakt w jaki sposob to wszystko sie odbylo. A odbyło sie brzydko.

    @Timios - czy mam rozumieć, że służby dyplomatyczne Sarmacji popełniły tak gigantyczny błąd w sztuce? Aż mi się wierzyć nie chce.

    @Iontz - ja doskonale wiem jak było z wyborami - nie oceniałem tego jak to się formalnie odbyło, a jedynie “przesłanki”, ktore kierowały jedną osobą.

  12. 12 Iontz styczeń 9, 2008 @ 10:56

    Przesłanki? Pan von Lichtenstein jest Sędzią Naczelnym Sądu Sclavinii, więc pilnowanie takich spraw należy de facto do jego obowiązków. Nie ma co szukać spisku tam, gdzie go nie ma.

  13. 13 Arakiel styczeń 9, 2008 @ 11:29

    To SN moze byc nieobywatel i niemieszkaniec Sclavinii? Ciekawe…

  14. 14 Iontz styczeń 9, 2008 @ 11:52

    Wymagane jest obywatelstwo sarmackie lub sclavińskie. Skład Sądu wybiera za zgodą Sejmu Prezydent spośród zgłoszonych kandydatów.

    Osobiście nie widzę w tym niczego zdrożnego. Ważne są kompetencje - gdyby się nie nadawał, to SN by nigdy nie został.

  15. 15 T.Kiechajas styczeń 9, 2008 @ 13:45

    @Arakiel - Królestwo Nowej Teutonii nie uznaje tego za błąd w sztuce, lecz za zwykłą omyłkę, które się niestety zdarzają. A skoro tak, to nie radzę szukac na siłę niekompetencji. Przedstawiłem sprawę najobiektywniej jak się da.

Napisz odpowiedź




Odwiedzono nas

  • 7,072 razy.
NPS jest centroprawicową partią Księstwa Sarmacji, która za cel stawia sobie zrównoważony rozwój Kraju, w oparciu o samorządność, współpracę i budowę silnych relacji wewnątrzsarmackich.



Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania lub usuwania komentarzy.

NPS w działaniu