Komentarz do wyborów w Sclavinii

Wczoraj zakończyły się- jak wszyscy wspaniale wiedzą- wybory na prezydenta Sclavinii. Miały one dla mnie oczywiście wielki wydźwięk osobisty i był To wydźwięk niezwykle pozytywny. Jednak chciałbym się tu skupić przede wszystkim na wydźwięku ogólnonarodowym, społecznym, który- w moim mniemaniu- jest pozytywny w zdecydowanie większym stopniu.

Otóż uważam, że te wybory i ta kampania wyborcza bardzo wiele Sclavinii dała. Była to tak naprawdę pierwsza, w pełni demokratyczna kampania wyborcza z prawdziwego zdarzenia. Wszyscy bowiem dotychczasowi prezydenci byli wybierani na fali jakiegoś wielkiego wydarzenia: Michał Stoyałowski- założenie Sclavinii, Guedes de Lima- fala entuzjazmu wynikająca z powodu wielkiej akcji reklamy i powstania RUZwP. Mateusz Iontz( na pierwszą kadencję)- jako naturalny lider obozu demokratycznego podczas “demokratycznego przewrotu” mającego miejsce w październiku. Tymczasem te wybory były- można by przyznać- pierwszymi w pełni “normalnymi” wyborami. Były pierwszymi w historii Sclavinii wyborami, w których nikt do końca nie mógł przewidzieć wyniku. Wreszcie były pierwszymi wyborami, które poprzedziła wielka, długa i emocjonująca kampania wyborcza (W tym zakresie spora jest zasługa remisu w I turze).

Kampania ta była wprawdzie ostra i emocjonująca, jednak nie pozbawiona z pewnością aspektu merytorycznego. Odbyła się pierwsza w historii Sclavinii prawdziwa debata wyborcza dotycząca kwestii programowych. Były to wybory, w których stały na przeciwko sobie dwie wizje Sclavinii. Odmienne wizje, choć nie była to odmienność diametralna. Niezwykle cieszące jest także zaangażowanie Sclavińskiej opinii publicznej w kampanię wyborczą. Co prawda większość znaczących polityków opowiedziała się za jednym z kandydatów, jednak okazało się, że poparcie elit politycznych nie jest kluczem do pewnego zwycięstwa.

Niezwykle interesujący jest także fakt, że naprawdę udało się zrealizować wizję odseparowania polityki ogólnosarmackiej od polityki Sclavińskiej na szczeblu samorządowym. Wskazuje na to poparcie, które otrzymałem od wielu członków SPD.

Tak, te wybory to były wybory, w których oprócz zwycięzcy- prezydenta Iontza, jest także z pewnością drugi zwycięzca- demokracja. Olbrzymim, chyba największym sukcesem tych wyborów jest frekwencja. W październiku prezydentowie Iontzowi do objęcia prezydentury wystarczyłoby sześć głosów. Dziś potrzebnych było aż jedenaście. W październiku mieliśmy 11 głosujących, a dziś o 10 więcej! To jest olbrzymi sukces Sclavinii i Sclavińskich obywateli. Ale jest to także sukces Sclavińskiego rządu. Prezydenta i ministrów, którzy w ciągu tej trzymiesięcznej kadencji stworzyli ze Sclavinii kraj, w którym chce się mieszkać. Tak więc, trzeba sobie stawiać trudne zadania. Uważam, że sukces odniesie Pan Prezydent, przyszły premier, rząd i Sclavinia, jeśli za trzy miesiące w wyborach na prezydenta zagłosuje 30 obywateli.

Powyższy komentarz, autorstwa pokonanego w wyborach Stanisława Gertalda,  znaleźć Państwo możecie na stronach Naszej Rzeczpospolitej. Komentarz jest przedrukiem w pisowni oryginalnej.

5 Odpowiedzi do “Komentarz do wyborów w Sclavinii”


  1. 1 Skarbnikow styczeń 24, 2008 @ 10:09

    “…Niezwykle interesujący jest także fakt, że naprawdę udało się zrealizować wizję odseparowania polityki ogólnosarmackiej od polityki Sclavińskiej na szczeblu samorządowym. Wskazuje na to poparcie, które otrzymałem od wielu członków SPD…”

    Polityka (praca) na szczeblu samorządowym zawsze była odseparowana od polityki centralnej. Dzięki Bogom.

  2. 2 Arakiel styczeń 24, 2008 @ 10:36

    Maciej - niestety nie zawsze, i rację ma Staszek pisząc, że udało się w Sclavinii to zrobić.

    Dość zauważyć, że też nie do końca - zostałem potępiony przez Weber za to, że będąc obywatelem Sclavinii napisałem tekst promocyjny Trizondalu :/ Stąd uwaga Staszka jest jak najbardziej słuszna.

  3. 3 Guedes de Lima styczeń 24, 2008 @ 11:17

    Bardzo przyjemny artykuł. :)

  4. 4 TERESA Weber styczeń 24, 2008 @ 18:51

    Pan chyba czytać nie umie? Gdzie ja Pana potępiłam za napisanie tekstu promocyjnego o Trizondalu? Rozśmieszyło mnie to, że jak napisał Pan coś negatywnego o KT, to koniecznie musiał Pan to nadrobić. Była to też odpowiedź na stwierdzenie Pana Konrada Sobieszka. A dla Pana, to mogę być jedynie PANIĄ Weber, bo w tej chwili, zachowujesz się Pan jak prostak…

  5. 5 Skarbnikow styczeń 24, 2008 @ 19:08

    “..Dość zauważyć, że też nie do końca - zostałem potępiony przez Weber za to, że będąc obywatelem Sclavinii napisałem tekst promocyjny Trizondalu :/..”

    A co to ma do rzeczy ? To właśnie byłby ewentualnie konflikt typowo lokalny. Nie leży w interesie Sclavini promować innych Krajów.

Napisz odpowiedź

Musisz się zalogować by móc komentować.




Odwiedzono nas

  • 9,669 razy.
NPS jest centroprawicową partią Księstwa Sarmacji, która za cel stawia sobie zrównoważony rozwój Kraju, w oparciu o samorządność, współpracę i budowę silnych relacji wewnątrzsarmackich.



Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania lub usuwania komentarzy.