Polityka sarmacka i sclavińska.

Nie tak dawno temu Rzeczpospolita Sclavińska, czy też po prostu Sclavinia, leżała na uboczu głównego nurtu sarmackiej polityki, na uboczu zainteresowania i ogólnie uznawana była za nic nie wnoszący do Sarmacji kraj z gatunku yoyonacji. Problem był obopólny - Sarmaci nie interesowali się Sclavinią, a Sclavińczycy Sarmacją. Sarmackie partie polityczne i te lokalne - sclavińskie - dokładnie swoim zachowaniem odzwierciedlały podejście swoich członków. Byli bo byli. Takie małżeństwo z rozsądku.
Nagle jednak okazało się, że Sclavinia to bardzo rozbudowany kraj, z bogatymi tradycjami, ciekawymi dyskusjami, wielkim potencjałem. Szybko dotarło do wielu, że oto mamy do czynienia z jednym z największych sarmackich samorządów, z wieloma obywatelami, którzy nie są reprezentowani na arenie ogólnosarmackiej. Nagle się też okazało, że Sclavinia to potężny rezerwuar niewykorzystanego poparcia politycznego. I stało się.
Niemalże z dnia na dzień, w bardzo krótkim czasie, Sclavinia została spenetrowana przez sarmackich polityków, i na odwrót - Sarmacja przez tych sclavińskich, którzy wdarli się na salony i bez skrępowania doskonale sobie na nich radzą. Jak do tego wszystkiego doszło to napiszemy może przy okazji, dziś chcę się skupić na wzajemnym wpływie jaki to “nowe otwarcie” wywarło i wciąż wywiera na Sarmację i Sclavinię.
Pamiętam jak na scenie sarmackiej istniały SPD, NZM i UKL. Później z NZMu wypączkowała NPS, a NZM umarł - niejako śmiercią naturalną, nieco dzięki swoim zaniedbaniom. Jednym z nich było niedostrzeżenie jaki potencjał wyborczy drzemie w Sclavinii i innych młodych krajach koronnych. UKL do dziś tego nie zauważa, ale trwa, silna swoimi wiernymi towarzyszami, bez większej szansy na wygranie jakiejkolwiek elekcji. Okazało się, że SPD i NPS się potężnie rozwinęły, jak tego dokonały? Prosto. Wyssały co się dało z potencjału tych właśnie krajów koronnych. I mimo, że tak naprawdę względem Sclavinii ten proces rozpoczęło NPS, to większą sprawnością popisała się SPD i to właśnie ona “wygrała Sclavinię”.
Jak było za zasłonką? W Sclavinii nie tak dawno temu istniało kilka lokalnych partii - była Partia Konserwatywna (PK), Radykalne Ugrupowanie Zmian w Państwie (RUZwP), Partia Liberalno-Demokratyczna (PLD), Partia Obywatelsko-Patriotyczna (POP) i inne, mniejsze i mniej znaczące, często będące happeningiem raczej niż poważną siłą polityczną. Później pojawił się także Sclaviński Blok Obywatelski (SBO) i Unia Centro-Demokratyczna (UCD). Te wcześniejsze poznikały. To naturalna ewolucja - połączyły się, lub zwyczajnie przestały istnieć, ludzie przeszli do innych, lub zostali “wolnymi strzelcami”. W ten sposób dziś mamy w Sclavinii tylko jedną poważnie się liczącą lokalną partię polityczną - jest nią wspomniana UCD.
Dochodzimy więc do momentu, gdy na scenie politycznej Sarmacji dominują SPD i NPS, a NZM właśnie dokonuje żywota, a w Sclavinii dominuje UCD praktycznie przy braku alternatywy. W tym właśnie momencie wielka polityka wdziera się do Sclavinii i siejąc swoją propagandę rozpoczyna burzliwą walkę o rząd dusz i podpisy wyborców. Szybko okazuje się, że dochodzi do polaryzacji sceny politycznej - niestety, nie pomyśli liderów NPS, zaś ku uciesze SPD. Największa i jak wskazałem praktycznie jedyna lokalna partia wspiera całą swoją mocą SPD właśnie, a jej członkowie niemalże gremialnie zapisują się do tej największej obecnie sarmackiej partii politycznej. UCD de facto przestaje istnieć jako samodzielny byt, a staje się w praktyce lokalnym oddziałem SPD pod osobnym jedynie szyldem.
Dziś SPD zdominowała życie publiczne i polityczne Sclavinii - co prawda do NPS należą także zacni Sclavińczycy, liderzy przeprowadzili się do Sclavinii, ale porównawszy wpływy i ilość członków, to NPS ten wyścig przegrywa. Jak to się odznacza na polityce samej? Czy udaje się Sclavinii zachować swoją polityczną niezależność?
Śmiało można powiedzieć, że tak! Nie stało się w praktyce nic złego, a Sclavińczycy w dalszym ciągu umieją podejmować decyzje samodzielnie, choć na pewno wpływu wspólnoty interesów w największej partii wykluczyć nie można. Niemniej jednak analizując chociażby wyniki ostatnich wyborów prezydenckich łatwo zauważamy, że kandydat Gertald, który należy do NPS, zdobywa tylko jeden głos mniej niż jego konkurent z SPD - Iontz, zdobywając 10 głosów, co oznacza dwa i pół raza więcej głosów niż ma w Sclavinii NPS swoich członków. To świadczy nie tylko o tym, że Staszek jest dobrym kandydatem, a wszystko jeszcze przed nim, ale głównie też o tym, że Sclavińczycy, jako dojrzałe i mądre społeczeństwo, umieją oddzielić swoje lokalne sprawy od mainstreamu sarmackiej sceny politycznej.

Wpływ SPD i NPS bez wątpienia mają, ale jest on zdecydowanie mniejszy niż w ujęciu ogólnosarmackim. Sclavinia jest pod tym względem wyjątkowym społeczeństwem i pomimo, iż zdominowanym przez SPD, umie sama wziąć sprawy we własne ręce.

Artykuł autorstwa Roberta Janusza kaw. von Thorn-Czekańskiego – dziennikarza Przeglądu Politycznego.

Artykuł stanowi przedruk materiału zamieszczonego w “Przeglądzie Politycznym” numer 29/01/2008 z dnia 29 stycznia 2008 roku. Zapraszamy do zapoznania się z całym Przeglądem.

0 Odpowiedzi do “Polityka sarmacka i sclavińska.”


  1. Brak komentarzy

Napisz odpowiedź

Musisz się zalogować by móc komentować.




Odwiedzono nas

  • 8,943 razy.
NPS jest centroprawicową partią Księstwa Sarmacji, która za cel stawia sobie zrównoważony rozwój Kraju, w oparciu o samorządność, współpracę i budowę silnych relacji wewnątrzsarmackich.



Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania lub usuwania komentarzy.