Archiwum Strony 2

MSZ na cenzurowanym!

Jak donosi Sclavińska Agencja Informacyjna w Rządzie Księstwa Sarmacji kręci się bicz na Ministra Spraw Zagranicznych. Z przekazanej przez SAI służbowej notatki sporządzonej przez Kanclerza Chojnackiego, dowiadujemy się, że Michael von Liechtenstein nie wypełnia poleceń służbowych oraz nadal nie przedstawił planu działania swojego resortu!

Są to dla nas dwie bardzo ważne informacje.

Pierwsza - po dwóch tygodniach od wyborów rząd SPD nadal nie ma żadnych konkretnych pomysłów i planów na działanie MSZ i prowadzenie polityki zagranicznej Księstwa Sarmacji!

Druga - w łonie rządu, i samej SPD, dochodzi do ostrego starcia liderów - Kanclerza Chojnackiego i Michaela von Liechtensteina.

Sclavińska Agencja Informacyjna informuje także: “Jak zapowiada pan Daniel bar. Chojnacki w składzie rządu nastąpią zmiany.” Z poufnej notatki wynika, że w skład Rządu ma być powołany Zbyszka von Thorn - Browarczyka na funkcję Podsekretarza Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Kanclerz określa zachowanie swojego ministra jako “nieodpowiedzialne i niepoważne” oraz grozi kolejnymi krokami - w tym, jak się można domyślać, dymisją.

Ambsador a’la SPD

Sarmacka Partia Demokratyczna, Partia Matka, Partia Rządząca - jak jest SPD nazywana w rozmaitych kręgach, ma specyficzny sposób prowadzenia personalnego aspektu polityki zagranicznej Księstwa Sarmacji. Ostatnio przekonał się o tym Bartosz von Thorn-Mackiewicz, który przez całe 3 tygodnie pełnił funkcję ambasadora w Królestwie Nowej Teutonii. Jak do tego doszło?

W dniu 6 grudnia 2007 roku, po jednej z Rad Gabinetowych, na stanowisko w/w ambasadora JKM Piotr Mikołaj powołał Bartosza von Thorn-Mackiewicza. Za kandydaturą jego przemawiały świetne kontakty z najwyższymi władzami KNT, potwierdzone przez JKM po zjeździe katowickim. Kandydat nie budził niczyich zastrzeżeń, był wręcz wyczekiwany w Królestwie Nowej Teutonii. No, prawie niczyich. Jest bowiem jedna osoba, która za wszelką cenę stara się storpedować jakiekolwiek działania Bartosza von Thorn-Mackiewicza. Do tego jeszcze wrócimy.

Trzy tygodnie po swojej nominacji ambasador JKM w KNT został ze stanowiska odwołany. Stało się to w Wigilię Bożego Narodzenia, 24 grudnia 2007 roku. O ile w Wigilię ludzkim głosem przemawiają nawet zwierzęta, to sam (były już) ambsador o swoim odwołaniu dowiedział się z Dziennika Praw. Co ważniejsze - nie udzielono mu do dnia dzisiejszego najmniejszych wyjaśnień, dlaczego stracił swoją funkcję. I ponownie przewija się tu pewna osoba, wyraźnie niechętna Bartoszowi.

W dniu wczorajszym, 7 stycznia 2008 roku, jedynie uważni czytelnicy Dziennika Praw, mogli się dowiedzieć, że Księstwo Sarmacji ma już nowego ambasadora w KNT. Został nim protegowany nowego (starego) ministra spraw zagranicznych - Daniel von Staufen. Swoją drogą należą mu się serdeczne, z tego tytułu, gratulacje.

Co się właściwie stało? Pojawiające się w kuluarach sarmackiego parlamentu pogłoski sugerują, że za całe zamieszanie wokół ambasady w KNT odpowiada nie kto inny jak właśnie obecny MSZ - Michael von Liechtenstein. To jego działania skupiają się w ostatnim czasie na tym, by za wszelką cenę z życia sarmackiego wyciąć osobę byłego ambasadora - dało się to wyraźnie zauważyć, gdy Bartosz został wybrany Prezydentem Eldoratu, który to wybór Michael za wszelką cenę starał się storpedować, oraz właśnie w kwestii ambasady. Wiadomo, że Michael był jedyną osobą przeciwną powołaniu Bartosza, to spowodowało, że wykorzystując swoje kontakty w KNT storpedował proces uzyskiwania agreementu dla nowego ambasadora, który w konsekwencji musiał być ze stanowiska odwołany. Raz jeszcze okazało się, że Racja Stanu Księstwa Sarmacji jest dla Michaela sprawą drugorzędną. Nie liczą się kompetencje ani zasługi. Ważne, czy jest się z “jego paczki”. Bartosz nie był. Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji naraził na szwank dobre imię Księstwa, poprzez działania torpedujące nominację osoby, której on sam nie wspierał.

Polityka zagraniczna Księstwa Sarmacji jest tematem na tyle trudnym, że niewątpliwie potrzebne jest porozumienie ponadpartyjne. Niestety, obecny Minister, nie jest zainteresowany prowadzeniem polityki zagranicznej w porozumieniu z całym społeczeństwem - nie interesują go potrzeby Krajów Koronnych, nie interesują go żywotne interesy Księstwa Sarmacji. Liczy się zysk i łup - ostrzy zęby na Natanię, ostrzy zęby na Nową Teutonię. Jednocześnie jednak toleruje niezgodną z przepisami zawartych porozumień samodzielną politykę Trizondalu - traktaty stanowią, że za PZ Trizondalu odpowiada Korona Sarmacka, MSZ toleruje jednak fakt, iż łamiąc te porozumienia Trizondal pozostaje aktywnym członkiem nieuznawanej przez Koronę organizacji międzynarodowej.

Te jaskrawe przejawy prywaty w działaniach książęcego syna stawiają przed nami pytanie - czy dobrze się dzieje w sarmackiej polityce zagranicznej? Gdzie są granice dobrego smaku i zwyczaju politycznego? Czy ministrem jest najlepsza z możliwych osoba?

Milczenie kamieni…

Kto z Szanownych Państwa pamięta proces udzielania votum zaufania przez samorządy Księstwa nowemu rządowi, który odbywał się trzy miesiące temu, w poprzedniej kadencji? Ja pamiętam. Jak to więc było?

Po wygranych przez SPD wyborach, partia ta zdecydowała się nie brać na siebie odpowiedzialności za własny wynik i oczekiwania wyborców. Zdecydowała się uciec z pola i pozwolić stworzyć mniejszościowy rząd z udziałem NZM oraz UKL. SPD zasiadła w ławach opozycji z radości zacierając ręce - “porządzą i padną“, “i tak ich uwalimy w prowincjach“, “to tylko kwestia czasu“, “wtedy zgarniemy więcej” - dało się niemal codziennie słyszeć z ust opozycyjnych już polityków. Rząd przedstawił expose i rozpoczął się proces udzielania votum zaufania.

Zatrzymam się przy samym expose. Gdy porównamy oba dokumenty - ten Kanclerza Suszka (wówczas NZM, dziś NPS), oraz ten najnowszy - Kanclerza Chojnackiego (SPD), to już na pierwszy rzut oka zauważymy diametralne różnice. I zupełnie nie wnikając już w szczegóły (bo i po co dziś?) zauważymy, że expose sprzed trzech miesięcy było o niebo lepsze, niż to, które przedstawił nam Pan Chojnacki. Warto zauważyć, że w expose SPD nie ma najmniejszego słowa o tym, co rząd zrobi dla samorządów. To kluczowe spostrzeżenie, proszę je zapamiętać.

Kiedy trzy miesiące temu trwał proces udzielania votum zaufania dla rządu Suszka, stało się bardzo prawdopodobne, że rząd ten może tego votum nie uzyskać. Głównym zarzutem kierowanym wobec niego było zbyt powierzchowne, czy wręcz znikome, potraktowanie samorządów i brak zabiegów w samorządach tychże właśnie, o udzielenie tego ważnego poparcia. Podniosło się larum, obawiano się szybkiego upadku rządu. Na szczęście nic takiego się nie stało. Rząd poparcie zdobył, choć minimalne, i przetrwał.

Dziś, w trzy miesiące po tych wydarzeniach, mamy ponownie proces udzielania votum, mamy ponownie expose, w którym nie ma nic o samorządach. Jest jednak jedna różnica. Dziś samorządy nie krzyczą, że są olewane, że nikt się nimi nie interesuje. Dziś samorządy udzielają poparcia rządowi w ślepo. Bez słowa. Tak się stało w Trizondalu, w Loardii i w Sclavinii. Kraje, które wówczas były najgłośniejsze, które ostro dopominały się expose, konkretów i propozycji, dziś ukorzyły się przed majestatem SPD i milcząco udzieliły zgody.

Wnioski Szanowni Państwo wyciągnijcie z tego sami.

Kryzys w Scholandii.

Dzisiejsza prasa donosi o poważnym konflikcie u naszych południowych sąsiadów - Królestwie Scholandii. Jak napisał dziś specjalny korespondent Herolda - agencji prasowej Królestwa Baridas - Scholandia stoi na krawędzi rozłamu i potężnego konfliktu kompetencyjno-personalnego. Za zgodą autora Nowa Prawica Sarmacka publikuje znaczną część przedstawionego w Heroldzie materiału. Na końcu znajdziecie Państwo nasz komentarz. Skróty pochodzą od redakcji.

 + + +

Królestwo Scholandii stanęło przed jednym z najpoważniejszych kryzysów w swojej historii. Grupa systemowców — książę Andrzej von Nuerenberg (pełniący także funkcję szefa królewskiej kancelarii) oraz książę Filip Kerad von Porta Regni–Scholandzki (będący także następcą scholandzkiego tronu) — wypowiedziała posłuszeństwo suwerenom Scholandii (…)

+ + +

Prolog — Parlament

30 listopada 2007 r. JKM Ulryk Dariusz przedkłada parlamentowi projekt nowej konstytucji Królestwa Scholandii. Art. 45 stanowi, iż „Król Scholandii nadaje i odbiera prawo dostępu do systemów informatycznych Królestwa”. Jest to przepis wcześniej nieobecny w scholandzkim porządku prawnym. Zgoła oczywisty dla każdego Sarmaty, pamiętającego kryzys będący następstwem tego, iż Książę nie posiadał pełnej kontroli nad serwerem w 2002 r.

16 grudnia 2007 r. Książę von Nuerenberg, jeden z informatyków Królestwa oraz szef Kancelarii Królewskiej, zgłasza poprawkę do art. 45 — późniejszą Poprawkę 25. Zgodnie z jej treścią, nadawanie przez Króla prawa dostępu do systemów informatycznych ma być uzależnione od zgody Rady Systemowców. Jak argumentował Książę Delty, „na tej zasadzie, przynajmniej nieformalnie, funkcjonowało udostępnianie haseł za panowania Armina Frederika. Taka regulacja pozwala również na weryfikację umiejętności i ocenę kandydata na «systemowca» przez osoby, które systemem już zajmują się”. Rada Systemowców ma składać się z osób sprawujących opiekę nad serwerem Scholandii.

20 grudnia 2007 r. JKM Ulryk Dariusz, odpowiadając na forum Parlamentu na skierowane do niego pytanie, uznaje Radę Systemowców za niepotrzebną. Proponuje jednak kompromisową autopoprawkę, w myśl której prawo dostępu do systemów informatycznych Królestwa ma być nadawane przez Króla po zapoznaniu się z opinią Rady Systemowców. Jest to Poprawka 27.

3 stycznia 2008 r. Nadchodzi rozstrzygnięcie Parlamentu — głosowanie wygrali systemowcy. Poprawka 25 przechodzi większością 3:2, Poprawka 27 przepada większością 4:1. Gdyby choć jeden poseł zagłosował inaczej w przedmiocie Poprawki 25, utrzymane zostałoby oryginalne brzmienie przepisu art. 45. Hrabia Pośpiech pyta publiczne, na liście dyskusyjnej Scholandii, o motywy głosowania za Poprawką 25. Odpowiada dwóch posłów.

  • Jerzy Mordecki: „(…) Doszedłem do wniosku, iż poprawka 25 daje o wiele więcej manewru Królowi Scholandii jako zwierzchnikowi systemu Państwa [?? — red.]. (…) Wariantowo obie poprawki są prawie identyczne [?? — red.]”.
  • Krystian Gmurek: „(…) głosowałem za poprawką zgłoszoną przez księcia Andrzeja von Nuerenberga, która przewiduje utworzenie Rady Systemowców z głosem decydującym należącym do JKM [?? — red.]. Dlatego też będę głosował za tą poprawką w powturzonym głosowaniu, zwłaszcza, iż JKM UDS wycofał swoją poprawkę i zgłosił poprawki [opisane niżej — red.] uzupełniające poprawkę JKO AvN, które również uznaję za właściwe [?? — red.]”.

4 stycznia 2008 r. Marszałek Krystian Gmurek, na prośbę JKM Ulryka Dariusza, przedłuża debatę. JKM zgłasza propozycję uzupełnienia Poprawki 25 przyjętej przez Parlament. Członkostwo w Radzie Systemowców ma wygasać m.in. na podstawie dekretu królewskiego. Jednocześnie, Król zgłasza pilny projekt ustawy o nadawaniu dostępu do systemu, którego głównym założeniem jest to, iż skład grupy systemowców ustala Król.

5 stycznia 2008 r., godz. 14.50. Marszałek Parlamentu przekazuje zagadkowe oświadczenie Jego Królewskiego Majestatu: „JKM UDS poprosił mnie o wycofanie jego projektu ustawy oraz jego ostatnich poprawek. Wyjaśnienia w tej sprawie złoży gdy tylko będzie miał dostęp do sieci, zapewne dzisiaj wieczorem. Polecił tylko przeprosić za zamieszanie”.

+ + +

Konflikt wychodzi na jaw

5 stycznia 2008 r., godz. 16.38. Niemal dwie godziny od zagadkowego oświadczenia JKM przekazanego na salę obrad Parlamentu. JKM Dariusz Ulryk publikuje dramatyczną proklamację:

W dniu dzisiejszym wycofałem projekt Ustawy o Nadawaniu Dostępu do Systemu oraz ponowne poprawki do Konstytucji. Jest to wynik nacisków, jakim zostałem poddany. Niestety sprawę trzeba nazwać po imieniu i był to szantaż. Nic mnie tak nie boli, denerwuje, dotyka jak taka forma rozmowy. Zwykle jeśli się ze mną tak rozmawia, to zwykle trzaskam drzwiami i wychodzę. Nie będę wymieniał, kto mnie szantażowi poddał, ale dla dobra Scholandii musiałem ulec.

Macie, drodzy Obywatele, Króla, który może być szantażowany przez obywateli, można się nie liczyć z jego zdaniem, można mu nie ufać i można go mieć gdzieś. Zgodnie z sugestią, jaką dostałem i wytycznymi w mailu, iż „Scholandia powstawała jako Monarchia Konstytucyjna, osoba Króla zawsze była tylko i wyłącznie głosem zdrowego rozsądku i jej uprawnienia ograniczały się tylko do blokowania ustaw, które mogłyby być szkodliwe dla Scholandii oraz nadawania tytułów i odznaczeń”, oświadczam, iż zaprzestaję wszystkich swoich działań oprócz wymienionych. Dziękuję za wskazanie mi miejsca w szeregu. Uważałem, że Król, który wypowiada się na LD, ma kontakt z Rządem, Prefektami, zwykłymi obywatelami, który interesuje się polityką zagraniczną to model lepszy niż ten, który mieliśmy w osobie Armina Frederika. Myliłem się jednak.

Od dzisiaj będę jedynie podpisywał ustawy, bądź nie i nadawał tytuły oraz odznaczenia. Wszystkie inne obowiązki, które wynikają z Konstytucji, oczywiście również nie będą zaniechane. Przestaję pisać do gazet, przestaje dopingować do działania, pisania, wydawania, twórczości, przestaje brać udział w ankietach, nie interesują mnie sprawy Rządu, jego kryzysy, kompletownie, przestaje mnie interesować polityka zagraniczna, wszak tylko mam podpisywać traktaty wiec po co się w nią angażować, nie interesują mnie konflikty osobowe i ich łagodzenie, proszę o wypisanie mnie ze studiów na KUS, gdyż straciłem ochotę na edukacje i przejecie Wydziału Stosunków Międzynarodowych, przestaje rozmawiać na gg w sprawach scholandzkich o każdej porze dnia i nocy, mój telefon pozostanie zawsze głuchy na numery obywateli Scholandii. Historia zatoczyła kolo i wracam do modelu panowania Armina Frederika — zamykam się w Zamku i tyle.

Wszystkie spotkania i audiencje proszę ustalać z Szefem Kancelarii Koronnej, Księciem Delty, Andrzejem von Nuerenbergiem, którego zobowiązuję do odpowiedzi na każdy mail w ciągu 48 godzin i ze swej strony obiecuje, ze jeśli sprawa będzie pilna, termin audiencji zostanie wyznaczony w terminie jak najszybszym. Ponadto w poniedziałki, w godz. 22.30-23.00 wyznaczam audiencje ogólne, w których można do mnie pisać. Wszelkie sprawy nie zgłoszone do KK, wiadomości na gg, maile będą ignorowane. Przykro mi tak zarządzać, ale w tej sytuacji muszę ustąpić, bo straszenie mnie słowami: „WKM straci twarz i zapisze się w historii, jako król, który doprowadził Scholandię do rozłamu i upadku” uważam za karygodne. Scholandia bez Ulryka Dariusza Scholandzkiego jako Króla będzie istnieć, bez innych, którzy maja asy w rękawach, nie pójdziemy do przodu, bo nie będzie dostępu do integralnych części Scholandii.

Mamy wyznaczonego następcę Tronu wiec problemu nie ma z ciągłością rodu czy tez, brzydko mówiąc, królowania. Ze swej strony pragnę poinformować, ze w murach Zamku na pewno rozmyślał będę o abdykacji, bo kraj w którym szantażem się rozmawia, gra się na podstawowych ludzkich odczuciach z premedytacja oglądam codziennie, kiedy wstaje z mojego realnego łóżka. Nie widzę potrzeby, aby wałczyć w miejscu, w którym nie muszę tego robić, bo mogę spokojnie odejść.

Niezmiernie przykro mi pisać ten list, bo czuję się, jakby ktoś mnie postawił pod ścianą, wycelował pistolet w głowę i powiedział, albo Scholandia, albo my. Wybieram Scholandię, bo czuję się patriotą. Nieważne w jakim stylu, widocznie, osiąga się swoje cele i broni swoich racji, ważne, aby je osiągnąć. Ja po trupach do celu nie potrafię iść, wole się odsunąć, bo za dużo osób ma w Scholandii zabawę. Mam nadzieje, ze zabawa trwać będzie nadal dla innych, bo dla mnie dzisiaj się skończyła z wielkim hukiem. Jak można odczuwać przyjemność jeśli jest się tylko maszyna do składania podpisów. Swoje miejsce w Scholandii znam, znam tez miejsce innych, choć łudziłem się, ze jednak rozmowa uda się wszystko załatwić. Myliłem się.

Sprawa ostatnia. Konstytucję podpiszę, choć jest mi ona nie na rękę, jednak nie chcę, aby praca wielu osób poszła na marne. Wtedy dopiero straciłbym twarz. Konstytucja porządkuje pewien chaos obecny i jest potrzebna. Mam nadzieję, że podjąłem odpowiednie kroki dla dobra Scholandii i spełniłem oczekiwania autora maila, jakiego dostałem: „Myślę, że teraz, gdy jest znane nasze stanowisko, będzie WKM łatwiej podjąć właściwe kroki dla dobra Królestwa”.

5 stycznia 2008 r., godz. 17.38. Rozpoczyna się fala dymisji ze sprawowanych funkcji publicznych w geście poparcia dla Jego Królewskiej Mości. Niecałe trzy godziny później grupa dwudziestu ośmiu obywateli scholandzkich (znacznie ponad połowa ogółu aktywnych Scholandczyków) ogłasza oświadczenie następującej treści:

  • DEKLARUJEMY pełne poparcie dla JKM odnośnie propozycji unormowania patologicznych sytuacji w kraju;
  • DOMAGAMY się pełnienia przez Ulryka Dariusza Scholandzkiego władzy królewskiej w sposób dotychczasowy;
  • PROSIMY JKM o ponowne zgłoszenie projektu Ustawy o Nadawaniu Dostępu do Systemu;
  • SPRZECIWIAMY się próbom umniejszania pozycji Króla przez systemowców i szantażom z ich strony;
  • WZYWAMY systemowców do przyznania dostępu do serwera Scholandii dla Króla i udostępnienia mu skryptów systemów scholandzkich;
  • OSTRZEGAMY przed ewentualnymi próbami dokonania zniszczenia stron i systemów scholandzkich oraz usunięcia Listy Dyskusyjnej Królestwa Scholandii, jako najwyższym stopniem zdrady Ojczyzny;
  • DEKLARUJEMY, że do czasu spełnienia naszych postulatów niżej podpisane osoby, jak i osoby, które złożą swój podpis za pośrednictwem Listy Dyskusyjnej bądź na maila autorów oświadczenia, ZAWIESZAJĄ pełnienie wszelkich funkcji w Królestwie Scholandii.

Hrabia Mordecki, który wcześniej głosował zgodnie z wolą systemowców, oświadcza, że w świetle „informacji na liście dyskusyjnej, a także przysięgi, jaką składał na wierność JKM, w pełni potwierdza posłuszeństwo Królowi Scholandii”. Publicznie wyraża żal, iż „nie znał rozmiaru konfliktu i nie potrafił mu zapobiec”.

5 stycznia 2008 r., godz. 21.31. Społeczność scholandzka poznaje całą treść szantażu autorstwa Księcia Delty, Andrzeja von Nuerenberga:

Wasza Królewska Mość!

Widzę, ze Wasza Królewska Mość próbuje zwiększyć swoja władzę, w szczególności jeśli chodzi o dostęp do Systemu. Scholandia powstawała jako Monarchia Konstytucyjna, osoba Króla zawsze była tylko i wyłącznie głosem zdrowego rozsądku i jej uprawnienia ograniczały się tylko do blokowania ustaw, które mogłyby być szkodliwe dla Scholandii oraz nadawania tytułów i odznaczeń. Każdy organ władzy miał swój zakres działań a tym samym odpowiedzialności. Obecne grono systemowców uważa, że propozycje zmian proponowane przez WKM zarówno w Konstytucji jak i w nowej ustawie są zagrożeniem dla samej idei Scholandii. Dlatego do końca będziemy stali na jej straży. Nasze środki dyplomatyczne zostały wyczerpane, wiec ten list jest naszym ostatnim słowem w tej kwestii.

Jeśli zostaną przyjęte zaproponowane przez UDS poprawki i ustawa, to nie zastosujemy się do nich. Tak, naruszymy prawo i podejrzewam, ze sprawa zostanie nagłośniona na LD. Myślę, ze większość osób ze zrozumieniem podejdzie do naszego stanowiska, a WKM straci twarz i zapisze się w historii, jako król, który doprowadził Scholandię do rozłamu i upadku. W przypadku zwiększenia presji na nas opuścimy Scholandię z wielkim żalem, zostawiając w niej kawałek siebie. Hasła dostępu do Scholandii nie zostaną przekazane, ponieważ obecny królewski kandydat na systemowca nie ma zaufania ani u mnie, ani u Kerada. A jest rzeczą naturalną, że grono systemowców musi działać wspólnie i ufać sobie. Nie oznacza to jednak, iż jesteśmy całkowicie przeciwni jakimkolwiek zmianom w składzie systemowców. Nie pozwolimy jednak na próbę zmiany składu bez naszej zgody.

Myślę, że teraz, gdy jest znane nasze stanowisko, będzie WKM łatwiej podjąć właściwe kroki dla dobra Królestwa.

6 stycznia 2008 r., godz. 20.00. Rozpoczyna się nadzwyczajne posiedzenie Parlamentu, zwołane na wniosek posłów markgrafa Lisa i hrabiego Mordeckiego. Marszałek Gmurek po jego zakończeniu opublikował podsumowanie:

Właśnie zakończyło się Nadzwyczajne Posiedzenie Parlamentu, na którym obecni byli 3 posłowie (Lis, Mordecki i Gmurek), JKM UDS oraz liczna rzesza mieszkańców i obywateli. Z przykrością przyjęto brak któregokolwiek z systemowców. Ich deklaracje przedstawił upoważniony do tego Szlachetny Pan Maciej Derby. Niestety przy braku jednej ze stron konfliktu zbyt wiele nie można było uzyskać, dlatego po przedstawieniu wspomnianej deklaracji oraz wypowiedzi JKM UDS o chęci znalezienia kompromisu Poseł Lis przedstawił propozycję parlamentarną dotyczącą tej kwestii.

Otóż Parlament zasugerował iż w skład Rady Systemowców obok osób odpowiedzialnych za system (systemowców) oraz Króla powinni wejść również przedstawiciele narodu w osobach Premiera oraz Marszałka Parlamentu.

Rozwiązanie to ma dwie główne zalety:
— wprowadza równowagę w ilości głosów w Radzie,
— wprowadza odpowiedzialność przedstawicieli Narodu za system.

(…)

+ + +

Komentarz NPS: rację ma autor artykułu podsumowując tymi słowy: “Kto raz podniósł rękę przeciw władzy monarszej, ten będzie w stanie uczynić to ponownie. Buntownikom należą się jedynie pozbawienie tytułów, uprawnień i surowe kary.” Czy ta sytuacja jednak nie jest nam, Sarmatom, znajoma? Co prawda nasze konflikty nigdy nie miały podłoża systemowego, jednak schemat był niemalże identyczny. Haniebne działania grupy wywrotowców, którzy dowodzeni przez Piotra “Khanda” Krupińskiego dążyli do rozbicia ładu państwowego oraz pozbawić JKM korony książęcej, nie jednokrotnie zagrażali Księstwu Sarmacji. Sarmacja wyszła z tych konfliktów obronną ręką ufna i silna władzą Księcia. Jak będzie w Scholandii? Rację mają “systemowcy”, którzy podnoszą za argument tradycyjną rolę scholandzkiego monarchy, rację jednak ma sam Król, który chce doprowadzić do zmiany raczej nieciekawego wizerunku scholandzkiej monarchii. To, że Król Ulryk uległ szantażowi stanowi niebezpieczny precedens w historii scholandzkiego państwa, i z pewnością kładzie się cieniem na rządach Ulryka i jedności państwa. Bo kto raz podniósł rękę…

Nowa Prawica Sarmacka życzy Scholandczykom wytrwałości i hartu ducha. Walczycie o swój kraj i jego tradycję! Suwerenem jest Król i jemu należy się uszanowanie, lojalność i posłuszeństwo.

Gabinet Cieni powstał!

W dniu dzisiejszym Przewodniczący Nowej Prawicy Sarmackiej - Robert Janusz von Thorn-Czekański - zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami powołał do życia Gabinet Cieni NPS. Partia zaraz po wyborach postanowiła, że ta instytucja powstanie, jej pomysłodawcą był Stanisław Gertald - zasłużony obywatel i minister oświaty Rzeczpospolitej Sclavińskiej. Po odczekaniu dwóch tygodni od wyborów, po zakończeniu “miesiąca miodowego” jaki NPS życzliwie zapewniła partii rządzącej, dziś opozycja przystępuje do zapowiedzianego sprawnego działania i recenzowania poczynań rządu SPD.

W skład Gabinetu Cieni weszły następujące osoby:

- Kanclerz - ROBERT JANUSZ VON THORN-CZEKAŃSKI
* Rzecznik Prasowy Gabinetu - BARTOSZ VON THORN-MACKIEWICZ
- Podkanclerzy ds. samorządów - STANISŁAW GERTALD
* wiceminister ds. samorządów - TOMASZ VON THORN-WOŁYŃCZYK
- Minister Spraw Zagranicznych - GUEDES DE LIMA
- Minister Dziedzictwa Narodowego i Sportu - MARIETTA VON THORN-WOŁYŃCZYK
- Minister Finansów i Gospodarki - TOMASZ CHOJNACKI

Zakres działań poszczególnych “cieni” jest w tej chwili następujący, możliwe są w przyszłości jego modyfikacje:

- Kanclerz - odpowiedzialny za koordynację działań gabinetu;
- Podkanclerzy ds. samorządów - koordynacja działań gabinetu w zakresie samorządów;
- Minister Spraw zagranicznych - ocena prowadzonej przez Rząd PZ oraz propozycje działań w tym zakresie, członek rady gabinet-samorządy, w zakresie koordynacji PZ z samorządami;
- Minister Dziedzictwa Narodowego i Sportu - inicjowanie konkursów, sponsoring, i inne działania kulturalno-sportowe;
- Minister Finansów i Gospodarki - analiza pomysłów ekipy rządzącej, przedstawianie alternatywnych rozwiązań;

* [w pionie Kanclerza] Rzecznik Prasowy Gabinetu - promocja i informacja, FAQ dla nowych mieszkańców. Prowadzi politykę informacyjną Gabinetu;
* [w pionie podkanclerzego ds. samorządów] wiceminister ds. samorządów ds. kontaktów i współpracy z samorządami.

Nowopowstały Gabinet nie będzie się kolorował na niebieski, czy inny kolor, nie będzie też się wynosił ponad społeczeństwo zasiadając w lożach i innych wygodnych kanapach. Mimo to już dziś zyskał wewnątrz partii żartobliwą nazwę “Gabinet Cie(r)ni”. Bo i zaiste - nie będzie ani głaskał, ani udawał, że rząd SPD jest wiecznie wspaniały.

Gabinet Cieni zamierza aktywnie recenzować politykę prowadzoną przez rząd, przedstawiać własne pomysły i alternatywy, budować poprzez dialog rozwiązania różniące się od polityki rządu. Nie oznacza to jednak, że każdy pomysł rządu zostanie skrytykowany - rolą NPS jest konstruktywna krytyka oparta na dialogu i konkretach. Gabinet o wszelkich swoich działaniach będzie informował na łamach naszej gazetki.

W NPS powstała Rada Programowa!

W dniu trzeciego stycznia 2008 roku I Zjazd Nowej Prawicy Sarmackiej jednogłośnie przyjął uchwałę Zjazdu na temat powołania do życia Rady Programowej NPS. W skład RP wejdzie pięć osób, które zostaną wybrane przez Zjazd, na trzymiesięczną kadencję.

Uchwała Zjazdu NPS nr 2 - o Radzie Programowej

§ 1.
Powołuje się do życia Radę Programową NPS, zwaną dalej Radą.

§ 2.
1. Rada zostaje powołana w celu przeprowadzenia dyskusji i uzgodnienia założeń programowych NPS.
2. W skład Rady wchodzi pięciu członków powoływanych na 3 miesięczną kadencję przez Zjazd NPS.
3. Pracami Rady kieruje Przewodniczący, wybierany przez członków Rady spośród swego grona.
4. W skład Rady może wejść każdy członek NPS posiadający obywatelstwo Księstwa Sarmacji.

§ 3.
1. Uzgodniony przez Radę program NPS jest przedstawiany do akceptacji Przewodniczącemu NPS, a następnie po uzyskaniu akceptacji jest przedstawiany wraz z omówieniem Zjazdowi NPS w celu zatwierdzenia.
2. W przypadku, gdy Przewodniczący NPS wchodzi w skład Rady, pomija się krok uzyskania akceptacji i przygotowany dokument od razu przedkłada się Zjazdowi NPS w celu zatwierdzenia.
3. Zatwierdzony i przyjęty w drodze uchwały Zjazdu program NPS stanowi wiążący dokument programowy Nowej Prawicy Sarmackiej.

§ 4.
Zmiana założeń programowych odbywa się w drodze zgłoszenia projektu zmian Radzie, która następnie rozpoczyna dyskusję i ewentualne zmiany wprowadza do dokumentu programowego. Każda zmiana dokumentów programowych wymaga przejścia procedury określonej w § 3. niniejszej uchwały.

§ 5.
Uchwała wchodzi w życie w dniu przyjęcia.

Uchwała określa kompetencje Rady Programowej, a także, co ważne, tryb przyjmowania i modyfikowania założeń programowych Nowej Prawicy Sarmackiej - to kolejna ważna zmiana w funkcjonowaniu NPS - do tej pory program uzgadniał Przewodniczący w konsultacji z pozostałymi członkami partii. Autorem uchwały i propozycji zmiany tego trybu jest właśnie Przewodniczący - Robert Janusz von Thorn-Czekański.

W tej chwili I Zjazd NPS obraduje nad kolejnym punktem programu obrad - a mianowicie nad wyborem pięciu członków nowo powstałego organu - Rady Programowej. Kolejny punkt to wybór nowych władz Nowej Prawicy Sarmackiej. O dalszych decyzjach Zjazdu NPS będziemy Państwa informować na bieżąco.

Kanclerz i “obfitowanie w obfitości” - expose.

31 grudnia 2007 roku w Księstwie Sarmacji to nie tylko okazja do świętowania nadejścia kolejnego roku, jak się okazało, dzień ten obfitował w obfitość wielu ważkich wydarzeń. Jednym z nich było obfite w swej obfitości expose nowego Kanclerza Rządu - Daniela barona Chojnackiego z SPD.

Jak mawiają starzy wandejscy dysydenci - jaka partia takie expose - jak się okazało coś w tym jest. Mdłe, pozbawione konkretów, bez planu, bez projektów, ot, wyliczanka jacy są cudowni i jak wielce zasłużeni. SPD zgarnęła 5 mandatów w IP i tym razem nie może uciec, jak poprzednio, od odpowiedzialności za swoją wygraną, jednakże, tradycyjnie już, zwyczajnie nie ma pomysłu na rządzenie. Bo czymże jest expose? Jak mówi nam SJP to wypowiedź programowa premiera (tu Kanclerza) lub innego członka rządu. A programu w expose Chojnackiego tyle co kot napłakał. Przyjrzyjmy mu się dokładniej. Jak się wkrótce przekonamy, przemówienie to obfituje w obfitość, co jest oczywistą oczywistością dla SPD.

Książę w ostatnim czasie wydał nowy Dekret o Rządzie. W porównaniu do ostatniego, obecny zawiera w sobie o wiele więcej obowiązków i kompetencji względem ministrów. Nastąpiły również daleko idące zmiany, które postaram się w niniejszym wystąpieniu wyjaśnić.

Baron Chojnacki poinformował nas, że w zasadzie to całą robotę za ten rząd odwalił już Książę wykonując tytaniczną pracę wydania nowego, i rewolucyjnego jak na Sarmację, dekretu o rządzie. Sama zmiana ma związek z faktem, że już w poprzedniej kadencji pojawiło się przekonanie, że rząd… rządzi de facto nielegalnie naruszając szereg przepisów konstytucji, a przede wszystkim jeden - że władza Rządu pochodzi od Księcia, a nie z ustaw i dekretów.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, jakie poczyniła Sarmacka Partia Demokratyczna w programie wyborczym, Rada Ministrów została podzielona na 3 piony – pion Kanclerza, Podkanclerzego ds. Administracji, oraz Podkanclerzego ds. Społecznych. Na urząd Podkanclerzego ds. Administracji, powołano pana Dariusza wicehrabiego Makowskiego, natomiast Podkanclerzym ds. Społecznych został pan Michał markiz Łaski. Ich praca będzie polegać na koordynacji pracy podlegającym im urzędów oraz na wspieraniu ich poprzez konsultacje, analizy itp.

Mamy więc trzech Kanclerzy… Rozumiemy, że sam baron by sobie nie poradził. Trzy piony, trzy odpowiedzialności, trzech ludzi. Trzykroć po trzy. Kabaliści mogą zacząć szukać ukrytego przesłania. Co do “wcześniejszych zapowiedzi” i tzw. “programu wyborczego SPD”, którego nikt nie widział, ale wszyscy chętnie o nim mówią, to trudno dziwić się Kanclerzowi, że nie ma o czym pisać w expose.

Z dalszej części “expose” - dodaję cudzysłów, bo to lepiej podkreśli wagę tego przemówienia - dowiadujemy się, że MSO zastąpi SOS. Jakie SOS ma plany? Nie wiemy. Co zrobi? Nie powiedzieli. Ok, idziemy dalej.

Zdecydowałem się utworzyć Kancelarię Rządu, aby usprawnić prace gabinetu.

I świetnie. W sumie mnożenie stanowisk jest dobrą kiełbaską (po)wyborczą. Wszak z dużą ilością członków (i trupów) w partii należy coś zrobić. Szaf jest za mało. Zastąpią MPiI, będą jeździć - malowanie trawników i krawężników na stałe wejdzie w kalendarz prac wiosennych sarmackich samorządów.

Stanowisko Szefa Kancelarii Rządu będzie sprawował pan Jakub wicehrabia Bakonyi, jako iż wykazuje się nienaganną znajomością języka polskiego, jak również pokazał się jako aktywny poseł sprawując mandat w ostatniej kadencji Izby Poselskiej.

Ojojoj, aż kusi mnie by przypomnieć jak poseł Bakonyi był “aktywny”. Ale to wszystko jest w zakładce “Ranking”.

Na czele PASI stanie zasłużony Matwiej diuk Skarbnikow, doskonały informatyk, były Prezes Trybunały Honorowego KS.

I to jedyna dobra wiadomość. Nie, nie, nie to, że został PPASI (choć to w porównaniu z poprzednim kierownictwem dar niebios!) ale to, że już odczepił się z TH.

Szczerze mówiąc to świetnym pomysłem jest powołanie Sclavińczyka na MDN - Emil Potocki pokazał, że zna się na tej robocie. Z przykrością stwierdzam - nie mam co skrytykować. Nawet plan jest - wystawa duża. Pożyjemy, zobaczymy.

Funkcję Ministra Samorządu Terytorialnego będzie pełnił pan Michał baronet Dahlke, obywatel teutoński. Priorytetem działania jego resortu w tej kadencji będzie umocnienie poczucia wspólnoty wśród Krajów Korony i prowincji. Zamierzamy to osiągnąć poprzez wizyty Rządu we wszystkich częściach Sarmacji (co zostało już zainicjowane przez Rząd Mateusza baroneta Suszka) oraz regularne wizyty Kanclerza z głowami prowincji.

Przełożę na polski - rząd nie zamierza robić absolutnie nic poza urządzaniem cyklicznych jasełek w krajach koronnych i prowincjach. Innymi słowy - zachowujemy status quo (po co wciągać samorządy w życie KS) i jedynie okrasimy je cukrem pudrem.

Ministrem Spraw Wewnętrznych został pan Aaron kawaler Rozman. Jest to zupełnie nowe ministerstwo, które będzie przede wszystkim kontrolowało przestrzeganie prawa Księstwa Sarmacji.

W normalnych krajach jest tak, że za przestrzeganie prawa odpowiada prokuratura i służby porządkowe (u nas są nimi np. KSZ, które wciąż, z uporem maniaka, są przez SPD pomijane i ignorowane). U nas, za przestrzeganie prawa odpowiadać będzie MSW. Mam takie małe deja vu - w książkach J. K. Rowling, w cyklu o Harrym Potterze, za przestrzeganie prawa też odpowiada ministerstwo - Ministerstwo Magii. Tam ma z tym poważne kłopoty. Ale ok, niech Aaron okaże się cudownym czarodziejem i załóżmy, że da radę.

Ministerstwem Finansów i Gospodarki pokieruje Krzysztof St. M. hrabia Konias, wybitny i doświadczony specjalista. Wydane zostaną brakujące rozporządzenia do ustaw normujących gospodarkę, zmodernizowane oprogramowanie Magazynów Sarmackich w celu umożliwienia Rządowi łatwej interwencji w razie braku towarów na rynku. Ministerstwo Finansów i Gospodarki będzie również regularnie przedstawiać sytuację budżetową Korony.

I tylko pytanie… to aż ministra trzeba by przedstawiał cyferki? Już sam Kedar nie wystarczy?

Osobom, które budują ten Rząd przyświeca hasło – „sprawność, jasność, budowanie”.

A także: “mowa trawa, nudy, brak konkretów, frazesy, pustosłowie, bezsensowność, mnożenie stołków, megalomania”. I wiele wiele innych.

Mam nadzieję, iż rozpoczynająca się właśnie trzymiesięczna kadencja będzie obfitowała w obfitość dyskusji, pomysłów oraz działania na rzecz dobra Księstwa Sarmacji.

Oczywista oczywistość Panie Kanclerzu.

Regionalni Koordynatorzy NPS

W dniu 02 stycznia 2008 roku, równo o godzinie 11.30 Przewodniczący NPS, Robert von Thorn-Czekański, na mocy zapisów artykułu 3a Statutu NPS, oraz zgodnie z przedświątecznymi zapowiedziami powołał na stanowiska Regionalnych Koordynatorów NPS następujące osoby:

1. Filia Gellonia - obejmująca terytorium Hrabstwa Gelloni - pana Kamila Piotra Euskadiego.
2. Filia Sclavinia - obejmująca terytorium Rzeczpospolitej Sclavińskiej - pana Guedesa de Limę.
3. Filia TerKor - obejmująca terytorium Królestwa Baridas oraz Terytorium Koronnego - pana Tomasza von Thorn-Wołyńczyka.
4. Filia Teutonia - obejmująca terytorium Marchii Teutońskiej - panią Edytę von Thorn-Browarczyk.
5. Filia Tropicana - obejmująca terytorium Republiki Tropicany - pana Paviela von Thorn-Browarczyka.

Zgodnie z przyjętymi zapisami nowi Koordynatorzy odpowiedzialni będą na podległych im terytoriach za “promocję NPS na terenie, na którym działają, pozyskiwanie nowych członków NPS oraz komunikację centrali NPS zaobserwowanych i zgłoszonych potrzeb lokalnych samorządów i społeczności“.

Ta nowa i poważna zmiana w strukturach partii, oznaczającą znaczne zdecentralizowanie jej działań ma na celu ożywienie i zainteresowanie NPS działaniem w krajach koronnych oraz prowincjach Księstwa Sarmacji. Działania te, wraz z wprowadzaną właśnie w strukturach NPS Radą Programową sprawiają, że Nowa Prawica Sarmacka się rozwija i daje możliwość działania większej ilości swoich członków. Mamy nadzieję, że działania NPS oraz jej RK przyniosą korzyść nie tylko samej partii, ale przede wszystkim Wam, mieszkańcom samorządowych podmiotów Księstwa Sarmacji.

Zjazd NPS - uchwała nr 1.

W dniu 30 grudnia 2007 roku I Zjazd Nowej Prawicy Sarmackiej zakończył głosowanie nad pierwszą swoją uchwałą. Zmianie tym samym uległ Statut NPS - rozszerzono go zapisy artykułu 3a:

Artykuł 3a.
1. NPS może tworzyć regionalne filie, działające w granicach jednostek samorządowych, na terenie których zostały powołane.
2. Pracami filii, o których mowa w pkt. 1 kierują powoływani przez Przewodniczącego NPS Regionalni Koordynatorzy.
3. Do zadań filii należy promocja NPS na terenie, na którym działają, pozyskiwanie nowych członków NPS oraz komunikacja centrali NPS zaobserwowanych i zgłoszonych potrzeb lokalnych samorządów i społeczności.

Z zapowiedzi Przewodniczącego wynika, że jeszcze dziś powołani zostaną pierwsi Regionalni Koordynatorzy, którzy rozpoczną swoje nowe obowiązki na podległych im okręgach.

Prowadzący obrady Zjazdy Bartosz von Thorn-Mackiewicz tak podsumował samo głosowanie:

Kończę głosowanie.
Głosowało 12 osób
Za było 11 osób.
Nikt nie był przeciw.
Wstrzymała się jedna osoba.
Zgodnie z art.9 pkt.5 statutu NPS stwierdzam, że Zjazd NPS przyjął proponowaną zmianę statutu.

W chwili obecnej trwa głosowanie nad drugą uchwałą Zjazdu dotyczącą powołania Rady Programowej. Po jego zakończeniu treść uchwały zostanie podana do wiadomości publicznej.

Bombowa kolęda, od nas dla Was!

« Poprzednia stronaNastępna strona »


Odwiedzono nas

  • 8,943 razy.
NPS jest centroprawicową partią Księstwa Sarmacji, która za cel stawia sobie zrównoważony rozwój Kraju, w oparciu o samorządność, współpracę i budowę silnych relacji wewnątrzsarmackich.



Redakcja zastrzega sobie prawo do skracania lub usuwania komentarzy.