Archive for the ‘Ogólna’ category

Trochę o Al Rajn

Marzec 27, 2010

Al Rajn – wielokulturowe państwo federalne, które tworzą cztery równoprawnych podmiotów: Sułtanat Al Rajn, Wezyrat Al-Farun, Zjednoczone Emiratów Chattyckie i Księstwo Shanii oraz Republika Bantu. Korzenie państwa sięgają końca maja 2006 roku kiedy to z inicjatywy obecnego Sułtana Sułtanatu Al Rajn Ajatullaha Osamy bin Ramzaniego zrodziła się idea powołania do życia nowego v-państwa o kulturze arabskiej zwanego Sułtanatem Al Rajn. Proklamacja nieodległości Sułtanatu Al Rajn przy którego współtworzeniu pomagała pierwsza Sułtan Rashida Salma Suleyman I oraz ówczesny Premier Rządu Narodowego Abd Al-Azis nastąpiła w sobotę 10 czerwca 2006 roku. Nowe państwo zostało oparte o kulturę arabską i yslam z czasem dołączyła kultura buddyjska i afrykańska. Po abdykacji Jej Wysokości Sułtan Rashidy Salmy Suleman I na tron sułtański wstąpiła była władczyni (abdykacja na rzecz obecnego sułtana) Jej Wysokość Sułtan Aisahah Ramzani al-Ekonoglu I. Od 17 lutego 2009 roku Al Rajn zostało przekształcone w federalna monarchia konstytucyjna położoną na wyspach na zachód od kontynentu Wirtuazji oraz na części jej wybrzeża (Wezyrat Al-Farun), a także na wschodniej części kontynentu Sambanafryki. Najważniejszym organem władzy legislacyjnej jest izba wyższa parlamentu federalnego Madżlis el-Mustaszarin, a wykonawczej Sułtan oraz rząd. Federacja Al Rajn jest jednym z założycieli oraz państwem członkowskim Unii Mikrooceanicznej.

Tekst spisała Szejk Coco Chanel, który został zedytowany do stanu obecnego.

Kilka słów od JKM Patrika II

Marzec 16, 2010

JKM Patrik Drugi – jedna z najbardziej zapracowanych postaci UM, przewodniczy obradom Parlamentu. Jako, iż z powodu jego realowego życia, ciężko było Ekscelencje uchwycić, redakcja postanowiła wysłać listownie kilka zapytań. Oto one:

1) Obecnie Ekscelencja przewodzi Parlamentowi Unii. Co ciekawego w czasie sprawowania swego urzędu, zauważył?

2) Jak Ekscelencja ocenia obecną pracę wszystkich organów Unii?

3) Co Ekscelencji ojczyzna zamierza promować wśród państw wspólnoty?

4) Czego Unii brakuje i jak to zmienić?

Odpowiedź JE Patrika II

Ekscelencjo Redaktorze.
Pozwolę sobie odpowiedzieć na pytanie 1,2 i 4 zawrzeć łącznie jako iż de facto dotyczą tej samej sprawy, przynajmniej w moim odczuciu i chęci przekazania swojego, że tak powiem przesłania. Jako Przewodniczący Parlamentu Unii Mikrooceani, ale również jako zwykły obywatel v-świata mogę zauważyć podstawowy, a za razem główny problem unii czyli aktywność.

Zaczynając od pracy samego parlamentu. Debaty wloką się niemiłosiernie, sprawy, które można było by załatwić w parę dni potrafią przeciągnąć się nawet o miesiąc. Biorą w nich również udział nieliczni, często trudno również osiągnąć jakiś consensus, ale to akurat wpływa na plus, gdyż zauważyłem to po wielu państwach, jak i potwierdzam iż kłótnie (oczywiście na poziomie) pobudzają aktywność i są wielce wskazane co jakiś czas byśmy z nudów nie poumierali zgadzając się na wszystko. O ile nikłą aktywność w debatach można by jeszcze zrozumieć, jako iż deputowani mogą zgadzać się z pierwotnym projektem i nie chcą spamować pisząc tekstu w stylu „jest ok” o tyle słabej aktywności podczas głosowań nie rozumiem. Pracy w parlamencie nie ma aż tak dużo, czy to na prawdę ciężko wejść raz na dwa dni i poświecić z 5 minut na przejrzenie najnowszych spraw? Nie rozumiem również deputowanych, którzy np podczas debaty nie mają żadnych zastrzeżeń, a następnie w głosowaniu głosują przeciw. Jest to dla mnie wysoce nielogiczne zachowanie i nie mam pojęcia skąd ono wynika, nie mniej ciesze się, że chociaż postanowili zagłosować. Jakiś czas temu w rozmowie z Ekscelencją Ramzanim zastanawialiśmy się co można zrobić by pobudzić delegatów, lub wręcz zmusić ich do działania. Ja osobiście proponuje/proponowałem model wprowadzony w Królestwie Elderlandu, gdzie senator przy 3 nieobecnościach podczas głosowania traci mandat. Może takie ostre i restrykcyjne metody zmusiły by delegatów by poświęcili te parę minut na wykonanie swoich obowiązków. Można by również wprowadzić niegdyś prowadzony przeze mnie ranking senatorów. Obywatele mogli by na jego podstawie zobrazować sobie jak pracują ich wybrańcy i czy w kolejnej kadencji warto im powierzać ten urząd. Warto moim zdaniem również zorganizować spotkanie głów państw, delegatów i osób zaproszonych na debatę na ten temat, ale nie na forum, a na czacie, gdzie dyskusja była by wygodniejsza i lepsza.

Również w Radzie Mikrooceanii nie jest najlepiej. Niektóre prokonsulaty ostro wzięły się na początku do pracy, a teraz przycichły. Niektóre nawet nie rozpoczęły swojej pracy tak jak np mój za co przepraszam, ale tak jak pisałem na forum UM ostatni okres był i jest dla mnie ciężki. Nie mam czasu by poświęcić się pracy prokonsula dla tego do końca tygodnia złożę swoją rezygnację. Cieszy mnie za to fakt iż Konsul wytycza sobie nowe cele i chce je realizować i de facto jest w moich oczach jedynym aktywnym organem w Radzie. W normalnych warunkach powiedział bym, że nieaktywnych należy natychmiastowo wymieniać, ale jak widać było po prokonsulacie kultury bardzo ciężko jest znaleźć chętnych do pracy nawet na tak wysokim i znaczącym stanowisku. Mam wrażenie że większość z nas się powoli wypala i nie ma siły, ani czasu pracować. Brakuje nam nowych mieszkańców, świeżej krwi. Wszędzie działają te same osoby piastując po parenaście stanowisk. Oczywiste jest więc iż nie mogą oni poświęcić całego czasu jednemu zadaniu, a to powoduje marną pracę na wielu stanowiskach. Wobec tego powinniśmy w głównej mierze skupić się na promocji naszego regionu wśród znajomych, w gazetach, na forach itp. To powinien być nasz priorytet. Zwiększenie naszej kadry i urozmaicenie v-świata nowymi twarzami.

Jeżeli chodzi o moją ojczyznę to niestety nie jestem w stanie na to pytanie odpowiedzieć. Po pierwsze mieszkam w niej od niedawna, po drugie razem z JKM Patrykiem I jesteśmy zajęci obecnie tworzeniem struktur państwowych od nowa z nową kulturą, ustrojem i klimatem. Wobec tego według mnie nie mamy obecnie czego promować, ale mam nadzieję że w najbliższej przyszłości to się zmieni.

Dziękujemy Ekscelencji, za odpowiedź na Nasze pytania i życzymy powodzenia nie tylko w  tworzeniu Unii, ale w życiu codziennym.

Wywiad z nowym Prokonsulem Kultury, Nauki i Sportu.

Marzec 14, 2010

Rozmowa z Ekscelencją Danielem Saryonim – obywatelem Mikrosławii, deputowanym Parlamentu Unii Mikrooceanii oraz Prokonsulem Kultury, Nauki i Sportu.

J.S. – Witam Waszą Ekscelencję, chciałbym zająć chwilkę czasu, dla Oceanic Press. Można?

D.S – Witam pana redaktora. Sława! Oczywiście.

J.S. – Z dniem dzisiejszym Ekscelencja może tytułować się Prokonsulem Kultury, Nauki i Sportu. Oczywiście gratulujemy bardzo tego zaszczytu. Chciałbym jednak zapytać, co Ekscelencja planuje w ramach swej działalności?

D.S. –  Zarządzanie Prokonsulatem KNiS jest jednym z najbardziej wymagającym zadań w „rządzie” Unii. Tym bardziej spodziewam się wielu trudności, że poza mną nie było chętnych na to miejsce. Z powodu wielu zajęć realnych nie opracowałem jeszcze dalekosiężnych planów działania, ale jednym z ważniejszych celów jest organizacja w najbliższym czasie Mikrooceanicznych Dni Kultury. Ponadto trzeba też zająć się organizacją MFS, co także należy do moich zadań

J.S. – Czy nie będzie tu konfliktu z tymczasowym koordynatorem MFS Ekscelencją Ramzanim?

D.S. – Nie sądzę. Dotychczas zawsze potrafiliśmy się porozumieć, więc sądzę, że i w tym wypadku nie będziemy mieli sprzecznych interesów. Wiem, że Ekscelencja Ramzani ma swoją wizję rozwoju MFS i nie będę utrudniał realizacji Jego planów.

J.S. – Ekscelencja jest również deputowanym do PUM. Jak Ekscelencja ocenia swoją dotychczasową działalność?

D.S. – Nie chciałbym publicznie oceniać działalności swojej czy jakiegokolwiek innego deputowanego. Każdy powinien dokonać takiej analizy w swoim własnym sumieniu. Jeśli już mamy oceniać pracę Parlamentu to w kategorii zbiorowości.

J.S. – To może w takim razie co Ekscelencja uważa, za największy sukces i największą wadę Unii?

D.S. – Sądzę, że największym dotychczasowym sukcesem jest sam fakt powstania Unii, współpraca ponad podziałami. To, że państwa Mikrooceanii nie skupiają się tylko na własnej, wewnętrznej polityce, ale potrafią razem realizować piękną ideę zjednoczenia i współpracy. A największą wadą Unii jest niestety wkradająca się powoli zbędną biurokracja oraz znikoma współpraca Parlamentu i społeczności obywateli państw członkowskich

J.S.- Czy Ekscelencja widzi jakąś możliwość, w rozwiązaniu tego problemu?

D.S. – Oczywiście. Sądzę, że potrzebne są gruntowne zmiany przepisów, które określają  zasady działania Parlamentu, obywatele powinni mieć większy wgląd w pracę organów UM, powinni czuć, że to oni tworzą wspólnotę, że Unia nie jest własnością deputowanych.

J. S. – Czy Ekscelencja ma jeszcze coś do dodania na koniec?

D. S. – Chciałbym zaapelować do wszystkich obywateli państw członkowskich Unii: Nie bójcie się wyrażać swoich wątpliwości dotyczących działania Parlamentu. Mówcie o nas dobrze, albo źle, ale nie pozostawajcie obojętni wobec spraw, które dotyczą was wszystkich.

J. S.Dziękuje Ekscelencji za wywiad i życzę wszelkiej pomyślności! Sława!

D.S. – Również dziękuję. Zdravo!

Wywiad z Ekscelencją Ramzanim

Marzec 3, 2010

Rozmowa z Ekscelencją Ajatullahem Osamą bin Ramzanim – Księciem Al Rajn, deputowanym do Parlamentu Unii Mikrooceanii.

J.S. – Juan Samirović el Guevara de Vetonija

Ram. – Ekscelencja Ramzani

J.S. – Witam Waszą Ekscelencję. czy można zabrać chwilkę czasu na rzecz Oceanic Press?

Ram. – Witam Ekscelencję Redaktora, ależ owszem można

J.S. – Chciałbym zacząć trochę ogólniej. Mianowicie, jak Ekscelencja, jako deputowany Al Rajn, ocenia sam fakt istnienia Unii i jej znaczenie dla swej ojczyzny?

Ram. – Istnienie Unii Mikrooceanii jako organizacji skupiającej v-państwa z tego samego geopolitycznego regionu oceniam bardzo pozytywnie. Odnosząc się jednak do mojej Ojczyzny, to jak wszystkim wiadomo, bardzo nam zależy na jak najlepszym jej rozwoju, oczywiście partnerskiego,  z poszanowaniem każdego państwa członkowskiego.

J.S. – No właśnie, rozwoju. Jak ocenia Ekscelencja rozwój wspólnoty. Jest Waszmość wszak z unią od samego początku. Jakie korzyści przyniosła Unia?

Ram. – Gdybym miał wystawić ocenę to unia otrzymałaby 3+, ponieważ ostatnio zamiast realizować to co wcześniej uchwaliła, zaczęła mnożyć nowe papierki, a to do niczego dobrego nie doprowadzi. Nie podoba mi się również pomysł przyjmowania kolejnych państw do unii bo na to jest za wcześnie. Z korzyści to wymieniłbym m.in. większe zaufanie wśród państw członkowskich czy wzajemne wsparcie.

J.S. – No właśnie. Ekscelencja prawie jako jedyny sprzeciwił się rozszerzeniu grupy. Jak widać, wynikało to nie z niechęci, a z postrzegania samej grupy. Co jednak Ekscelencja sądzi o samych kandydatach?

Ram. – Została nam przedtsawiona długa lista v-państw, ewentualnych kandydatów, z czego duża część odpada głównie z powodu ich położenia, a ponadto nie wiadomo kto tak naprawdę chce być w unii. Nie będę oceniał państw bo jest na to zbyt wcześnie ale przychylnym okiem patrzę na Cesarstwo Arctiq.

J.S. – Przejdźmy do innego aspektu. Mianowicie – wygrał ostatnio Ekscelencja konkurs Naszej redakcji. Jak ocenia więc Ekscelencja działanie nie tylko naszej redakcji, ale i Prokonsulatów?

Ram. –  Konkurs na logo Oceanic Press wygrałem, bo niestety nikt inny nie pokwapił się aby coś zaprojektować co jest smutne. Ostatnio coraz bardziej widać, że ludziom brak czasu, na czym cierpią nie tylko państwa członkowskie ale i cała unia. Co do Prokonsulatów to widziałem pracę tych co funkcjonują i oceniam ją dobrze, ponieważ ich długoplanowa perspektywa rozwoju będzie korzystna dla nas wszystkich. Tutaj jednak pochwały się kończą.  Nie funkcjonuje Prokonsulat ds. Nauki, Kultury i Sportu co powoduje, że w tych dziedzinach UM się nie rozwija. Wiem również, że opustoszeje kolejny Prokonsulat, a bark chętnych, którzy mogą uzupełnić wakaty doprowadzi do destabilizacji czego bym nie chciał.

J.S. – Czy ekscelencja widzi jakieś rozwiązanie tego problemu?

Ram. –  Tutaj większą pomysłowością muszą wykazać się delegowani do unijnego parlamentu, a konkretnie głowy państw w nim zasiadające

J.S. – Został Ekscelencja wyznaczony, na tymczasowego Przewodniczącego MFS. Oczywiście gratulujemy, ale chcielibyśmy wiedzieć – jakie ma Ekscelencja plany w tej dziedzinie oraz czy widzi Ekscelencja potrzebę dzielenia MFS na konkretne dyscypliny v-sportu?

Ram. – Dziękuję Ekscelencjo. Moim zdaniem, Mikrooceaniczna Federacja Sportu powinna zajmować się sportem jako całością bez jej rozdrabniania na konkretne dyscypliny v-sportu co nie oznacza, że nie mogą w ramach niej działać pewne komórki. Jeżeli chodzi o moje plany to mam zamiar stworzyć Mikrooceaniczną Federację Piłkarską w ramach, których zostaną zorganizowane mistrzostwa naszego regionu.

J.S. – Czy Ekscelencja ma jeszcze jakieś plany dotyczące Unii? Co Ekscelencja sądzi o inicjatywie podjętej przez Mikrosławie i Okoczię? (Konferencja Naukowa)

Ram. – Długofalowych planów dotyczących unii nie mam i powiem, że najważniejsze jest dla mnie zwiększenie aktywności u osób zaangażowanych w organizacji. Odnośnie współpracy Mikrosławii i Okoczi czyli Konferencji Naukowej to uważam, że każdy rodzaj współpracy w ramach Unii Mikrooceanii jest bardzo dobry, a na podłożu naukowym szczególnie bo z nią różnie bywa w poszczególnych państwach.

J.S. – Nie mam więcej pytań. Bardzo dziękuje za wyczerpujące odpowiedzi i życzę miłego dnia.

Ram. – Dziękuję Ekscelencjo Redaktorze i wzajemnie.

Poszukiwany, poszukiwana

Luty 28, 2010

Wraz z planowaniem najbliższego terminarza prac Unii, trzeba rzec kilka słów nie tylko o samym planie, ale także o osobach przez Unię poszukiwanych.

Niedawno powołano do życia Mikrooceaniczna Federację Sportu – mamy więc wakat na stanowisku prezesa tej federacji. Do zadań głównych należy tu wykreowanie sekcji piłki nożnej – wraz z utworzeniem regionalnych mistrzostw, a także zajęcie się sprawą skoków narciarskich.

Praca znajdzie się również dla wszelakich grafików i informatyków. W końcu jak każda instytucja, również i Unia ma posiadać swoją stronę internetową. Samo forum i Oceanic Press to za mało. Dlatego prócz strony wspólnoty, planowana jest również strona Mikrooceanicznej Legii Interwencyjnej.

Oferta skierowana jest do wszystkich obywateli Mikrooceanii, tak więc na działanie szansę ma spora grupa ludzi. Liczymy tu na dwie sprawy:

1) znalezienie odpowiednich osób na każde wolne stanowisko

2) kreowanie kolejnych miejsc pracy i poszerzanie wspólnych inicjatyw grupy 5

Mocne i słabe strony Unii – czyli wspólnota w bilansie

Luty 25, 2010

Dla osób związanych w jakimkolwiek stopniu z sprawami ekonomii, bądź rachunkowości, pojęcie bilansu nie jest obce. Również i pozostałemu gronu nie powinno to pojęcie przysparzać problemu. Śmiało więc można przystąpić, do analizy i zbilansowania Unii. Czemuż jednak to robić?  By pobudzić organizm, do polepszenia stanu posiadania.

Tak, więc do jednej części – pozytywów (nie będziemy się bawić w aktywa i pasywa), można bez problemu wrzucić:

– 5 pięknych i róznorodnych państw

–  spory potencjał obywatelski (w społeczeństwie siła!)

– sam fakt bliskości i współpracy

– wykreowanie kilku wspólnych inicjatyw

Plusy te, bez wątpienia stawiają w bardzo dobrej sytuacji całą wspólnotę. Niestety jednak, można wyróżnić też trochę negatywów… A takimi są:

– problemy w informacji (tu staramy się redakcyjnie działać)

– małe zainteresowanie społeczne Unią

– ospałość w działaniu (niestety nie tylko real powala)

– problemy wewnętrzne państw (restauracje, czy też „remonty” państwowe)

Wypadałoby się więc zastanowić, skąd taki stan rzeczy. Co powoduje, że tak dobra i światła idea jedności nie sprawdza się? Oceanic Press postara się rozwikłać sprawę i jednocześnie zmotywować nie tylko delegatów, ale i obywateli do większego zainteresowania grupą. „Śledztwo” zaczniemy od… rozmowy z politykami właśnie.

Rozmowa z Konsulem UM – Malikiem al Mulkiem

Luty 12, 2010

Rozmowa z Konsulem UM – Ekscelencją Malikiem al Mulkiem

red. – Redaktor Oceanic Press Juan Samirović el-Guevara de Vetonija

MaM – Malik al Mulk, Konsul Unii Mikrooceanii, Al Rajn

red. – Dzień dobry Wasza Ekscelencjo

MaMAs Salamu Alaykum Redaktorze. Dzień Dobry.

red. -Stosunkowo niedawno powołano do życia Radę Unii, czemu tak długo zwlekano z tym posunięciem?

MaMMuszę się tu przyznać iż zawiniłem tu nieco ja. Miałem ogrom obowiązków nie tylko w Al Rajn, ale również w realu. Studia raz na jakiś czas potrafią dać się we znaki niezwykle mocno, a jak już się przejdzie ten okres pracy to najchętniej by się odpoczęło. Wtedy właśnie miałem wspomniany okres a za opóźnienie serdecznie przepraszam. Mam nadzieję iż nie wpłynęło to na rozwój UM

red. – Opóźnienia jak dotąd nie przeszkadzały w pracy UM. Jak Ekscelencja myśli, skąd te szybkie nadrabianie strat, a nawet i przyspieszanie z innymi inicjatywami?

MaM Po okresie odpoczynku, lenistwa przychodzi zazwyczaj zryw. Wydaje się że większość z nas pracuje tzw. falami. Raz nie robimy nic, czekając aż coś nam przyjdzie do głowy lub najzwyklej w świecie, zachce się nam coś zrobić. A jak już się zachce to wszystkie, już skumulowane pomysły, zaczynamy energicznie wprowadzać w życie. To zdaje egzamin w momencie gdy nie tylko my mamy ochotę na prace, ale też inni włączają się do pracy. Jak na razie udawało nam sie to w UM.

red. – Czy taki trend raduje to osobę Konsula? Jak Ocenia Ekscelencja pierwsze dni pracy Prokonsulatów?

MaMWiadomo iż cieszyłbym się gdyby każdy pracował codziennie i poświęcał się w całości UM nie męcząc sie przy tym, nie możemy jednak zapominać o tym iż jesteśmy ludźmi i chcielibyśmy nimi pozostać czasami oglądając film, wychodząc na dwór, spotykając się ze znajomymi. Wirtual potrafi zmęczyć nawet najwytrwalszych i wskazane jest od niego odpocząć by nie zrezygnować całkowicie i by się nie wypalić. Odpoczynek należy się każdemu tak więc okresy odpoczynku mnie nie dziwią.

Prokonsulaty dopiero rozpoczęły swoją działalność. Prokonsulowie jeszcze do końca nie wiedzą jak się obejść z narzędziem które dostali do rąk. Przyznam, że oczekuję od nich większego zaangażowania i wprowadzania własnych inicjatyw. Niemniej jednak nie jest źle a z czasem na pewno będzie lepiej.

Wracając do tego czy mnie cieszy taki trend. Faktycznie mogło by być lepiej, ale prace UM jak na razie oceniam na solidną czwórkę. To samo dotyczy Prokonsulatów

red. – Oceanic Press przedstawił ostatnio 2 konkursy. Ogłoszenia te okazały się w niektórych kręgach kontrowersyjne. Co WE o tym sądzi?

MaM – Chodzi o nagrodę za zwycięstwo w konkursie? Faktycznie, niektórzy stwierdzili iż OP czy też Prokonsul odpowiedzialny za promocję wychodzi poza swoje kompetencje a nagroda w postaci wizyty w Błękitnym Gmachu i udziale w dyskusji Parlamentu jest niezgodna z prawem. Ja uważam natomiast iż jest to atrakcyjna nagroda więc gra jest warta świeczki. I sądzę, że takie nagrody powinny być fundowane częściej choćby po to by obywatele mogli odczuć na własnej skórze, nie tylko że są częścią większej społeczność Mikrooceanii ale także mają na nią wpływ. Taka nagroda ma same dobre strony.

red. – Czy Ekscelencja chce dodać coś od siebie na koniec?

MaM – Chciałbym podziękować wszystkim Parlamentarzystom i Prokonsulom za wkład w prace Unii Mikrooceanii jednocześnie życząc im i sobie więcej zaangażowania, więcej sił by nie trzeba było tyle odpoczywać oraz pozostania na fali cały czas… tym bardziej w sesji.

Dziękuję Redaktorowi za możliwość wypowiedzenia się.

red. – Również dziękuje za chwile poświęconą OP. Życzę miłego dnia i powodzenia w dalszej pracy!