Wątek zamknięty 
 
Ocena wątku:
  • 0 Głosów - 0 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
T.Stefanosigos - sylwetka kandydata
07.06.2011, 17:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.06.2011 17:41 przez TimoteosStefanosigos.)
Post: #1
T.Stefanosigos - sylwetka kandydata
Wasze Ekscelencje,

Z góry przepraszam za opóźnienie - niniejszy post miał się pojawić wczoraj, jednak z przyczyn częściowo niezależnych mogę go opublikować dopiero dziś.

Choć jestem osobą niewątpliwie znaną delegatom obecnym w Gmachu OPM, postnowiłem przypomnieć pokrótce moje doświadczenie w ramach surmeńskiej dyplomacji - pominę inne dziedziny, mają bowiem niewielkie znaczenie dla tej funkcji. Ten krótki życiorys przygotowałem przy okazji przedstawienia swojej kandydatury Archontowi Surmenii - myślę, że nada się i tutaj.

Cytat:Od sierpnia 2009 do grudnia 2009, a następnie od marca 2010 do teraz nieprzerwanie reprezentuję Surmenię, jako członek delegacji przy Organizacji Polskich Mikronacji. W organizacji pełniłem funkcję Dyrektora Departamentu Organizacyjnego Sekretariatu OPM, a także p.o. Zastępcy Sekretarza Generalnego OPM, przy czym od 6 do 20 lutego 2011 pełniłem faktycznie obowiązki SG, po rezygnacji JE Piotra diuka Kościnskiego.

Ponadto od marca 2010 do maja 2011 brałem udział w kreowaniu polityki zagranicznej Królestwa Surmeńskiego jako Archont. Ze względu na funkcję wielokrotnie reprezentowałem Królestwo w rozmowach z dyplomatami i urzędnikami państw obcych. Organizowałem i brałem udział w konferencjach międzynarodowych, m.in. Konferencji Państw Kontynentu Wschodniego w Kaharonei.

Jeżeli chodzi o prezentację swojego programu - również chciałbym to zrobić w sposób możliwie krótki. Postaram się pokrótce streścić to, co już powiedziałem w ramach wywiadu dla Fony, częściowo to rozwijając i uzupełniając - a następnie odpowiem na pytania Ekscelencji De Brolle'a, zadane w innym wątku.

Tenże Ekscelencja de Brolle streścił wczoraj mój program czy też wizję, wypływającą z wywiadu w Fonie, jako "mniej Piotra Kościńskiego, jeszcze mniej Kryspina von Lichtensteina". Poniekąd miał rację - choć, co podkreślam, nie jest to program negatywny. Wynika on z innego pojmowania Organizacji - nie jako instytucji suwerennej samej w sobie, istniejącej dla własnego dobra, ale jako pochodnej państw członkowskich - istniejącej w celu rozwijania wzajemnych stosunków, wypracowywania konsensusu między państwami i jego wspierania. Inaczej ją rozumie Kryspin von Lichtenstein, jeszcze inaczej - na ile mogę ocenić - rozumiał ją Piotr Kościński. Na obu oczywiście pewną presję położył rozdźwięk między trzema czynnikami - wizją z Karty, ogólnym poglądem na OPM wśród państw, oraz przyjętą praktyką, więc nie wątpię, że niektóre zjawiska (jak pewna nadaktywność obydwu tych SG w sferze legislacji Organizacyjnej) wynikają z sytuacji w jakiej się znaleźli, a nie do końca z ich własnych poglądów.

Inną kwestią jest stosunek do Organizacji do wzajemnych stosunków Państw członkowskich. Myślę, że Organizacja, przy poszanowaniu suwerenności swoich członków, nie powinna obawiać się działać również w takich przypadkach - nawet jeżeli miałoby to być związane z potępieniem jednej czy drugiej strony takiego sporu. Zdaje mi się bowiem, że po to te państwa do OPM przystąpiły, aby te wzajemne pokojowe stosunki rozwijać - i OPM (jako Organizacja, nie jako jej SG czy urzędnicy) ma prawo się w tych sprawach wypowiadać, a nawet oceniać swoich członków.

W wywiadzie skrytykowałem narastającą za urzędowania obecnego i poprzedniego Sekretarza Generalnego biurokrację, przede wszystkim - mnożenie się instytucji Organizacji. Dowodem na to, że nie jest to tylko mój pogląd jest porażka niedawnego projektu "Rady Rozwoju Mikronacji". Mój stosunek nie ogranicza się jednak do krytyki i wstrzymania się całkowicie od tworzenia instytucji. Moja propozycja to dokładne przyjrzenie się tym wszystkim instytucjom - i ich ewentualne zamknięcie lub dogłębne zreformowanie, tak aby faktyczna lista osób sprawujących jakieś funkcje w ramach organizacji zamykała się w słowie "kilku". Nie wykluczam, że jakieś nowe instytucje mogą powstać - jednak wówczas, kiedy będą naprawdę potrzebne.

Przechodząc teraz do odpowiedzi na pytania Ekscelencji de Brolle'a.

Cytat:Jakich inicjatyw (legislacyjnych lub innych) należy się spodziewać ze strony surmeńskiego dyplomaty już na stanowisku Sekretarza Generalnego?

Oczywiście wniosek o uznanie Demokracji Surmeńskiej za hegemona polskiego Mikroświata ;-) A na serio - jako SG nie będę już dyplomatą surmeńskim, więc zacznę chyba od tego, o czym wspomniałem w Fonie - od "audytu" OPMowskich instytucji i agend. Za audytem pójdą konkretne projekty - zamknięcia tych, które udowodniły swoją nieprzydatność (na pierwszy rzut oka - Fundusz OPM), ewentualnie reformy tych, które mogą być nadal przydatne ale z racji "proceduralnych" nie ruszyły z miejsca - tu na razie widzę Akademię Dyplomatyczną. Mój Sekretariat byłby raczej węższy niż obecny, choć poprosiłbym niektórych obecnie na stanowiskach o dokończenie pewnych spraw.

Inne projekty - choć jestem zwolennikiem tego, aby to od państw wychodziły zmiany, to możliwe, że zaproponuję pewne zmiany w Karcie aby podkreślić techniczną rolę SG OPM - chociażby sposób wyboru (głównie wymagana większość), który był w miarę w porządku kiedy SG był stały, ale wydaje mi się zbyt restrykcyjny jak na zwykłego, kadencyjnego urzędnika technicznego. Czy wrócę do mojego dawnego projektu prezydencji - nie wiem, musiałbym się ponownie przyjrzeć dawnej debacie na ten temat i przemyśleć przedstawione mu zarzuty i kontrargumenty. Poza tymi reformami, w ramach legislacji przede wszystkim mogę proponować rezolucje, ale to jak zawsze zależy od sytuacji międzynarodowej, wydarzeń itp.

Myślałem również wstępnie nad pewną zmianą procesu legislacyjnego (i generalnie działania) OPM - gdzie po wstępnej debacie nad samym pomysłem zajęcia się jakąś sprawą, powoływana jest nieduża komisja zadaniowa, która przygotowuje projekt, który z kolei następnie przekazywany jest prawnikowi, który sprawdza jego jakość legislacyjną. Następnie taki projekt trafia pod ponowną debatę Zgromadzenia Ogólnego i ewentualnie jest przyjmowany. Dzięki temu, jak sądzę, praca będzie łatwiejsza, bo delegacje będą dyskutować nad merytoryczną stroną projektu, zamiast poprawiać ewentualne błędy w nim zawarte. To bardzo ogólna wizja.

Generalnie - pod względem inicjowania działań Organizacji - nie mam zamiaru wychodzić poza dotychczasowy poziom. Teraz będę Sekretarzem, nie reprezentantem - jednak sądzę, że na Sekretarzu nie leży większa odpowiedzialność za proponowanie działań i ewentualnych zmian w Organizacji. Tak więc - nie należy spodziewać się legislacyjnej lawiny, "pakietów reformujących" itp.

Cytat:Jakie działania zamierza WE podjąć, by odbudować mocno nadwątlony autorytet OPM?

To jest pytanie trudne do odpowiedzi. Autorytet to nie jest coś, co można tak po prostu zbudować - jako generalnie opinia otoczenia, wytwarza się na bazie długotrwałej wiarygodności, zasług i odpowiedzialności. Jeden Sekretarz Generalny - choćby perfekcyjny - autorytetu Organizacji nie zbuduje. To nie jest - w mojej opinii - kwestia promocji, PR tudzież innych konkretnych działań. Jeżeli Organizacja będzie funkcjonować w sposób stabilny i skuteczny przez dłuższy czas - to ten autorytet się pojawi. Ze swojej strony mogę jedynie obiecać, że jeśli zostanę Sekretarzem Generalnym, to dołożę wszelkich starań, aby jak najlepiej dopełniać swoich obowiązków i budować właściwy wizerunek Organizacji.

Oczywiście zapraszam wszystkich delegatów o zadawanie ewentualnych pytań - w miarę moich możliwości postaram się doprecyzować swoje plany/poglądy, bądź przedstawić je w kwestiach, które mogłem z chęci uczynienia tego wystąpienia w miarę czytelnym pominąć.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
10.06.2011, 23:20
Post: #2
RE: T.Stefanosigos - sylwetka kandydata
Mam nadzieję, że możliwa jest dyskusja?...
Ja pozwolę sobie na dwie uwagi.
Pierwsza - otóż wg. mnie OPM spełnia kilka funkcji, m.in. umożliwia mieszkańcom v-państw tworzenie v-dyplomacji, która - w odróżnieniu od reala - zdroworozsądkowo rzecz biorąc nie musi być potrzebna, ale potrzebna jest by te państwa były państwami, choć wirtualnymi. W tym sensie OPM jest wartością samą w sobie. Choć nie należy jej przeceniać.
I druga, to nieaktywne inicjatywy. Fundusz OPM - ja bym z niego tak łatwo nie rezygnował, bo formalnie w kilku państwach OPM ma konta z jakimiś pieniędzy, choć nigdy z nich nie korzystał Wink Być może trzeba zmienić zasady funkcjonowania FOPM, np. powierzyć administrowanie kontami - państwom członkowskim OPM. Akademia Dyplomatyczna - ciekawy pomysł, ale zaangażowani weń ludzie niczego nie zrobili, mimo szumnych zapowiedzi. Szkoda. Może zawiesić do czasu gdy znajdą się chętni - albo podpisać umowę na wykłady o dyplomacji z istniejącą uczelnią. W razie czego, GIN może spróbować...

diuk Piotr Kościński
były Sekretarz Generalny OPM
Przedstawiciel SPM
Znajdź wszystkie posty użytkownika
11.06.2011, 03:38
Post: #3
RE: T.Stefanosigos - sylwetka kandydata
(10.06.2011 23:20)Piotr Koscinski napisał(a):  Mam nadzieję, że możliwa jest dyskusja?...

Jak najbardziej. Co prawda zaprosiłem do zadawania pytań - ale chętnie wysłucham również uwag, zarzutów, dezyderat i gloss, tudzież przyjmę ewentualne podziękowania (nie wiem co prawda za co Tongue), obelgi, życzenia długiego życia i pomyślności oraz wyzwania na pojedynek.

(10.06.2011 23:20)Piotr Koscinski napisał(a):  Pierwsza - otóż wg. mnie OPM spełnia kilka funkcji, m.in. umożliwia mieszkańcom v-państw tworzenie v-dyplomacji, która - w odróżnieniu od reala - zdroworozsądkowo rzecz biorąc nie musi być potrzebna, ale potrzebna jest by te państwa były państwami, choć wirtualnymi. W tym sensie OPM jest wartością samą w sobie. Choć nie należy jej przeceniać.

Wartością jak wartością. Dyplomacja istniała przed OPM i będzie istnieć, nawet jeżeli ta organizacja zniknie. Co do dyplomacji - zamieniłbym słowo "zdroworozsądkowo" na "teoretycznie" - bo w tym przypadku, konstrukt "mikronacji bez dyplomacji" nie ma żadnego odzwierciedlenia w praktyce. Każda mikronacja prowadzi jakąś dyplomacje - chociażby dlatego, że aby uważać się za mikronację wiedzieć co to, a to znaczy - mieć kontakt ze światem mikronacji. Nie było dotąd, jak sądzę, mikronacji bez dyplomacji, takiej czy innej, szerszej czy węższej. Można by dyskutować nad przypadkami w rodzaju Federacji Delfina Zjednoczonego - ale jak dla mnie ten projekt podpada raczej pod kategorię zachodnich "micronations", niż mikronacji w polskim rozumieniu tego słowa.

(10.06.2011 23:20)Piotr Koscinski napisał(a):  Fundusz OPM - ja bym z niego tak łatwo nie rezygnował, bo formalnie w kilku państwach OPM ma konta z jakimiś pieniędzy, choć nigdy z nich nie korzystał Wink Być może trzeba zmienić zasady funkcjonowania FOPM, np. powierzyć administrowanie kontami - państwom członkowskim OPM.

Jak dla mnie - nie ma to najmniejszego sensu. W obecnej chwili nie znam państwa, w którym wirtualna waluta liczyłaby się jakoś bardzo znacząco (jeżeli się mylę, to proszę mnie poprawić) - trudno ją wykorzystywać w celach np. zamawiania stron internetowych dla Organizacji, a finansowanie nagród w konkursach to zdaje mi się poniżej poziomu OPM. Jedyny sensowny cel to ew. jakieś programy w stylu mecenatu - jednakże to także miałoby sens, gdyby istniało państwo, gdzie waluta naprawdę się liczy i pozwala na coś, co bez niej nie jest możliwe.

(10.06.2011 23:20)Piotr Koscinski napisał(a):  Akademia Dyplomatyczna - ciekawy pomysł, ale zaangażowani weń ludzie niczego nie zrobili, mimo szumnych zapowiedzi. Szkoda. Może zawiesić do czasu gdy znajdą się chętni - albo podpisać umowę na wykłady o dyplomacji z istniejącą uczelnią. W razie czego, GIN może spróbować...

Cóż, poniekąd dlatego mówiłem o możliwości znaczącej reformy. Myślałem, aby Akademię Dyplomatyczną z osobnej placówki edukacyjną przekształcić w zwykłą inicjatywę - która polegałaby na zebraniu materiałów naukowych dot. dyplomacji (zarówno realnej, w sensie podstaw, jak i wirtualnej - szczegóły), a następnie udostępnianiu ich poszczególnym, chętnym uczelniom państw. Mogłoby to się przyczynić do otwarcia kierunków, czy też nawet wydziałów stosunków międzynarodowych - a to, jak sądzę, pozytywnie przyczyniłoby się do podniesienia poziomu dyplomacji.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
24.06.2011, 15:52
Post: #4
RE: T.Stefanosigos - sylwetka kandydata
Zamykam i archiwizuję wątek.

/-/ mjr dr Timoteos Stefanosigos
III Archont Demokracji Surmeńskiej,
Tesmoteta Dyplomacji
Odwiedź stronę użytkownika Znajdź wszystkie posty użytkownika
Wątek zamknięty 


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości