Winktown w UKW?!

Wczoraj w godzinach wieczornych z Talerzem skontaktował się przedstawiciel Unii Kontynentu Wschodniego, Przewodniczący Rady Kontynentalnej Jego Wysokość i Ekscelencja Victor de Zepp. Zapytał się on wprost Talerza co sądzi on o przystąpieniu Wolnego Miasta Winktown do organizacji skupiającej większość państw Orientyki.

Winkowe Miasteczko swojego czasu bardzo zabiegało o członkostwo w wyżej wymienionej organizacji. Niestety odpowiedź ówczesnych władz Unii była negatywna. Określono wtedy Winktown mianem yoyonacji, a obywateli naszego państwa określono jako Dzieci Neo. Poza tym Unia Kontynentu Wschodniego do dzisiejszego dnia nie uznała aneksji przez nas ziem byłego Słomagromu.

Odpieramy również zarzuty jakoby Winktown dążyło do zajęcia bezpodstawnie jak największego obszaru na mapie v-świata. Owszem, Wolne Miasto ma kilka obszarów określane jako tzw. terytoria zależne, ale ich przynależność do naszego państwa wynika z zaszłości historycznych, a nie brutalnego kolonizatorstwa. W nadzwyczajnych sytuacjach Winktown było nawet skłonne odstąpić część swoich ziem w celu budowy lepszego v-świata (piszę tutaj o przekazaniu części terytoriów na rzecz Słomagromskiej Republice Ludowej Michiła Frunze).

Wydaje nam się że chęć przyłączenia naszego państwa do Unii wynika z faktu coraz słabszej pozycji tejże organizacji na arenie v-międzynarodowej. W każdym bądź razie Winktown nie widzi swojego miejsca w organizacji, dopóki administracja tejże nie podejmie stosownych kroków w celu uregulowania stosunków politycznych na linii Wolne Miasto – Unia Kontynentu Wschodniego.

Dekret kartonowy numer 1

Ugotowany Ziemniak ogłosił powstanie autonomicznego miasta-państwa (?) znajdującego się na terenie Wolnego Miasta Winktown mieszczącego się tuż przy hotelu „Rudera” o nazwie Kartonlandia (Kartonolandia).

DEKRET KARTONOWY NUMER 1 Z DNIA 25.11.2008 r.

1. Kartonlandia lub Kartonolandia (jak kto woli) rozciąga się od Kartonu Granicznego do drugiego Kartonu Granicznego.
2. Każdy kto przebywa na terenie Kartonlandii staje się automatycznie jej mieszkańcem.
a). Mieszkańcy Kartonlandii to również szczury zamieszkujące ten teren.
3. Każdy mieszkaniec ma prawo do picia.
4. Szczególnie zasłużonych mieszkańców można uhonorować Orderem Kartonowego Przyjaciela i miejscem w kartonach EXLUSIV (kartony od 5-10 i 12-15).
5. Zarządzą Kartonów jest Jego Kartonlencja Ugotowany Ziemniak.
6. W kartonach obowiązuje wolność słowa i wyznania.
7. Niniejszy dekret wchodzi w życie natychmiastowo.

JK UZ
25.11.2008
WinkTown, Karton Królewski nr.1

Zarząd Wolnego Miasta Winktown nie zamierza ograniczać praw tej miejszości narodowej.

Bob rozdaje benzynę!?!

Ghul Harold – największy potentat przemysłowy w Winkowym Miasteczku, barman „Różowego Kundla” (dotychczas niezastąpiony), założyciel Kompanii Handlowej Winktown i ambasador naszego kraju w wielu innych v-państwach (o jego zasługach można by mówić jeszcze długo i namiętnie) – ruszył właśnie z nowym projektem.

Aż do tej pory skrywał go w całkowitej tajemnicy. Dzisiaj w barze uroczyście obwieścił, nad czym pracował się przez kilka ostatnich tygodni. Otóż, otworzył on pierwszą na Pustkowiach stację benzynową, mieszczącą się przy autostradzie numer 66! Lecz, jeśli mówimy o stacji paliw w Winktown, nie powinniśmy mieć przed oczami obrazu miejsca, w którym można zatankować samochód lub też kupić batonik w przydrożnym sklepiku. Według założeń Harolda stacje sieci „Benzyna Boba” mają być całkowicie samowystarczalnymi twierdzami [wyposażonymi w małe Generatory Energii Atomowej (G.E.A.) oraz stacje Hydro], które mają stanowić schronienie dla Winków wedrujacych po terytorium Wolnego Miasta i potrzebująych miejsca, gdzie mogą uzupełnić zapasy żywności, wody, paliwa i amunicji. Jeśli zajdzie potrzeba, stacje mogą bez pomocy z zewnątrz odpierać ataki wściekłych Raidersów nawet przez kilka miesięcy, co czyni je również doskonałymi przyczółkami obrony w wypadku agresji na Winktown przez inne v-państwo (stacje mają być rozlokowane w najbardziej strategicznych miejscach kraju Winków).

Wielu złośliwców mogłoby się zapytać: po co budować stacje benzynowe (w przyszłości podobno mają być dobudowywane również motele do nich), skoro większość autostrad w Wolnym Mieście jest w tragicznym stanie (bądź nie istnieje)? Nieremontowane od wieków, w większości zatarasowane przez wraki samochodów, które spłonęły w ogniu nuklearnym niecałe dwieście lat temu (w niektórych pojazdach można natrafić wciąż na świecące w ciemności szkielety pasażerów), tylko w niewielu miejscach nadające się do użytkowania… Nawet sprawne maszyny w Winktown można policzyć na palcach jednej ręki! Więc po co to?

Gdyż autostrady mają być w niedługim czasie remontowane! Przy wykorzystaniu taniej siły roboczej pochodzenia słomagromskiego oraz bobrzej kadry inżynierskiej Harold może doprowadzić do tego, że pierwszy odcinek naprawionej autostrady zostanie oddany do użytku za 15 lat (nie pytajcie o długość tego odcinka)!

Poczuj puls miasta!

Jeśli to czytasz to znaczy że w twoje ręce wpadł Puls Winktown – jedyna działająca gazeta w całym Wolnym Mieście. Jedyna gazeta która wychodzi w większej ilości egzemplarzy niż jeden! Obok tablicy ogłoszeń zawieszonej przed barem „Pod Różowym Kundlem” jesteśmy Twoim najlepszym źródłem informacji o tym co dzieje się w naszym postnuklearnym miasteczku i jego okolicach. Innych źródeł po prostu nie ma. Więc od dziś nie musisz słuchać już tego co mówią bobry bo masz swój własny Puls Winktown!

Nasza gazeta to pierwsze tak wielkie przedsięwzięcie na tak szeroką skalę jakie zostaje przeprowadzone w Winkowym Miasteczku. Wcześniej nie posiadaliśmy tak zaawansowanej technologii która umożliwiałaby drukowanie naszego czasopisma. Teraz ją mamy! Dzięki Ugotowanemu Ziemniakowi! To właśnie ten jegomość spędził kilka dni w warsztacie gdzie zbudował specjalnie dla nas prasę drukarską opierając się na planach Gutenberga. Nawet Harold jest z niego dumny! Z wiarygodnych źródeł wiemy że Ziemniak ma przez najbliższy miesiąc darmową kolejkę w barze…

Puls Winktown ma zamiar czerpać z najlepszych wzorów. Redakcja w magazynie koło baru znalazła stos starych pism (Cat’s Paw Magazine, Guns and Bullets i wiele innych) więc wie już jak to wszystko ma wyglądać. Będziemy pisać o tym co nas dotyczy i o tym co usłyszymy w naszym radiu które odbiera większość radiostacji v-świata. Jak znajdziemy odpowiednią modelkę to nawet rozkładówka będzie!

Więc jeśli masz jakąś sprawę wartą poruszenia na łamach naszego czasopisma to szukaj redakcji Pulsu w barze „Pod Różowym Kundlem” przy stoliku znajdującego się pod wypchanymi głowami brahmina. Do zobaczenia!