Trizondalskiej afery ciąg dalszy…

Dostałem dziś od Harolda ciekawy link do dyskusji z forum Trizondalu… „Kolejne dowody, że WMWT znów siebie poniża” to temat założony przez niejakiego Tomasza Czunkiewicza, zawierający jego rozmowę z Rhadmorem dotyczącą paktu stablilizacyjnego jaki rzekomo miałbym podpisać. Jako że postanowiłem ostatnio przynajmniej część spraw doprowadzać do końca, wyjaśnić trzeba i to.

Ów pakt miałby wprowadzać demokrację w Księstwie Trizondalu i istotnie, Rhadmor wspominał mi o nim w naszej rozmowie na Gadu-Gadu. Moją odpowiedzią na pomysł Rhadmora było krótkie i rzeczowe „Mi nie wypada xD” co powinno najlepiej podsumować cały ten ich argument przeciwko nam. Nic nie wspominałem o podpisywaniu przeze mnie paktu, nie chciałem go pisać, ani w ogóle to nie ja wyszedłem z inicjatywą jego podpisania. Rozmowy na Gadu-Gadu czasem mają to do siebie że są prywatne i czasem nie należy traktować ich serio, o czym świadczą liczne emotikonki w nich wykorzystywane. A to że Rhad najwyraźniej postanowił zdenerwować, podpuścić Tomasza Cz. A najlepsze moim zdaniem jest to że Trizondalczycy budują sobie opinię o Winktown podczas rozmów z osobami które nie są ściśle związane z naszym krajem. Rozumiem, mogli wziąść nas za chamów po tym jak Gofer na ich forum się wypowiadał, ale oni chyba wzieli Rhadmora za obywatela Winktown który ponownie wypowiada się w imieniu naszego Zarządu 😀 Jakby co, mogę opublikować całą rozmowę z Rhadmorem o ile dostanę na to jego pozwolenie bo ja osobiście nie mam nic do ukrycia co by rzekomo kompromitowało nasz kraj. Co raz bardziej mi żal mieszkańców tamtego kraju bo z dnia na dzień wykazują się coraz większą niedojrzałością i brakiem podstawowych umiejętności potrzebnych do prowadzenia skutecznej, nieośmieszającej ich polityki.

O tym że Trizondal traci początkowe poparcie na Kontynencie Wschodnim świadczy fakt że Skarland cofną poparcie dla inicjatywy usunięcia nas z kontynentu (nie ukrywamy że miało to miejsce dzięki rozmowie Talerza z Norbertem I). W dodatku w Unii w końcu stwierdzono że Wolne Miasto Winktown istnieje bo „przemawia do nich jego mieszkaniec”. Wow… Raz dla nich istniejemy kiedy wysyłają do nas zaproszenie dotyczące dołączenia nas do ich organizacji, innym razem nie są już tego tacy pewni. Coraz mniej dziwi mnie negatywna opinia na temat Unii.

Dajel idąc, chciałbym skomentować post z forum Trizondalu autorstwa pani Ivette „Kłamstwa – gazeta z WinktTown”. Mieliśmy z nią już do czynienia bo rozmawiała ona z Talerzem w sprawie Kościoła Toruńsko-Katolickiego i wydawała się osobą kometentną i inteligentną. Ale czasem pierwsze wrażenie bywa mylne. Panienka ta widzi w „Łinkusach” (cóż za umiejętność słowotwórcza!) łotrów, bandytów i osoby które na fali taniej sensacji chcą się wybić. Tylko kto zaczął cały problem? Chyba Trizondal który zaczął toczyć kampanię anty-Winktown na forum Unii Kontynentu Wschodniego, nawołując do usunięcia naszego kraju z v-mapy. I jak tak piszą namiętnie o tych kłamstwach, to niech podadzą jakieś przykłady… Czy zwykłe opisanie wydarzeń w gazecie dotyczącej Winktown dotyczącej naszego państwa jest próbą jego wybicia się gdzieś? Jeśli tak to gdzie?

A powoływanie się pana Marcela Hansa jakoby nie widział sławetnego tematu z bobrem w roli główne jest coraz bardziej śmieszne skoro jeden z jego mieszkańców na forum UKW pisze: „Wasza Królewska Mość, temat został usunięty z forum Trizondalu, są jednak świadkowie w osobie mojej, Ekscelencji Marcina I i JKM Marcela Hansa.” A ten ostatni pisze z kolei: „Tylko, że wróciłem do Polski, dopiero późnym wieczorem w piątek. Przykro mi, ale nie widziałem tematu.” Uzgodnijcie panowie spójną wersję ok?

Nie wiem co jest spowodowane tym że pan Hans nie dodał dzisiaj kolejnego komentarzu pod tematem „Winktown vs Reszta v-Świata?” (być możen nie był w stanie), ale należy zaznaczyć że z 6 (a nawet miejscami siedmiu) argumentów które przemawiały za kłamstwami Winktown, udało mi się chyba obalić 3 (cztery – nie wiem czy dyskusję w komentarzu można uznać jako pełnoprawny argument) i gdybym miał sposobność dalszej dyskusji to zapewniam że bez problemu obaliłbym 3 (trzy) pozostałe.

Dobrze że dziś na forum mikronacje.info ruszył dział dotyczącej mikronacyjnej kartografii, przynajmniej już nigdy jedno państwo nie będzie mogło decydować o położeniu innego. I mam nadzieję że to jeszcze nie koniec naszej gorącej dyskusji z przedstawicielami Trizondalu… Do przeczytania 🙂

Winktown vs Reszta v-Świata?

Zaczęło się dosyć niewinnie… Do Winktown powrócił Sqadak, jeden z dawnych obywateli Wolnego Miasta który przez dłuższy okres czasu był na emigracji za granicą (w podłych czasach Stanu Spamowego). Osiedlił się on w Księstwie Trizondalu, należy dodać części Sarmacji.
Założył on w Trizondalu swoją własną wielobranżową firmę – Sqadak-Tech która największe sukcesy święci na rynku komunikacyjnym.

Sqadak dumny z siebie, postanowił powrócić do Winktown i sprzedać w naszym kraju kilka swoich wyrobów. Wszystko było cacy do momentu w którym nasz drogi Rowerzysta nie zaczął przejmować pod kontrolę firm działających w naszym państwie takich jak Wink-Med czy Wink-Tec. Należy tutaj dodać że przyświecała mu szczytna idea ożywienia skostniałych tworów mieszkańców Winktown.

Czara goryczy przelała się prawdopodobnie w momencie w których zapytał się on bobra Gofra czy ten nie oddałby Sqadak-Techowi pod kontrolę Gildii Bobrów. wszyscy obywatele naszego kraju znają bobra i jego popędliwość, a także to że częściej robi niż myśli. Naubliżał lekko on Sqadakowi, zarzucając mu że reprezentuje on nieprzychylny Winktown rząd Księstwa Trizondalu który dąży do wyniszczenia gospodarczo Wolnego Miasta Winktown.

Jak to bóbr ma w zwyczaju, musiał on oczywiście popędzić na forum tej części Sarmacji i oczywiście publicznie zarządać żeby Trizodondal, używając tutaj kolokwializmu, odpieprzył się od jego kraju bo w innym wypadku policzy się z nimi w inny sposób i trochę naubliżał niektórym z obywateli tego państwa (u Gofra normalne, wszyscy w Wolnym Mieście wiedzą że ma on ADHD).

Włodarze Trizondalu wzieli słowa Gofra za oficjalne stanowisko Winktown i uznali bardzo szybko że został on mianowany oficjalnym przedstawicielem naszego kraju w ich, nawet nie pytając się bobra czy to prawda. Gofer napisał jednak w trakcie ostrej wymiany słów że reprezentuje w głównej mierze interesy Gildii Bobrów, a nie państwa bo nie ma takich uprawnień co chyba Trizondalczycy zignorowali…

Temat o którym mowa jest został niestety skasowany z forum Księstwa, tak więc nie idzie ustalić czy to co mówię jest prawdą. Mam nadzieję jednak że pan Marcin I i Marcel Hans zarchiwizowali ten temat umieszczając go w jakimś śmietniku żeby udostępnić go do wglądu wszystkim zainteresowanym. Jeśli nie? Cóż, niektórzy obywatele v-świata mają chyba jednak rację zarzucając Sarmacji (bo władze Trizondalu nie raz i nie dwa odwoływały się do faktu bycia częścią tego państwa) ignorancję.

Mimo faktu że ani Trizondal, ani właśnie Sarmacja nie uznają Wolnego Miasta Winktown to jednak zdecydowałem się prosić Sqadaka o oficjalne przeprosiny mieszkańców Trizondalu za zachowanie Gofra w imieniu władz naszego państwa. Z małym opóźnieniem (łatwo można było zobaczyć na forum WT że jestem nieobecny w Winkowym Miasteczku do 17 lutego 2009 roku z powodu sesji), jednocześnie publikując dekret zakazujący Gofrowi prawnie zabierania głosu na arenie międzynarodowej w imieniu Winktown (choć o wszelkich Winkach pełniących funkcje za granicą w imieniu WT Zarząd informuje w stosownym temacie na forum).

Kiedy zajrzałem na forum Trizondalu do działu w którym powinny być umieszczone przeprosiny, wyczytałem że nasz kraj przestraszył się usunięcia z mapy v-świata. Popędziłem więc co sił na stronę Unii Kontynentu Wschodniego sprawdzić czy to prawda że chcą nas usunąć z mapy i okazało się że tak! Dyskusję rozpoczął oczywiście nie zgadniecie państwo kto? JE Marcin I popierany oczywiście przez JE Marcela Hansa (obaj z Trizondalu)!!!

***

Zacznijmy może od tego że Wolne Miasto Winktown mimo zaproszenia, nigdy do UKW nie weszło z powodu uważania tej organizacji która twierdzi że jest v-światowym odpowiednikiem Unii Europejskiej za mało skutecznej zajmującej się w gruncie rzeczy błachymi sprawami, nie miejącymi w zasadzie żadnego znaczenia (bo czy czymś ważnym można uznać debatę nad stopniami naukowymi ciągnącą się od kilku miesięcy bez rezultatu?). Więcej o naszym stosunku do Unii można poczytać w osobnym felietonie na stronach Pulsu.

Trizondal już w drugim zdaniu publicznie obraził Wolne Miasto Winktown nazywając je nanonacją i zarzucając mu niepotrzebne zajmowanie miejsca na mapie. Dobrze że zrobili to w niespełna rok po tym jak WT trafiło na mapę v-świata i pół roku po naszej aneksji ziem niczyich, a nie za 5 lub 10 lat później bo wtedy to by chyba przegieli nie? I jeszcze stwierdzili że Winktown zastrasza Trizondal! Patrzcie państwo, choć nas nie uznają, to jednak się boją. Michał O’Rhada może być zazdrosny, w Sarmacji się nas boją 😉
Najbardziej mnie rozśmieszyło określenie Unii Kontynentu Wschodniego mianem poważnej organizacji. Poważanie to ona w oczach wielu mieszkańców straciła już dawno zajmując się pierdołami, czego najlepszym dowodem jest opuszczenie struktur tej organizacji przez Austro-Węgry i niechęć do wstąpienia w jej struktury Monderii. O Udzielnym Księstwie Zakonu Templariuszy nie będę wspominał bo już sam fakt że to państwo było częścią tej organizacji świadczy coś o niej samej 😉 A co do prawa stosowanego na Kontynencie Wschodnim, do dziś nikt nie zaprezentował nam tych praw.

Rządania Trizondalu (którego przedstawiciele według mnie zachowują się jak świnie) poparła Rotria i Skarland. Nie mam pewności czy takie stanowisko reprezentuje również Surmenia bo który Zepp reprezentuje ten kraj, a który Rotrię to ja nie wiem, nie śledzę tego co na forum Unii się dzieje.

Rotria, Rotria… Pomijam fakt że swojego czasu podpisała z nami konkordat (o niego się poniekąd pokłóciliśmy z UKZT), to jednak ich niechęć do nas spowodowana może być faktem jawnego popierania przez Talerza Kościoła Toruńsko-Katolickiego który z dnia na dzień zdobywa popularność odbierając wiernych Rotrio-Chrześcijaństwu. I jak tu się dziwić skoro klechowie z Rotrii za nic mają boskie przykazania i umowy przez ich samych zawierane? Winktown i Trizondal to nie Skarland, tutaj nie będą nawoływać do pokojowego rozstrzygnięcia sporu! Jasne od dawna jest że im chodzi wyłącznie o wpływy na arenie v-światowej. Jakby o to nie chodziło prawdziwemu kościołowi…

O Skarlandzie szkoda pisać. Skontaktowałem się z ich królem. Okazało się że nie ma pojęcia o posunięciach przedstawiciela swojego kraju w Unii Kontynentu Wschodniego kompletnie nic. Musiałem czekać po kilka minut na odpowiedź Norberta I który właśnie wtedy dowiadywał się o tym co się dzieje i jakie jest oficjalne stanowisko Skarlandu. Samo to świadczy negatywnie o tym państwie gdzie urzędnicy cechują się większą samowolką niż w IV Rzeczpospolitej. Nic nie mówię też o tym że sam już nie wiem jaka jest sytuacja w Skarlandzie, tam chyba wieczna secesja jest i wszyscy chcą się od nich uniezależnić.

Wracając jeszcze na moment do Trizondalu… Brakuje mi konsekwencji w wypwiedziach. Raz na własnym forum piszą o definitywnym usunięciu Winktown z mapy v-świata (Hans: „Ale z tego co widziałem na UKW to wydaje mi się, iż WinkTown boi się stracić miejsce na mapie.”), a raz że z terenu Kontynentu Wschodniego (Marcin I: „Zresztą, nikt tu nie mówi o usunięciu Wink Town z mapy v-świata. Chodzi nam o jego przeniesienie z KW.”). Nie wiem już o co właściwie chodzi bo na forum Trizondalu piszą o jednym, a na forum Unii o drugim.
Mam też wrażenie że niechęć Trizondalu do Winktown jest spwowodowana również faktem jawnego popierania przez nas Wolnej Republiki Morvan, nie uznawanej przecież przez Sarmację. Rozmawiałem na temat tego kraju z jedną z mieszkanek tego kraju. Czyżby jakaś chęć Vendetty za wspieranie separatystów?

Wszystko teraz zależy od Pavla de Zeppa bo to on jest twórcą mapy v-świata uważanej za oficjalną. Mnie w zasadzie nie obchodzi to czy usunął nas z tej mapy czy nie, tutaj rozchodzi się o coś poważniejszego niż kilka pikseli na mapie. O co? O zachowanie niektórych ludzi, to za jakich się uważają i to jakimi są naprawdę….

PS. Marcina I wybrano na zastępcę Wiceprzewodniczącego Rady Kontynentalnej z powodu wyjazdu Przewodniczącego Victora kard de Zeppa i to on będzie w głównej mierze decydował o losie Winktown na mapie v-świata. Czy aby na pewno jest wszystko okey z  tym mikroświatem?

PS2. Sqadak-Tech rozpoczął strajk w Trizondalu w obronie Wolnego Miasta Winktown.