Przegląd aktualności # 3

W Wolnej Republice Winktown trwa nerwowe oczekiwanie na decyzję Mikronacyjnej Unii Piłkarskiej dotyczącej wyboru organizatora piątego V-Mundialu. Przypominamy że oprócz WRWT, o organizację imprezy stara się również Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu oraz wespół Królestwa Scholandii i Elderlandu które swoją ofertę zaprezentowało rzutem na taśmę, godzinę przed zakończeniem czasu na składanie ofert (prezydent Orzisłav stwierdził że Talerz powinien się starać o etat wróżki – na kilka godzin wstecz przewidział że Scholandia i Elderland mogą wykonać taki ruch). Niestety, Parlandia nie zaprezentowała swojej oferty (wielka szkoda – czekali na nią wszyscy).

Niejaki Pan Tulipan – nowy mieszkaniec Wolnej Republiki Winktown wziął się za hodowlę w laboratorium elektrowni radioaktywnych ogórków. Skutkiem tego są tzw. Radogórki – inteligentne bestie chcące prawdopodobnie dokonać konsumpcji mieszkańców Wolnego Miasta Winktown. Obecnie trwa ich odstrzał przy wrotach krypty. Zarząd informuje że jeśli ktoś ma w domu jeszcze jakiś poinkwizycyjny miotacz ognia, to może go wykorzystać w walkach bez żadnych późniejszych konsekwencji.

Wczoraj testowana była wytrzymałość ambasadora Okoczii na Winktown – Piekielnego Wilka. W wyniku działania Wirusa Wymuszonej Ewolucji oraz promieniowania – Piekielny osiągnął kolejne stadium ewolucji. Poza umiejętnością zmiany w białego i czarnego wilka, umie zamieniać się w wilkołaka! Odrębną kwestią są tzw. kontakty szoszoina z Piekłem (przypominamy, wrota do niego znajdują się pod barem i są obecnie zarośnięte przez marichuanę). Wilk twierdzi że ma tam kontakty (zombie Ziutka, według Harolda to zwykły ghul), Talerz twierdzi że współpracuje on z Krecikiem (znany wymiarowi sprawiedliwości z powodu dawniejszych konszachtów z Gildią Bobrów).

Traktaty i turnieje

W dniu dzisiejszym, o godzinie bardzo niedawnej został podpisany traktat z Okoczią na temat oficjalnego braku wsparcia dla Anhaltu w działaniach zbrojnych przeciwko Szoszoinom. Pełną treść tej umowy można znaleźć na naszej stronie internetowej. Mam nadzieję, że ostatecznie rozwieje to wszelkie pogłoski i półsłówka, jakobyśmy wystąpić zbrojnie przeciw bratniemu narodowi szoszoińskiemu, z którymi stawaliśmy ramię w ramię i do walki (rzadziej) i do szklanki (duuuuuuuuuuużo częściej).

Druga sprawa. Jak pewnie wszyscy od czasu do czasu zaglądający na stronę Mikroświatowej Unii Piłkarskiej wiedzą, Wolna Republika Winktown ubiega się o organizację piątej edycji V-Mundialu. Jako, że pewnie w mikroświecie takich osób zbyt dużo nie ma, ogłaszam to również i tutaj, na łamach prasy. Do czasu wyboru gospodarza turnieju,  specjalny sztab ds. V-Mundialu pracuje w pocie czoła nad przygotowaniem jak najatrakcyjniejszej oferty. Głosowanie nad wyborem organizatora V-Mundialu rozpocznie się 28 czerwca tego roku. Czy to będzie wielki triumf Wolnej Republiki Winktown i ich prezydenta? Jako sam zainteresowany mam taką szczerą nadzieję.

Upaństwowienie bizonów w Winktown?!

„Nasze służby specjalne zostały powiadomione o planowanym ataku wrogich jednostek z Okoczii dnia dzisiejszego. Z tego względu, po rozmowie ze sojusznikami w WinkTown postanowiłem przenieść centrum kryzysowe do krypty WinkTown z którego będziemy sterować kampanią zdalnie. Nie dajmy stłamsić głosu ludu pracującego!

Po tym przemówieniu, Mattev Grenbeck wraz z 20 osobową załogą wylecieli do krypty Winkowiej. Po wylądowaniu zaczęli organizować Centrum Kryzysowe Anhalt.”

Takie oto słowa przemówienia wygłosił Mattev Grenbeck stojąc na beczce po ropie naftowej w jednej z robotniczych dzielnic Grosišh Anhalt Štadt – jednego z miast Związku Socjalistycznych Republik Anhalckich.

Jako Winek chciałbym sprostować słowa pana Przewodniczącego. Otóż przeniesienie Centrum Kryzysowego nie było konsultowane z nikim ze strony Zarządu Wolnego Miasta Winktown. Nic nie wiadomo nam również o tym żebyśmy z Anhaltem byli sojusznikami (nie został podpisany żaden traktat uznaniowy). Owszem, w Anhalcie przebywa w chwili obecnej kilku Winków (m.in. Sqadak który rozszerza wpływy swojej korporacji czy też Talerz (służący dobrymi radami żeby Anhalt nie podzielił losu Piotrusiova) , ale to inicjatywy całkowicie prywatne, bez poparcia Zarządu.

O całym tym przenoszeniu Centrum Kryzysowego Anhalt dowiedzieliśmy się w ogóle w momencie kiedy to Matty Greenbeck zaczął walić pięścią w grodź krypty żebyśmy mu otworzyli i pozwolili się schować bo akurat w Winktown zaczął padać zielony, radioaktywny deszcz przez co samolot władz ZSRA nie nadawał się do dalszego lotu (wielkie dziury wyżarte przez kwas w skrzydłach i poszyciu są obecnie łatane przez ghule w hangarze – oczywiście rachunek zostanie wystawiony).

Łatanie wielkiej dziury budżetowej Winktown powoduj również że Zarząd naprawdę może rozważyć wynajęcie Anhaltowi składziku na miotły w celach adaptacji go na Centrum Kryzysowe, oczywiście o ile władze tego kraju zobowiążą się do uiszczania opłat za wynajem co 2 dni – biznes to biznes.

Jednocześnie informujemy że spora grupka Szoszoinów na której czele stoi Piekielny Wilk przebywa obecnie w barze „Pod Różowym Kundlem” i szykuje się do „ostatecznego rozwiązania kwestii Anhalckiej”. Z informacji zdobytej od indian, wiemy że Anhaltczycy postanowili skolektywizować im bizony (!).

Wolna Republika Winktown nie ma zamiaru oficjalnie angażować się w konflikt na linii Okoczia-Anhalt (blablabla) i nawołuje do pokoju i podjęcia negocjacji ugodowych. Jednocześnie wzywamy osobę która dokonała aktu wandalizmu na murze w okolicach baru poprzez nagreźmolenie na nim słów obraźliwych pod kierunkiem naszego prezydenta o zamazanie tych podłych haseł. Jednocześnie przypominamy że „Forever” pisze się przez V, a nie W. A słowo „bóbr” to się pisze przez o z kreską, a nie „bubr” tak jak to ktoś napisał.

GOFER I TAK WIEMY ŻE TO TY! MÓGŁBYŚ CHOCIAŻ MIEĆ CYWILNĄ ODWAGĘ I SIĘ PRZYZNAĆ!!!

Nowy prezydent Winktown

Nic nie trwa wiecznie chciałoby się rzec. Po wielu owocnych latach pełnienia obowiązków prezydenta Talerz de Tocqueville postanowił złożyć rezygnację. Swoją decyzję w specjalnym oświadczeniu argumentował wypaleniem, jak również niezrealizowaniem kilku postawionych przez siebie założeń. Wielu pewnie zadawało sobie pytanie – jak poradzi sobie Wolna Republika Winktown pozbawiona swojego ojca chrzestnego i mentora, który do tej por w dużej mierze sam dbał o Winktown, zarówno w kwestii polityki wewnętrznej, jak i zagranicznej? Jak poradzi sobie bez człowieka (a raczej kawałka porcelany), który to własnoręcznie wprowadził to państwo do v-świata i zbudował mu silną oraz stabilną pozycję?

Wybory prezydenckie odbyły się w piątek, 12 czerwca 2246 (2009), czyli dwa dni przed wyznaczonym pierwotnie terminem. Wygrał w nich, uzyskując 100% poparcia jedyny kandydat, wieloletni obywatel Winktown, były prezes partii „Walka o Klimat” oraz ex-inkwizytor, pan Orzislav Toddson. Entuzjazmu związanego z tym wyborem nie podzieliła delegacja bobrów, która dotarła na plac przed Schronem 23, czyli na miejsce wyborów, już po elekcji nowej głowy państwa. W ramach protestów bobry podpaliły przypadkowy budynek, który okazał się składem amunicji. Dokładny bilans bobrzych ofiar nie jest jeszcze znany, cały czas trwa zeskrobywanie z okolicznych ulic i budynków resztek tych sympatycznych stworzeń.

Lista obietnic pana Toddsona, które zawarł w swoim programie wyborczym jest szeroka. Znajdziemy tam m. in. plany spisania Konstytucji Winktown, remontu obecnej strony internetowej czy dalsza integracja z resztą v-świata. Jednakże jego priorytetem na najbliższe dni jest zapewnienie Winktown zwycięstwa w staraniach o przyznanie organizacji następnego V-Mundialu. Czy to nie przerośnie prezydenta, który dopiero zaczyna działać na szerszej przestrzeni v-świata? Sam zainteresowany pewnym głosem odpowiada „Ależ skąd…”.

Uwielbiający pisać o sobie w trzeciej osobie:

Orzislav Toddson