Wink-Bud oferuje swoje usługi!

Masz problem z miastem? Nikt w nim nie mieszka, chciałbyś się go pozbyć, a nie znalazłeś sensownych przesłanek ku temu?! To dobrze trafiłeś! Wink-Bud oferuje kompleksowe wysadzanie, zrównywanie z ziemią nieaktywnych miast i innych rejonów v-świata!

To jedyna taka okazja. Od 5 lipca do 5 sierpnia 2009 NIC ZA TO NIE PŁACISZ!!!

Kontakt w barze „Pod Różowym Kundlem” w Wolnym Mieście Winktown w WRWT.

Masturbacja własnym głosem

Chciałem to opisać dopiero wtedy, gdy korki od szampanów już wystrzelą z okazji zdobycia organizacji tych mistrzostw, ale skoro Talerz zaczął dyskusję… Wypada dokończyć, i dorzucić parę spostrzeżeń, jako osoba często przebywająca na forum MUP. Cóż, gdy tylko zauważyłem, że istnieje możliwość głosowania przez delegatów na własną kandydaturę, rozpocząłem na forum dyskusję nad sensem tych przepisów.

Talerz wspominał, że takie działanie jest niehonorowe. Popieram to, ale moje oburzenie możliwością oddawania głosów na własne kandydatury motywuję innym paradoksem tego przepisu. Mianowicie tym, że taka możliwość wyraźnie faworyzuje kandydatury dwóch federacji. Już pal licho, gdyby wszystkie kandydatury wychodziły od tylko jednego państwa, wtedy każdy mógłby zagłosować na siebie i szanse nadal byłyby równe. Jednakże gdy wśród kandydatur indywidualnych pojawia się jedna łączona, z miejsca uzyskuje przewagę w postaci jednego głosu.

Gdy wskazałem na ten kruczek prawny na forum MUP – NIKT nie poparł mojego punktu widzenia, a delegaci włączający się do dyskusji prezentowali argumenty, które miały mnie przekonać o słuszności tego rozwiązania. Pozwolę sobie przytoczyć kilka z nich:

„Z drugiej strony patrząc, trudno, przygotowując ofertę głosować na kogoś innego, a poza tym gdyby nie można było na siebie głosować, wówczas dwie pozostałe kandydatury będą uprzywilejowane, bo my stracimy 2 głosy, a inni po jednym.”

Dwie pozostałe kandydatury będą uprzywilejowane dlatego, że Wy stracicie przewagę? Wtedy będzie to po prostu wyrównanie szans. Poza tym nie chcę zmuszać kandydatów do głosowania na kogoś innego, tylko, aby został wprowadzony zapis regulujący równoznaczność zgłoszenia własnej kandydatury z rezygnacją z udziału w głosowaniu.

„Skoro jest tak jak zawsze to można zajrzeć do archiwum jeśli ktoś nie pamięta (lub go nawet tu nie było)”

Owszem, zajrzałem. Organizację poprzedniego V-Mundialu dostała wspólna kandydatura Sarmacji i Natanii, wygrywając jednym głosem z Pięciopolską. Gdyby kandydaci nie głosowali na samych siebie, mielibyśmy remis. Ten przykład jeszcze dokładniej uwidacznia bezsens tego przepisu.

„Panie Toddson, analogicznie, a czy kandydat do powiedzmy parlamentu (niekoniecznie realnego, powiedzmy Dreamlandu) nie może oddać głosu na siebie? Ma do tego prawo i jestem pewien, że jest jednym z pierwszych który biegnie oddać głos:)”

A dla mnie to ten przykład był nietrafiony. Każdy z kandydatów do parlamentu ma taką samą ilość głosów w wyborach powszechnych, podczas gdy tutaj jedna kandydatura ma tych głosów więcej. To tak, jakby kandydatka na posłankę mogła oddać dwa głosy – z nazwiska męża oraz panieńskiego (też niezbyt trafne porównanie, ale nic innego mi nie przychodzi obecnie do głowy). I tutaj uczciwość również bierze szlag.

Całą dyskusję zakończył prezes MUP, Pan Malik-al-Mulk, ostatecznie przyznając mi rację słowami: „Myślimy nad rozwiązaniem które by odebrało głos kandydatom podczas głosowania na organizatora v-mundialu jednak to dopiero od kolejnych rozgrywek.”. Cóż, niech i tak będzie, a tymczasem Winktown pokaże, że potrafi wygrać wybory bez, jak to ktoś w Wandejskiej Lidze Piłkarskiej ładnie określił, „masturbowania się własnymi głosami”.

(-) Orzislav Toddson

Afera obrazkowa

Jak możemy przeczytać w MicroNewsie, forum.mikronacje.info dorobiło się regulaminu! Jest to po części związane z osobą Harolda Ghula i Toczy którzy wystawili publicznie swój obraz do oglądania przez społeczność v-świata. No i wybuchła oczywiście afera…

Obraz bardzo szybko został ocenzurowany i naprawę mało komu udało się go zobaczyć. Yaraeh stwierdził że jest on po prostu obrzydliwy. Winkom nie udało się przekonać tegoż pana do tego żeby spojrzał na ten obraz z innej, bardziej artystycznej strony. Przysłowiowy stał się już upór Yaraeha do bronienia swoich poglądów, choćby były głupie jak nie wiem co…

Puls Winktown postanowił zerwać zasłonę milczenia publikując obrazek pt. „Kto mnie tak urządził?„autorstwa dwóch malarzy z Winktown, prosząc jednocześnie jednego z autorów o komentarz.

Kto mnie tak urządził?Chciałem w tym obrazie wraz z Toczą ukazać panią po operacji która chce uszczęśliwić swych synów chlebem domowej roboty, lecz niestety nie miała piekarnika dlatego smaży go na patelni. natomiast pani po operacji ma na sobie golf… by ukazać że to jest golf a nie zwykła bluza to narysowaliśmy tam kij od golfa, który nie lubi piłki i mówi do niej brzydko, piłka zostaje tam ukazana jako lew-słoneczko by ukazać światu że należy się uśmiechać. pani jest zapocona by ukazać że nie każdy na świecie jest czysty i schludny, a ta pani ma na utrzymaniu 17 synów i nie ma czasu się kapać. Natomiast ta wielka dziura i kość z włóczką symbolizują niepojednanie ze światem.” – powiedział redakcji Harold.

Puls Winktown doda że obraz powstał w ciągu 10 minut w hangarze w Winkowym Miasteczku. Osobiście widzimy wielką inspirację twórczością Bartosza Minkiewicza, twórcy znanego komiksu pt. „Wilq”.