Nr 30
Arona 24.08.2003
PWW "PRASA"
© Dani v 3.0
kontakt: dani10@o2.pl

Wkładki:
redakcja
reklama / ogłoszenie
współpraca

archiwum    |    salon prasy

  strona  1  2  3  4  5  6  7  8

Piłka nożna - trzecie podejście

    Wszyscy wiemy jak emocjonującą grą jest piłka nożna. Ten sport jednoczy wszystkie pokolenia i chyba w każdym domu można znaleźć jakiegoś kibica. Zwycięstwa odniesione przez naszą ulubioną drużynę niejednokrotnie traktu- jemy jako wielki osobisty sukces, a porażki naszego zespołu przeżywamy z wielkim trudem. Ile wtedy znajdziemy powodów, żeby nie przyznać, że nasi ulubieńcy byli słabsi: a to, że sędzia kalosz, że zawodnik miał niedawno kontuzję...

    Do tej pory Dreamlandzczykom oszczę- dzano takich emocji, ale być może już niedługo sytuacja się zmieni. Wielokrotnie próbowano w Dreamlandzie stworzyć ligę piłkarską. Niestety, słomiany zapał, czy też brak umiejętności sprawiał, że każdy, kto próbował zrealizować ten pomysł, nigdy nie doprowadzał go do końca. Całkiem niedawno dowiedzieliśmy się, że pan Bartosz Lenczowski vel szkodi ma zamiar zrealizować ten ambitny pomysł. Wielu było entuzjastów (no bo najwyższa pora na piłkę), ale nie brakowało także sceptyków, którzy twierdzili, że i tym razem się nie uda. Niewiele pomylili się ci drudzy, bo już 5 sierpnia prace pana Len-

czowskiego zostały przerwane. GW pragnął się dowiedzieć jaki dokładnie był powód przerwania prac i co dalej stanie się z "piłką". Oto, czego GW dowiedziało się od pana szkodiego:

Jurek: Jaka była przyczyna zrezygnowa- nia z prowadzenia ligi piłkarskiej?

Bartosz Lenczowski: Hmmmmm. Pisałem skrypt do tej ligi, ale niestety mój dysk twardy uległ awarii no i wszystkie dane poszły w przysłowiowy las. Niestety musiałem zrezygnować z tego przedsię- wzięcia, no ale już niedługo będzie nowa sekcja sportowa :)

Jurek: A może obawiał się pan, że liga piłkarska podzieli los Związku Tenisa Ziemnego?

Bartosz Lenczowski: Nie, nie, nie :) Piłka nożna to sport narodowy Polaków, a więc najprawdopodobniej także będzie Dreamlandczyków :) Jeżeli taka sekcja powstanie i prowadzący będzie miał siłę i co najważniejsze czas do aktualizowania stron wszystko będzie OK.

    Na szczęście szybko znalazł się zastępca

- pan Wronek. Nowemu prowadzącemu ligę nie zabrakło pomysłów i bardzo szybko mogliśmy się przekonać o jego inwencji. Projekt ligi zainteresował wielu obywateli Dreamlandu i spowodował dużą dyskusję na temat przeprowadzania zawodów. GW chciało sprawdzić, co zadecydowało o przekazaniu ligi w ręce pana Wronka.

Jurek: Co zadecydowało o tym, że to pan będzie prowadził ligę, a nie pański poprzednik - Bartosz Lenczowski?

Wronek: Jestem nowy w Dreamlandzie, przy poprzednich propozycjach mnie nie było. Wpadłem na pomysł założenia ligi, rada Weblandu zaakceptowała propozy- cje i tym sposobem to ja będę ja prowadził. Mam nadzieje ze się uda. Kocham piłkę, chciałem trochę ożywić życie Weblandu. Liga to piękna sprawa, dzięki niej szarzy mieszkańcy mają szansę się pokazać - założyć klub jest niezwykle łatwo, a droga na szczyty nie jest zbyt trudna. Kolejny powód to chęć pokazania się - lubię tworzyć nowe rzeczy, dzięki mnie inni będą mogli się pokazać. Ostatni - może i najważniejszy - powód to ambicja. Dowiedziałem się, że jestem już trzecią osobą, która chce założyć ligę - ambicja każe mi się starać, działać i w końcu osiągnąć cel.

Jurek: Czy sądzi pan, że "piłka" wzbudzi zainteresowanie Dreamlandczyków?

Wronek: Oczywiście. Wielu ludzi całe życie marzyło o założeniu własnego klubu, teraz mogą to marzenie spełnić. Dzia- łalność sportowa sprawia wiele radości - zdobywanie trofeów, pozyskiwanie gwiazd to jest piękna sprawa. No i na piłce można nieźle zarobić.

    Jak widać, panu Wronkowi nie brakuje entuzjazmu i miejmy nadzieję, że uda mu się zrealizować pomysł do końca, a dzięki niemu już niedługo każdy będzie mógł zostać piłkarzem albo poprowadzić własny klub. (Jurek Tiger)