Nr 42
Arona, maj 2007
PWW "PRASA"
© RK v 3.0
kontakt: bebert@op.pl

Wkładki:
redakcja
reklama / ogłoszenie
współpraca

archiwum    |    salon prasy

  strona 1   2   3   4   5   6  

Raport z oblężonego miasta
~ Ghardin ~

Jakiś czas temu redaktor de Rama poprosił mnie o opisanie, jak to z tymi stronami było. Z nowymi stronami Królestwa, oczywiście - kiedy, kto, jak i dlaczego. To nie będzie felieton, to nie będzie reportaż, to nie będzie nawet sprawozdanie. Zaserwuję Państwu nieco poszatkowany wybór wspomnień dreamlandzkiego sklerotyka, doprawionych wygrzebanymi z archiwum poczty datami. A więc - nasz mały the making of czas zacząć.

Nowe systemy i strony to w pierwszej kolejności zasługa Morfeusza Tylera, Eryka i Bogusia. Ich zdrada w początkach kwietnia 2005 roku i próba odłączenia od Królestwa dwóch prowincji - Solardii i Furlandii - stały się bezpośrednim impulsem do pracy nad nowymi stronami i systemami Dreamlandu. Swoją drogą, losy wyżej wymienionych panów są ciekawym tematem na osobny artykuł. Morfeusz Tyler wraz z Bogusiem i grupą innych secesjonistów założył Wielkie Księstwo Solardii, którego został władcą; jego z rzadka przerywana nieaktywność zaczyna jednak irytować cierpliwych dotąd Solardyjczyków. Eryk pożeglował przez oceany, by na nie tkniętych stopą homo sapiens lądach założyć Nową Furlandię, bardziej nawet nieaktywną, niż obecnie Morfeusz Tyler, a jednocześnie powrócił do Dreamlandu pod postacią Luke'a Woody'ego. Boguś po konflikcie z ubóstwianym swego czasu Morfeuszem opuścił Solardię i, niewiele później, wraz z Erykiem oraz kolejnym ex-Dreamlandczykiem, który opuścił nas trzaskając drzwiami - Kaworu Nagisą, założył Triumwirat Erboki, łącząc Nową Furlandię z Państwem Świetlików. Toż to epopeja rodem z wenezuelskiej telenoweli! Ale - wracam do tematu.



Po secesji opróżniony został gabinet szefa Królewskich Służb Informatycznych, zajmowany wcześniej przez Eryka. JKM Artur Piotr zlecił mi pełnienie obowiązków przynależnych byłemu włodarzowi Furlandii. Dokładny przegląd stron i skryptów ujawnił panujący na serwerze Królestwa bałagan. Mnóstwo niepotrzebnych plików, skrypty wielokrotnie zmieniane, nadpisywane, nieczytelne, nieopatrzone nawet skrawkiem komentarza. Zabezpieczenia dziurawe, hasła pozapisywane w najróżniejszych miejscach. Szybko okazało się też, że na tym serwerze nie mamy możliwości zmienić hasła do bazy mysql, a więc jeśli tylko secesjoniści utrzymali do niego jakiś dostęp, są w stanie dostać się do naszych baz danych. Do tego dołączyły problemy z funkcjonalnością systemów - działanie CRMu nie odzwierciedlało obowiązującego prawa, za to (szczególnie w zakresie administracji i logów) było bardzo niewygodne i uciążliwe. Zdecydowałem, że konieczne jest napisanie systemów od nowa. A przy okazji - nowych stron Dreamlandu.

Monarcha zgodził się z radością, przystąpiłem zatem do pracy. Stworzyłem projekt layoutu nowych stron (uważam, że pisanie skryptów, a potem oblekanie ich w grafikę i układ jest o wiele bardziej pracochłonne i niesie więcej trudności - postanowiłem zatem pisać skrypty od razu pod konkretny layout) i przedstawiłem go Królowi, Senatowi oraz kilku zaufanym Dreamlandczykom, prosząc o ocenę i uwagi. Wśród nich był diuk Maryusheck - dowiedziawszy się o potrzebie stworzenia layoutu, 28 kwietnia 2005 roku przesłał mi swoją propozycję. Jak wiadomo, diuk jest jednym z najlepszych designerów i grafików Królestwa; jego projekt powalił nas na kolana i chyba jednogłośnie został skierowany do realizacji. Ja zabrałem się za przygotowywanie struktury CRMu, zaś markiz Bager - za przepisywanie graficznego layoutu na sprawną wersję html.

W czerwcu 2005 powstała - a jakże! - grupa dyskusyjna, założona przez markiza Bagera. Szczegółowo omówiliśmy layout, wskazując jego słabe punkty, przedstawiając propozycje zmian i poprawek. Największym problemem była zbyt wąska dla naszych potrzeb środkowa kolumna - listy mieszkańców oraz inne dane tabelaryczne nie miały szans się w niej zmieścić.



Co więcej, wciąż nie byliśmy zadowoleni z linków do stron prowincji w lewej kolumnie. Markiz Bager zakończył "przekład" layoutu w początkach lipca, podsumowaliśmy wnioski z dyskusji, po czym udałem się na zasłużone wakacje, zaś lista praktycznie zakończyła działalność.

Po powrocie powoli zaczął rodzić się nowy CRM (zwany nCRM). Był to pierwszy tak duży projekt w mojej praktyce (za sobą miałem System Administracji Weblandem oraz Centralny Rejestr Instytucji i Przedsiębiorstw, oba nieporównanie mniej rozbudowane), w dodatku od początku prac trzeba było mieć na uwadze konieczność płynnego przejścia z dotychczasowych systemów na nowe. Skomplikowane zagadnienia bezpieczeństwa bynajmniej nie ułatwiamy sprawy. Mimo to prace szły naprzód.

W międzyczasie (6 listopada 2005) JKM Artur Piotr przekazał koronę Pavlowi Svobodzie, wynosząc go do godności JKM Pawła. Problematyka nowych stron i systemów nie była obca nowemu monarsze, przy jego aprobacie dla naszych działań prace toczyły się dalej.

Kryzys nadszedł w styczniu. Okazało się, że spora część z tego, co już napisałem, jest do wyrzucenia - parlament przyjął ustawę o Szkole Głównej Królestwa, która zróżnicowała status Dreamlandczyków na mieszkańców i obywateli. Okazało się, że ustawa była przygotowywana od dawna, jednak nikt nie wpadł na pomysł skonsultowania jej z KSI. W tej sytuacji należało przebudować całą strukturę nCRMu. Wstrzymałem wówczas prace, żądając przedstawienia mi wstępnej specyfikacji nowego systemu: rozpisania jego zasad działania, możliwości dostępnych mieszkańcom, obywatelom oraz poszczególnym administratorom.

W połowie lutego 2006 JKM Pavel dostarczył mi taką specyfikację. Otrzymałem też zapewnienie, że o ewentualnych planowanych zmianach ustroju będę informowany z wyprzedzeniem. Prace powoli ruszyły z miejsca.

Powoli: ponieważ realnie miałem coraz mniej czasu, a do tego funkcja szefa KSI wiązała się z wykonywaniem pożerających całe godziny drobnych czynności. W połowie wakacji wyjechałem na wymianę studencką, więc prowadzenie prac było dodatkowo utrudnione. Równolegle Kazio markiz Wichura zajął się budową nCBD. Od Łukasza markiza Wakowskiego otrzymałem napisany przez Alchiena markiza de Archien tekst na stronę główną Królestwa, a także opracowane pytania i odpowiedzi do FAQ. JKW Artur Piotr na moją prośbę przygotował teksty wiadomości systemowych, rozsyłanych automatycznie przez nCRM. Wreszcie - w grudniu 2006 roku system był bliski ukończenia.

Wcześniej JKM zdążył przeprowadzić tajną (bo i cały projekt był tajny) zbiórkę pieniędzy na nowy serwer dla Królestwa, wybrany wraz z domeną po długich dyskusjach. W połowie stycznia 2007 JKM zakupił serwer i domenę, przekazując mi wszelkie dane administracyjne. Zacząłem instalować nCRM i strony na nowym serwerze, co przyniosło kolejną serię zmian, wynikających z innych ustawień i wersji oprogramowania nowego serwera. 1 lutego 2007 ruszyły testy nowego systemu. Równolegle wprowadzane były ostatnie poprawki, zabezpieczenia, zmiany, usprawnienia, itp. Przebudowany, poprawiony i dostosowany do nowego serwera i nCRMu został również CRIP. 12 kwietnia 2007 roku nowe strony i

nCRM zostały zaprezentowane publicznie podczas ogólnodreamlandzkiego spotkania na chacie Królestwa. nCBD przechodzi właśnie finalne poprawki i testy, powinien więc ruszyć w najbliższym czasie.

Tyle historii. Teraz pokrótce o zawartości nowych stron i nCRMu. W ich skład wchodzą:

Skrypty nowych stron i nCRMu (bez grafiki i treści logów) składają się z 471 482 znaków w 11 949 liniach kodu, czyli - gdyby pisać go ciągłym tekstem - 262 strony znormalizowanego maszynopisu. nCRIP - 216 408 znaków (120 stron). A jest to "tylko" efekt finalny, nie uwzględnia mnóstwa zmian, poprawek, prób, testów - zebrałoby się tego pewnie drugie tyle.



Co dalej? Przede wszystkim stopniowo przenosimy strony Królestwa na nowy serwer. Pomagają mi w tym nowi członkowie KSI - Martin baron van Spider de Archien Krieg, sir Pablo von Neumann oraz Konrad II baron de Cubalibre. To długi i męczący proces, bo zdecydowana większość stron wymaga dostosowania do nowego serwera. Ponadto - Kazio markiz Wichura kończy poprawki nCBD i przygotowuje jego udostępnienie.

W niedalekiej przyszłości planuję napisać i uruchomić automatyczną, bieżącą weryfikację aktywności, która wyeliminuje problem martwych dusz. Zapewne trzeba będzie również dostosować nCRIP do kolejnych zmian prawnych, wprowadzających osobną kategorię partii politycznych. W dalszej perspektywie - automatyczny notariusz, centralny rejestr testamentów (co pozwoli na rozwiązanie problemu rozdysponowywania środków z kont osób ustałych), zbiór materiałów promocyjnych oraz tych przeznaczonych dla webmasterów.

Na razie tyle. Jakoś to będzie.