Sarmacka Inkwizycja?

Po całym Księstwie przeszła pewna przerażająca plotka. Otóżpodczas jednej z konferencji prasowych dotyczących dymisji diuka Kościńskiego JegoWysokość Piotr II Grzegorz powiedział: „Uważam, że dla braku kultury tych rozmiarów („co diukpierdoli”, „spierdalaj śmieciu”) nie ma miejsca i konsekwencjątych wydarzeń będzie mój projekt noweli procedury karnej wprowadzający jakodomyślną formę procesu – proces inkwizycyjny prefektów, zamiastkontradyktoryjnego procesu przed Sądem Najwyższym.

Czy tooznacza, że już dość restrykcyjna Prefektura zamieni się w sarmacka inkwizycję?W końcu, nikt się przecież nie spodziewał sarmackiej inkwizycji…


    

Brak porozumienia w rządzie

Dzisiaj Jaśnie Oświecony Pan Kościnski zrezygnował ze stołkaMinistra Spraw Zagranicznych w rządzie Sławetnego Pana Wiśnickiego, którego to rządjuż moglibyśmy nazwać z teutońska Ruecktrittsregierung (dymisyjnym rządem),ponieważ to nie pierwsza już osoba, która zrezygnowała z pracy na rzeczministerstwa (wcześniej dymisję złożył Czcigodny Pan Hergemon-Euskadi).

Diuk Kościński uargumentował swoja decyzję w sposób dośćtajemniczy:  „Powodem jest całkowitybrak porozumienia z Kanclerzem, co oczywiście uniemożliwia moją pracę.Jednak nasi plotkarze donieśli nam, o co dokładnie chodziło. Otóż baronetWiśnicki odmówił kilkakrotnie podczas zebrania rady ministrów kieliszka znakomitej,starosarmackiej nalewki, którą diuk pieczołowicie przygotowywał. Za pierwszymrazem nieco urażony arystokrata odpuścił zniewagę kanclerzowi. Za drugim razemtakże starał się nie żywić urazy, ale za trzecim razem tego było za wiele. Wywiązałasię krótka bójka, po czym Diuk uderzył w stół i natychmiast złożył dymisję…zarówno ze stanowiska w MSZ jak i stołka senatora…

A oto, co zastała nasz ekipa, po zakończonym zebraniu Rady Ministrów:

  

Urlop Pana Swarzewskiego- odkryty

Sensacyjna wiadomość!!!

Były poseł Pan Swarzewski podał do wiadomości, że wybiera się na urlop by odpocząć. Nie było w tym nic dziwnego gdyby nie dowód naszych dziennikarzy. Otóż Pan Swarzewski pod przykrywką innych miast w Księstwie, postanowił pojechać na urlop do Al Rajn.
Czyżby Pan Swarzewski miał w tym Państwie dziewczynę i postanowił ją odwiedzić bo dawno się nie widzieli?
Zgadza się, trafiliśmy w sedno. Pan Swarzewski skrzętnie ukrywał ją z dala od wścibskich reporterów, ale naszym plotkarskim oczom nic nie ujdzie uwadze. Otóż udało się zrobić zdjęcie tej dziewczynie. Oto ona
 

Czyż nie piękna?
Panie Swarzewski kiedy ją Pan do nas przywiezie, aby przedstawić społeczeństwu?

Wutbürger- diuk Kościński

Sarmacja znana jest z wybuchowych osobowości. Niejednokrotnie widywaliśmyna forum różnego rodzaju objawy złości, na przykład w wykonaniu PanaJasińskiego, byłego posła na sejm. Najwięcej kontrowersji wzbudzają jednaksytuacje, w których to arystokraci zdejmują maski.


W dyskusji na temat Głodującego Uniwersytetu w KsięstwieSarmacji widywaliśmy niejednokrotnie pewne agresywne wypowiedzi. Przedewszystkim argumentacja diuka Kościńskiego pozostawia wiele do życzenia. Powtarza onwielokrotnie te same argumenty, przy czym w ogóle nie respektuje tłumaczenia zestrony posła Wojciecha Hergemona czy bar. Euskadiego.


„Ciprofloksyjczyksam się akredytował. To jest wpuszczenie obcej agentury na terenKsięstwa Sarmacji. Gratulacje! Mamy oto ciąg dalszy ciprofloksyzacjiSarmacji. Do tworzenia sarmackichinstytucji naukowych chętnych jakoś nie ma, ale wrogie struktury -proszę bardzo! 


DiukKościński zarzuca doktorom Uniwersytetu działanie na rzecz obcej mikronacji ipomimo wielokrotnego tłumaczenia, iż nie BRC jest najwazniejsza w całej tejsprawie, diuk dodaje:


„(…)widaćwyraźnie, że Ciprofloksyjczycy (trzymam się tego określenia), w rozmaitysposób związani z Sarmacją, chcą wszelkimi sposobami ingerować wsprawy sarmackie. Usiłują powiązać Sarmację z BRC. I to już jestdziałanie agenturalne na rzecz obcego państwa. Czyli – założenie filiiciprofloksyjskiego uniwersytetu jest działaniem agenturalnym,zmierzającym do podporządkowania nauki sarmackiej obcemupaństwu. 


Dopatrywaniesię złych zamiarów ze strony BRC jest oznaką lekkiej paranoi, zwłaszcza, że przecieżargumenty diuka nie są dość rzeczowe. Więcej w tym spekulacji już konkretów.Proponujemy diukowi nieco ochłonąć i pozwolić GUKP działać. 


*Wutbürger oznacza w języku teutońskim często protestującego obywatela

Miejsce spotkań Sarmatów i Sarmatek :D

Zielnyborska plotkara ma niesamowitą wiadomość!!!

Sarmatki i Sarmaci, szykujcie swoje portfele. Jak się udało dowiedzieć naszym dziennikarzom w Księstwie powstanie miejsce gdzie wszyscy Sarmaci no i oczywiście Sarmatki będą mogli po pierwsze odpocząć a po drugie spędzić czas w gronie znajomych przy dobrych trunkach. Otóż powstaje „Tawerna u Zbyszka”.
Naszym fotoreporterom udało się zrobić zdjęcie powstającej tawerny
 

Dodajmy że obecnie w tawernie znajduje się 16 trunków, czyli do wyboru do koloru :D

Tak więc my jako redakcja już zapraszamy i czekamy na dalszy rozwój tawerny oraz na Wasze opinie odnośnie pobytu w tawernie.

Ród Cesarski się powiększa

Historia teutońskiej Rodziny Cesarskiej jest bardzo zawiła.Każdy z jej członków odznaczył się wieloma dokonaniami, a los prowadził ich wróżna zakątki v-świata. W lutym do Teutonii przyjechała piękna i skromna Lanigiriade Sagre. Po miłym powitaniu ze strony rodaków postanowiła wyznać pewnątajemnicę, która wstrząsnęła całym Królestwem. Przedstawiła arystokratomprzedmioty, które nie pozostawiały wątpliwości.

  

Jako niemowlę została porwana i wychowana z dala odKrólestwa. Jedyne, co jej pozostało, to zaprezentowane powyżej przedmioty. Dzięki nimstarała się odnaleźć korzenie.

Wkrótce do pałacu w Srebrnym Rogu pojawił się Cesarz Jakob. Jużod pierwszego wejrzenia miał przeczucie, że gdzieś widział te rozmarzoneoczęta. Potem przedstawiono mu przedmioty, pozostawione przy niemowlęciu. WtedyCesarz zalał się łzami. Wziął w objęcia Lanigirie i zakrzyknął: „Moja córko! Potylu latach wreszcie moje oczy znów cię widzą! Straciłem nadzieję, po tym, jakporwało cię gelloństwo, że kiedykolwiek cię odnajdę!”

Po tej wzruszającej chwili, kiedy rodzina wreszcie się zjednoczyła,Lanigiria powoli wdrażała się w życie Księżnej. Poznała dokładnie swojąrodzinę, a dziś wreszcie Nasza Najjaśniejsza Gwiazda na teutońskim niebie,Cesarz Jakob, prawnie uznał swoją córkę.

Serdecznie gratulujemy!

Ostatni Bastion Gellonizmu

  

Niepokojącą wieścią dla wszystkich Teutończyków powinno byćpowstanie Towarzystwa Przyjaciół Feru. Czy może to oznaczać, że Gelloni zaczną przybieraćna sile, by znów zaatakować Teutonię?

Pan Leszek Żółtowski, Nadziejanin i skrajny Teutonofob,zaproponował założenie Towarzystwa Przyjaciół Feru. Organizacja ma oficjalnie nacelu rozwój i promocję miasta, ale czy aby na pewno?


Do tej pory nie zgłosił się nikt, choćbędziemy bacznie obserwowały rozwój tej organizacji.


A teraz słowo sprostowania. Oczywiścieżyczymy Towarzystwu, aby rozwijało się jak najlepiej, ale nasza teutońska krewnie pozwala nam powiedzieć tego otwarcie, a ta krótka notka służy promocjiinicjatywy. :D

Wschodząca Gwiazda- Przemysław Provenzano

Dziś w temacie obiecujących nowych obywateli Księstwazaprezentujemy Państwu postać Przemysława Provenzano zwanego również w światkupiłki nożnej „Shoferem”.

  

Pan Przemysław zamieszkuje Księstwo od kwietnia, obywatelstwo uzyskał w maju, ale już wykazałsię ogromnym zaangażowaniem. Mieszka w Królestwie Teutonii, a dokładniej w dość popularnym miasto Zielnybor. Na wstępie zaprezentował kilka znakomitych projektów zarównodla rodzinnego miasta jak i całego Królestwa. Wybudował kompleks hotelowy „Marchia”,stadion Hergoliena, budynek Kancelarii Adwokackiej Hergemon i Wittelsbach-Hergemon Partnerzy oraz dom mieszkalny dla Pana Swarzewskiego. Natym oczywiście nie koniec. Pan Provenzano zaproponował budowę pola golfowego wZielnborze oraz uaktualnił mapę miasta, dzięki czemu każdy może obecnie kupićdziałkę w mieście.

Dzięki Panu Provenzano w Zielnyborze poswtał klub piłkarkiKSH, cieszący się wielką popularnością. Osobiście prowadzi drużynę na szczytyligi. Zajmuje się też fanclubem zespołu oraz stworzył dla niegoosobna stronę internetową.

Pomimo obowiązków związanych z KSH, Pan Provenzano pracuje narzecz Zielnyboru, pomoagając Pani Burmistrz zamieszczać odpowiednie noweinicjatywy na stronie miasta. Ponad to wraz z Panem Swarzewskim założył siećmarketów Sarmarket, w którym możemy zakupić wszelkie potrzebne nam towary.

Ostatnio dowiedzieliśmy się też, że Pan Provenzano zostanieburmistrzem znajdującego się obecnie w ruinie miasta Złoty Gród i chociaż większośćludzi nie podjęłaby się tego zadania, gdyż wymagać to będzie pracy od podstaw, PanProvenzano powiedział: „Wrazie czego wyrażam zainteresowanie:) mogę pomału zacząć prace.” Co jestwręcz godne podziwu!


PanPrzemysław jest wzorem dla wszystkich mieszkańców i jego wysiłki nie mogą pozostaćniezauważone. Co więcej, drogie Panie, jest on wciąż kawalerem, więc łapcie gojak najprędzej, zanim nie zostanie zaobrączkowany! Co więcej, potrzeba mukobiecej ręki, ponieważ jak widać po awatarze, zapracowuje się na śmierć ipotrzebuje kogoś, kto by się nim zaopiekował ;D

 

 

Inteligencja w KS

Ostatnio wiele sporów wywołała Filia GłodującegoUniwersytetu Krzysztofa Putry w Królestwie Teutonii. Kilku aktywów Księstwa,którzy pracują także na rzecz Biednej RepublikiCiprofloksji, postanowiło podzielić się swą wiedzą i elitarnymi tytułaminaukowymi wzbogacić społeczeństwo sarmackie o klasę społeczną, jakiej dotądnie było, o tzn. Inteligencję.

Obecnie można zapisać się na studia ekonomiczne bądź na wydział naukspołecznych. Obie dziedziny z perspektywy mikronacyjnej są równie ważne.Obecnie budowany jest system gospodarczy (zresztą też gorąco komentowany, aleto zupełnie inny temat), więc warto byłoby wiedzieć, jak się wzbogacić. Natomiast polityka i społeczeństwo są najważniejszymi, można by rzec, dziedzinami mikronacji i osoby niedokształcone, nie znające machenizmów działania najważniejszych instytucji państwowych mogłyby poszerzyć swoją wiedzę, by w przyszłości lepiej pracować chociażby w sejmie.

Niestety, jak kolorowo by to nie wyglądało, ile pozytywów by nie miało, zawsze musi znaleźć się grupa, która głównie z uprzedzenia względem osób wykładających, doszukuje się spisków i kolaboracji.

Co najzabawniejsze żadnej z wykładających osób nie można zarzucić braku wiedzy czy kompetencji. Szczególnie, jeśli chodzi o Arcyksięcia Wojciecha Hergemona, który niejednokrotnie zasłużył się dla całego Księstwa, a w szczególności dla Królestwa Teutonii. On podjął się nauczania Sarmatów w dziedzinie finansów, a nie jest to tajemnicą, że w życiu realnym tym właśnie się zajmuje. Bar. Euskadi natomiast, w realu studiujący między innymi prawo, wykładać będzie przedmioty wydziału nauk społecznych. Arcyksiężna Natalia von Lichtenstein-Hergemon prowadzić będzie ćwiczenia z j. teutońskiego, a Baronessa Katarzyna Hergemon-Euskadi j. angielski, a jak wiadomo Natalia studiuje germanistykę, zaś Katarzyna anglistykę.

Okazuje się jednak, że kompetencje osób wykładających nie są najważniejsze. Opozycja zarzuca GUKP, iż nie jest to uczelnia stricte sarmacka. Czy ma to jednka znaczenie, skoro filia działać będzie na terenie KS, kształcić będzie społeczeństwo KS i summa summarum napędzać będzie aktywność w KS? Poza tym przecież nikt nie broni tworzyć innym obywatelom osobnej Akademii Sarmackieji, tym samym dając konkurencję ciprofloksacyjnej uczelni.

Jeśli zaś chodzi o akredytację uczelni państw zagranicznych przez OPM, szczerze powiedziawszy obecnie OPM nie ma dość dobrej renomy organizacji niezawisłej. Bardziej wygląda to na kółko wzajemnej adoracji,nastawione anty względem BRC. BRC nie czuje się poszkodowane, kwestia dotyczy tylko tego, że najwidoczniej większość ludzi nie jst w stanie pojąć polityki tego kraju i wysublimowanego dowcipu. A to tylko przemawia na korzyść wykładowców z tego kraju. Nie ma więc sensu patrzeć na uczelnie innych mikronacji, które zostały w OPM uznane, ponieważ ich poziom wcale nie odbiega znacznie od tego oferowanego przez GUKP. Poza tym zastanówmy się, czy chcemy mieć tytuły tylko po to, żeby były uznawane w OPM, czy chcemy tytułów, które rzeczywiście odpowiadają naszej wiedzy i umiejętnościom?