Gnomopeja
Strona główna|Dopisz kawałek

Inwokacja

Gniew Armina, Dżdżownico, głoś, obfity w szkody,
Który ściągnął klęsk tyle na gnomie narody,
Mnóstwo dusz walecznych posłał ku niebu
A ciała na pastwę dał psom bez pogrzebu.
Walające się trupy rycerskie śród pola:
Tak Svena srogiego spełniała się wola
Odtąd, gdy się zjątrzyli sporem niebezpiecznym
Niewysoki król Gnomów z Arminem wszetecznym.

Chór Niewysokich Młodzieńców:

Dajcie mi śpiewać urok Waldemarii!
Czy to w kantynie czy na sejmie walnym,
Czy w huku kartaczy czy przy szumie drzew,
Uroki Waldemarii niech sławi mój śpiew! Gnomio, ojczyzno moja,
ty jesteś jak kumys dobrze przyrządzony,
lub bimber w pralce przez babcię pędzony.

Ogłaszaja Erę Tapirojeża, a my patrzymy
w przeszłość naszych ludów, sięgając po pióro,
jednak nie! Daj zaśpiewać dzieje ich!

Schwycił za członki swe wszystkie i rzucił się
do pergaminów, by płynęła pieśń żywa
Aż po krańce gór!



Powered by © Chipmunk stories.
Modified by The High-Mountain Republic of Elfida.
Wejście służbowe