Gnomopeja
Strona główna|Dopisz kawałek

Księga II - Zryw Elfidy

1. I tak oto rzekł do Ludu Gnomiego: Niechaj wiadomym będzie, że kto podnosi rękę na lud gnomi, temu lud gnomi rękę tę odgryzie, potnie na kawałki i zakopie.
2. I lud zdumiał się, po czym przyklasnął wołaniom Przybyła.
3. I tak się stało, że przybyły wrony. A lud zawziął w dłonie kostkę brukową i pierwszy rzucił kamieniem w bezpiekę.
4. A Przybył widział to wszystko i zachowywał to w swoim sercu. I wiedział On, że było to dobre.
5. I wtenczas pomyślał był Przybył Przemysław: „Grunt to podstawa!”. I w tym przekonaniu wytrwał do końca dni swoich.
6. Następnie, wzniósłszy oczy ku północy, rzekł Przemysław Przybył: „Nie ważne, aby zwyciężyć! Ważne, aby iść po trupach!” 7. A było to jego myślą najgłębszą i najdoskonalszą.



Powered by © Chipmunk stories.
Modified by The High-Mountain Republic of Elfida.
Wejście służbowe