I Sasza
Archiwum Shoutboxa
Ale ja nie mówię, że się nie zgadzam, tylko wygłaszam luźny komentarz
To znaczy nie mówię w sposób ścisły - przykładowo Bajtuś dostaje folwarki regularnie, a w Rzeszy nie działa. Joahim też nie jest jakimś aktywnym lennikiem, a też dostaje. Po prostu osobom, które są jasno związane z Dżamahiriją wolałem zawsze dawać tytuły rewolucyjne
Jeśli zostaniesz prezydentem, będziesz sobie nadawał folwarki komu będziesz chciał i w liczbie w jakiej będziesz chciał. Póki co jednak jest to niezależna (projektowana) decyzja Rady, która nie podlega uzasadnieniu, wiec nie będę dalej komentował sprawy.
Ja nigdy nie traktowałem folwarków jako czegoś związanego z Rzeszą, tylko jako taki ranking zaangażowania, jak w jakiejś grze
Inna sprawa, że jest to kwestia ciekawa, warta dyskusji, w której sam bym chętnie wziął udział
Każdy podmiot korzystając ze swoich wyłącznych kompetencji podejmuje decyzje w granicach swobodnego uznania. Prawo, jak zauważyłeś Andrzeju, nie określa żadnych przesłanek szczegółowych. Jednocześnie RR nadaje folwarki wyłącznie prezydentowi, który ma zasługi liczne, jak i skumulowane w długim okresie. A zatem porównanie tego przypadku do wyliczania zasług innych jest mocno chybione.
Generalnie ja rzadko daję folwarki ludziom, którzy nie działają jako lennicy albo którym te folwarki zwyczajnie nie pasują np ze względów ideologicznych.
Z Akrypą to akurat jest sytuacja specyficzna, bo Akrypa nie działa w Rzeszy tylko w Dżamahiriji. Zamiast folwarków dostawała tytuły rewolucyjne i osiągnęła już ten najwyższy.
To znaczy ja na przykład oceniam na bieżąco szeroko rozumianą aktywność w okresie od ostatnich nadań. Jeśli ktoś się cokolwiek udzielał to dostaje, jeśli pełnił funkcję to dostaje więcej, jeśli pełnił ją dobrze to dostaje dużo, a do tego uwzględniam też wartość merytoryczną działalności.
Ale to takie luźne przemyślenia, niezwiązane z samą uchwałą, bo Ametystowi to i więcej się należy za ciężką pracę przez ostatni rok 

To trochę jak w szkole - jak ktoś ma poczucie krzywdy lub przypadkowości oceny, to traci chęć na angażowanie się
To oczywiście zawsze była kwestia uznaniowa, nie da się napisać wzoru na adekwatne nadania, ale mi ułożenie nadań zawsze zajmowało dużo czasu. Najpierw liczenie, ile kto napisał postów w "okresie rozrachunkowym", potem porównywanie merytoryczności postów, dodanie aktywności administracji i dyplomacji, a potem już analiza gotowej listy, czy wszystko jest właściwie i nikt nie będzie pokrzywdzony
Nie mogę znaleźć wątku z komentarzami do prac parlamentu (chyba kiedyś taki był), więc napiszę tu, że dawniej była tradycja nadawania folwarków ustępującemu prezydentowi przez nowego prezydenta. Nadawanie folwarków przez RR na pewno oszczędza prezydentowi liczenia, ile folwarków powinien nadać. Ale ciekawi mnie skąd RR wzięło liczbę 40? Ostatnio to w ogóle jakaś inflacja folwarków. Działający od 2019 r. Joahim ma już ich więcej niż działająca od 2012 r. Akrypa
