Archiwum Shoutboxa
Magiczna wojowniczka ostro zmasakrowała radykalnie centrowego ministra
Ja dosyć podobnie, chociaż akurat nie na strzelnicę (ale też nie kościół, więc zostaje szkoła. No niemniej taka pora nie działa dobrze na wenę. Sam nie wiem czemu.
Nie ukrywam, że o tej porze roku strzelnica wygrywa u mnie z siedzieniem przy kompie... co prawda bywam na strzelicach regularnie cały rok, ale od jesieni do wiosny to raczej zamknięty obiekt w mieście (ot po robocie mogę na godzinkę podjechać), a latem to wyjazdy na różne otwarte i znacznie większe obiekty, co jest czasowo bardziej absorbujące.
Po prostu chcę skończyć jeszcze teraz, na początku wakacji na spokojnie rozdział
Ja szczerze mówiąc podobnie za co przepraszam no ale u mnie to kwestia pory roku i chwilowego natłoku pracy w połaczeniu z nawet zapałem do niej
