Archiwum Shoutboxa
Ja próbuję robić klimat szejkowski w Faradobaju, ale raczej w klimatach Azji Centralnej
„klimat szejkowski” to miał być w Mesjano. Tam to już zupełnie nikt się nie chciał bawić. Więc wątpię.
W zasadzie to na chwilę obecną możemy przywozić statkami z Wysp Przyjaźni, a jednocześnie rozpocząć poszukiwania złóż bliżej wysp macierzystych... choć można by odkryć duże złoża ropy na pustyni koło Bengazi, co mogłoby przekształcić ten region z nieudanej "komuny" w coś w rodzaju Arabii Saudyjskiej, ciekawsze chyba niż durne kołchozy, w które nikt i tak się nie chce bawić, a "arabskość kulturowa " byłaby zachowana. Szejkowie zamiast jakiś "przewodniczących" byliby chyba zdecydowanie atrakcyjniejsi narracyjnie
Co do ropy to mam wątpliwość co do złóż na terenie DB... od początku w Topolnie, koło portu mieliśmy rafinerię (teraz już pewnie nie działa, ale była) czyli ropa docierała statkami, a więc spoza Wyspy Bialeńskiej. Pozostaje nam odkrycie złóż na Anatolii lub na morzu... tak dla spójności narracji.
Ba, nawet zatrudniamy rotryjskich specjalistów do powiększania ilości baryłek ropy, if you catch my drift.
@Ametyst:"Czy my mamy w Biesłanii złoża ropy?" - a poczytał o wydobyciu z morza w okolicach Wysp Przyjaźni?
