Archiwum Shoutboxa
Stoję na straży legalności naszego Państwa. Niestety tutaj nie pomogę. Jeżeli chcesz rozmawiać, to musisz kontaktować się z Służbami Dyplomatycznymi.
Potem nastąpiła utrata forum. Formalnie jednak wciąż jestem Prezydentem Republiki Brodrii, bo ze względu na brak wyborów, nowa osoba nie wstąpiła na moje miejsce.
Aleksandro, to było w 2014 r... Od 2016 r. Carstwem rządziłem ja z pewnymi przerwami do 2018 r. Wtedy Carstwo zostało zmienione w Republikę Brodrii, w której zostałem wybrany na stanowisko prezydenta.
Jeśli chcesz, to mogę przekazać Twoją informację do Prezydenta. Tylko wolłabym to zostawić służbom dyplomatycznym, ważne tutaj jest stanowisko Bialenii.
Muszę tutaj jasno się sprzeciwić. Za prawnego kontynuatora Federacji z 2014 uznano Carstwo. Ciebie nawet nie było wówczas w Brodrii.
Ależ to nigdy nie nastąpi, bo Republika Brodrii jest jedynym kontynuatorem Brodrii z 2014 r. Jeżeli Grutin i Swarzewski chcą tę całą sytuację rozwiązać i jeśli chcą, żeby ich "Brodria" była prawdziwą Brodrią, to powinni się do mnie zgłosić i wypracować formułę przekazania legalnej władzy. Jestem gotowy na rozmowy.
Z racji na pojawiające się wpisy, nie wiem jak się do tego odnieść. Nie chcę się mieszać w politykę, ale wydaje mi się, że musiałbyś ogłosić zniesienie ''Republiki Brodrii''.
http://brodria.pl/showthread.php?tid=209 Mam nadzieję, że fakt ten uratuje wzajemne relacje między Państwami.
W takim razie przemyślę! Ale namiestnikiem na pewno zostawać nie chcę
bo znaleźliśmy pałac na dolnym śląsku, któy był akurtat wtedy odbudowywany z ruin
Kiedyś kolonizowałem dla ZSKHiW taką wyspę jak Nowy Weerland, inaczej Apfelinsel i tam robiliśmy fajną rzecz
Ja chcę już stać się Ametyście jedynie obserwatorką, jako stara Imperatorowa w niemocy, pomieszkująca gdzieś w napoły zniszczonym pałacu.
Jeśli zaś dogadanie się z jakiegoś powodu (np różnica charakteru, nikt nie każde nikomu współpracować i lubić się z ażdym) to podział jakiegoś dziedzictwa, jego ziem nie jest w mikroświecie tragedią. Wówczas najczęściej jeden z tych projektów trwa dłużej, drugi krótce i jest rzeczą logiczną, że po upadku jednego drugi wyciąga rękę po wszystko
