@Ametyst:"w sensie no nie wiem, mój wiceprezydent też nie kocha specjalnie Sarmacji, ale nie wyzywa każdego Sarmaty który tu przyjedzie i nie jeździ tam robić burdy i spamić" - no i to w sumie dobry przykład... bo czesto, z różnych przyczyn nie pałamy sympatią do jakiegos v-kraju, ale to nie powód by tam włazić nieproszonym, nasikać w kącie czy narzygać do akwarium... a potem mówić, ze u nich syf, bród i smród. Nie lubię kogoś, jakiejś ekipy, która robi jakies v-państwo to po prostu tam nie bywam - proste i jasne. A pazerność na piksele jest delikatnie mówiąc żałosna... większość tych pazernych nie potrafi z sensem "zagospodarować" nawet 1/100 tego co już ma.
@Ametyst:"a raz to nawet z Bialenią", no tak tylko po pierwszych paru postach "spiny", doszliśmy do tego, że bawiliśmy się wspólnie, a nawet gościa który poległ w moim kontrataku uznaliście czasowo za zmarłego, ale oczywiście potem powstał z martwych.
Ale z drugiej strony sam wspominam swoje szczenięce lata kiedy specjalnie wywoływałem konflikty ZSKHiW: to z Aralią, to z Wurstlandią, to ze Sclavinią Potockiego, a raz to nawet z Bialenią
w sensie no nie wiem, mój wiceprezydent też nie kocha specjalnie Sarmacji, ale nie wyzywa każdego Sarmaty który tu przyjedzie i nie jeździ tam robić burdy i spamić
a ta kariera AIDS tam moim prywatnym zdaniem tylko ZRB szkodzi, ale wtrącać się nie będę. Trochę tak jakby bialeńskim ambasadorem w Rotrii był Karol, w Sarmacji Ronon, Alija Lwem Wolnogradu, a ja szefem Dżamahiriji
niemniej wbijanie do nas na zasadzie "hejo gupi jesteście idźcie stąd i przyjdźcie do nas polecam podpisano minister brodrii ds. kiełbasy dzióra w dópie" jest zwyczajnie żeżuncją