Archiwum Shoutboxa
Generalnie uzgodniliśmy, że nie usuwamy postów całkowicie... poza wulgarnymi lub mającymi znamiona realowego przestepstwa itp. Po to powstało "Wysypisko". Tam kierujemy śmieci po różnistych trollach. Tak więc działania Iwana były niestety naruszeniem prawa - należało napisac do mnie lub Ametysta od razu, bez wywalania treści - usunelibyśmy to na wysypisko, chyba że treść kwalifikowałaby się do :likwidacji",
Swoją drogą może powinno się zagwarantować lennikom możliwość usuwania postów na terenie lenna?
Natomiast w wielu kręgach mikronacyjnych Bialenia ma obecnie złą opinię, jest uważana na państwo milicyjne.
A jakaż może być wasza reakcja? Sterowanie Brodryjczykami już się skończyło. Ściągnęliście nas tutaj, żeby ratować upadającą wówczas RB. Teraz jesteśmy wolni i możemy głosić u siebie wszelkie poglądy.
Tak, umiemy dojść do tego że od naszego uznania nie zależy wasze istnienie.
Ależ skąd... niech sobie pozwalają tam głosić co uważają za słuszne. Inna sprawa, że może to spowodować nasza reakcję, jeśli zajdzie to zbyt daleko.
W Brodrii obywatele nie są sterowani przez władze i mają święte prawo do głoszenia własnych poglądów. Osobiście nie uważam, aby było dla nas ważne wasze uznanie. Tym bardziej, jeśli usiłujecie wpływać na stosunki wewnętrzne Brodrii. To czy Brodria będzie istnieć nie zależy od uznania Ronona Dexa, a li jedynie od aktywności brodryjskich obywateli.
Tak czy inaczej na razie jeszcze jest czas, a za jakieś 2 tygodnie (7 grudnia chyba, wtedy minie ustawowe 30 dni) przyjdzie czas decyzji - do tego czasu należy to obserwować.
Ale dlaczego już pan usiłuje wpływać na nasze władze? Nasze władze mają kneblować usta obywatelom, zakazać im głoszenia własnych poglądów w imię pańskiego interesu?
Joahim "Ale czy roszczenia wysuwane przez zwykłego szarego obywatela wyczerpuje te słowa?". To się dopiero okaże, bo to zależy od reakcji władz Brodrii, ale jak na razie przyjmowanie w poczet obywateli osoby, która wcześniej publicznie na ich forum głosiła takie treści niczego dobrego nie wróży.
Właśnie. Jeżeli grozicie państwu konsekwencjami za poglądy głoszone przez jedną obywatelkę, to coś jest nie tak. Jest to bezpośrednia próba ingerencji w stosunki wewnętrzne Brodrii oraz w panującą u nas Wolność Słowa. W jaki sposób moje słowa łamią punkt prawny przedstawiony przez pana?
Ale czy roszczenia wysuwane przez zwykłego szarego obywatela wyczerpuje te słowa?
Oczywiście władze Brodrii mogą takie działania ukrucić u siebie... ale to już zależy od nich.
To nie straszenie... tak wynika z naszej ustawy o kryterium uznwania mikronacji... art. 1e "Nie zagraża terytorium, bytowi, państwowości lub innym żywotnym interesom Republiki Bialeńskiej," - roszczenia terytorialne wobec naszego kraju mogą stanowić podstawę do nieuznawania takiej Mikronacji.
