Jej kontaktu z sarmackim kręgiem kulturowym dobrze się nie kończyły
Archiwum Shoutboxa
Kiedyś Chojnacką zatrudniałam jako dominatrix, ale albo mnie zghostowała, albo ją w końcu tak zencasementowało, że nie potrafi się wydostać.
Pisze o takich głupiutkich rzeczach jak Konstytucja jakby był to powazny biznes
