O kurnik, trzeba dożynki zorganizować w DB.
Archiwum Shoutboxa
No ta marionetka, prezydent amerykańskiej strefy okupacyjnej na południu Korei
jako służący Najjaśniejszej Carycy Aleksandry Izabeli Dostojewskiej-Swarzewskiej i działając w jej imieniu zostaję prezydentem republiki bialeńskiej
Ale już się zostawiliśmy w spokoju - pewnych kwestii (i ludzi) się po prostu nie zmieni
Karol, a naczelni inbiarze z Rotrii i Skarlandu twoi ulubieńcy jeszcze działają?
Jakieś federacje mają sens dopiero, jak w kraju brakuje stołków centralnych i ludzie nie mogą się realizować
Kraj związkowy nie miałby z resztą sensu przy obecnej liczebności
@Janek - Republika Bialeńska nie jest krajem związkowym, a jednolitym państwem, którego tereny leżą na kilku wyspach.

