Dokładnie
Archiwum Shoutboxa
Jeśli nie wierzysz, to nie interesuje cię, czy Kościół jest prawdziwy, czy nie, a nas to obchodzi
>Przecież ja w takiego Boga nie wierzę po prostu - i właśnie w tym rzecz.
Skoro głową Kościoła jest Chrystus, jak może się podporządkować państwu?
Tylko czy można Bogu narzucić posłuszeństwo państwu? Ilu już próbowało, i jak skończyło?
No ja będę starał się narzucić kościołom posłuszeństwo państwu
To nie będę narzucał Kościołowi standardów świeckich państw, fundacji czy organizacji. Bo to nie ma sensu 

Powiedziałem jak patrzę na kościoły z punktu widzenia interesu państw narodowych
Kończąc trochę argumentum ad absurdum: nie będę szukał dowodów teologicznych w podręczniku do fizyki i narzucał wzorom na prędkość czy ciśnienie schematów teologicznych. Tak jak w Panu Tadeuszu nie będę szukał matematycznych wzorów, a z podręcznika do chemii nie będę wyciągał narodowej epopei. Tak samo czytając Biblię nie będę doszukiwał się błędów historycznych czy kulturowych, bo wiem i szanuję, że Biblia nie jest dziełem historycznym, tylko teologicznym. Amen.
Tak samo patrzenie na założenie Kościoła jak na fundację banku czy organizacji jest nieuczciwe.
Tam nie znajdzie się stricte wiedzy historycznej czy przyrodniczej - bo i nauki przyrodnicze i historiografia jest podporządkowana wskazaniu na Boga.
To tak jak patrzeć na Pismo Święte okiem stricte świeckim. Wtedy nie odczytuje się go jako dzieła Bożego, zatraca się jego sens - nie odczytując go jako Pismo teologiczne, o wartości religijnej - ale jako kronikę.
Chciałem napisać Ignacy Antiocheński. Atanazy rzeczywiście po 313.
