ale ni ma ludzi
Archiwum Shoutboxa
Ale to chyba częściowo taki roleplay, bo znający go bliżej Ametyst twierdzi, że nie jest aż takim bucem xD
wówczas (prawie) cała Rotria siedziała w Skarlandzie i to były trochę kijwdupiaste czasy, więc łatwo sobie wyobrazić jak wszyscy byli wkurwieni
biwakowałem wówczas w Skarlandzie i Swarzewski przysłał nam jako ambasadora bodajże Akrypę
