W związku z tym proponuję mikronacyjne studia w zakresie kartografii mikronacyjnej na prowadzonym przeze mnie Wydziale Wojskowym UB. jak będą chętni to ruszymy z tematem.
Straszne... jakże Tobie współczuję... ja muszę dojechać do roboty, wrócić, pracować pomiędzy (razem 10h) i jeszcze w związku z obecnym nadmiarem roboty wziąć trochę tego do domu (mam "swoje lata" - ponad pół wieku na tym padole łez)... a uczyć się też muszę, bo śwait nie stoi w miejscu. Ale jeśli ktoś chce to go chętnie poduczę takiej roboty. Tak naprawdę to dość proste, wymaga tylko cierpliwości do dłubania, wyobraźni i czasu.
@Novak jak macie mieć miesiąc wolnego (jak nie więcej), to może warto ten czas wykorzystać na naukę kartografii? Przyda się drugi kartograf na kontynencie, nie można wszystkiego na Ronona zrzucać