To jedno. Ale drugim są chyba księża, którzy np. mówią ile trzeba wrzucić do koperty, albo mówią, że pies na kolędzie to nieodpowiedzialność, LGBT to zaraza, komuniści to sku.... itd.
Btw, chyba nic nie odrzuca mnie bardziej od Kościoła niż Hołownia, liberalny księża i (przede wszystkim) oazy, neokatechumenaty i inne sekty wewnętrzne
Tradsów - o ile to prawo nie rządzi człowiekiem. Absurdalne są prawa tradsów, które często pogardzają człowiekiem. Druga sprawa, sami tradsi gardzą ludźmi i stroją się w różne szaty (głównie świeccy!) by pokazać jacy to oni nie są.