Mi się wydaje, że istotą religii powinien być Bóg, a nie człowiek
Archiwum Shoutboxa
Ale to zależy od indywidualnych cech osobowości. Niemniej jak pisałem gdzieś w Rotrii - najważniejszy w Kościele jest człowiek.
Skoro Bóg pozwala na grę gitarową w Kościele, to czy na pewno można sądzić, że istnieje?
Nawet niektórym ateistom bliżej do tradycjonalizmu. Kluczem jest misterium i sacrum po prostu.
Czterech ciemnych Żydów mnie nie interesuje, ale dwa tysiące lat tradycji Kościoła było jakąś wartością, zanim jej nie zniszczyliście
Powiem szczerze, że mi, agnostykowi, bliżej do tradycjonalizmu niż modernizmu
Młody mi się podobał, więc Nowego prędzej czy później też obejrzę
Przeczytałem ostatnio dobry żart. Jak nazywa się zebranie tradycjonalistów?
Może się do Was zapiszę i pod pozorem pentekostalizacji Kościoła zacznę wprowadzać idee Guenona i Laseckiego xD
Nie zgadzam się. Po drugie, to kardynałowie decydują, kto będzie papą. Ja kardynałem nie jestem.
Andrzej - masz wiadomość ode mnie na Discordzie. Mao pilne, ale to może być wielki skok.
Jako ambasador doprowadzę do niewoli wolnogradzkiej rotryjskiego papy

