W zasadzie to nie wiem co nawet Pel Nander tam odpierdalał że tak jest znienawidzony.
Archiwum Shoutboxa
Wiele więcej funkcji pełnił, prawie wszystkie poza prezydenturą przed którą się mocno wzbraniał
I ogólnie, bardziej mnie uświadomiła po której stronie *ja* stoję.
IMO ta debata była najciekawszą rzeczą która się zdarzyła ostatnio w Bialenii.
> ale może ożyje spór prezydencjalistów z parlamentarystami i dzięki temu polityka ruszy
Mieszasz teorię z praktyką i dochodzisz do absurdu. Nie dogadamy się, ale może ożyje spór prezydencjalistów z parlamentarystami i dzięki temu polityka ruszy. Byłoby dobrze
Francja nie miała wtedy żadnego odpowiednika „prezydenta”, najbliższy bycia „głową państwa” był przewodniczący Konwentu Narodowego: ciała legislacyjnego!
Tyle, że to mi bliżej do jakobinów. Jakobińska konstytucja Francji właśnie zakładała nadrzędność parlamentu nad egzekutywą.
No właśnie *nie* używam tego jako obelgi, a jedynie jako obiektywny opis twojego systemu wartości.

