Chociaż w Wandystanie raz jeden taki się o Lenina oburzał
Archiwum Shoutboxa
> Chociaż jak ogłosiłem po Jaruzelskim, to jakieś niemiłosierne inby były, że hurr durr komuch
Chociaż jak ogłosiłem po Jaruzelskim, to jakieś niemiłosierne inby były, że hurr durr komuch
Chyba jedyne sensowne żałoby w naszej historii, to były te po śmierci Jaruzelskiego i v-śmierci Moralesa
Mam jeszcze nadzieję, że Akrypa się wyrobi z artykułem o Zielonym Kościele (nie obiecała, ale się postara)
Przeczytałem też nadesłany artykuł Karla. Żałujcie, że jeszcze nie możecie go przeczytać.
Artykuł skończony, została mi jeszcze obiecana polemika z Karlem.
Możecie opublikować artykuł o odznaczeniach bialeńskich, który niedawno wrzucałem
Jak nie, to zajmę się dokończeniem artykułów do Acta Microsophica (jak wszyscy się wyrobimy, to publikacja 6 stycznia; ale nie obiecuję) i wykładem na najbliższy weekend
Alleluja, Leszek Roskohard zmartwychwstał. Właśnie na jego wniosek (zgłoszony na discordzie) zmieniłem mu dane na Eustachy Playstation.
Ametyście wrzuciłem pewną propozycję do "narady" zapoznaj się w wolnej chwili... bo będzie to potrzebne do dalszych prac.
Szkoda,że Akrypa nie ma czasu na pisanie dalszych wykładów z historii filozofii
