A nie jakieś odszczepieństwo zachodnie
Archiwum Shoutboxa
Przyszedłem na chwilę pożyczyć Wam wesołych i dobrze przeżytych Świąt. A tymczasem muszę wracać do realiozy 

W NFZ, jak w NFZ, nie boisz się dopiero jak masz znajomego lekarza, który tam robi.
W moich "obawach" nie ma nic z ideologii... czysta praktyka. Porównanie warunków, czasu realizacji i jakości w NFZ do tych gdzie mam zamiar ten "remont" sobie zrobić wypada mocno niekorzystnie dla NFZ. A że za fachowość trzeba zapłacić odpowiednio... no cóż to obowiązuje w każdej branży. Inna sprawa, że ta cała "publiczna służba zdrowia" to dla mnie chory wymysł... każdy powinien się sam ubezpieczać od kosztow leczenia wg własnej decyzji i możliwości.
Nawet Ayn Rand korzystała z publicznej służby zdrowia wtedy kiedy potrzebowała xD.
Wchodzę po długim czasie na forum Paderlandu, a tam Joahim.
U mnie to raczej przejściowe problemy, dość bolesne stłuczenie, ale powinno przejść samoistnie. Czym powinienem się zająć w najbliższym czasie?
Ja również... kolano mam co prawda "do remontu", ale dopiero w lutym planuję wykupić sobie ten remont (NFZ-u się boję), ale jakoś jeszcze działa, a że ja jestem z "innej bajki" i nijakich świąt nie obchodzę - tak więc planuje trochę pracy "twórczej" w RB.
No chyba będę dużo czasu przez święta tu spędzał, bo mam rozwalone kolano i ledwo chodzę
Czekaj, czekaj. Inkwizycja nie ma czasu, żeby od ręki skazać na stos jakąś tam bialeńską nastolatkę
