Alijo, mail wysłany
Archiwum Shoutboxa
Masz wolna rękę... najlepiej znasz tematykę, a i przecież współtwórcą jesteś.
Mam wolną rękę odnośnie wypowiedzi w dyskusjach, czy jakieś wskazówki, zalecenia, polecenia?
Rononie, startujemy: http://fnor.cba.pl/forum/showthread.php?tid=1675
Zgadzam się z tymi 24 godzinami... to ryzykowne, szczególnie gdy wybory kończą się wieczorem o 22.00. Wystarczy, ze ktoś następnego dnia nie ma czasu siąśc do komputera itp. i termin mija. A przecież doba realiozy to ni niezwykłego. Moim zdaniem to przesadne. Nie musi być przekazania obowiązków prezydenta zaraz po ogłoszeniu wyników... Równie dobrze nowy Prezydent może obejmować obowiązki po 3 czy 5 dnaich - w czym tu problem?
Ale nie mam sensownej alternatywy poza dopisaniem "W przypadku ustania sukcesji prezydenckiej obowiązki głowy państwa pełni Andrzej Swarzewski, bez konieczności składania przysięgi" xD
A sąd czasem nie przyznał im racji i nie kazał powtórzyć wyborów?
Jeszcze co do sukcesji, do zamieszania wcale nie potrzeba wielkiego kryzysu politycznego. WRony na przykład zrobiły mi inbę, że przysięgę złożyłem w nieodpowiednim dziale. I sądy były w tej historii, i kodomici by się znaleźli.
Wybory co 8 tygodni trochę jednak aktywizują społeczeństwo. Dla młodszych mikronautów to i tak długo. A stabilność zapewnia półroczna kadencja prezydenta
Stanowczo trzeba przemyśleć sukcesję. 24 godziny na przysięgę to niebezpieczna sytuacja, bo w razie jakiegoś zamieszania mija doba za dobą i w końcu mogą się skończyć obywatele, a wraz nimi ciągłość władzy. Tak jak to było w lecie '18
Ja bym wydłużyła dwa razy, ale może i krótka kadencja to lepiej przy zwyczaju znikania…
To na pewno trzeba zmienić, bo niektórzy mają zwyczaj nagłego znikania
brak udziału w trzech głosowaniach lub nieobecność od trzech tygodni = utrata mandatu
