Ja też nie wiem co o was myślę, bo nie wiem kim jesteście, lol.
Archiwum Shoutboxa
więc mówiąc całkowicie rozsądnie i ze zdrowiem na umyśle - zasadniczo to nie wiem co sobie o mnie towarzyszka myśli.
Jest co najmniej jedna osoba która jest totalnie nudna, a i tak nie chcę jej znać.
Z drugiej strony, katalog jego potencjalnych celów do trollowania nieco opustoszał, nie ma już tych rantów o naruszenie żwirku dumy i chonoru
Problem tylko, czy nie jesteście osobą, której raczej wolałabym nie znać.
A to jest bardzo smutne, bardzo smutne. Bo te jego wypociny do jakiegoś stopnia nawet ciekawie się czytało.
C.d. mojej tożsamości, to usprawiedliwiając nieco towarzyszkę powiem, że to kim jestem lub nie jestem nie ma tu najmniejszego znaczenia, choć można rzec, że już się poniekąd znamy.
Myślę, że trochę mu się odechciało robić jakieś fikołki okołoIP'owe aby napisać dwa posty
czy może nawet by nie zauważył że tych dwóch pierwszych już za bardzo nie ma.
A to tak, ja jestem już na tyle dobry w rozpoznawaniu Zanika, że wlepiam mu bana jeszcze przed napisaniem pierwszego posta.
