Forum Republiki Bialeńskiej
Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum)
+-- Dział: Instytucje i jednostki organizacyjne (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Uniwersytet Bialeński (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=12)
+---- Dział: Wydział Humanistyczno-Społeczny (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=182)
+----- Dział: Aula imienia prof. A. G. Dugina. (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=189)
+----- Wątek: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] (/showthread.php?tid=1501)

Strony: 1 2 3 4


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - m².r - 24-03-2020

Skala Witta była bardzo dobrym konsensusem w kwestii skali, dość powiedzieć, że kilometraż u Witta miał kilka przeliczników, w tym na kilometr dreamlandzki, który... pomniejszał KD, ale nie o tym. Jakie problemy rodzi bycie "śmiesznie małym państwem"? Większość mikronacji charakteryzuje megalomania. Rozpacz nad wielkością jest, zdaje się, całkowicie niepotrzebna.

Co do pisania historii "przedinternetowej" to ja osobiście uważam, że powinna być ona raczej dodatkiem do miejscowego folkloru, a nie wieloosobowym pieczołowicie pisanym projektem. Po pierwsze zawsze może istnieć pewien dysonans między poszczególnymi historiami przedinternetowymi, bo są one dla nas odpowiednikiem wieków całkowicie ciemnych, opisywanych z różnych perspektyw na podstawie zasłyszanych plotek czy tam ludowych wierzeń. Naturalnym jest więc też, że do wszystkiego dodaje się szczypty pysznego subiektywizmu. Moim zdaniem wiekowy konflikt o Awarę może mieć długotrwały i realny wpływ na cały mikroświat (co jest w zasadzie prawdą), chociaż wrzucanie tego twierdzenia w kanwy historii przedinternetowej wynikałoby z niezrozumienia lub nieznajomości przeze mnie rzeczywistej historii Awary.
Tak samo nie przeciwstawiam się dziełom fantastykopisarstwa, w tym spisywania wspólnej historii mirkoświata (może poza wizją grupowej sesji ciągłego bicia się po głowach o fakty i przekłamania historyczne) o ile ich celem nie jest późniejsze zaginanie wszystkich, którym nie chce się z tym dziełem zaznajamiać, a planują stworzyć swoje własne uniwersum.


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Ametyst Faradobus - 24-03-2020

Krótko mówiąc rodzą nam się powoli dwie koncepcje: jedna zakłada konieczność mniejszej lub większej unifikacji poszczególnych historiografii narodowych, a druga postuluje uznanie ich za wewnętrzny folklor i indywidualną sprawę każdej mikronacji. Zastanawiam się, czy możliwe byłoby znalezienie jakiegoś złotego środka? Może dobrym kierunkiem byłoby stworzenie jakiejś platformy współpracy pomiędzy historykami z różnych części Polinu ze szczególnym uwzględnieniem historyków zajmujących się przeszłością państw ze sobą sąsiadujących?


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - m².r - 24-03-2020

Punktem wyjścia dla grupy unitarystów byłoby może spisanie jakichś ogólnych dat i wydarzeń "przedinternetowych".


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Ametyst Faradobus - 24-03-2020

Pytanie tylko, czy one musiały mieć zasięg globalny?


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 24-03-2020

Biorąc pod uwagę wybitnie wyspiarski charakter Pollinu, prawdopodobnie niewiele wydarzeń miało zasięg globalny. Wystarczy spojrzeć na to, jak późno Australia została jakkolwiek zintegrowana ze Starym Światem, żeby wyrobić sobie wyobrazić, jak wielkie są różnice pomiędzy poszczególnymi regionami mikroświata. Rozwój techniczny był raczej punktowy niż globalny. Dodajmy do tego brak imperiów analogicznych do brytyjskiej i amerykańskiego, a całkiem prawdopodobne stanie się zróżnicowanie. 

Przynajmniej tak ja to widzę, a do żadnych wspólnych wniosków pewnie i tak nie dojdziemy, taka już natura wszystkich międzynarodowych konsultacji w mikroświecie bez względu na dziedzinę. 



RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Adam Aleksander II - 24-03-2020

Można zacząć od spisania historii Nordaty, do czego się już przymierzaliśmy. Myślę, że ważnym punktem tutaj będzie twórczość narracyjna i fabularyzacja historii, od której można by zacząć rozpisywać daty kluczowe.


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Ametyst Faradobus - 25-03-2020

Dlatego jak mówię: współpraca regionalna pomiędzy historykami wydaje się być bardziej sensownym pomysłem, niż jakieś odgórne działania. Zacznijmy od sąsiadów.


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - OlaChojnacka - 27-03-2020

Państwa o stylu historyzującym to pikuś - sama nigdy nie napisałam/nie wymyślałam historii przedinternetowej Tarjaturunenatu Tuolelenkki, bo wymagałoby to postawienia jeszcze ciekawszego pytania - a mianowicie: co działo się z antropomorficznymi zwierzętami zamieszkującymi teraz tereny dawnych Erboki i Gaudium, a wcześniej tereny stworzone częściowo specjalnie dla nas, zanim w 2007 zmieniłam Królestwo Marchewki w Zjednoczone Imperium Tuoleleńskie.
Oczywiście, najprościej byłoby powiedzieć, że przybyły z kosmosu - tylko tutaj wątek "cywilizacji uciekającej od wojny czy innego kataklizmu" (patrz: Asgardyjczycy w filmie Thor: Ragnarok) jest, cytując klasyka, awykonalny bynajmniej - bo to my bylibyśmy tą cywilizacją na szczycie, a nie uciekającą Wink Dlatego też podstrona o historii będzie zawierać tylko informacje z okresu internetowego.


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Ametyst Faradobus - 31-03-2020

Z wyspami jest nieco mniejszy problem, bo one teoretycznie z nikim nie graniczą, także nie muszą wpisywać się w pewien całościowy obraz wydarzeń.

Czy są jakieś dalsze przemyślenia, czy też możemy powoli przechodzić do podsumowania?


RE: Historia przedinternetowa - czy powinna być wspólna? [KONFERENCJA - PRZESZŁOŚĆ] - Ametyst Faradobus - 04-04-2020

Cóż, dyskusja nieco obumarła, więc pozwolę sobie ją powoli podsumować, choć w sposób szerszy dokonam tego w czasie debaty końcowej. Na pewno są wśród nas zwolennicy zarówno unifikacji i zespolenia historiografii narodowych, jak i pozostawienia tej dziedziny działalności mikronacyjnej na poziomie traktowanego luźno folkloru. Nie wiem, czy te dwie odmienne koncepcje da się pogodzić, ale na pewno nie możemy tu podejmować jakichś odgórnych decyzji.

W moim przekonaniu to, na co należy postawić przy badaniu i rozwijaniu dziejów przedinternetowych to nie tyle ustalanie dat wydarzeń o rzekomo globalnym zasięgu, co raczej działania oddolne polegające na współpracy historyków tych państw, które w dalekiej przeszłości mogły łączyć jakieś więzi. Oni powinni szukać platformy porozumienia, być w kontakcie i uwzględniać w swoich badaniach niektóre ustalenia zagranicznych kolegów, choć jest rzeczą nawet pożądaną, aby te narodowe wizje przeszłości się jakoś różniły. Tego rodzaju współpracę powinna też wspierać Liga Bluszczowa, jako póki co jedyna aktywna międzynarodowa instytucja naukowa.