Forum Republiki Bialeńskiej
Zapomniane Polesie - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum)
+-- Dział: Instytucje i jednostki organizacyjne (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Archiwum (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=134)
+---- Dział: Zespół Archiwalny "Samorządy i Państwa Stowarzyszone" (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=393)
+----- Dział: Rzesza Bialeńska (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=11)
+----- Wątek: Zapomniane Polesie (/showthread.php?tid=647)

Strony: 1 2 3 4


RE: Zapomniane Polesie - Ametyst Faradobus - 10-11-2019

Na dniach postaram się sklecić jakiś zwięzły opis, który stanowiłby punkt wyjścia.


RE: Zapomniane Polesie - Ametyst Faradobus - 20-11-2019

Powstał właśnie ogólny opis Polesia. Zapraszam do lektury.

Przy okazji zastanówmy się: co dalej? Ja na dniach rozpocznę gospodarzenie w Jeruzalimie, więc dojdzie kolejne lenno w klimatach poleskich. Sama nazwa podpowiada, czego możecie się spodziewać. Zaciekawiło mnie to, co Andrzej pisał o konserwatywnych miasteczkach (Królisko, Kościelisko). Nie wiem, czy mają one potencjał na wolne miasta, ale może zajmiemy się nimi w inny sposób?


RE: Zapomniane Polesie - Karol Medycejski - 21-11-2019

Ja na pewno będę dalej powoli rozwijał swoje poletko. Co do przestrzeni międzylennych, można by zająć się tymi miasteczkami właśnie. Może Andrzej podjąłby się tego zadania? Wink

Z pewnością trzeba też dalej tworzyć posty na temat ogólnej kultury regionu i coś o przyrodzie. Może poleski Atlas Grzybów?


RE: Zapomniane Polesie - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 21-11-2019

>Może Andrzej podjąłby się tego zadania? 
ale
...mam w dupie małe miasteczka
...mam w dupie małe miasteczka
...mam w dupie małe miasteczka

>Może poleski Atlas Grzybów?
Grzyby to może nie, ale opisanie fauny i flory byłoby ciekawe. Oczywiście fauny i flory nieskopiowanej z reala, tylko wymyślonej. Pytanie tylko, jak bardzo fantazyjne mogą to być opisy? Moim zdaniem powinna być spora swoboda, ale bez przegięcia, żeby nie było to niezgodne z całością uniwersum. Krasnali raczej nie powinno być, bo chyba musielibyśmy im nadań prawa wyborcze. xD 


RE: Zapomniane Polesie - Ametyst Faradobus - 21-11-2019

Atlas Grzybów jest genialnym pomysłem, o ile oczywiście nie będzie to kopiowanie wikipedii jak w jakiejś Agurii czy innej Santerze. Małe miasteczka mają swój urok, sam chciałem się nimi zająć.


RE: Zapomniane Polesie - Janek Sapieha - 12-12-2019

"Mam w dupie małe miasteczka" to forma czysto literacka. Z kolei tow. Lenin stosował sformułowania znacznie mniej umiarkowane. Nie bez kozery każdą większą metropolie, którą odwiedzał, zwykł określać mianem "dziury". Nie miało absolutnie znaczenia czy akurat przebywał we Wiedniu, Paryżu czy gdziekolwiek indziej. Dziurą było każde miejsce poza Moskwą. Pamiętać należy również, że "Trzeci Rzym" był miejscem równie fascynującym jak i niebezpiecznym. Swego czasu przekonał się o tym pewien poleski szlachcic Jan Faustyn Łuba. Owy nobiles zwracał uwagę swoim pochodzeniem. Uważał zaś, że w jego żyłach płynie krew legendarnego Ruryka, a on sam jest cudem ocalałym synem cara i że teraz to jemu należy się scheda. Swoim odkryciem wywołał niemałą panikę na Kremlu, skąd po niedługim czasie wystosowano ostrą notę dyplomatyczną. Konsekwencją tych zabiegów była wydana przez sejm ustawa "O Łubie szlachcicu polskim", której treść w całości dotyczyła wspomnianego JFŁ.


RE: Zapomniane Polesie - Ametyst Faradobus - 12-12-2019

Moja przyjaciółka poznała kiedyś studiując w Rosji potomka Ruryka z rosyjskiego książęcego rodu i to był podobno największy buc i cham z jakim miała do czynienia.


RE: Zapomniane Polesie - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 12-12-2019

Myślę jednak, że postawa Bursy wynikała jednak z innych motywów niż Lenina. Wink Swoją drogą, jak już tak zbaczamy z tematów, bardzo podoba mi się poezja poetów wyklętych. Chociaż gdybym żył w tamtych czasach, to pewnie jako dobry komsomolec w ślad za Towarzyszem Wiesławem potępiałbym czerpanie wzorców z zapadnickiego, dekadenckiego egzystencjalizmu... Wink