Forum Republiki Bialeńskiej
[REFERAT] Zmierzch mikronacji - Wersja do druku

+- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum)
+-- Dział: Instytucje i jednostki organizacyjne (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=6)
+--- Dział: Uniwersytet Bialeński (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=12)
+---- Dział: Bialeńska Uniwersytecka Biblioteka im. Rewolucjonistów i Postępowych Intelektualistów (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=191)
+----- Dział: Colloquia Bialenica (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=235)
+------ Dział: III Colloquium Bialenicum (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=345)
+------ Wątek: [REFERAT] Zmierzch mikronacji (/showthread.php?tid=2591)

Strony: 1 2 3


[REFERAT] Zmierzch mikronacji - m².r - 27-09-2021

Oswald Spengler, w swojej najsłynniejszej książce „Zmierzch Zachodu”, zrównał istnienie cywilizacji-kultur z istnieniem zwierzęcia, drzewa, czy istoty ludzkiej. Rozwijając tę myśl- wskazał, że każda kultura doświadcza cyklu życia i niczym istota żywa- rodzi, rozwija się i ostatecznie umiera.

Czym jest więc kultura? Ma ona, wedle teorii Spenglera, dwa podstawowe znaczenia: wpierw jest całością, jednym organizmem, znajdującym się w odwiecznym cyklu życia. W trakcie tegoż cyklu dostrzec można napięcia między poszczególnymi składnikami i zjawiskami kultury, stanowiącymi o jej znaczeniu. Po okresie napięć, nastaje okres równowagi między nimi, trwając aż do ich zaniku, zapowiadającego nieuchronny zmierzch. 

Po wtóre, „kultura” w słowniku Spenglera jest jednym z etapów wyżej opisanego procesu, obejmującego czas między napięciami a równowagą. W tym sensie kultura pozostaje tworem niezwykle dynamicznym. W swoim pierwszym znaczeniu kultura stanowiła dla niemieckiego filozofa cywilizację. W drugim - jej przeciwstawność. Dziejami każdej z kultur jest walka między narodami, między klasami, między jednostkami. Walka ta jest sensem, przeznaczeniem i właściwością każdego człowieka. Analogicznie więc, do dreamlandzkiej teorii konfliktu o aktywność, kultura istnieje tak długo, jak długo zwaśnionym stronom wydaje się, że jest o co bić się toporami.

Zgodnie z myślą Spenglera, dzisiejsze mikronacje, osiągnęły swoją końcową, upadkowo-gnijącą formę, przeobraziły się w „cywilizację”, a więc ostatnią fazę rozwoju. Upadek mikronacji wiąże się, analogicznie do „Zmierzchu Zachodu”, z zanikaniem woli mocy i instynktu przetrwania wśród Mikronautów. Nastąpiło zwycięstwo „liberalnego pragnienia śmierci”. Kultura, przechodząc w cywilizację traci swoją siłę i znaczenia, staje się pustym ceremoniałem. Taka sytuacja miała miejsce chociażby w Dreamlandzie, gdzie niegdysiejszy wybór na Premiera, stał się absolutnie sztucznym manieryzmem. Tak stało się w Księstwie Sarmacji, gdzie kultura zdegenerowała do tego stopnia, że promowanym tematem jest traktujący o tym „za co się dziś napijesz”. Rotria skostniała w zmanierowanych symulacjach mszy, Nordata przestała płonąć, w ferworze walki o piksele. Śmierć kultury jest nieunikniona i dotyczy każdej mikronacji. Być może, wedle myśli Spenglera, w niektórych mikronacyjnych kulturach znajduje się pierwiastek faustyczny, charakteryzujący się aktywną postawą, którego symbolem jest czysta, bezgraniczna przestrzeń, a sam związany jest z dążeniem i zdolnością do przekraczania granic - choćby i chętnie wspominany krąg sarmacki - który tu i ówdzie wypływa przy okazji zupełnie innych projektów - za przykład dajmy tu wszystkie nieudolne klony Zyriusza. Tak niemniej, bez najmniejszej wątpliwości, krąg ten skostniał i zdegenerował, a obecnie znajduje się o krok od przekształcenia się w pełnoprawną cywilizację.

Upadek kultury, czyli epoka cywilizacji, następuje wraz z wyraźnym zróżnicowaniem terytorium na metropolię, jako główny ośrodek życia, oraz prowincję, która traci na znaczeniu i tylko naśladuje to, co pochodzi z metropolii. Obraz miast i prowincji w epoce cywilizacji zostaje zdominowany przez stan czwarty, czyli „masę”, którą Spengler określi mianem „radykalnej nicości”. Masa bowiem pozbawiona jest wewnętrznego poczucia czasu i przeznaczenia, spontaniczności działania, instynktu i tęsknoty, a jednocześnie jest to masa zatomizowana, której nie łączą już żadne więzi. Filozof wskazuje, że przejawem zaniku tychże więzi jest moralny charakter epoki cywilizacji, w której instynkt i obyczaje zostały zastąpione abstrakcyjnymi rozważaniami. 

Konserwatywny, mikronacyjny, porządek społeczny został, słowami niejakiego Zombiakowa, zapędzony w kozi róg przez armię trolli® i innych takich. Teoretyczne dawne metropolie, w świecie mikronacyjnym będące, być może, legendarną "Wielką Trójką" - zepsuły się, zgniły - głowa ryby nie trąci nawet trzecią świeżością. Liberalizacja, prowadząca do ironicznego partycypowania w mikronacji jest najlepszym przykładem „liberalnego pragnienia śmierci”, o którym pisze Spengler. Od liberalizmu wprost do pornosocjalizmu, a potem już nawet nie pornosocjalizmu tylko po prostu porno. Celem jest zagrabienie mikronacyjnej misji społecznej przez kilka znanych globalnie person, na rzecz czystej złośliwości, nasrania w łachy spokojnym mirkonatorom. Są to interesy partykularne, ludzi przestaje łączyć kultywowanie wspólnych ideałów, środkiem łączącym nie jest już tradycyjne państwo wirtualne, a fajne państwo wirtualne™. Następuje zanik służalczości, biurokratyczności i schematyczności, gdyż wymagają one dodatkowego poświęcenia na rzecz ogółu. Dążenie do przyjemności jednostki ma prymat nad misją społeczną mikronacji, a jednostka staje się istotna tylko ze względu na łatwość trollingu. 

Co gorsza, kolejnym znamieniem cywilizacji jest w koncepcji Spenglera intelektualizm, inteligencja, myślenie w ogóle. „Inteligencja to zastąpienie nieświadomego doświadczenia życia przez mistrzowskie wyćwiczenie w myśleniu, to coś bezkrwistego jałowego.” Cywilizacja jest więc okresem, w którym posty treściwe, wysmakowane, ironiczne i pojedyncze, górują nad masą nieczytelnych, jednozdaniowych bazgrołów, wypierając „tanią aktywność” - jesteśmy starzy, upierdliwi, nie czytamy nawet postów, gdzie ktoś się postarał, a co dopiero postów, gdzie się nie postarał. (Być może tym samym Spengler tłumaczy nadzwyczajne powodzenie Sarmacji, będącej w swej fazie gnilnej.) Inteligentni, starzy mikronauci przestają widzieć mikronacje jako erzac dla życia realnego, a zaczynają myśleć o niej w kontekście niezobowiązującej rozrywki podczas strzelania kloca na sedesie w pracy. Spirala nakręca się - odechciewa się nam, nie czarujmy się więc - nadchodzi zmierzch. 

I tu nasuwa się pytanie- czy po zmierzchu nadchodzi świt? Według Spenglera - jak najbardziej. Całość dziejów (mikro-)świata wyposażona jest w mechanizm cykliczny ciągłego rodzenia się i zamierania kultur, powtarzających z konieczności poszczególne stadia rozwoju. Zachodzi odpowiedniość faz życia jednostki ludzkiej i kultury, bowiem człowiek powtarza, w sposób konieczny, wszystkie stadia kultury, do której należy. Otwórzmy więc bramy miast, pokornie połóżmy się na dziedzińcach, paląc biblioteki, sądy i ratusze, w oczekiwaniu na nadejście kolejnego Odoakera.



RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 28-09-2021

Wspaniały referat. Bardzo trafnie opisuje sytuację w Mikroświecie. Ja też myślę, że tylko Odoaker (czyt. duża grupa nowych, nieokrzesanych mikronautów, która nie będzie tym wszystkim aż tak znudzona i nie da się łatwo wtłoczyć w stary system).

Paradoksalnie - chodzi o to, żeby komuś chciało się wyważać otwarte drzwi.


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - Antoni Moskwicz - 28-09-2021

Jeszcze zależy jak duża jest to grupa. Na pewno aktywnością musiałaby odrobinę przewyższyć grupę tych, co już są i siedzą długo. Jeśli to będzie mała grupa osób (lub wręcz jedna), to jest spore ryzyko, że zostanie pożarta przez istniejący system, zasady pisane, niepisane oraz inne konwenanse, jeśli wcześniej się nie zgubi w strukturze miejsca dyskusji. Stamtąd droga tylko w realiozę trwałą grożącą v-śmiercią.

Co do samego referatu, wspaniała wypowiedź.


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 28-09-2021

Zgadzam się z panem. Jeden dzikus nie wystarczy, potrzebne są hordy barbarzyńców.
I od razu ostrzegam, że hord tych nie ma na Nordacie. Na Nordacie jest wiele osób, które chcą walczyć o uznanie i docenienie ze strony Sarmacji.
Nordata, w oczach wielu jest niedoszłą Sarmacją (analogicznie do "недо-западу", o którym pisał Dugin), ubogim krewnym Starego Mikroświata. Jest to zmarnowane pokolenie, które nie odważyło się na otwarcie Nowego Początku. 

Może powinniśmy, niczym bohaterowie The Walking Dead chcący przywołać "żywe trupy", zrobić hałas. Intensywna promocja mogłaby sprawić, że w Mikroświecie w jednej chwili pojawi się sporo nowych ludzi, którzy być może będą siłą wystarczającą, by coś zmienić.

Do nich dołączą ci, którzy jeszcze nie zdziadzieli do końca i dalej chcą się bawić w mikronacje (a nie post-mikronacyjne fora wielotematyczne i discordy beztematyczne).


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - ʿĀlija zawdżat Akrypa - 28-09-2021

> Oswald Spengler

Czy Dreamland zamienia powoli dosłownie wszystkich w fanów Eboli i Sperglera? Discuss.

> Od liberalizmu wprost do pornosocjalizmu, a potem już nawet nie pornosocjalizmu tylko po prostu porno.

Sam m².r ma w porno całkiem duże doświadczenie, fakt. Tylko nie mieszajmy do tego pornosocjalizmu. W porównaniu z dreamlandzkim porno, pornosocjalizm nadawał się do wyświetlania na ekranach Teletubisiów, opatrzony zielonym trójkątem z literką U.


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 28-09-2021

Cytat:Czy Dreamland zamienia powoli dosłownie wszystkich w fanów Eboli i Sperglera? Discuss
Obaj są dość wybitnymi myślicielami, więc nie tylko Dreamlandczycy, ale chyba większość ludzi, którzy jakoś w humanistyce siedzą, prędzej czy później się nimi zainteresuje... 
Moim zdaniem środowisko  - szeroko pojętej - międzywojennej Rewolucji Konserwatywnej bardzo pasuje pod względem nastroju do współczesnego mikroświata.


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - m².r - 28-09-2021

Nie jestem fanem Spenglera, jego teoria interesuje mnie zaledwie w kilku punktach, część jego myśli wyśmiałem, z częścią się nie do końca zgadzam. Spengler jest łatwy w użyciu, bo to klasyk katastrofizmu, który uważam, od dawna nam towarzyszy, choć nikt tego do tej pory otwarcie nie przyznał.

Co do pornosocjalizmu - na swoje czasy szokował. Dzisiaj szokuje już tylko porno, co również wskazałem.

Co prawda, nie dodałem tego w referacie, ale myśl APO o straconym pokoleniu nordackim jest jak najbardziej słuszna. Nie da się robić nowej jakości oglądając się wyłącznie na akceptację kogoś.


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - ʿĀlija zawdżat Akrypa - 28-09-2021

> Spengler jest łatwy w użyciu, bo to klasyk katastrofizmu

Następnym razem proponuję odwołać się do Rolanda Emmericha. Też klasyk katastrofizmu, a nie sprawia, że wygląda się jak jakiś McMelkor czy inny śliniący się do faszolstwa.


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 28-09-2021

Na Uniwersytecie Bialeńskim nie boimy się kontrowersyjnych myślicieli. Nie ma u nas żadnej cenzury, ani poprawności politycznej. Chcielibyśmy natomiast, żeby komentarze dotykały tematu. Nie jesteśmy na Facebooku.


RE: [REFERAT] Zmierzch mikronacji - m².r - 28-09-2021

Odnosząc się do offtopu: Z czymże, całkiem świadomie pominąłem elementy "rasowe", bo poziom pierdolenia, podobnie jak przy krytyce przewagi inteligencji nad chłopskorozumizmem, był zbyt wysoki.

Poza tym, wydaje mi się, że całkiem globalnie, katastrofizm powrócił i dzisiejsze pokolenie przestało widzieć siebie w kontekście ojców przyszłych kolonizatorów Marsa, a raczej ludzi, którzy być może po raz ostatni doświadczą normalnej ziemskiej atmosfery. Tenże katastrofizm pojawia się również siłą rzeczy w mikronacjach - nasz dyskurs to zastanawianie się nad tym, co złego stanie się w bliżej nieokreślonej przyszłości.

Moim zdaniem, w tym wszystkim błędne jest tylko podejście, bo należy myśleć o końcu, otworzyć szampana i cieszyć się wspaniałym widowiskiem.