![]() |
|
Pytanie o cele - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum) +-- Dział: Życie w Bialenii (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=5) +--- Dział: Plac Zielony (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=4) +--- Wątek: Pytanie o cele (/showthread.php?tid=3143) Strony:
1
2
|
Pytanie o cele - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 13-02-2022 Jednym z pierwszych pytań, które zadał Mikołaj Patryk Dostojewski, gdy powrócił do Brodrii, było pytanie o cele, które zrealizować chce kraj. Myślę, że jest to pytanie, które i Bialeńczycy powinni sobie zadać. Wkrótce zmieni się głowa państwa, ja opuszczę Pałac, a wprowadzi się do niego zapewne Iwan Pietrow. Gabinet zapewne będzie miał podobny skład, co nie wynika z istnienia jakiegoś tajemnego zielonego stolika, ale z prostego faktu, że aktywnych i chętnych do pełnienia jakichś funkcji Bialeńczyków jest nie aż tak wielu. Za niewiele ponad miesiąc świętować będziemy 10. rocznicę Powstania Marcowego. Czy po tak długim czasie mamy jeszcze coś do dodania? Czy jeszcze zmierzamy do jakiegoś celu, czy upodobniamy się do takiego na przykład Wandystanu? Póki co jesteśmy jedną z najaktywniejszych mikronacji, co wynika nie tylko z naszej aktywności, ale też z nieaktywności innych państw. Narzekać jednak można na poziom tej aktywności, bo coraz częściej są to wymiany zdań bez rzeczywistej treści i sensu.
Pytanie o sens jest chyba na obecnym etapie najtrudniejsze. Historia Bialenii to jedno wielkie "nie udało się". Powstańcom Marcowym nie udało się osiągnąć swojego nierealistycznego celu, jakim było przejęcie władzy w Sarmacji lub przynajmniej wyzwolenie Teutonii. Ale to już prehistoria, przejdźmy do niezrealizowanych celów Republiki. Nie udało się zbudować bloku małych i średnich państw, nie udało się zjednoczyć Nordaty, nie udało się zbudować państwa dorównującego aktywnością i liczebnością Sarmacji (czego próbą był chociażby BiaBroHas). Nie udało się tak naprawdę też stworzyć jakiejś nowej jakości, odróżniającej nas w widoczny sposób od Starego Mikroświata.
A jednak pośród tych wszystkich "nie udało się", kilka rzeczy nam się udało. Przede wszystkim przetrwaliśmy znacznie dłużej niż przeciętna mikronacja. I nie jest to byle wegetacja, bo przeważnie utrzymujemy przyzwoitą aktywność. Stworzyliśmy też trochę wartościowego kontentu, zdobyliśmy międzynarodowe uznanie, można chyba powiedzieć, że jesteśmy istotną częścią Mikroświata i bez nas byłby on nieco uboższy.
Jednak to wszystko, co nam się udało, osiągnęliśmy niejako mimochodem, realizując to, czego nam się nie udało. Powiedzmy sobie szczerze, że stare cele są już nieaktualne. Nie zjednoczymy już Nordaty, bo każda próba integracji kończy się konfliktami (częściowo z naszej winy, bo nie potrafimy iść na kompromisy). Walka o dorównanie Sarmacji prędzej skończy się tym, że Sarmacja spadnie do naszego poziomu (aktywnościowo jest tego chyba blisko, demograficznie jeszcze nie), niż, że my nagle wytrzaśniemy skądś ludzi.
A więc co? Trwanie dla samego trwania? Czy może jednak jakiś cel jeszcze lśni za horyzontem?
Ten post wbrew pozorom nie ma puenty. Pewnie gdyby ktoś opublikował go w Muratyce, to zakończyłby go wezwaniem do oddania władzy w ręce imperatora, ale ze mnie nie byłoby żadnego imperatora, bo już czteromiesięczna prezydentura mnie zmęczyła, a co tu dopiero mówić o wieloletnim panowaniu...
RE: Pytanie o cele - Ronon Dex - 13-02-2022 (13-02-2022 21:44)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): A więc co? Trwanie dla samego trwania? Czy może jednak jakiś cel jeszcze lśni za horyzontem?W zasadzie można sobie zadać pytanie bardziej ogólne... Jaki jest cel Mikroświata i calej tej zabawy wirtualny świat? Chyba właśnie trwać i przy tym dobrze się bawić... (13-02-2022 21:44)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Póki co jesteśmy jedną z najaktywniejszych mikronacji, co wynika nie tylko z naszej aktywności, ale też z nieaktywności innych państw. Narzekać jednak można na poziom tej aktywności, bo coraz częściej są to wymiany zdań bez rzeczywistej treści i sensu.Czasem tak bywa... zauważ, że bardziej wartościowa aktywność zaczyna się w chwili gdy na coś ciekawego wpadamy, jest jakiś pomysł, który realizujemy... a potem do następnej takiej "akcji" merytopryczna wartość postów spada i gadamy o niczym. Jakoś wcale mnie to nie dziwi - nie można mieć ciągle "zacięcią do robienia czegoś na wysokich obrotach", czasem się nie chce, czasem nie ma pomysłu... i potrzeba trochę czasu by z zapałem zabrać się za kolejny pomysł, jak się na coś wpadnie. RE: Pytanie o cele - Iwan Pietrow - 13-02-2022 Bardzo ciekawe uwagi, Andrzeju. W zasadzie to o czym piszesz jest bardzo dobrym wstępem do dyskusji, którą będę chciał poruszyć po zwycięstwie w wyborach prezydenckich. Tak jak już wielokrotnie o tym pisałem - wydaje mi się, że Bialenii obecnie brakuje takiego charakterystycznego i oryginalnego "ja". Czegoś, co pozwoli nam wszystkim, ale również osobom z zewnątrz powiedzieć "Tak, utożsamiam się z tym. To jest coś, co wyznacza klimat tej mikronacji". Bialenia w moich oczach to zbieranina różnych pomysłów i idei. To twór, który zawsze był przedstawiany i przedstawiał się jako przeciwwaga Sarmacji. Jako projekt, który miał umożliwić mikronautom tę "inną, lepszą, republikańską" aktywność. W momencie powstania Bialenia była mikronacją wyjątkową - prawdziwą republiką w morzu wirtualnych monarchii. To przyciągało i wydawało się intrygujące. Istota Bialenii była budowana wokół idei republikanizmu i instytucji, które ten ustrój oferuje. Początkowo to rzeczywiście działało. Każdy mógł zostać Prezydentem, ministrem, posłem. Każdy mógł tworzyć prawo, każdy mógł być kimkolwiek chce. W pewien sposób każdy, kto przybywał do Bialenii mógł zachłysnąć się panującą tu wolnością i brakiem zabetonowania. Z czasem jednak płomień bialeńskiego republikanizmu zaczął gasnąć - czy to w związku z tym, że pojawiły się inne v-republiki oferujące podobną formę zabawy, czy chociażby dlatego, że spora część osób działających w Bialenii zostało chociaż raz tym prezydentem, ministrem, posłem, itd. (czyt. osiągnęło tak naprawdę wszystko co oferował panujący tu system). Wpłynęło to na powolny acz stopniowy odpływ siły mikronacji, tj. jej obywateli. Jak sięgam w przeszłość i patrzę na swoje v-życie w Bialenii, to dostrzegam w nim pewien istotny moment. W pewnej chwili po wielokrotnym byciu na szczycie bialeńskiej władzy zdałem sobie po prostu sprawę, że Bialenia nie oferuje nic poza byciem symulatorem wyborów, parlamentu i tworzenia prawa (było to jeszcze w 2017 i 2018 r.). Zniechęciło mnie to do działania. Jak tak się zastanawiam to spora część tych emocji towarzyszy mi po dzień dzisiejszy. Nie zrozumcie mnie źle - nie twierdzę, że mamy zły ustrój. Wręcz przeciwnie! Uważam, że to wspaniała rzecz, że jesteśmy republiką. Przy tym wszystkim uważam jednak, że utrzymywanie bialeńskiej tożsamości wyłącznie na idei republikanizmu się przejadło. I oczywiście, mamy swoje regiony, nawiązujemy do Kaddaffiego, do islamu, do innych rzeczy, ale jest to jakieś takie (przynajmniej dla mnie) nijakie. Brak w tym wszystkim zorganizowania. Brak jest właśnie tego charakterystycznego elementu, o którym pisałem powyżej. Brak jest ogólnie akceptowanej i przyjętej narracji. W mojej ocenie to spory błąd. Dlatego też uważam, że powinniśmy postawić sobie za cel narracyjną budowę naszej v-Ojczyzny. Na wybudowaniu w wyobraźni i przedstawieniu na forum tego, co nas otacza i w czym teoretycznie funkcjonujemy. Na wykreowaniu naszego v-życia w taki sposób, aby było ono pełniejsze i abyśmy "wczuli się" w nasze "role" jakie tu pełnimy. Nie zaś wyłącznie udzielali się w parlamencie, oddawali głosy w wyborach, czy tworzyli prawo (no i ewentualnie co jakiś czas opisywali swoje lenna według własnego widzimisię, dla siebie, w oderwaniu od tego co piszemy w innych miejscach). Bardzo bym chciał, aby w przypadku mojego zwycięstwa w wyborach jakoś to wszystko ruszyło w kierunku, o którym piszę powyżej. Aby rzeczywiście udało nam się stworzyć przynajmniej zarys tego wyjątkowego "klimatu bialeńskiego". Będę się starał do tego dążyć ze wszystkich sił. RE: Pytanie o cele - Ronon Dex - 14-02-2022 (13-02-2022 23:01)Iwan Pietrow napisał(a): Brak jest ogólnie akceptowanej i przyjętej narracji. W mojej ocenie to spory błąd.Widzisz... tylko jest jeden "mały" problem. Bardzo trudno wykombinować taką narrację, która odpowiadałaby by wszystkim, albo przynajmniej większości mieszkańców czy bywalców Bialenii. W sumie to zaryzykuję twierdzenie, że to prawie niemożliwe... a więc nie znam rozwiązania problemu. Stąd pojawia się kilka niezależnych narracji, ale trudno o jedną, wspólną i odpowiadającą przynajmniej większej liczbie osób. Kadafizm? Fajnie... ale ile osób taka narracja interesuje poza Andrzejem? Militaryzm? Też fajnie, ale kogo to interesuje poza mną? I tak sobie możemy ciągnąć... Trudny problem. RE: Pytanie o cele - Adam Aleksander II - 14-02-2022 O fajnie, że akurat wpadłem przed walentynkowym wyjściem, bo by mnie pewnie to ominęło. Ogólnie uważam, że jeżeli mikronacja jakaś już działa, to nie ma zbytnio szans na stworzenie/zmienienie narracji, dlatego dużo mikronacji (poza elementami rozbudowania forum/prawa i jak ktoś posiada to kulturalnymi) nie różni się tak od siebie. Akurat jeszcze na forum tutaj jest jakaś różnorodność, ale jakoś nie widziałem tego na forum państw zrzeczonych z KS czy KD (wcześniej czy też teraz). Może to być tylko moje odczucie, ale właśnie czuję, że mógłbym się poprzenosić (hipotetycznie) pomiędzy różnymi państwami i nie czułbym większej różnicy, gdybym się jakoś nie wkopał głębiej. Do pierwszego akapitu nie zaliczyłem mikronacji historycznych z wiadomych względów. RE: Pytanie o cele - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 14-02-2022 Mi się pomysł nadania Bialenii nieco bardziej wyrazistego charakteru podoba. Oczywiście, że nie powinno się całkowicie wszystkiego ujednolicać i niszczyć czegoś, co już zostało zbudowane. Ale można trochę powiązać to, co już powstało. Nie chodzi nawet o wielką przebudowę wszystkiego. Np. kiedyś mieliśmy fajne pustynne tło forum, może chociaż tego typu akcent sprawiłby, że Bialenia z czymś by się kojarzyła? Na pewno propozycja Iwana warta jest przemyślenia. Zwłaszcza, że niespecjalnie mamy inne pomysły. RE: Pytanie o cele - Ronon Dex - 14-02-2022 (14-02-2022 16:15)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Np. kiedyś mieliśmy fajne pustynne tło forum, może chociaż tego typu akcent sprawiłby, że Bialenia z czymś by się kojarzyła?Sądzę, że akurat coś takiego dla helwetyka czy bajtusia to małe piwo... ale proponuję takie podwójne tło: z lewej pustynne, z prawej "niepustynne". oczywiście obrazek trzeba by zrobić jeden. Mogę coś takiego wykombinować, potrzebuję tylko dane co do rozmiaru i formatu pliku. (14-02-2022 16:15)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Mi się pomysł nadania Bialenii nieco bardziej wyrazistego charakteru podoba. Oczywiście, że nie powinno się całkowicie wszystkiego ujednolicać i niszczyć czegoś, co już zostało zbudowane.Różnorodność jest wpisana chyba w charakter Naszego Kraju, ale sądzę, że to dobry pomysł na Bialenię Północną... no i nie trzebaby niczego "niszczyć", bo trudno zniszczyć coś czego nie ma. W zasadzie północ to obecnie "biała plama", można tam urządzić wszytsko, bez szkody dla reszty kraju. RE: Pytanie o cele - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 14-02-2022 Można oczywiście wskazywać na Dżamahiriję jako na przykład nieudanego regionu, ale nie wiem czy Rzesza bardziej przyciąga do Bialenii. Jeśli czymś przyciąga, to możliwości tworzenia lenn, ale taka możliwość była od początku istnienia Republiki. Mam wrażenie, że jesteś obrażony na Dżamahiriję, bo Akrypa chciała Ci znacjonalizować firmy. Ale to był głupi pomysł Akrypy, a nie mój lub Kaddafiego. W tym wątku, gdzie czasami wklejam fragmenty komentarza do Zielonej Książki możesz przeczytać, że kaddafizm to nie marksizm, tylko trzecia droga. To tylko Akrypie się chyba pomylił arabski socjalizm (który nigdy nie był komunistyczny, a w XXI wieku został jeszcze uwolnorynkowiony) ze stalinowskim ZSRR. Jak mówię o kulturowym nawiązywaniu do klimatów arabskich, to nie chcę nikomu niczego odbierać, ani niszczyć, ani narzucać klimatu poszczególnym regionom. RE: Pytanie o cele - Ronon Dex - 14-02-2022 (14-02-2022 19:06)Andrzej Płatonowicz Ordyński napisał(a): Mam wrażenie, że jesteś obrażony na Dżamahiriję, bo Akrypa chciała Ci znacjonalizować firmy. Ale to był głupi pomysł Akrypy, a nie mój lub Kaddafiego. W tym wątku, gdzie czasami wklejam fragmenty komentarza do Zielonej Książki możesz przeczytać, że kaddafizm to nie marksizm, tylko trzecia droga. To tylko Akrypie się chyba pomylił arabski socjalizm (który nigdy nie był komunistyczny, a w XXI wieku został jeszcze uwolnorynkowiony) ze stalinowskim ZSRR.Ależ skąd... Akryp był żałosny nie dlatego, że coś tam chciał znacjonalizować (w sumie "przysłowiowy komuch"... poza pomysłem na nacjonalizację nie miał pomysłu na prowadzenie tego co chciał znacjonalizować), ale dlatego że był klasycznym przykładem chęci "pożerania pikseli" należących do innych, pomimo tego że nie miał nawet sensownego pomysłu na te, które mógł dostać bez żadnego problemu i bez wszczynania durnych konfliktów "o te piksele". Chciał mieć dużo, ale kompletnie nie miał żadnego sensownego pomysłu, a i tak tym co miał znudził się "w pięć minut", bo jemu zależało tylko na konflikcie... na postawieniu na swoim... na niczym więcej. Dżamahirija była porażką, głównie dlatego, że nigdy nie było na to coś sensownego pomysłu... poza "komitetami" i "kołchozami". Jak dobrze pamietasz to bardzo szybko jako ówczesny Prezydent chciałeś ten cyrk zlikwodować, bo nic tam się nie działało. To przecież ja namawiałem Ciebie (co było błędem, patrząc z perspektywy czasu), żeby dać jeszcze temu regionowi szansę... nawet niejako z przymusu dwukrotnie tym niczym kierowałem i coś tam usiłowałem zrobić (bez powodzenia, bo samotnie nic się nie zrobi, poza "efektem lenna"). Nie da się nic zrobić, gdy nie ma chętnych to takiego durnego klimatu. I tutaj masz rację... Akrypowi i temu drugiemu trollowi Alijowi się kompletnie Libia Kadafiego pochrzaniła z jakąś atrapą stalinizmu. Jeśli stworzysz tam coś na wzór Libii czasów Kadafiego, a co więcej nie będziesz tam działał samotnie (czyli przekonasz do tego kogoś jeszcze), to będę pierwszym, który Tobie przyklaśnie i jak trzeba pomogę w sprawach, o których mam jakieś pojęcie np. w kwestiach graficznych czy zrobieniu jakiś sił militarnych w stylu czysto libijskim. Jednak po prostu obawiam się, że w tej wizji "kadafizmu" pozostaniesz osamotniony (bo niespecjalnie widzę wokół Ciebie zainteresowanych tym tematem). W takim przypadku efekt będzie przypominał właśnie lenno, tylko większe i w innym klimacie. Widzisz... cały problem z tym klimatem, że trudno znaleźć taki, który będzie pasjonował więcej niż jedną czy dwie osoby. I tutaj jest pies pogrzebany. Może powinniśmy zacżąć nie od założenia, że będzie tak, a nie inaczej (np. założony kadafizm, ale też inne pomysły, jakich już trochę było), ale od próby wysondowania jaki klimat zainteresowałbym powiedzmy kilka osób... no ze 3-4 wystarczą w zupełności... przynajmniej na początek. Może powinniśmy zacząć właśnie od konsultacji co bysmy chętnie widzieli i spóbować wypracować jakiś wspólny mianownik. Mamy spory kawałek Bialenii, który w zasadzie jest martwy... Może trzeba tam zacząć kompletnie od zera, niczego nie zakładać z góry, a zrobić "burzę mózgów" i zobaczyć czy uda się wypracować jakiś pomysł, który mógłby połączyć przynajmniej kilka osób... nie wiem, zgłośno myślę... tutaj jest v-świat... możemy w sumie wszytsko, możemy spróbować opracowaćnawet całkowicie "nierealistyczny" mix. Może się uda.... RE: Pytanie o cele - Iwan Pietrow - 14-02-2022 Przede wszystkim - nie uważam, że przy ustalaniu klimatu powinniśmy ograniczać się tylko i wyłącznie do jednego regionu. Zakładanie, że będzie tak a nie inaczej także nas do niczego nie doprowadzi. W mojej ocenie już zbyt długo żyjemy przeświadczeniu, że "jest jak jest i tak musi pozostać". Nie mówię tu oczywiście o wywracaniu wszystkiego do góry nogami, bo to też nie jest dobre rozwiązanie. Chodzi mi o to, abyśmy wypracowali wspólne koncepcje na temat tego gdzie tak naprawdę funkcjonujemy i czym tak w zasadzie jest dla nas Bialenia. Dla jednego Bialenia to pustynia i kaddaffizm, dla drugiego zielone pola Anatolii. Musimy to wszystko jakoś zebrać i narracyjnie uporządkować. |