![]() |
|
Orzeł w gnieździe - Wersja do druku +- Forum Republiki Bialeńskiej (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum) +-- Dział: BRODRIA (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=304) +--- Dział: BRODRIA W OGNIU (https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/archive/bialenia/noweforum/forumdisplay.php?fid=403) +--- Wątek: Orzeł w gnieździe (/showthread.php?tid=3470) Strony:
1
2
|
Orzeł w gnieździe - Iwan Pietrow - 25-11-2022 Carski pancernik otoczony przez mniejsze jednostki brodryjskiej floty powoli sunął po spokojnych wodach. Jego Carska Mość stał na mostku i razem z innymi oficerami obserwował w ciszy powoli zbliżający się brodryjski brzeg. W oddali widać było światła portu w Rosyjsku - największego portu Carskiej Marynarki Wojennej na wschodnim wybrzeżu Brodrii. "Wasza Carska Mość, za około pół godziny powinniśmy wpłynąć do portu" - z atmosfery zadumy wyrwał wszystkich wice-admirał Burow - "Tam powinni czekać na Waszą Carską Mość żołnierze pułku iwanogrodzkiego. To znaczy... jeśli udało im się przedrzeć z zachodu kraju..." - zakończył posępnie. "Psia krew, wszystko się posypało przez ostatnie miesiące" - pomyślał Car. "Na miejscu powinienem dowiedzieć się więcej o sytuacji w kraju. W ostatnim czasie kontakt z gubernatorem Malenkowem był bardzo słaby. Obawiam się najgorszego" - cmoknął zębami w wyrazie niezadowolenia i zwrócił się do Burowa - "Dziękuję przyjacielu, wykonałeś ogrom pracy sprowadzając mnie tutaj. Uważaj tylko na podejściu do portu, żebyśmy na koniec podróży nie skończyli na dnie!" - Car zażartował w celu rozluźnienia napiętej atmosfery. Obecni na mostku marynarze zaczęli się uśmiechać pomimo wszystkiego tego co działo się w ich rodzinnym kraju.
*** W ostatnich miesiącach sytuacja w Brodrii zmieniła się diametralnie. Ten do niedawna spokojny kraj zamienił się w worek nieszczęść i konfliktów. Stare zaszłości, nierozwiązane interesy i dążenia wielu stronnictw do przejęcia wpływów w państwie doprowadziły do tego, że w wielu miejscach Brodrii zaczęło dochodzić do niekontrolowanych buntów i powstań. Słabo zorganizowany, młody, bo nie tak dawno odtworzony po odrodzeniu się kraju brodryjski aparat państwowy, osłabiony dodatkowo nieobecnością Cara (przebywającego w Bialenii), nie był w stanie poradzić sobie z narastającymi nastrojami rewolucyjnymi. Jak grzyby po deszczu w Brodrii zaczęły powstawać zorganizowane grupy zainteresowane wyłącznie poszerzaniem partykularnych interesów. W niektórych miejscach wypchnęły one władze państwowe i zaczęły rządzić się na własnych zasadach.
Przerażeni tą sytuacją w państwie oficjele czym prędzej zaczęli bić na alarm. Do Wolnogradu rozesłano depesze i listy z błaganiami o to, aby Car powrócił. W tym samym czasie wierni monarchii generałowie poczęli organizować pospolite ruszenie i zbrojne masy, które miały zgładzić szerzące się w Brodrii rewolucje i bunty. Wszystko to zajmuje jednak zbyt wiele czasu, co tylko umacnia przeciwników Imperium. Wszyscy zdają sobie sprawę, że najbliższe czasy będą ciężkie, a Brodria zostanie pogrążona w ogniu.
*** W rosyjskim porcie panowało niemałe poruszenie. Wszyscy wiedzieli bowiem, że na pokładzie wpływającego właśnie do portu pancernika znajduje się bardzo ważna osoba - Car Brodrii.
Gubernator Malenkow ubrany w galowy mundur wydawał jeszcze ostatnie polecenia swoim adiutantom. Mieli oni zapewnić, że przyjęcie Cara w Rosyjsku odbędzie się bez żadnych kłopotów. Nie bez powodu zresztą to Rosyjsk miał gościć władcę Brodrii. Było to jedno z najwierniejszych monarchii miast i od początku kryzysu w kraju nie wybuchły tu żadne rozruchy.
Na płycie portu obecni też byli żołnierze pułku iwanogrodzkiego - jednostki odpowiedzialnej za bezpośrednią ochronę Jego Carskiej Mości. Pomimo wielu trudności na brodryjskiej kolei udało im się przybyć na czas do Rosyjska. Dowództwo pułku było w tej kwestii bezwzględne - iwanogrodczycy musieli przyjąć Cara na brodryjskiej ziemi a dalej bezpośrednio odpowiadać za jego bezpieczeństwo. W innym razie nie byliby godni noszenia swych mundurów.
Carski pancernik prowadzony przez mały holownik zaczynał manewrować tuż przed zacumowaniem. Wielkie liny cumownicze znalazły się na brzegu i zaczepione o polery połączyły okręt z nabrzeżem. Po chwili pancernik połączony był z lądem pomostem, a obecna w porcie orkiestra rozpoczęła grać carskie marsze. Gdy Car pojawił się na pomoście żołnierze wykrzyczeli gromkie "Ura!", a zgromadzeni cywile zaczęli wiwatować z radości. Gubernator Malenkow tuż przed wyjściem na przywitanie Jego Carskiej Mości polecił gońcom rozesłanie do władz jeszcze wiernych regionów szczęśliwej wiadomości - "Car w Brodrii. Orzeł powrócił do gniazda".
c.d.n.
RE: Orzeł w gnieździe - Iwan Pietrow - 04-12-2022 Iwan Pietrow pochylał się nad mapą Brodrii. Była ona pokreślona, w różnych jej częściach widoczne były narysowane linie i strzałki - ewidentnie wskazywały one na planowane ruchy wojsk. Wyraźnym okręgiem zaznaczony na mapie był Rosyjsk - tymczasowa stolica Białych - jak lubili określać się wierni Carowi generałowie.
"Czy wiemy jaka sytuacja panuje w Broskwie? Co z innymi regionami?" - Iwan Pietrow rzucił pytanie do zgromadzonych w pokoju generałów i innych urzędników. Popatrzyli oni na siebie i jeden z nich, najstarszy rangą - Michaił Czerkasow - odpowiedział ze znaną sobie pewnością - "Z ostatnich wieści, które posiadamy, garnizon w Broskwie cały czas się trzyma. Sytuacja w mieście jest niespokojna, jest tam dużo rewolucjonistów i zamieszek, ale najważniejsze budynki państwowe pozostają pod naszą kontrolą. Murem za Waszą Carską Mością stoi Iwanogród. Ostatnie posłane rozkazy przed naszym wyjazdem do Rosyjska zawierały polecenie wsparcia Broskwy, więc bardzo prawdopodobne jest to, że iwanogrodczycy w tym momencie pomagają przywrócić porządek w stolicy. Bardzo zła sytuacja panuje na wschodzie kraju - dochodzą nas słuchy, że rozszalała się tam rebelia czerwonych. Na nasze szczęście nie ma tam wielu dużych ośrodków miejskich, więc jeśli uda się nam stoczyć z nimi walne starcie, to wiele wskazuje na to, że się po tym nie podniosą. Potem będzie z górki - trzeba ich tylko będzie ścigać i dobić." - zakończył. Car spojrzał na Czerkasowa i odrzekł - "A co z Ordą i Nan Di? Czy możemy liczyć na ich wsparcie?". Generał po krótkim namyśle zaraportował - "Nie mamy pewności... Co prawda z otrzymywanych raportów wynika, że nasze maszerujące na północ wojska nie są atakowane przez lokalną ludność, ale jednocześnie tamtejsze lokalne władze nie odpowiedziały na nasze wezwanie do wsparcia monarchii. Musimy się zatem spodziewać od nich wszystkiego. Co istotne - te dzikusy są ze sobą skonfliktowane, więc zakładamy, że mogą niedługo się zacząć zabijać między sobą - co z naszego punktu widzenia nie jest wcale takie złe...".
Car Brodrii pokiwał głową na znak zrozumienia, po czym wydał rozkaz wysłania posłańców do stolic Nowej Ordy i Nan Di. Liczył na to, że mimo wszystko ludzie stepu nie będą chcieli wszczynać rebelii i walczyć przeciwko jednej Brodrii. Najbardziej w tym momencie jego głowę zajmował problem komunistów - "trzeba go będzie szybko rozwiązać, żeby rewolucja nie rozlała się na resztę regionów" - myślał.
c.d.n.
RE: Orzeł w gnieździe - Iwan Pietrow - 07-01-2023 Ze względu na trwającą na wschodzie kraju ofensywę czerwonych i związane z tym niebezpieczeństwo, Brodryjski Sztab Generalny postanowił przenieść się do Bałmustanu, skąd zaplanowano wyprowadzić natarcie na południowe rubieże BFSRR. Część zgromadzonych na tym odcinku oddziałów stanowią regularne siły brodryjskiej armii, w tym elitarne 1 i 12. Dywizje Piechoty. Zaplanowane natarcie ma stanowić odciążenie dla wojsk broniących się w Magodonie i Wostogradzie, a także opóźnić siły czerwonych w pochodzie na twierdzę Rosyjsk, który rozkazano bronić do ostatniej kropli krwi. Zgodnie z założeniami carskich generałów obrona Rosyjska w najgorszym razie może trwać nawet przez kilka miesięcy, ze względu na to, iż miasto ma zapewnione zaopatrzenie z morza i silną obronę stacjonującej w nim Carskiej Marynarki Wojennej. Ma to dać czas siłom wiernym Carowi i odblokowanie miasta. Dobre wieści dla białych płyną także z zachodu kraju, gdzie udało się zdusić w zarodku planowane rebelie czerwonych w Iwanogrodzie i Broskwie. Część odblokowanych z tego kierunku sił ma zostać skierowanych ku stłumieniu buntu Wenedów. Druga część ma połączyć się z formowanymi oddziałami wyruszającymi na wschód, które mają napierać na zachodnie granice BFSRR. Do Cara dotarły także wiadomości ludów stepowych. Częściowo pokojowy charakter ich wystąpień został przyjęty z ulgą na carskim dworze, jednakże forma, w jakiej rządzący nimi watażkowie zwrócili się do majestatu Jego Carskiej Mości spotkał się z oburzeniem i gniewem. Na chwilę obecną jednak, ze względu na ograniczone możliwości prowadzenia działań ofensywnych na tym kierunku, Sztab Generalny postanowił jedynie utrzymywać przy granicy siły zdolne odeprzeć potencjalny atak w głąb brodryjskich ziem. Pomoc wojsk Nan Di zdecydowanie odmieniłaby tę sytuację, z czego siły pro-carskie są świadome i prowadzą działania ku włączeniu Nan Di w brodryjską wojnę domową po ich stronie. RE: Orzeł w gnieździe - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 07-01-2023 (07-01-2023 19:55)Iwan Pietrow napisał(a): Do Cara dotarły także wiadomości ludów stepowych. Częściowo pokojowy charakter ich wystąpień został przyjęty z ulgą na carskim dworze, jednakże forma, w jakiej rządzący nimi watażkowie zwrócili się do majestatu Jego Carskiej Mości spotkał się z oburzeniem i gniewem. Na chwilę obecną jednak, ze względu na ograniczone możliwości prowadzenia działań ofensywnych na tym kierunku, Sztab Generalny postanowił jedynie utrzymywać przy granicy siły zdolne odeprzeć potencjalny atak w głąb brodryjskich ziem. Pomoc wojsk Nan Di zdecydowanie odmieniłaby tę sytuację, z czego siły pro-carskie są świadome i prowadzą działania ku włączeniu Nan Di w brodryjską wojnę domową po ich stronie.Nowa Orda nie dopuści na przelewanie bratniej krwi z Nan Di. Nigdy więcej bratniej wojny! Wzywamy Cara do zwołania Wiecu, podczas którego wszystkie etnosy będą mogły wypowiedzieć się na temat przyszłości naszego wspólnego imperium. RE: Orzeł w gnieździe - Iwan Pietrow - 08-01-2023 Ujadanie watażków jest dla Cara niczym szczek psów za oknem - zupełnie niezauważalne. Tym bardziej, jeśli są nimi dzikusy ze stepów, którzy bez Najjaśniejszego Imperium Brodryjskiego dalej pozostawaliby w epoce kamienia łupanego. RE: Orzeł w gnieździe - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 08-01-2023 Jakich znowu watażków, Nowa Orda jest etnarchatem oficjalnie powołanym przez Jego Wieliczestwo Piotra Pawłowa. Obecnie poszerzyliśmy z własnej inicjatywy swoje terytorium, ale to tylko dlatego, że carstwo nie wywiązuje się ze swoich obowiązków. Ale skoro Car lekceważy step, to może go stracić... RE: Orzeł w gnieździe - Iwan Pietrow - 08-01-2023 Więcej z buntownikami władza carska dyskutować nie zamierza. RE: Orzeł w gnieździe - Andrzej Płatonowicz Ordyński - 08-01-2023 Jeszcze władza wielkoksiążęca będzie nam haracz za jarłyk płacić, szybciej niż się spodziewa. RE: Orzeł w gnieździe - Iwan Pietrow - 11-01-2023 Jak donoszą wieści, carskie wojska przełamały słabo zorganizowaną linię frontu czerwonych na kierunku Bałmustanu, co otworzyło możliwość kontynuowania natarcia w kierunku miasta Gornyj. Dzisiaj wieczorem Sztab Generalny ma wydać szersze oświadczenie w tej sprawie. RE: Orzeł w gnieździe - Iwan Pietrow - 11-01-2023 Zgodnie z raportem Sztabu Generalnego, w ostatnich dniach na południowej granicy BFSRR wojska Carskich Sił Zbrojnych prowadziły rozpoznanie wybranych odcinków frontu oraz ostrzał artyleryjski pozycji czerwonych. Nie były one w tym obszarze szczególnie dobrze obsadzone, ewidentnie większość sił wykorzystywanych przez czerwonych została rzucona na wschód w celu zajęcia znajdujących się tam miast. Dzisiaj o świcie po kilkudziesięciominutowej nawałnicy ogniowej siły wierne Imperium rozpoczęły ofensywę pod kryptonimem "Buran", celem której ma być przełamanie frontu na południu i odzyskanie brodryjskich ziem po linię miast Gornyj i Samowiersk. Przy szybkim tempie marszu narzuconym przez carskich dowódców, siły białych mają nadgonić prowadzoną przez czerwonych ofensywę w kierunku Rosyjska, Wostogradu i Kumarowska.
|