Dnia 4 lutego 2020 roku, o godzinie 2 w nocy, wraz z pozostałymi uczestnikami misji wyruszyliśmy w podróż autokarem na lotnisko w Wolnogradzie. Dotarliśmy tam w doskonałych humorach i zgodnie z planem przez godzinę oczekiwaliśmy na samolot, który zabrać nas miał do Anatolii, a konkretnie do miejsca zwanego Słupami Herkulesa. Według obliczeń mieszka tam ponad 4 mln. mieszkańców, jest więc największym skupiskiem ludzkim na przestrzeni wielu tysięcy kilometrów. Miasto niezmiennie zachwyca krajobrazem dzięki swojemu położeniu, otoczone jest bowiem górami z jednej a morzem z drugiej strony. Po wylądowaniu w godzinach wieczornych, na podróżnych czekał podstawiony mikrobus, którym udaliśmy się do hotelu. Był nim nowoczesny, dobrze wyposażony obiekt usytuowany w samym centrum miasta. Resztę dnia odpoczywaliśmy, ponieważ nazajutrz mieliśmy zwiedzać fabrykę komponentów metalowych. W tym miejscu pozwolę sobie dodać, że część naszej grupy stanowili producenci maszyn rolniczych, dla których była to wręcz nieoceniona okazja do przyjrzenia się z bliska procesowi produkcji jak również nawiązania współpracy biznesowej. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od spotkania z kierownictwem zakładu, podczas którego zaprezentowany został tematyczny film pokazowy, następnie każdy z nas opowiedział w kilku zdaniach o swojej firmie. W trakcie rozmów zostaliśmy poczęstowani lokalną herbatą, w której bardzo się rozsmakowałem. Po wyjściu z gabinetu przeszliśmy na halę produkcyjną, po drodze oglądając jeszcze laboratorium. Na koniec zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie, po czym pojechaliśmy na wizytę studyjną w organizacji pomagającej nawiązywać kontakty biznesowe. Późnym popołudniem wróciliśmy z powrotem do hotelu i mieliśmy czas wolny. Z samego rana spotkaliśmy się na śniadaniu, po którym uczestniczyliśmy w targach międzynarodowych. Odbyły się one na terenie gigantycznego budynku, przygotowanym na przyjęcie kilkunastu tysięcy gości. Oprócz zwiedzania stoisk wystawienniczych naszym celem były przede wszystkim spotkania B2B z przedstawicielami różnych firm. Części z nas, w tym mnie udało się zawrzeć kontrakty handlowe. Do hotelu wróciliśmy o godzinie osiemnastej, aby niedługo potem, wyjść wspólnie pozwiedzać miasto. Następnego dnia tradycyjnie już spotkaliśmy się na śniadaniu, po którym zaplanowano transfer do Izby Gospodarczej. Zwiedziliśmy również miejscową fabrykę marynat. Po niej wróciliśmy jeszcze na trwające targi, aby następnie dla odmiany pojechać, zwiedzić pozostałości antycznego miasta. Była to przede wszystkim wspaniała lekcja historii, którą na długo zachowam w swojej pamięci. Po tej ekscytującej przygodzie wróciliśmy do hotelu, gdyż nazajutrz mieliśmy zaplanowany powrót do Wolnogradu.
Wielki Sterniku, pierwsze słyszę o takiej metropolii.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Ametyście podaję współrzędne: Słupy Herkulesa
To zaskakująca wiadomość, ale z drugiej strony, na Anatolię nieustannie ciągną tabuny ludzi, zarówno z Wyspy Bialenii, jak i z mniej wolnych części mikroświata, głównie Nordaty. To miejsce, gdzie pasjonariusze budują nowy świat, który wymyka się bialeńskiej administracji. Nie wiem, czy miasto to ma aż 4 mln mieszkańców (trzeba to zweryfikować), ale nic nie stoi na przeszkodzie, by przez te blisko 6 lat bialeńskiego panowania (zapewniony spokój oraz brak ucisku fiskalnego) rozbudowano jakieś miasto.
12-02-2020 19:12
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-02-2020 19:13 przez Ametyst Faradobus.)
Po prostu trochę dziwi mnie istnienie w lennach kilkumilionowych miast, czyli dwóch Wolnogradów, bądźmy chociaż w jakimś stopniu realistami.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Możemy się tam wybrać i przeprowadzić spis powszechny, żeby zweryfikować doniesienia.
To by się swoją drogą przydało, bo w sumie mamy listę miejscowości, ale nie wiemy ilu tam mieszka ludzi. Co do Anatolii to zachód powinien być, moim zdaniem, bardziej ludny, ale już część centralna - na odwrót.
prof. dr net. mgr gen. bryg.
Ametyst Faradobus
Wiceprezydent i Eksprezydent Republiki Bialeńskiej, Rektor Uniwersytetu Bialeńskiego,
![[Obrazek: 85_13_12_22_10_32_48.png]](http://spolecznosc.bialenia.org.pl/gallery/85_13_12_22_10_32_48.png)
Czy mają tam goloneczkę po tajsku?
Rydwany
Dawniej w Anatolii tłumy emocjonowały się wyścigami rydwanów. Powstawały stronnictwa, których zadaniem było wspieranie zawodników, noszono specjalnie przygotowane stroje z bufiastymi rękawami, imitującymi powiewające flagi. Nie inaczej jest dzisiaj. Co prawda wraz z duchem czasu same rydwany zastąpiono motorami napędzanymi silnikami, stronnictwa przemianowano na kluby sportowe a dzisiejsi sympatycy gustownie odziani w czapki i szaliki jak niegdyś z tą samą energią wiwatują z trybun. Dwa dni temu, wybrałem się na stadion, by wraz z przyjaciółmi uczestniczyć w owych zawodach żużlowych. Pierwsi na torze pojawili się przywitani entuzjastycznie przez publikę zawodnicy drużyny gości – Sparta. Chwilę później przy jeszcze głośniejszym akompaniamencie oklasków, pozycję zajęli gospodarze. Sędzia odmierzył czas, taśma wystrzeliła w górę, rozpoczął się pierwszy bieg. Udany start obu naszych kierowców pozwolił wyjść na prowadzenie, którego nie oddaliśmy aż do samego końca. Emocji nie brakowało także podczas kolejnego przejazdu, który został powtórzony za sprawą niegroźnej kolizji do której doszło w drugim okrążeniu. Tym razem obie ekipy po równo podzieliły się punktami. Następnie w trakcie przerwy z apetytem oddaliśmy się przyjemnościom stołu. Po przerwie Sparta zniwelowała stratę do dwóch punktów, wygrywając trzeci bieg różnicą 4-2. Co charakterystyczne do kolejnej odsłony obie drużyny przystąpiły w najmocniejszych składach. Była to niezwykle udana gonitwa, dzięki której znakomicie zapunktowaliśmy zajmując pierwsze i drugie miejsce. Tego dnia ostatecznie zwyciężyliśmy jak pokazały przyszłe doświadczenia. Burzom braw nie było końca.
|